Na temat szkółkowych koni mam podzielone zdanie.Wiesz to wszystko zależy od szkółki.Jeździłam w kilku stajniach i powiem szczerze w większośći konie były przyzwoicie traktowane.Najgorsze z czym się spotkałam to konie w Zbrosławicach które chodziły bardzo dużo i rzadko się zmieniały ponad to bardzo często nie były wyprowadzane na pastwiska ale nie chciała bym tutaj nic temu ośrodkowi zarzucać gdyż dawno już tam nie była.W stajni w której obecnie jeżdżę konie również są dobrze traktowane jeżdżą 1/2 godziny dziennie z czego jedna to zazwyczaj lekki terenik.Obecnie zamierzam kupić konia z SK Udórz, koń jest teraz w rekreacji na warunki nie ma co narzekać nie jeden koń sportowy nie ma tak dobrze. Jednakże słyszałam kilka strasznych historii o rekreacyjnych koniach.Wgl. znam wiele koni które marnują się w rekreacji i są jeżdżone przez małe dzieci które kopią je i szarpią ale przecież każdy z nas kiedyś się uczył.
To zależy od szkółki. Ja akurat jeżdżę w szkółce. ;) Hihi. U mnie konie są bardzo dobrze traktowane. Stoją w higenicznych warunkach,jeżdżą na nich odpowiedni jeźdźcy. Niektóre osoby spośród jeźdźców są wyznaczone jeśli chcą do opiwki nad koniem czy kucem,która polega na tym,że kiedy ta osoba ma czas to przyjeżdża do tego czterokopytnego i go wyczyści,polonżuje,pospaceruje,zrobi mu sesję fotograficzną,etc. ;) Hihi. Chyba skończyłam.
Trudno to od tak określić. Na pewno mogę powiedzieć, że takie konie są dość kapryśne z prostego powodu - jeździ na nich dużo niedoświadczonych osób, które często nie zdają sb sprawy ze swoich błedów. Jak są traktowane - to zależy.
W sumie wszystko zależy od tego co uważamy za dobre warunki. Ja jeździłam w dwóch szkółkach i warunki tam były całkowicie różne, aczkolwiek wydaje mi się że w obu konie były szczęśliwe. W jednej konie miały super boksy każdy oddzielnie, pastwisko, owies, sianko, ale za to bardzo dużo chodziły. W drugiej to w sumie właściciel kupił stare gospodarstwo, więc warunki są gorsze, konie stoją po kilka w boksie, ale mają sianko, kilka ogromnych pastwisk, a w sumie ruch to zależy w wakacje owszem chodzą często, ale teraz jak jest już zimno to raczej mało chodzą. I w tym drugim niestety warunki mają słabe.
A tylko chciałam dodać za co u mnie właściciel drugiej stadniny ma ogromnego plusa, mianowicie konie tam są do śmierci. Nigdy nie sprzedaje on koni do rzeźni, a jego konie wywodzą się od klaczy uratowanych z rzeźni.
loveG - Uczyłam się tam jeździć na obozie. Jeżeli mówimy o tym samym Oj. Bo jest ich tam kilka. Teraz jest tam super (bo raczej od wakacji się nic nie zmieniło)obecnie jeżdżę w Proficie. Warunki są tam w miarę ok. Stajnia była podpalana. w pożarze zginęły 8 koni i jeden kuc. (zaczadziły się). W tedy ocalał mój ulubiony koń (anglik) Ford.[obecnie skacze kiedyś się ścigał] tak. piszę od rzeczy <heh>
Nie,akurat znam się na koniach... ;)Sama prowadzę szkółkę...tylko wielu ludzi jak słyszy "szkółka" to już kojarzy im się z "obozem pracy koni" itp.Po prostu chciałam znać opinie innych i tyle.. :)
To zależy od szkółki,instruktora...Ja jeżdżę w 2 szkółkach.W jednej miałam już 3 różne instruktorki!1 instruktorka:-na lonży ćwiczy konie bez bata:)-nie daje bata i ostróg młodym jeźdźcom :)-konie rzadko są wypuszczane na padok:(2 instruktorka :-na lonży używa bata,ale nie bije koni :-daje bata wszystkim (nawet na lonży):((-konie rzadko są wypuszczane na padok:(3 instruktorka:-na lonży bije konie batem:(-nie zawsze daje bata:-konie są raczej często wypuszczane na padok:)-na stanowisku zabrania (nawet starszym)jeźdźcom czyścić konia:4 instruktorka:-na lonży (nie bije koni)używa bata :-nie daje bata i ostróg niedoświadczonym jeźdźcom:)-konie ciągle są na padoku:))-konie są nagradzane:)-na stanowisku pomaga niedoświadczonym jeźdźcom:)OZNACZENIA::)-dobrze:(-źle :))-super:-średnio
nataleek14: hmmm powiem szczerze, ze ja bym pod Twoje skrzydla swojego dziecka nie dala. Sama tez bym podziekowala. Dlaczego? a dlatego, ze ktos kto prowadzi jazdy powinien miec papier (dla swojego bezpieczenstwa to raz), a jesli takowego nie ma to powinien byc przede wszystkim PELNOLETNI! W razie wypadku co zrobisz? Rodzice beda odpowiadac? Nie wyobrazam sobie tez tego, zeby dziecko prowadzilo jazde dziecku, albo doroslemu plus jeszcze pobieralo za to oplate. Lepiej zrezygnuj z tego do czasu 18stki dla swojego bezpieczenstwa i innych.
