Temat ko ńskich emerytów jest tematem trudnym ale nale ży o nim g ło śno mówi ć bo nie mo że by ć tak że tylko m łode ładne i zdrowe konie si ę kocha i dba si ę o nie ko ń emeryt te ż potrzebuje opieki i mi ło ści .Kto ś mo że powiedzie ć ze to tylko ko ń czyli zwierze i z byt du żo kosztuje utrzymanie darmozjada ale tak powie cz łowiek bez serca i sumienia dla którego ko ń jest narz ędziem do zarabiania kasy lub do szpanowania m łodym ładnym koniem .Prawdziwy koniarz traktuje konia jak przyjaciela ,partnera .jak bez ma ła cz łonka rodziny a przyjació ł si ę nie wyrzuca gdy s ą starzy ,chorzy , nie pe łnosprawni . A poza tym nale ży pomy śle ć wcze śniej czy mas sta ć na konia na utrzymanie leczenie na opiek ę nad ko ńskim emerytem bo fundacje do spraw ratowania koni oraz rze źnie s ą pe łne koni których w ła ściciele nie przemy śleli tych spraw . A co do usypiania starych koni jest to do dopuszczalne tylko w przypadkach beznadziejnych na przyk ład ko ń ma ko ło 30 lat starte z ęby problemy z trawieniem rozsypane stawy lub w innych beznadziejnych przypadkach gdzie nikt i nic im ju ż pomóc nie no że .Zaleca si ę u śpienie takiego konia zamiast wys łania go rze źni , jak nie mo żemy mu da ć życia to dajmy mu cho ć a ż godn ą śmier ć .
Też się niestety często nad tym zastanawiam, przecież koń to ma być właściwie wszystko w jednym, zaczynając od sportu jako pasji aż do wielkiej miłości i końskiego kresu oraz wspólne ""starzenie się"" Czy to nie cudownie? Fajnie tak mówić, dobrze byłoby gdyby było idealnie, gdyby konie nie musiały czuć tej rozłąki...Niby """tylko"" zwierzę, jakiś swój mózg mały ma, ale jednak jedno z najmądrzejszych i też czuje. Wiele ludzi niestety jeździ mały sport/sport i trzymanie konia ""tylko, żeby trzymać"" jest dla nich nieopłacalne, ponieważ muszą kupić drugiego do realizowania swoich celów i dalszego kształcenia się, a utrzymanie konia, a nawet dwóch jest kosztowne niestety. ALE POWIEDŹCIE, czy nie fajnie byłoby, gdyby było wiele stajni, w których konie ""na emeryturze"" mogłyby dożyć spokojnie swojego wieku, być zawsze z nami chociaż za drobna opłatą na jedzonko? Tak, żeby mieć go przy sobie, żeby to u nas ganiał po pastwiskach, a nie u obcych.. Niestety wielu jeźdzców nie stać na utrzymanie kilku koni, a 99% stajni chce całą opłatę za takiego konia, tak więc ludze decydują się na oddanie. Z drugiej strony jak ktoś szczerze kocha to będzie pielęgnował do końca życia to, co oswoił...Pozdrawiam. :)))
masz rację, nie rozumiem dlaczego np. koty i psy mogą dożyć u właścicieli spokojnej starości, a konie to już nie koniecznieStarość u psa, a starość u konia to dwie różne sprawy. Utrzymanie konia kosztuje zdecydowanie więcej, zwłaszcza jeśli ma często jakieś choroby. Zgadzam się, że fajnie by było, gdyby konie rekreacyjne miały zapewnioną spokojną emeryturę, ale jak już matrixx napisała - w większości przypadków, to zupełnie się to nie opłaca.
Nie ważne czy się opłaca ważne żeby kazde żywe ,czujące stworzenie miało zapewniona emeryture .Gdyby nie opłacało się leczyć twojej rodziny to też byś ich skazał na śmierć ?
Gdyby nie opłacało się leczyć twojej rodziny to też byś ich skazał na śmierć ?Nie odwołujemy się do kwestii etycznych, bo to prywatna sprawa sumienia każdego z nas. Dla mnie to jet złe porównanie. W szwajcarskiej miejscowości Le Roselet działa Fundacja Konia, przyjmująca końskich emerytów. Działają tam rozwiązania dotąd nie stosowane w Polsce.
Nie ważne czy się opłaca ważne żeby kazde żywe ,czujące stworzenie miało zapewniona emeryture .Gdyby nie opłacało się leczyć twojej rodziny to też byś ich skazał na śmierć ?Ja do rodziny przywiązuję się bardziej niż do konia ;) Dziwne, prawda? Jak ja w ogóle mogę jeździć konno, skoro tak uważam.
Co do końskich emerytów to kiedyś myślałam by za niewielką opłatą trzymać takie konie u siebie w stajni, którą może będę miała. Ale moim zdanie to takie konie powinny być trzymane w stajniach za dużo niższą cenę. I powinny być traktowane z większą ilością szacunku.
