Cześć! Mam pytanie. Czy był może ktoś na obozie Końska Zagroda? Jak było? Dużo się nauczyliście? Były tereny? Ile godz. jazdy dziennie było? Była możliwość oklepów ;p ? Instruktorzy na luzie czy raczej nie? Przyjeżdżali ludzie zaawansowani,czy różnie? D ostaje sie jednego konia pod opiekę? jak liczne były grupy,ile ok. osób na jednym turnusie? Jest nacisk na naukę,czy bardziej takie ,,patatajanie" ;p? i generalnie jakie wrażenia? :)Przepraszam,jeśli taki wątek już był.
Hej. :-)Byłam w Końskiej Zagrodzie w tamtym roku. Było naprawdę wesoło. Obiady jak w domu, współlokatorki najlepsze, opiekun na luzie, instruktorka wyrozumiała (ale chyba odeszła nie jestem pewna) no i oczywiście wspaniałe koniki. Instruktorka stajni do której teraz jeżdżę powiedziała mi, że moja jazda po obozie naprawdę się poprawiła. Był teren i było naprawdę fajnie, bo jeździliśmy po lesie i były naprawdę ładne widoki. Były dwie godz. jazdy dziennie chyba, że padało to wtedy albo nie było albo przekładaliśmy na inną godzinę. Instruktorka na kilku jazdach proponowała nam jazdę na oklep. Instruktorka fajna aczkolwiek nie wiem czy nadal jest ta sama. Mi akurat się trafiło, że z innymi dziewczynami jeździłam na tym samym poziomie ale nawet jak będziesz trochę gorzej jeździć to inni cię może poduczą, a jak ty będziesz bardziej zaawansowana to będziesz pomagała reszcie. ;-) Nie. Jeździ się na różnych koniach (możliwie na wszystkich). To zależy. Jak ja byłam to łącznie ze mną były 4 osoby ale zdarzało się że było 16. Nie za bardzo umiem odpowiedzieć zależy chyba od instruktorki, ale zazwyczaj to mili, wyrozumiali ludzie. No było zarąbiście i nigdy nie zapomnę tych koni, zdarzeń i ludzi. :-) Jadę teraz na dwa ostatnie turnusy to może się poznamy. ;-)Miłej majówki - Agata :-)
Cześć! Mam pytanie. Czy był może ktoś na obozie Końska Zagroda? Jak było? Dużo się nauczyliście? Były tereny? Ile godz. jazdy dziennie było? Była możliwość oklepów ;p ? Instruktorzy na luzie czy raczej nie? Przyjeżdżali ludzie zaawansowani,czy różnie? D ostaje sie jednego konia pod opiekę? jak liczne były grupy,ile ok. osób na jednym turnusie? Jest nacisk na naukę,czy bardziej takie ,,patatajanie" ;p? i generalnie jakie wrażenia? :)Przepraszam,jeśli taki wątek już był.
Hej. :-)Byłam w Końskiej Zagrodzie w tamtym roku. Było naprawdę wesoło. Obiady jak w domu, współlokatorki najlepsze, opiekun na luzie, instruktorka wyrozumiała (ale chyba odeszła nie jestem pewna) no i oczywiście wspaniałe koniki. Instruktorka stajni do której teraz jeżdżę powiedziała mi, że moja jazda po obozie naprawdę się poprawiła. Był teren i było naprawdę fajnie, bo jeździliśmy po lesie i były naprawdę ładne widoki. Były dwie godz. jazdy dziennie chyba, że padało to wtedy albo nie było albo przekładaliśmy na inną godzinę. Instruktorka na kilku jazdach proponowała nam jazdę na oklep. Instruktorka fajna aczkolwiek nie wiem czy nadal jest ta sama. Mi akurat się trafiło, że z innymi dziewczynami jeździłam na tym samym poziomie ale nawet jak będziesz trochę gorzej jeździć to inni cię może poduczą, a jak ty będziesz bardziej zaawansowana to będziesz pomagała reszcie. ;-) Nie. Jeździ się na różnych koniach (możliwie na wszystkich). To zależy. Jak ja byłam to łącznie ze mną były 4 osoby ale zdarzało się że było 16. Nie za bardzo umiem odpowiedzieć zależy chyba od instruktorki, ale zazwyczaj to mili, wyrozumiali ludzie. No było zarąbiście i nigdy nie zapomnę tych koni, zdarzeń i ludzi. :-) Jadę teraz na dwa ostatnie turnusy to może się poznamy. ;-)Miłej majówki - Agata :-)