ANF ma całkowitą rację. A gdyby ktoś na Twojej jeździe spadł z konia i się połamał to kto ponosi odpowiedzialność? Jazdy powinni prowadzić instruktorzy lub minimum osoby pełnoletnie, które odpowiadają za swoje czyny.
hm...Każdy wie, że często tak jest- w różnych ośrodkach dzieci prowadzą lekcje dzieciom...Nawet jeśli już to robisz, to nie przyznawaj się do tego na forach publicznych, bo możesz narobić problemów sobie a także właścicielom miejsca gdzie taka głupota się dzieje.Sama jestem instruktorem (uprawnionym z dokumentami) więc wiem jakie mogą mieć konsekwencje Twoje działania... Zachowaj więc to dla siebie i pomyśl czy na pewno warto to robić..Możesz pobawić się w pomoc instruktora- wydawać uczniom polecenia co do czego, ale tylko i wyłącznie w obecności uprawnionego instruktora!!!
Oczywiście że tak jest w większości szkółek, ale przynajmniej w tych w których ja jeżdżę dzieci prowadzą co najwyżej oprowadzanki czy jazdy stępem, z początkami zakłusowania, nic więcej. I raczej nikt się tym nie chwali. A gdy ktoś pyta o papiery, uprawnienia, ubezpieczenia, to przychodzi instruktor lub właściciel i przejmuje taką lekcję.
ale mimo tego nie powinno tak byc. Oprowadzanki jeszcze jestem w stanie zrozumiec (moze sie niekiedy zdarzyc, ze kilka koni na raz sluzy do oprowadzania i sam instr nie jest w stanie tego ogarnac), ale tylko pod warunkiem, ze instr (mam na mysli osobe z uprawnieniami) stoi na srodku manezu/ujezdzalni lub z boku majac caly czas na uwadze dzieci na koniu/ach, konia/e i oprowadzajacych. Natomiast jesli chodzi juz o prowadzenie lonzy (nie wazne, ze duzo stepa i poczatki klusa jak to nazwalas) to TYLKO i WYLACZNIE powinien to robic INSTRUKTOR. Po cos jest zatrudnony i za cos mu sie placi. Duzo klientow ma na raz? trzeba byc madrym umawiac klienow rozsadnie lub zatrudnic drugiego.
No ja mam prawie swojego kucyka szetalandzakiego i on sie wabi Ruti :) I on jest bardzo fajny no ale mnie nie słuha i czasem jak go kopne to on nie idzie kłusem :( I to nie jest fajnie bo ja hciałam na nim galopić ale on wtedy tak szybko idzie a ja sie boje :( I jeszcze kiedyś to ja siedziałam na takim dużym koniu ale on mnie uderzył ogonem i sie ich boje :( :( :(
No ja mam prawie swojego kucyka szetalandzakiego i on sie wabi Ruti :) I on jest bardzo fajny no ale mnie nie słuha i czasem jak go kopne to on nie idzie kłusem :( I to nie jest fajnie bo ja hciałam na nim galopić ale on wtedy tak szybko idzie a ja sie boje :( I jeszcze kiedyś to ja siedziałam na takim dużym koniu ale on mnie uderzył ogonem i sie ich boje :( :( :(Po 1 primo konia sie nie kopie (bo to nic nie da tylko go znieczulisz), po 2 primo nie slucha, bo po co ma sluchac osoby, ktora nie umie? po 3 jak nie umiesz opanowac konia w stepie i w klusie to po co chcesz galopowac? po 4 dla swojego bezpieczenstwa jezdzij z osoba kompetentna juz nie wspomne tu o instruktorze, bo moze znalesc sie osoba majaca bardzo duze doswiadczenie ale bez papierow.Amen
i tak to jest jak się weźmie za prowadzenie jazdy 14-latka.! przepraszam bardzo,ale ja jestem w tym samym wieku i jakoś nawet nie śmię prowadzić jazd.! nie mówi fajnie by było,ale jak myślę instruktor to chodzi mi też o papiery.!!! ja osobiście w twoje ręce bym się nie oddała.! a co do tych oprowadzanek to mogę opisac jak to u mnie w szkółce wygląda. mamy 3 instruktorów i 8 koni. ten oto długi zastęp dzielimy pomiędzy ich 3 i pierwszy zajmuje się początkującymi,drugi średniozaawansowanymi,a trzeci zaawansowanymi. tak to wygląda.!czasem jeśli instruktor,który potrzebuje pomocy "wypożyczy" jakiegoś małolata żeby nie wiem naprzykład na oprowadzankach pomógł albo np. jak przeszkoda się posypie,czyli spadnie to poukładać... ja nie wiem jak można być aż takim egoistą i myśleć tylko o pieniądzach.! ja tego nie pojmuję.!!! dla mnie to głupota i żenada.!!! ale skoro tak im dobrze to chociaż ty nataleek14 się nie chwal,że "pracujesz" jako "instruktorka",bo dla mnie to nawet osobą oprowadzającą nie jesteś.! hahaha.!
