U nas w stadninie jest taka klacz,która ciągle się potyka.Przez to potykanie zrobiła się niebezpieczna,podczas jednej jazdy dziewczyna zleciała 3 razy,a jazda trwała godzinę...Teraz ja z nią spadłam,tylko że to nie było tak,że ja spadłam,a ona normalnie sobie stała,tylko ona się zupełnie ze mną przewróciła,ja się martwiłam tak o nią,że sobie nogi połamie,bo upadła na nogi,a ja zrobiłam ""fikołka"" jeszcze noga zahaczyła mi się o wodze.Słyszałam,że plątają jej się nogi.Czemu ona się tak potyka i jak temu zaradzić ?Dodam,że podczas jazdy nie jest ospała i aktywnie chodzi kłusem itp.Na drągach jest to samo,nawet jeśli leży tylko jeden drążek.Zawsze też podczas przechodzenia przez drągi nie dość,że przechodzi do stępa to jeszcze omija je.Myślicie,że to nieposłuszeństwo,czy ma to związek z tym potykaniem ?
Stawiałabym raczej na problemy zdrowotne. Czy i kiedy koń był ostatnio badany pod tym kątem? Jest regularnie werkowany, albo kuty? Nogi, plecy, kopyta, wszystko na pewno jest w porządku? Jeśli tak to potykanie może wynikać z "niechlujstwa" konia, braku odpowiedniego impulsu, czy też przemęczenia. Uciekanie i zatrzymywanie na drągach zapewne jest skutkiem braku zamknięcia w pomocach, czyli nieodpowiednich działań jeźdźca.
Nie jest to mój koń,ale wiem,że jeśli chodzi o zdrowie to wszystko ok.Dziwne jest to,że wszystkie inne konie,które są badane w tym samym czasie i jeżdżą tyle samo co ten koń nie potykają się.Rozumiem,że koń może stracić na chwilę równowagę,ale żeby się przewracał to jest już chyba niecodzienny przypadek.
Ile ten koń ma lat? jest młody?Koń po prostu nie łapie równowagi. Na pewno nie byłby tutaj problem z werkowaniem, bo wtedy koń po prostu kuleje, ale w ogóle chodzić nie może.Jeśli jest młody to mógł być źle zajeżdżony, jeśli jest stary, to mogą być problemy zdrowotne. Jeśli młody to oczywiście również problemy zdrowotne.Zależy jakie ma problemy i jak wyglądają te potknięcia i czy wcześniej to miał czy też nie. Mało szczegółów podałaś.Ogólnie do głowy przychodzą mi dwie kwestie, jakie tutaj są możliwe.Pierwsza, problemy neurologiczne plus ewentualne zaburzenia wzroku. Warto konia przebadać pod tym kątem. Druga, problemy z kręgosłupem, również warto go przebadać gruntownie. A tak swoją drogą, ten koń ile ma w kłębie? Wysokie konie również się często potykają. U nich wówczas jest ciężej złapać równowagę przez swoją wagę, plus jeszcze jeździec gibiący się na nim. Do tego jeśli koń jest na chodzie, to warto żeby na nim jeździł ktoś kto DOBRZE jeździ konno i nie zaburza jego równowagi.
Możliwa jest również kwestia nieuwagi konia. Miałam już styczność z takim koniem. Od zawsze strasznie się potyka. Zwykle wystarczyło tylko kilka puknięć bacikiem w łopatkę, żeby ogarnął, że tak nie jest mu wygodnie i zwykle dalsza część jazdy była zdecydowanie bez takich niespodzianek. Popieram jednak powyższe odpowiedzi. Pozdrawiam :)p.s. Ja również spadłam z konia w dość energicznym galopie, gdy ten się potknął przefikołkowałam prosto na głowę. I oczywiście wstrząs mózgu i 4 dni w szpitalu ;p
Wow. Normalnie Twój bacik to chyba czarodziejska różka :D Wszystko wyleczy, wszystko poprawi :). Aż chyba sam spróbuję i się przekwalifikuję na weterynarza, od teraz będę konie tylko pukał bacikiem i wszystko będzie dobrze, w końcu pozna, że chorowanie jest dla niego niewygodne :P
Wiki123 ona ma na imię Romada, jest siwa w hreczce i naprawdę ma pokaźną wadę kończyn.Musiałam na niej skakać v-v Jak mi się na przeszkodzie wywaliła i przyklękła... Masakra piłą mechaniczną.Nadal mówimy o tym samym koniu?
Wiki123 ona ma na imię Romada, jest siwa w hreczce i naprawdę ma pokaźną wadę kończyn.Musiałam na niej skakać v-v Jak mi się na przeszkodzie wywaliła i przyklękła... Masakra piłą mechaniczną.Nadal mówimy o tym samym koniu?Skakać na koniu z pokaźną wadą kończyć ?Gratuluję pomysłowości :D
Ona daje radę skakać, normalnie chodzi, wszystko jest normalnie tylko się potyka.Wiadomo, że to nie były jakieś nie wiadomo jakie wysokie przeszkody, może 30cm, więcej na pewno nie...A, co do drągów, to ja przejeżdżam i jest świetnie, więc to jest nieposłuszeństwo :)
U nas w stadninie jest taka klacz,która ciągle się potyka.Przez to potykanie zrobiła się niebezpieczna,podczas jednej jazdy dziewczyna zleciała 3 razy,a jazda trwała godzinę...Teraz ja z nią spadłam,tylko że to nie było tak,że ja spadłam,a ona normalnie sobie stała,tylko ona się zupełnie ze mną przewróciła,ja się martwiłam tak o nią,że sobie nogi połamie,bo upadła na nogi,a ja zrobiłam ""fikołka"" jeszcze noga zahaczyła mi się o wodze.Słyszałam,że plątają jej się nogi.Czemu ona się tak potyka i jak temu zaradzić ?Dodam,że podczas jazdy nie jest ospała i aktywnie chodzi kłusem itp.Na drągach jest to samo,nawet jeśli leży tylko jeden drążek.Zawsze też podczas przechodzenia przez drągi nie dość,że przechodzi do stępa to jeszcze omija je.Myślicie,że to nieposłuszeństwo,czy ma to związek z tym potykaniem ?
