Witam mam pytanie mój koń ma na grzywie takie coś jak upiesz ale kupiłem go niedawno troche zabiedzonego dlatego niewiem co to jest ma to tylko na grzywie
Najprawdopodobniej jest to grzybica. Może być łupież, ale mimo wszystko opiewałbym za grzybicą. Co możesz zrobić? Wpierw porządnie konia wykąpać. Potem spróbuj zastosować maść fungidermin (chyba tak to się pisze) i wcieraj ją bardzo dokładnie. Nie zapominaj by to robić w gumowej, jednorazowej rękawiczce. Fungidermin dostaniesz u weta, nie wiem czy nie jest na receptę, jeśli chodzi o rękawiczki jednorazowe to dostaniesz w każdej aptece za jakieś 5 albo 10 gr sztuka. Tym fungidermin smaruj wówczas dwa razy dziennie. Był też środek w płynie co się go rozcieńczało z wodą, ale nie pamiętam nazwy, wet na pewno będzie wiedział jak się nazywa, on jest super na grzybicę, lecz ma bardzo silne działanie i jest na 100% na receptę. Pozdrawiam i powodzenia.
Aha, dodam jeszcze dlaczego wyeliminowałem łupież, z racji że to wygląda jak łupież. Miałem do czynienia z wieloma chorobami koni a nigdy nie miałem do czynienia u konia z łupieżem, jedynie słyszałem u ludzi między innymi na forach że bywa łupież, ale od znajomych nigdy o nim nie słyszałem, a często miałem do czynienia z różnymi grzybicami. Zobacz czy to się też skóra przy grzebieniu łuszczy, jeśli tak, to masz pewność że to grzybica.
Myślę że na początku go porządnie wykąp i wtedy zobacz czy nadal będzie tak samo. Czasem u koni po zimie po po prostu zdarza się takie białe coś wyglądające jak łupież. Greywolf pisze o clotrimazolum owszem można je kupić w aptece ale małą tubkę, obawiam się że może nie wystarczyć, a na pewno na jedno posmarowanie nie wystarczy (jeżeli to coś grzybiczego)
Witam mam pytanie mój koń ma na grzywie takie coś jak upiesz ale kupiłem go niedawno troche zabiedzonego dlatego niewiem co to jest ma to tylko na grzywie
Najprawdopodobniej jest to grzybica. Może być łupież, ale mimo wszystko opiewałbym za grzybicą. Co możesz zrobić? Wpierw porządnie konia wykąpać. Potem spróbuj zastosować maść fungidermin (chyba tak to się pisze) i wcieraj ją bardzo dokładnie. Nie zapominaj by to robić w gumowej, jednorazowej rękawiczce. Fungidermin dostaniesz u weta, nie wiem czy nie jest na receptę, jeśli chodzi o rękawiczki jednorazowe to dostaniesz w każdej aptece za jakieś 5 albo 10 gr sztuka. Tym fungidermin smaruj wówczas dwa razy dziennie. Był też środek w płynie co się go rozcieńczało z wodą, ale nie pamiętam nazwy, wet na pewno będzie wiedział jak się nazywa, on jest super na grzybicę, lecz ma bardzo silne działanie i jest na 100% na receptę. Pozdrawiam i powodzenia.
Aha, dodam jeszcze dlaczego wyeliminowałem łupież, z racji że to wygląda jak łupież. Miałem do czynienia z wieloma chorobami koni a nigdy nie miałem do czynienia u konia z łupieżem, jedynie słyszałem u ludzi między innymi na forach że bywa łupież, ale od znajomych nigdy o nim nie słyszałem, a często miałem do czynienia z różnymi grzybicami. Zobacz czy to się też skóra przy grzebieniu łuszczy, jeśli tak, to masz pewność że to grzybica.
Można też smarować wodą z octem i wodą utlenioną. Najtaniej wyjdzie :)..W aptece też jest maść Clotrimazolum, ok. 4zł, dużo taniej niż u Weta.
Myślę że na początku go porządnie wykąp i wtedy zobacz czy nadal będzie tak samo. Czasem u koni po zimie po po prostu zdarza się takie białe coś wyglądające jak łupież. Greywolf pisze o clotrimazolum owszem można je kupić w aptece ale małą tubkę, obawiam się że może nie wystarczyć, a na pewno na jedno posmarowanie nie wystarczy (jeżeli to coś grzybiczego)