Mhm, i teraz się zacznie, jaka to nataleek14 jest okropna, hm? Chciałabym dodać tylko, że jej rodzice mają stajnię, gdzie ona pomaga.. Ma swoje konie, i ma styczność z nimi od dziecka. Myślę, więc, że ma więcej doświadczenia niż niektórzy instruktorzy, i na pewno więcej niż iwonka1997 ... Dobra, nie popieram, że nieletni prowadzą jazdy, ale co wtedy, gdy nikt inny nie może tego zrobić? To lepiej nie robić jazdy ( co wiąże się ze stratą klientów)? A poza tym, kiedyś jeździłam w stajni, gdzie był instruktor. Ale wolałam, jak jazdy prowadziły mi właśnie nieletnie dziewczyny, bo łatwiej było mi się z nimi dogadać, i potrafiły jeździć równie dobrze jak instruktor! Wnioskuję też, że nie jesteś w jakiejś stajni na "stałe", i nie wiesz, jak to jest, i jaki na co dzień jest ruch.. Ile jeździsz, masz jakieś doświadczenie? Bo nie zdziwiłabym się, gdybyś była kolejną napaloną na konie nastolatką, która wie wszystko najlepiej.. Ps. Oczywiście nie chciałam Cię moją wypowiedzią urazić.Ps2. Żeby nie było, pragnę dodać jeszcze, iż klienci nie są najważniejsi. ( lepiej dbać o bezpieczeństwo) Ale jeśli parę, lub paręnaście razy zdarzy się sytuacja, że nie będzie kto miał zrobić jazdy, to szkółka ucierpi. ;/
Mhm, i teraz się zacznie, jaka to nataleek14 jest okropna, hm? Chciałabym dodać tylko, że jej rodzice mają stajnię, gdzie ona pomaga.. Ma swoje konie, i ma styczność z nimi od dziecka. Myślę, więc, że ma więcej doświadczenia niż niektórzy instruktorzy, i na pewno więcej niż iwonka1997 ... Dobra, nie popieram, że nieletni prowadzą jazdy, ale co wtedy, gdy nikt inny nie może tego zrobić? To lepiej nie robić jazdy ( co wiąże się ze stratą klientów)? A poza tym, kiedyś jeździłam w stajni, gdzie był instruktor. Ale wolałam, jak jazdy prowadziły mi właśnie nieletnie dziewczyny, bo łatwiej było mi się z nimi dogadać, i potrafiły jeździć równie dobrze jak instruktor! Wnioskuję też, że nie jesteś w jakiejś stajni na "stałe", i nie wiesz, jak to jest, i jaki na co dzień jest ruch.. Ile jeździsz, masz jakieś doświadczenie? Bo nie zdziwiłabym się, gdybyś była kolejną napaloną na konie nastolatką, która wie wszystko najlepiej.. Ps. Oczywiście nie chciałam Cię moją wypowiedzią urazić.Ps2. Żeby nie było, pragnę dodać jeszcze, iż klienci nie są najważniejsi. ( lepiej dbać o bezpieczeństwo) Ale jeśli parę, lub paręnaście razy zdarzy się sytuacja, że nie będzie kto miał zrobić jazdy, to szkółka ucierpi. ;/
No i wyszło to tak jak zawsze,czyli,że ja jestem "tą najgorszą"! No faktycznie jeśli jazdę "prowadzi" Ci nieletnia osoba to łatwiej się dogadać,ale gdzie Wy macie zdrowy rozsądek!? Nie wiem jak inni galopowicze,ale jak dla mnie to to,że nataleek14 założyła to forum to jest na tyle żałosne,bo nie wie co może na nią czekać za niedługi czas! Są różne osoby i niektórzy napiszą tylko tutaj,ale są też taki,które oleją ten post i zgłoszą to odpowiednim osobą! I co wtedy nataleek14 zrobi!? Właśnie ona nic,ale jej rodzice pożądnie za to odpowiedzą! A ty, TinkerLove jesteś jej adwokatem!? Weź w ogóle ogarnij! Chyba nie wiesz co mówisz!!! Może Twoi rodzice na tyle ignorują Twoje bezpieczeństwo,że oddaliby cię w ręce nataalek15,bo ja nie sądzę żeby moi na to poszli! I daruj sobie komentarze skierowane do mnie,wiadomości,bo szkoda twojego czasu! Jedyne co mi pozostaje to głośne roześmianie się wam dwóm w twarze,co jest nie możliwe za sprawą odległości,które nas dzielą,ale mimo to to "powiem" HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!
Iwonka 1997, jakoś tylko Ty masz problem.. Od razu się musisz wykłócać? Dobrze, może Twoi rodzice są ŚWIETNI i ty też jesteś ŚWIETNA. Bardzo się cieszę :) Więc nie obrażaj moich, dobra? I ty ogarnij! Jakbyś miała własną stajnię, to byś nie pomagała rodzicom? To nie tylko zabawa, ale też UTRZYMANIE! Więc pomoc się przyda. I tak, na pewno jest tu ktoś na tyle wredny, by zgłosić ją do odpowiednich służb-,- <sarkazm>. Bo i po co? Da Ci to satysfakcję? A może Ty ją zgłoś, i będziesz jeszcze bardziej ŚWIETNA niż jesteś! :D To Ty jesteś żałosna. I nie, nie jestem jej adwokatem..I sobie wypraszam, że moi rodzice nie dbają o moje bezpieczeństwo! Bo dbają! Weź nie przesadzaj, dobrze? Bo po prostu jesteś nie fair. A Ty nigdy nie jeździłaś z "dziewczynami stajennymi"? Oczywiście, coś może się stać, ale na jeździe z instr. też może się coś przytrafić.. I to nie z winny instr. lub takiej dziewczyny, która pomaga, tylko z winy jeźdźca (np.koń się spłoszył i się nie utrzymał, koń się potknął itp.) A Ty w ogóle jeździsz w jakiejś szkółce, że masz już na ten temat wyrobione zdanie? Wiesz jak to jest, kiedy stajnia ma mnóstwo klientów? Wątpię. Jak wcześniej wspomniałam..Kolejna nastolatka, która uczy się galopować, i myśli, że wie wszystko.
