jezdze ostatnio na dosc upartym koniu... chcę go zatrzymać w miejscu, siadam mocniej w siodło, odchylam się do tyłu, i robię delikatny nacisk na wodzę a on? nic. :( Nawet jeśli na chama drę za wodze, to on uparcie nadal idzie, bo jest silniejszy
Może spróbuj jeszcze przycisnąć kolana do siodła? Koń na którym jeżdżę reaguje lepiej na to niż na wodze ;)a to jest taki koń do przodu, czy po prostu uparty?
Skoro konik Cię nie słucha to znaczy, że nie ma do Ciebie zaufania i Cie nie szanuje. Ja na Twoim miejscu zaczęłabym z nim ćwiczyć na lonży. Przejścia, zatrzymania (koniecznie z pomocą głosu) to napewno poprawi Twoją pracę z siodła.
Jak nie pomoże zamknięcie na łydkach, na wodzach, dosiadem, kolanami to spróbuje delikatnie na przymkniętych wodzach przemiennie rękami " pociągać " konia na pysku ale chwilkę i delikatnie moja na to reaguje wystarczy raz pociągnąć lekko za jedną i drugą wodzę - nawet mocniej przymknąć wodze :D
jezdze ostatnio na dosc upartym koniu... chcę go zatrzymać w miejscu, siadam mocniej w siodło, odchylam się do tyłu, i robię delikatny nacisk na wodzę a on? nic. :( Nawet jeśli na chama drę za wodze, to on uparcie nadal idzie, bo jest silniejszy
Może spróbuj jeszcze przycisnąć kolana do siodła? Koń na którym jeżdżę reaguje lepiej na to niż na wodze ;)a to jest taki koń do przodu, czy po prostu uparty?
Skoro konik Cię nie słucha to znaczy, że nie ma do Ciebie zaufania i Cie nie szanuje. Ja na Twoim miejscu zaczęłabym z nim ćwiczyć na lonży. Przejścia, zatrzymania (koniecznie z pomocą głosu) to napewno poprawi Twoją pracę z siodła.
a może zamknij go w łydkach i na wodzy nie szarp tylko tez zamknij. pomóż sobie głosem jak nie działa
Jak nie pomoże zamknięcie na łydkach, na wodzach, dosiadem, kolanami to spróbuje delikatnie na przymkniętych wodzach przemiennie rękami " pociągać " konia na pysku ale chwilkę i delikatnie moja na to reaguje wystarczy raz pociągnąć lekko za jedną i drugą wodzę - nawet mocniej przymknąć wodze :D