Stawiałabym raczej na problemy zdrowotne. Czy i kiedy koń był ostatnio badany pod tym kątem? Jest regularnie werkowany, albo kuty? Nogi, plecy, kopyta, wszystko na pewno jest w porządku? Jeśli tak to potykanie może wynikać z "niechlujstwa" konia, braku odpowiedniego impulsu, czy też przemęczenia. Uciekanie i zatrzymywanie na drągach zapewne jest skutkiem braku zamknięcia w pomocach, czyli nieodpowiednich działań jeźdźca.
Nie jest to mój koń,ale wiem,że jeśli chodzi o zdrowie to wszystko ok.Dziwne jest to,że wszystkie inne konie,które są badane w tym samym czasie i jeżdżą tyle samo co ten koń nie potykają się.Rozumiem,że koń może stracić na chwilę równowagę,ale żeby się przewracał to jest już chyba niecodzienny przypadek.
Ile ten koń ma lat? jest młody?Koń po prostu nie łapie równowagi. Na pewno nie byłby tutaj problem z werkowaniem, bo wtedy koń po prostu kuleje, ale w ogóle chodzić nie może.Jeśli jest młody to mógł być źle zajeżdżony, jeśli jest stary, to mogą być problemy zdrowotne. Jeśli młody to oczywiście również problemy zdrowotne.Zależy jakie ma problemy i jak wyglądają te potknięcia i czy wcześniej to miał czy też nie. Mało szczegółów podałaś.Ogólnie do głowy przychodzą mi dwie kwestie, jakie tutaj są możliwe.Pierwsza, problemy neurologiczne plus ewentualne zaburzenia wzroku. Warto konia przebadać pod tym kątem. Druga, problemy z kręgosłupem, również warto go przebadać gruntownie. A tak swoją drogą, ten koń ile ma w kłębie? Wysokie konie również się często potykają. U nich wówczas jest ciężej złapać równowagę przez swoją wagę, plus jeszcze jeździec gibiący się na nim. Do tego jeśli koń jest na chodzie, to warto żeby na nim jeździł ktoś kto DOBRZE jeździ konno i nie zaburza jego równowagi.
Nie jest to wysoki koń,ma około 160-165.
a lat ma ile?
miał to wcześniej czy od zawsze tak ma?
U nas też jest taka klacz, z tym że ona ma porządną wadę kończyn.Może tej też coś jest?
M-koniara : Jak ona się nazywa ? Bo chyba mówimy o jednym koniu...
Możliwa jest również kwestia nieuwagi konia. Miałam już styczność z takim koniem. Od zawsze strasznie się potyka. Zwykle wystarczyło tylko kilka puknięć bacikiem w łopatkę, żeby ogarnął, że tak nie jest mu wygodnie i zwykle dalsza część jazdy była zdecydowanie bez takich niespodzianek. Popieram jednak powyższe odpowiedzi. Pozdrawiam :)p.s. Ja również spadłam z konia w dość energicznym galopie, gdy ten się potknął przefikołkowałam prosto na głowę. I oczywiście wstrząs mózgu i 4 dni w szpitalu ;p
Wow. Normalnie Twój bacik to chyba czarodziejska różka :D Wszystko wyleczy, wszystko poprawi :). Aż chyba sam spróbuję i się przekwalifikuję na weterynarza, od teraz będę konie tylko pukał bacikiem i wszystko będzie dobrze, w końcu pozna, że chorowanie jest dla niego niewygodne :P
Wiki123 ona ma na imię Romada, jest siwa w hreczce i naprawdę ma pokaźną wadę kończyn.Musiałam na niej skakać v-v Jak mi się na przeszkodzie wywaliła i przyklękła... Masakra piłą mechaniczną.Nadal mówimy o tym samym koniu?
Ten koń po prostu się lenił. Został przebadany wzdłuż i wszerz. Sam wet tak stwierdził :)
Wiki123 ona ma na imię Romada, jest siwa w hreczce i naprawdę ma pokaźną wadę kończyn.Musiałam na niej skakać v-v Jak mi się na przeszkodzie wywaliła i przyklękła... Masakra piłą mechaniczną.Nadal mówimy o tym samym koniu?Skakać na koniu z pokaźną wadą kończyć ?Gratuluję pomysłowości :D
Tak mówimy o tym samym koniu !
Ona daje radę skakać, normalnie chodzi, wszystko jest normalnie tylko się potyka.Wiadomo, że to nie były jakieś nie wiadomo jakie wysokie przeszkody, może 30cm, więcej na pewno nie...A, co do drągów, to ja przejeżdżam i jest świetnie, więc to jest nieposłuszeństwo :)
Więc co to za "pokaźna wada kończyn", która nie wyklucza jej intensywnej eksploatacji??
a jaka to rasa?