TinkerLove ja mówię jak jest,a jakbym miała swoją stajnię to w 100% nie prowadziłabym jazd,bo ja sama nie chciałabym,aby taka "gówniara" prowadziła mi jazdę. Hahaha! Tyle wam powiem drogie "instruktorki" od siedmiu boleści. Dla mnie nie jesteś nataleek14 żadną instruktorką,więc kończę z pisaniem na tym bezsensownym forum,ale dam ci dobrą radę,żebyś zanim napiszesz posta, zastnowiła się kilka razy czym to może grozić. A ty, TinkeLove uważaj sobie,bo jesteś do mnie za smarkata,t po pierwsze! A po drugie to mam w dupie to,czy ktoś to zgłosi,czy też nie,bo ja i tak tego nie zgłoszę,gdyż mam w waszą "cud,miód i malinkę" stadninę w czterech literach i jak jesteś taka zajebista to pokaż nam jak jeździsz. A co może ty w siodle urodzona? O! Ale ciekawe! Nigdy się nie uczyłaś galopu? Mój boże,to jaka ty jesteś świetna w tym co robisz. Założę się,że wiem więcej o szkółkach niż ty,bo z tego jak piszesz można wiele się dowiedzieć. (Dzieci,dzieci,dzieci małe ;/). No to powtórzę jeszcze raz dla osób,które są "mądre i fajniutkie" kończę z tym forum,bo zalatuje głupotą i naiwnością oraz "zajebistością. "
Konie w szkółkach raczej nie mają tragicznych warunków aczkolwiek zależy to od stajni w jakiej jest prowadzona. Widze że się rozpałętała tu jakaś dyskusja na temat instruktora, hmm szczerze to z jednej strony fajnie byc instruktorem bo można sie łatwo dogadac ale z drugiej strony to jednak bardzo ogromna odpowiedzialnosc , no tak konie szkółkowe powinny byc przyzwyczajone do wszelkich hałasów i niedogodzen , ale to jest zwierze nie można przewidziec jego zachowan. :)
Iwonka1997 ja jestem smarkata? Bo co, dwa lata młodsza? Chyba żartujesz.. Nie mówię, że jeżdżę jakoś ŚWIETNIE, bo z Tobą to nawet się nie mogę równać.. -,- I chodzi mi o to, że każdy się uczy galopu i jazdy, ale żeby od razu się tak wymądrzać na forum? I tak, chętnie pokażę jak jeżdżę, kiedy wstawię filmiki na yt :)Myślisz, że jesteś starsza, to Ci wolno mnie obrażać? pfff Tak, dobrze, że kończysz z tym forum, bo robi się ono takie OKROPNE przez takie osoby jak Ty. Jesteś na tym forum tylko po to, żeby kogoś zjechać i obrazić? Żałosne..
Iwonka1997 ja jestem smarkata? Bo co, dwa lata młodsza? Chyba żartujesz.. Nie mówię, że jeżdżę jakoś ŚWIETNIE, bo z Tobą to nawet się nie mogę równać.. -,- I chodzi mi o to, że każdy się uczy galopu i jazdy, ale żeby od razu się tak wymądrzać na forum? I tak, chętnie pokażę jak jeżdżę, kiedy wstawię filmiki na yt :)Myślisz, że jesteś starsza, to Ci wolno mnie obrażać? pfff Tak, dobrze, że kończysz z tym forum, bo robi się ono takie OKROPNE przez takie osoby jak Ty. Jesteś na tym forum tylko po to, żeby kogoś zjechać i obrazić? Żałosne..
Jak o mnie chodzi to Obie jesteście w TYM momencie żałosne.. kłócicie się o takie pierdoły.Jeśli dziewczyna o której mowa jeździ dobrze,na tyle żeby np. poprowadzić lonże lub pomóc koleżance ,która ma mniejsze doświadczenie to dlaczego nie ? Oczywiście instruktorem być nie może to pewne,ale jeśli faktycznie rodzice dziewczyny mają stajnie i siedzi w tym klimacie od małego...jestem spokojna ,że pomimo młodego wieku ma duże doświadczenie.Lecz z własnego doświadczenia mogę powiedziec ,żeby faktycznie nie chawliła się takimi sprawami na forum,ponieważ mogą być z tego powodu spore nieprzyjemności a niestety-ludzie są zawistni i wykorzystają to co wiedzą o innych w każdy możliwy sposób. Sama jeżdżąc konno w wieku 16 lat prowadziłam jazdy "na lewo" w pewnym klubie,osobom które chciały ze mną trenować, oczywiście z mniejszym doświadczeniem. Startowałam wtedy w skokach klasie L,LL oraz ujeżdzeniu klasa L czyli początki- ale zawsze mogłam służyc pomocą i jakimś tam doświadczeniem oraz radą dla osoby ,która np. zaczynała 1 galopy, lub lonże. Ale popieram,że powinny byc papiery dla WŁASNEGO BEZPIECZEŃSTWA. Mało to świrniętych rodziców,którzy widząc jak koń się spłoszy (nie ważne czy trenerowi,instruktorowi,czy osobie bez uprawnień) już w myślach wsadzają Cię do więzienia (oby tylko) bo ich córeczka/synek spadł by z konika.. uważajcie na to bardzo...Wiem co mówie,niestety...
Bordunek, masz całkowitą rację. No okej, wyraziłyśmy swoje zdania, ale żeby Iwonka19997 od razu zaczęła mnie obrażać? No to, to ja sobie wypraszam. Dobrze, że ktoś "z zewnątrz" się wtrącił :) Dzięki.
Chciałam usłyszeć Waszą opinie na temat koni w szkółkach..jak są traktowane według Was.. itd..Możecie podać nawet jakieś historie,czy coś.. ;))
Na temat szkółkowych koni mam podzielone zdanie.Wiesz to wszystko zależy od szkółki.Jeździłam w kilku stajniach i powiem szczerze w większośći konie były przyzwoicie traktowane.Najgorsze z czym się spotkałam to konie w Zbrosławicach które chodziły bardzo dużo i rzadko się zmieniały ponad to bardzo często nie były wyprowadzane na pastwiska ale nie chciała bym tutaj nic temu ośrodkowi zarzucać gdyż dawno już tam nie była.W stajni w której obecnie jeżdżę konie również są dobrze traktowane jeżdżą 1/2 godziny dziennie z czego jedna to zazwyczaj lekki terenik.Obecnie zamierzam kupić konia z SK Udórz, koń jest teraz w rekreacji na warunki nie ma co narzekać nie jeden koń sportowy nie ma tak dobrze. Jednakże słyszałam kilka strasznych historii o rekreacyjnych koniach.Wgl. znam wiele koni które marnują się w rekreacji i są jeżdżone przez małe dzieci które kopią je i szarpią ale przecież każdy z nas kiedyś się uczył.