Temat ko ńskich emerytów jest tematem trudnym ale nale ży o nim g ło śno mówi ć bo nie mo że by ć tak że tylko m łode ładne i zdrowe konie si ę kocha i dba si ę o nie ko ń emeryt te ż potrzebuje opieki i mi ło ści .Kto ś mo że powiedzie ć ze to tylko ko ń czyli zwierze i z byt du żo kosztuje utrzymanie darmozjada ale tak powie cz łowiek bez serca i sumienia dla którego ko ń jest narz ędziem do zarabiania kasy lub do szpanowania m łodym ładnym koniem .Prawdziwy koniarz traktuje konia jak przyjaciela ,partnera .jak bez ma ła cz łonka rodziny a przyjació ł si ę nie wyrzuca gdy s ą starzy ,chorzy , nie pe łnosprawni . A poza tym nale ży pomy śle ć wcze śniej czy mas sta ć na konia na utrzymanie leczenie na opiek ę nad ko ńskim emerytem bo fundacje do spraw ratowania koni oraz rze źnie s ą pe łne koni których w ła ściciele nie przemy śleli tych spraw . A co do usypiania starych koni jest to do dopuszczalne tylko w przypadkach beznadziejnych na przyk ład ko ń ma ko ło 30 lat starte z ęby problemy z trawieniem rozsypane stawy lub w innych beznadziejnych przypadkach gdzie nikt i nic im ju ż pomóc nie no że .Zaleca si ę u śpienie takiego konia zamiast wys łania go rze źni , jak nie mo żemy mu da ć życia to dajmy mu cho ć a ż godn ą śmier ć .
masz rację, nie rozumiem dlaczego np. koty i psy mogą dożyć u właścicieli spokojnej starości, a konie to już nie koniecznie
Też się niestety często nad tym zastanawiam, przecież koń to ma być właściwie wszystko w jednym, zaczynając od sportu jako pasji aż do wielkiej miłości i końskiego kresu oraz wspólne ""starzenie się"" Czy to nie cudownie? Fajnie tak mówić, dobrze byłoby gdyby było idealnie, gdyby konie nie musiały czuć tej rozłąki...Niby """tylko"" zwierzę, jakiś swój mózg mały ma, ale jednak jedno z najmądrzejszych i też czuje. Wiele ludzi niestety jeździ mały sport/sport i trzymanie konia ""tylko, żeby trzymać"" jest dla nich nieopłacalne, ponieważ muszą kupić drugiego do realizowania swoich celów i dalszego kształcenia się, a utrzymanie konia, a nawet dwóch jest kosztowne niestety. ALE POWIEDŹCIE, czy nie fajnie byłoby, gdyby było wiele stajni, w których konie ""na emeryturze"" mogłyby dożyć spokojnie swojego wieku, być zawsze z nami chociaż za drobna opłatą na jedzonko? Tak, żeby mieć go przy sobie, żeby to u nas ganiał po pastwiskach, a nie u obcych.. Niestety wielu jeźdzców nie stać na utrzymanie kilku koni, a 99% stajni chce całą opłatę za takiego konia, tak więc ludze decydują się na oddanie. Z drugiej strony jak ktoś szczerze kocha to będzie pielęgnował do końca życia to, co oswoił...Pozdrawiam. :)))
masz rację, nie rozumiem dlaczego np. koty i psy mogą dożyć u właścicieli spokojnej starości, a konie to już nie koniecznieStarość u psa, a starość u konia to dwie różne sprawy. Utrzymanie konia kosztuje zdecydowanie więcej, zwłaszcza jeśli ma często jakieś choroby. Zgadzam się, że fajnie by było, gdyby konie rekreacyjne miały zapewnioną spokojną emeryturę, ale jak już matrixx napisała - w większości przypadków, to zupełnie się to nie opłaca.
Nie ważne czy się opłaca ważne żeby kazde żywe ,czujące stworzenie miało zapewniona emeryture .Gdyby nie opłacało się leczyć twojej rodziny to też byś ich skazał na śmierć ?
Gdyby nie opłacało się leczyć twojej rodziny to też byś ich skazał na śmierć ?Nie odwołujemy się do kwestii etycznych, bo to prywatna sprawa sumienia każdego z nas. Dla mnie to jet złe porównanie. W szwajcarskiej miejscowości Le Roselet działa Fundacja Konia, przyjmująca końskich emerytów. Działają tam rozwiązania dotąd nie stosowane w Polsce.
Nie ważne czy się opłaca ważne żeby kazde żywe ,czujące stworzenie miało zapewniona emeryture .Gdyby nie opłacało się leczyć twojej rodziny to też byś ich skazał na śmierć ?Ja do rodziny przywiązuję się bardziej niż do konia ;) Dziwne, prawda? Jak ja w ogóle mogę jeździć konno, skoro tak uważam.
jakby ktoś się interesował, można zmienić język na niemieckihttp://www.philippos.ch/fr/index.php
Co do końskich emerytów to kiedyś myślałam by za niewielką opłatą trzymać takie konie u siebie w stajni, którą może będę miała. Ale moim zdanie to takie konie powinny być trzymane w stajniach za dużo niższą cenę. I powinny być traktowane z większą ilością szacunku.