Spora część osób uczy swoje konie proszenia, kłaniania się, wspinania się na komendę. Ja akurat nie jestem zwolennikiem uczenia takich rzeczy konia. Wolę oglądać je gdy są wykonywane przez profesjonalistów.
Ja mojego konia od źrebaczka uczyłam chodzić za mną , kłaniać się i wglę . Teraz ma już prawie 2 lata i galopuje za mną , kłania się i skacze przezemnie , oczywiście tek żeby nie zaczepić . ; p
Podnoszenie kapelusza. Łatwe do nauczenia a przede wszytskim nie wyrzadza sie koniu zadnych szkod. Uczylam tez klaniania sie oczywiscie pod okiem instruktora, ktory w trakcie udzielal mi cennych wskazowek. Jezeli chcesz konia nauczyc sztuczek typu wspianie sie,kladzenie itp. dla wlasnej radosci to nie rob tego błagam. Moze sie to zle skonczyc dla konia jak i dla Ciebie. :)
Ja nie widzę sensu uczenia konia sztuczek. Raczej robimy to dla swojego zadowolenia, koń nie ma nic do gadania, mu takie coś niepotrzebne. Ja jednak od źrebaka uczę moje konie chodzenia za mną. I to tak porządnie, dokładnie kilka cm za ramieniem ma być ich pysk. No i teraz odstawiliśmy generalnie kantary, bo jak się je gdzieś sporwadza czy wyprowadza to idą za mną zawsze. :)
Podnoszenie kapelusza. Łatwe do nauczenia a przede wszytskim nie wyrzadza sie koniu zadnych szkod. Uczylam tez klaniania sie oczywiscie pod okiem instruktora, ktory w trakcie udzielal mi cennych wskazowek. Jezeli chcesz konia nauczyc sztuczek typu wspianie sie,kladzenie itp. dla wlasnej radosci to nie rob tego błagam. Moze sie to zle skonczyc dla konia jak i dla Ciebie. :)moim zdaniem uczenie konia takich rzeczy jest OK ale pod warunkiem ze robi sie to dobrze, zachowujac wszelkie mozliwe srodki ostroznosci ; )trzeba pamietac ze to kon jest najwazniejszy a nie my !
Ja nie widzę sensu uczenia konia sztuczek. Raczej robimy to dla swojego zadowolenia, koń nie ma nic do gadania, mu takie coś niepotrzebne. Ja jednak od źrebaka uczę moje konie chodzenia za mną. I to tak porządnie, dokładnie kilka cm za ramieniem ma być ich pysk. No i teraz odstawiliśmy generalnie kantary, bo jak się je gdzieś sporwadza czy wyprowadza to idą za mną zawsze. :) fajny pomysl ; Dale trzeba uczyc konia od malego, a moj ma juz prawie 6 lat...a tak dodam iz niektore sztuczki zwiekszaja koordynacje ruchowa konia ; )i dzieki sztuczkom sa bardziej rozciagniete dzieki czemu moga uniknac roznych kontuzji ; )
Ja nie widzę sensu uczenia konia sztuczek. Raczej robimy to dla swojego zadowolenia, koń nie ma nic do gadania, mu takie coś niepotrzebne. Ja jednak od źrebaka uczę moje konie chodzenia za mną. I to tak porządnie, dokładnie kilka cm za ramieniem ma być ich pysk. No i teraz odstawiliśmy generalnie kantary, bo jak się je gdzieś sporwadza czy wyprowadza to idą za mną zawsze. :) fajny pomysl ; Dale trzeba uczyc konia od malego, a moj ma juz prawie 6 lat...a tak dodam iz niektore sztuczki zwiekszaja koordynacje ruchowa konia ; )i dzieki sztuczkom sa bardziej rozciagniete dzieki czemu moga uniknac roznych kontuzji ; )niekoniecznie od małego. :) Ja jedną klacz nauczyłam właśnie w wieku 6-7 lat i do tej pory chodzi. Po prostu trzeba czasu na początku warto ćwiczyć z kantarem na padoku, później bez również na padoku a później w ogólnych sytuacjach. Warto mieć przy sobie smakołyk np. marchewkę i kłaść sobie na ramieniu.
Horseheart a jak nauczyłaś tego podawania kapelusza? I na czym to polega? http://www.konie.miscior.pl/nauczyc/index.htm Tu jest w miare dokladnie opisane podnoszenie kapelusza i innych sztuczek tj chodzenie za soba np. Jak pierwszy raz uczylam sztuczki z kapeluszem bylam pod okiem starszej kolezanki, ktora udzielila mi dodatkowo kilka wskazowek. Pozniej z innym koniuszami szlo gladko :)
Znacie jakieś fajne sztuczki z końmi ?