To zależy od szkółki. Ja akurat jeżdżę w szkółce. ;) Hihi. U mnie konie są bardzo dobrze traktowane. Stoją w higenicznych warunkach,jeżdżą na nich odpowiedni jeźdźcy. Niektóre osoby spośród jeźdźców są wyznaczone jeśli chcą do opiwki nad koniem czy kucem,która polega na tym,że kiedy ta osoba ma czas to przyjeżdża do tego czterokopytnego i go wyczyści,polonżuje,pospaceruje,zrobi mu sesję fotograficzną,etc. ;) Hihi. Chyba skończyłam.
Trudno to od tak określić. Na pewno mogę powiedzieć, że takie konie są dość kapryśne z prostego powodu - jeździ na nich dużo niedoświadczonych osób, które często nie zdają sb sprawy ze swoich błedów. Jak są traktowane - to zależy.
W sumie wszystko zależy od tego co uważamy za dobre warunki. Ja jeździłam w dwóch szkółkach i warunki tam były całkowicie różne, aczkolwiek wydaje mi się że w obu konie były szczęśliwe. W jednej konie miały super boksy każdy oddzielnie, pastwisko, owies, sianko, ale za to bardzo dużo chodziły. W drugiej to w sumie właściciel kupił stare gospodarstwo, więc warunki są gorsze, konie stoją po kilka w boksie, ale mają sianko, kilka ogromnych pastwisk, a w sumie ruch to zależy w wakacje owszem chodzą często, ale teraz jak jest już zimno to raczej mało chodzą. I w tym drugim niestety warunki mają słabe.
A tylko chciałam dodać za co u mnie właściciel drugiej stadniny ma ogromnego plusa, mianowicie konie tam są do śmierci. Nigdy nie sprzedaje on koni do rzeźni, a jego konie wywodzą się od klaczy uratowanych z rzeźni.
loveG - Uczyłam się tam jeździć na obozie. Jeżeli mówimy o tym samym Oj. Bo jest ich tam kilka. Teraz jest tam super (bo raczej od wakacji się nic nie zmieniło)obecnie jeżdżę w Proficie. Warunki są tam w miarę ok. Stajnia była podpalana. w pożarze zginęły 8 koni i jeden kuc. (zaczadziły się). W tedy ocalał mój ulubiony koń (anglik) Ford.[obecnie skacze kiedyś się ścigał] tak. piszę od rzeczy <heh>
może lepiej dowiedziałabyś się wszystko o koniach ze szkółek i tego typu rzeczach,jeśli napisałabyś pytania,na które chciałabyś znać odpowiedzi. :)
Iwonka1997 - to jest komentarz do mnie??
Nie,akurat znam się na koniach... ;)Sama prowadzę szkółkę...tylko wielu ludzi jak słyszy "szkółka" to już kojarzy im się z "obozem pracy koni" itp.Po prostu chciałam znać opinie innych i tyle.. :)
To zależy od szkółki,instruktora...Ja jeżdżę w 2 szkółkach.W jednej miałam już 3 różne instruktorki!1 instruktorka:-na lonży ćwiczy konie bez bata:)-nie daje bata i ostróg młodym jeźdźcom :)-konie rzadko są wypuszczane na padok:(2 instruktorka :-na lonży używa bata,ale nie bije koni :-daje bata wszystkim (nawet na lonży):((-konie rzadko są wypuszczane na padok:(3 instruktorka:-na lonży bije konie batem:(-nie zawsze daje bata:-konie są raczej często wypuszczane na padok:)-na stanowisku zabrania (nawet starszym)jeźdźcom czyścić konia:4 instruktorka:-na lonży (nie bije koni)używa bata :-nie daje bata i ostróg niedoświadczonym jeźdźcom:)-konie ciągle są na padoku:))-konie są nagradzane:)-na stanowisku pomaga niedoświadczonym jeźdźcom:)OZNACZENIA::)-dobrze:(-źle :))-super:-średnio
nataleek14 - tak tak to do Ciebie.! ;) ale z tego co wyczytałam z twojego profilu to masz 14 lat i już szkółkę prowadzisz.? ;o
Iwonka1997- Tak,prowadzę..Wiem,że wydaje Ci się : taka małolata...co ona umie i może wiedzieć. :)
nataleek14: hmmm powiem szczerze, ze ja bym pod Twoje skrzydla swojego dziecka nie dala. Sama tez bym podziekowala. Dlaczego? a dlatego, ze ktos kto prowadzi jazdy powinien miec papier (dla swojego bezpieczenstwa to raz), a jesli takowego nie ma to powinien byc przede wszystkim PELNOLETNI! W razie wypadku co zrobisz? Rodzice beda odpowiadac? Nie wyobrazam sobie tez tego, zeby dziecko prowadzilo jazde dziecku, albo doroslemu plus jeszcze pobieralo za to oplate. Lepiej zrezygnuj z tego do czasu 18stki dla swojego bezpieczenstwa i innych.
moze i masz jakas wiedze ok. Nie wnikam, ale nie powinnas prowadzic jazd w tym wieku. Osoba, ktora Ci na to pozwala nie jest zbytnio odpowiedzialna.
