ja konserwuję siodło specjalnym olejem niemieckim(nazywa się PFIFF czy jakoś tak...), który można kupić praktycznie w każdym sklepie jeździeckim, używam jeszcze jakby tłuszczu-wosku, też jakiejś niemieckiej firmy (jak bym chciała tą nazwę powiedzieć, to chyba połamałabym sobie język: BIENENWASHS-Lederpflegecreme;)i właśnie po tym wosku skóra, z siodła i ogłowia jest taka mięciutka, że aż miło;)
KIWI, najpierw taką w płynie z barwnikiem (na miejsca gdzie siodło straciło kolor) na drugi dzień też KIWI ale "środek do konserwacji wyrobów skórzanych" konserwacja dwa razy w roku, tanio, szybko, ładnie -sprzęt wygląda jak nowy.
Jaki środek polecacie i używacie do konserwacji swojego siodła?
Ja sama nie ma swojego siodła ale tran podobno jest bardzo dobry.
ja konserwuję siodło specjalnym olejem niemieckim(nazywa się PFIFF czy jakoś tak...), który można kupić praktycznie w każdym sklepie jeździeckim, używam jeszcze jakby tłuszczu-wosku, też jakiejś niemieckiej firmy (jak bym chciała tą nazwę powiedzieć, to chyba połamałabym sobie język: BIENENWASHS-Lederpflegecreme;)i właśnie po tym wosku skóra, z siodła i ogłowia jest taka mięciutka, że aż miło;)
KIWI, najpierw taką w płynie z barwnikiem (na miejsca gdzie siodło straciło kolor) na drugi dzień też KIWI ale "środek do konserwacji wyrobów skórzanych" konserwacja dwa razy w roku, tanio, szybko, ładnie -sprzęt wygląda jak nowy.
ja używam maści "parisol" jest niedroga, ale jak dla mnie super się sprawdza =)