Na zdjęciu jest Bohun wraz z zaklinaczem koni - Jerzym Sawką . :)
Spora część osób uczy swoje konie proszenia, kłaniania się, wspinania się na komendę. Ja akurat nie jestem zwolennikiem uczenia takich rzeczy konia. Wolę oglądać je gdy są wykonywane przez profesjonalistów.
ja nauczyłam Szamka prosic :D trin7 pamiętasz czy już Cie z nami nie było ? :P
Pamiętam :) Prośić jest spoko, ale przytul jak niejaka N.U nauczyla swojego konia :P
Ja mojego konia od źrebaczka uczyłam chodzić za mną , kłaniać się i wglę . Teraz ma już prawie 2 lata i galopuje za mną , kłania się i skacze przezemnie , oczywiście tek żeby nie zaczepić . ; p
Podnoszenie kapelusza. Łatwe do nauczenia a przede wszytskim nie wyrzadza sie koniu zadnych szkod. Uczylam tez klaniania sie oczywiscie pod okiem instruktora, ktory w trakcie udzielal mi cennych wskazowek. Jezeli chcesz konia nauczyc sztuczek typu wspianie sie,kladzenie itp. dla wlasnej radosci to nie rob tego błagam. Moze sie to zle skonczyc dla konia jak i dla Ciebie. :)
Ja nie widzę sensu uczenia konia sztuczek. Raczej robimy to dla swojego zadowolenia, koń nie ma nic do gadania, mu takie coś niepotrzebne. Ja jednak od źrebaka uczę moje konie chodzenia za mną. I to tak porządnie, dokładnie kilka cm za ramieniem ma być ich pysk. No i teraz odstawiliśmy generalnie kantary, bo jak się je gdzieś sporwadza czy wyprowadza to idą za mną zawsze. :)
fajine :) jak uczylaś? stosowałaś join-up czy jakoś inaczej?
Horseheart a jak nauczyłaś tego podawania kapelusza? I na czym to polega?
Podnoszenie kapelusza. Łatwe do nauczenia a przede wszytskim nie wyrzadza sie koniu zadnych szkod. Uczylam tez klaniania sie oczywiscie pod okiem instruktora, ktory w trakcie udzielal mi cennych wskazowek. Jezeli chcesz konia nauczyc sztuczek typu wspianie sie,kladzenie itp. dla wlasnej radosci to nie rob tego błagam. Moze sie to zle skonczyc dla konia jak i dla Ciebie. :)moim zdaniem uczenie konia takich rzeczy jest OK ale pod warunkiem ze robi sie to dobrze, zachowujac wszelkie mozliwe srodki ostroznosci ; )trzeba pamietac ze to kon jest najwazniejszy a nie my !
Ja nie widzę sensu uczenia konia sztuczek. Raczej robimy to dla swojego zadowolenia, koń nie ma nic do gadania, mu takie coś niepotrzebne. Ja jednak od źrebaka uczę moje konie chodzenia za mną. I to tak porządnie, dokładnie kilka cm za ramieniem ma być ich pysk. No i teraz odstawiliśmy generalnie kantary, bo jak się je gdzieś sporwadza czy wyprowadza to idą za mną zawsze. :) fajny pomysl ; Dale trzeba uczyc konia od malego, a moj ma juz prawie 6 lat...a tak dodam iz niektore sztuczki zwiekszaja koordynacje ruchowa konia ; )i dzieki sztuczkom sa bardziej rozciagniete dzieki czemu moga uniknac roznych kontuzji ; )
Ja nie widzę sensu uczenia konia sztuczek. Raczej robimy to dla swojego zadowolenia, koń nie ma nic do gadania, mu takie coś niepotrzebne. Ja jednak od źrebaka uczę moje konie chodzenia za mną. I to tak porządnie, dokładnie kilka cm za ramieniem ma być ich pysk. No i teraz odstawiliśmy generalnie kantary, bo jak się je gdzieś sporwadza czy wyprowadza to idą za mną zawsze. :) fajny pomysl ; Dale trzeba uczyc konia od malego, a moj ma juz prawie 6 lat...a tak dodam iz niektore sztuczki zwiekszaja koordynacje ruchowa konia ; )i dzieki sztuczkom sa bardziej rozciagniete dzieki czemu moga uniknac roznych kontuzji ; )niekoniecznie od małego. :) Ja jedną klacz nauczyłam właśnie w wieku 6-7 lat i do tej pory chodzi. Po prostu trzeba czasu na początku warto ćwiczyć z kantarem na padoku, później bez również na padoku a później w ogólnych sytuacjach. Warto mieć przy sobie smakołyk np. marchewkę i kłaść sobie na ramieniu.
Horseheart a jak nauczyłaś tego podawania kapelusza? I na czym to polega? http://www.konie.miscior.pl/nauczyc/index.htm Tu jest w miare dokladnie opisane podnoszenie kapelusza i innych sztuczek tj chodzenie za soba np. Jak pierwszy raz uczylam sztuczki z kapeluszem bylam pod okiem starszej kolezanki, ktora udzielila mi dodatkowo kilka wskazowek. Pozniej z innym koniuszami szlo gladko :)