ANF ma całkowitą rację. A gdyby ktoś na Twojej jeździe spadł z konia i się połamał to kto ponosi odpowiedzialność? Jazdy powinni prowadzić instruktorzy lub minimum osoby pełnoletnie, które odpowiadają za swoje czyny.
hm...Każdy wie, że często tak jest- w różnych ośrodkach dzieci prowadzą lekcje dzieciom...Nawet jeśli już to robisz, to nie przyznawaj się do tego na forach publicznych, bo możesz narobić problemów sobie a także właścicielom miejsca gdzie taka głupota się dzieje.Sama jestem instruktorem (uprawnionym z dokumentami) więc wiem jakie mogą mieć konsekwencje Twoje działania... Zachowaj więc to dla siebie i pomyśl czy na pewno warto to robić..Możesz pobawić się w pomoc instruktora- wydawać uczniom polecenia co do czego, ale tylko i wyłącznie w obecności uprawnionego instruktora!!!
Oczywiście że tak jest w większości szkółek, ale przynajmniej w tych w których ja jeżdżę dzieci prowadzą co najwyżej oprowadzanki czy jazdy stępem, z początkami zakłusowania, nic więcej. I raczej nikt się tym nie chwali. A gdy ktoś pyta o papiery, uprawnienia, ubezpieczenia, to przychodzi instruktor lub właściciel i przejmuje taką lekcję.
ale mimo tego nie powinno tak byc. Oprowadzanki jeszcze jestem w stanie zrozumiec (moze sie niekiedy zdarzyc, ze kilka koni na raz sluzy do oprowadzania i sam instr nie jest w stanie tego ogarnac), ale tylko pod warunkiem, ze instr (mam na mysli osobe z uprawnieniami) stoi na srodku manezu/ujezdzalni lub z boku majac caly czas na uwadze dzieci na koniu/ach, konia/e i oprowadzajacych. Natomiast jesli chodzi juz o prowadzenie lonzy (nie wazne, ze duzo stepa i poczatki klusa jak to nazwalas) to TYLKO i WYLACZNIE powinien to robic INSTRUKTOR. Po cos jest zatrudnony i za cos mu sie placi. Duzo klientow ma na raz? trzeba byc madrym umawiac klienow rozsadnie lub zatrudnic drugiego.
No ja mam prawie swojego kucyka szetalandzakiego i on sie wabi Ruti :) I on jest bardzo fajny no ale mnie nie słuha i czasem jak go kopne to on nie idzie kłusem :( I to nie jest fajnie bo ja hciałam na nim galopić ale on wtedy tak szybko idzie a ja sie boje :( I jeszcze kiedyś to ja siedziałam na takim dużym koniu ale on mnie uderzył ogonem i sie ich boje :( :( :(
No ja mam prawie swojego kucyka szetalandzakiego i on sie wabi Ruti :) I on jest bardzo fajny no ale mnie nie słuha i czasem jak go kopne to on nie idzie kłusem :( I to nie jest fajnie bo ja hciałam na nim galopić ale on wtedy tak szybko idzie a ja sie boje :( I jeszcze kiedyś to ja siedziałam na takim dużym koniu ale on mnie uderzył ogonem i sie ich boje :( :( :(Po 1 primo konia sie nie kopie (bo to nic nie da tylko go znieczulisz), po 2 primo nie slucha, bo po co ma sluchac osoby, ktora nie umie? po 3 jak nie umiesz opanowac konia w stepie i w klusie to po co chcesz galopowac? po 4 dla swojego bezpieczenstwa jezdzij z osoba kompetentna juz nie wspomne tu o instruktorze, bo moze znalesc sie osoba majaca bardzo duze doswiadczenie ale bez papierow.Amen
Koń będzie galopić dopiero na 3jce więc trzeba 3 razy kopnąć, bo po jednym kopniaku to będzie tylko stępić :)matko boska...
i tak to jest jak się weźmie za prowadzenie jazdy 14-latka.! przepraszam bardzo,ale ja jestem w tym samym wieku i jakoś nawet nie śmię prowadzić jazd.! nie mówi fajnie by było,ale jak myślę instruktor to chodzi mi też o papiery.!!! ja osobiście w twoje ręce bym się nie oddała.! a co do tych oprowadzanek to mogę opisac jak to u mnie w szkółce wygląda. mamy 3 instruktorów i 8 koni. ten oto długi zastęp dzielimy pomiędzy ich 3 i pierwszy zajmuje się początkującymi,drugi średniozaawansowanymi,a trzeci zaawansowanymi. tak to wygląda.!czasem jeśli instruktor,który potrzebuje pomocy "wypożyczy" jakiegoś małolata żeby nie wiem naprzykład na oprowadzankach pomógł albo np. jak przeszkoda się posypie,czyli spadnie to poukładać... ja nie wiem jak można być aż takim egoistą i myśleć tylko o pieniądzach.! ja tego nie pojmuję.!!! dla mnie to głupota i żenada.!!! ale skoro tak im dobrze to chociaż ty nataleek14 się nie chwal,że "pracujesz" jako "instruktorka",bo dla mnie to nawet osobą oprowadzającą nie jesteś.! hahaha.!
Mhm, i teraz się zacznie, jaka to nataleek14 jest okropna, hm? Chciałabym dodać tylko, że jej rodzice mają stajnię, gdzie ona pomaga.. Ma swoje konie, i ma styczność z nimi od dziecka. Myślę, więc, że ma więcej doświadczenia niż niektórzy instruktorzy, i na pewno więcej niż iwonka1997 ... Dobra, nie popieram, że nieletni prowadzą jazdy, ale co wtedy, gdy nikt inny nie może tego zrobić? To lepiej nie robić jazdy ( co wiąże się ze stratą klientów)? A poza tym, kiedyś jeździłam w stajni, gdzie był instruktor. Ale wolałam, jak jazdy prowadziły mi właśnie nieletnie dziewczyny, bo łatwiej było mi się z nimi dogadać, i potrafiły jeździć równie dobrze jak instruktor! Wnioskuję też, że nie jesteś w jakiejś stajni na "stałe", i nie wiesz, jak to jest, i jaki na co dzień jest ruch.. Ile jeździsz, masz jakieś doświadczenie? Bo nie zdziwiłabym się, gdybyś była kolejną napaloną na konie nastolatką, która wie wszystko najlepiej.. Ps. Oczywiście nie chciałam Cię moją wypowiedzią urazić.Ps2. Żeby nie było, pragnę dodać jeszcze, iż klienci nie są najważniejsi. ( lepiej dbać o bezpieczeństwo) Ale jeśli parę, lub paręnaście razy zdarzy się sytuacja, że nie będzie kto miał zrobić jazdy, to szkółka ucierpi. ;/
Mhm, i teraz się zacznie, jaka to nataleek14 jest okropna, hm? Chciałabym dodać tylko, że jej rodzice mają stajnię, gdzie ona pomaga.. Ma swoje konie, i ma styczność z nimi od dziecka. Myślę, więc, że ma więcej doświadczenia niż niektórzy instruktorzy, i na pewno więcej niż iwonka1997 ... Dobra, nie popieram, że nieletni prowadzą jazdy, ale co wtedy, gdy nikt inny nie może tego zrobić? To lepiej nie robić jazdy ( co wiąże się ze stratą klientów)? A poza tym, kiedyś jeździłam w stajni, gdzie był instruktor. Ale wolałam, jak jazdy prowadziły mi właśnie nieletnie dziewczyny, bo łatwiej było mi się z nimi dogadać, i potrafiły jeździć równie dobrze jak instruktor! Wnioskuję też, że nie jesteś w jakiejś stajni na "stałe", i nie wiesz, jak to jest, i jaki na co dzień jest ruch.. Ile jeździsz, masz jakieś doświadczenie? Bo nie zdziwiłabym się, gdybyś była kolejną napaloną na konie nastolatką, która wie wszystko najlepiej.. Ps. Oczywiście nie chciałam Cię moją wypowiedzią urazić.Ps2. Żeby nie było, pragnę dodać jeszcze, iż klienci nie są najważniejsi. ( lepiej dbać o bezpieczeństwo) Ale jeśli parę, lub paręnaście razy zdarzy się sytuacja, że nie będzie kto miał zrobić jazdy, to szkółka ucierpi. ;/
No i wyszło to tak jak zawsze,czyli,że ja jestem "tą najgorszą"! No faktycznie jeśli jazdę "prowadzi" Ci nieletnia osoba to łatwiej się dogadać,ale gdzie Wy macie zdrowy rozsądek!? Nie wiem jak inni galopowicze,ale jak dla mnie to to,że nataleek14 założyła to forum to jest na tyle żałosne,bo nie wie co może na nią czekać za niedługi czas! Są różne osoby i niektórzy napiszą tylko tutaj,ale są też taki,które oleją ten post i zgłoszą to odpowiednim osobą! I co wtedy nataleek14 zrobi!? Właśnie ona nic,ale jej rodzice pożądnie za to odpowiedzą! A ty, TinkerLove jesteś jej adwokatem!? Weź w ogóle ogarnij! Chyba nie wiesz co mówisz!!! Może Twoi rodzice na tyle ignorują Twoje bezpieczeństwo,że oddaliby cię w ręce nataalek15,bo ja nie sądzę żeby moi na to poszli! I daruj sobie komentarze skierowane do mnie,wiadomości,bo szkoda twojego czasu! Jedyne co mi pozostaje to głośne roześmianie się wam dwóm w twarze,co jest nie możliwe za sprawą odległości,które nas dzielą,ale mimo to to "powiem" HAHAHAHAHAHAHAHAHAHA!!!
Przestańcie się kłócić!!! PROSZĘ... To,że niektóre osoby nie mają tyle kultury i obrażają innych,to już inna bajka...
Iwonka 1997, jakoś tylko Ty masz problem.. Od razu się musisz wykłócać? Dobrze, może Twoi rodzice są ŚWIETNI i ty też jesteś ŚWIETNA. Bardzo się cieszę :) Więc nie obrażaj moich, dobra? I ty ogarnij! Jakbyś miała własną stajnię, to byś nie pomagała rodzicom? To nie tylko zabawa, ale też UTRZYMANIE! Więc pomoc się przyda. I tak, na pewno jest tu ktoś na tyle wredny, by zgłosić ją do odpowiednich służb-,- <sarkazm>. Bo i po co? Da Ci to satysfakcję? A może Ty ją zgłoś, i będziesz jeszcze bardziej ŚWIETNA niż jesteś! :D To Ty jesteś żałosna. I nie, nie jestem jej adwokatem..I sobie wypraszam, że moi rodzice nie dbają o moje bezpieczeństwo! Bo dbają! Weź nie przesadzaj, dobrze? Bo po prostu jesteś nie fair. A Ty nigdy nie jeździłaś z "dziewczynami stajennymi"? Oczywiście, coś może się stać, ale na jeździe z instr. też może się coś przytrafić.. I to nie z winny instr. lub takiej dziewczyny, która pomaga, tylko z winy jeźdźca (np.koń się spłoszył i się nie utrzymał, koń się potknął itp.) A Ty w ogóle jeździsz w jakiejś szkółce, że masz już na ten temat wyrobione zdanie? Wiesz jak to jest, kiedy stajnia ma mnóstwo klientów? Wątpię. Jak wcześniej wspomniałam..Kolejna nastolatka, która uczy się galopować, i myśli, że wie wszystko.
To nie jest tak, że ja popieram takie coś. Ale czasem trzeba.
TinkerLove ja mówię jak jest,a jakbym miała swoją stajnię to w 100% nie prowadziłabym jazd,bo ja sama nie chciałabym,aby taka "gówniara" prowadziła mi jazdę. Hahaha! Tyle wam powiem drogie "instruktorki" od siedmiu boleści. Dla mnie nie jesteś nataleek14 żadną instruktorką,więc kończę z pisaniem na tym bezsensownym forum,ale dam ci dobrą radę,żebyś zanim napiszesz posta, zastnowiła się kilka razy czym to może grozić. A ty, TinkeLove uważaj sobie,bo jesteś do mnie za smarkata,t po pierwsze! A po drugie to mam w dupie to,czy ktoś to zgłosi,czy też nie,bo ja i tak tego nie zgłoszę,gdyż mam w waszą "cud,miód i malinkę" stadninę w czterech literach i jak jesteś taka zajebista to pokaż nam jak jeździsz. A co może ty w siodle urodzona? O! Ale ciekawe! Nigdy się nie uczyłaś galopu? Mój boże,to jaka ty jesteś świetna w tym co robisz. Założę się,że wiem więcej o szkółkach niż ty,bo z tego jak piszesz można wiele się dowiedzieć. (Dzieci,dzieci,dzieci małe ;/). No to powtórzę jeszcze raz dla osób,które są "mądre i fajniutkie" kończę z tym forum,bo zalatuje głupotą i naiwnością oraz "zajebistością. "
Konie w szkółkach raczej nie mają tragicznych warunków aczkolwiek zależy to od stajni w jakiej jest prowadzona. Widze że się rozpałętała tu jakaś dyskusja na temat instruktora, hmm szczerze to z jednej strony fajnie byc instruktorem bo można sie łatwo dogadac ale z drugiej strony to jednak bardzo ogromna odpowiedzialnosc , no tak konie szkółkowe powinny byc przyzwyczajone do wszelkich hałasów i niedogodzen , ale to jest zwierze nie można przewidziec jego zachowan. :)
Iwonka1997 ja jestem smarkata? Bo co, dwa lata młodsza? Chyba żartujesz.. Nie mówię, że jeżdżę jakoś ŚWIETNIE, bo z Tobą to nawet się nie mogę równać.. -,- I chodzi mi o to, że każdy się uczy galopu i jazdy, ale żeby od razu się tak wymądrzać na forum? I tak, chętnie pokażę jak jeżdżę, kiedy wstawię filmiki na yt :)Myślisz, że jesteś starsza, to Ci wolno mnie obrażać? pfff Tak, dobrze, że kończysz z tym forum, bo robi się ono takie OKROPNE przez takie osoby jak Ty. Jesteś na tym forum tylko po to, żeby kogoś zjechać i obrazić? Żałosne..
Iwonka1997 ja jestem smarkata? Bo co, dwa lata młodsza? Chyba żartujesz.. Nie mówię, że jeżdżę jakoś ŚWIETNIE, bo z Tobą to nawet się nie mogę równać.. -,- I chodzi mi o to, że każdy się uczy galopu i jazdy, ale żeby od razu się tak wymądrzać na forum? I tak, chętnie pokażę jak jeżdżę, kiedy wstawię filmiki na yt :)Myślisz, że jesteś starsza, to Ci wolno mnie obrażać? pfff Tak, dobrze, że kończysz z tym forum, bo robi się ono takie OKROPNE przez takie osoby jak Ty. Jesteś na tym forum tylko po to, żeby kogoś zjechać i obrazić? Żałosne..
Jak o mnie chodzi to Obie jesteście w TYM momencie żałosne.. kłócicie się o takie pierdoły.Jeśli dziewczyna o której mowa jeździ dobrze,na tyle żeby np. poprowadzić lonże lub pomóc koleżance ,która ma mniejsze doświadczenie to dlaczego nie ? Oczywiście instruktorem być nie może to pewne,ale jeśli faktycznie rodzice dziewczyny mają stajnie i siedzi w tym klimacie od małego...jestem spokojna ,że pomimo młodego wieku ma duże doświadczenie.Lecz z własnego doświadczenia mogę powiedziec ,żeby faktycznie nie chawliła się takimi sprawami na forum,ponieważ mogą być z tego powodu spore nieprzyjemności a niestety-ludzie są zawistni i wykorzystają to co wiedzą o innych w każdy możliwy sposób. Sama jeżdżąc konno w wieku 16 lat prowadziłam jazdy "na lewo" w pewnym klubie,osobom które chciały ze mną trenować, oczywiście z mniejszym doświadczeniem. Startowałam wtedy w skokach klasie L,LL oraz ujeżdzeniu klasa L czyli początki- ale zawsze mogłam służyc pomocą i jakimś tam doświadczeniem oraz radą dla osoby ,która np. zaczynała 1 galopy, lub lonże. Ale popieram,że powinny byc papiery dla WŁASNEGO BEZPIECZEŃSTWA. Mało to świrniętych rodziców,którzy widząc jak koń się spłoszy (nie ważne czy trenerowi,instruktorowi,czy osobie bez uprawnień) już w myślach wsadzają Cię do więzienia (oby tylko) bo ich córeczka/synek spadł by z konika.. uważajcie na to bardzo...Wiem co mówie,niestety...
Bordunek, masz całkowitą rację. No okej, wyraziłyśmy swoje zdania, ale żeby Iwonka19997 od razu zaczęła mnie obrażać? No to, to ja sobie wypraszam. Dobrze, że ktoś "z zewnątrz" się wtrącił :) Dzięki.