"Ogólnie przyjmuje się, że koń jest w stanie bezproblemowo unieść 10% tego, ile sam waży, a więc na ważącym 750 kg koniu rasy małopolskiej może jechać 70-80 kilogramowy mężczyzna, zaś na ważącym ponad tonę fryzyjskim rumaku - rycerz w pełnej zbroi. Oczywiście im większe obciążenie, tym większe problemy będzie miał koń z galopem, nie mówiąc już o skakaniu przez przeszkody."http://www.inkluz.pl/archiwum/inkluz60/main/konkurs5.html
Dlaczego nie? To też zależy od konia. Oczywiście, im starszy tym mniejszy ciężar powinien nosić. Jeśli koń ma w pełni rozwinięty kręgosłup to 70kg a nawet więcej. Oczywiście lepiej, aby konia zbytnio nie obciążać, bo to dla niego niezbyt zdrowe.
bez problemu mogą, tak do 60-70 kg, a tak przynajmniej myślą.Ludzie, nie popadajmy w paranoję, tym bardziej, że pytanie "do ilu kg?" powtarza się na forum co chwilę.
Raczej nie 10 a 20%. Fryzy nieczęsto dojeżdżają do tony. A "rycerz w pełnej zbroi" waży ok 200 kg i więcej. Nie wiem zatem na jakim mamucie musiałby jeździć, by go w galopie równo i długo nosił.. :PNa kucach jeżdżą z powodzeniem dorośli ważący ok 60-70 kg. A i często widzi się osoby delikatnie mówiąc "przy kości", które jeżdżą konkursy na wcale szczuplutkich koniach..Koń na grzbiecie nosi SPOKOJNIE 20 % swojej masy, ale udźwignie więcej. Oczywiście nie można go wtedy forsować.W zaprzęgu zaś, uciągnie pięciokrotną wartość swojej wagi.
Raczej nie 10 a 20%. Fryzy nieczęsto dojeżdżają do tony. A "rycerz w pełnej zbroi" waży ok 200 kg i więcej. Nie wiem zatem na jakim mamucie musiałby jeździć, by go w galopie równo i długo nosił.. :PNa kucach jeżdżą z powodzeniem dorośli ważący ok 60-70 kg. A i często widzi się osoby delikatnie mówiąc "przy kości", które jeżdżą konkursy na wcale szczuplutkich koniach..Koń na grzbiecie nosi SPOKOJNIE 20 % swojej masy, ale udźwignie więcej. Oczywiście nie można go wtedy forsować.W zaprzęgu zaś, uciągnie pięciokrotną wartość swojej wagi.
czy na kucach felińskich mogą jeździć dorośli?do ilu kg? proszę o szybkie odp. :)
"Ogólnie przyjmuje się, że koń jest w stanie bezproblemowo unieść 10% tego, ile sam waży, a więc na ważącym 750 kg koniu rasy małopolskiej może jechać 70-80 kilogramowy mężczyzna, zaś na ważącym ponad tonę fryzyjskim rumaku - rycerz w pełnej zbroi. Oczywiście im większe obciążenie, tym większe problemy będzie miał koń z galopem, nie mówiąc już o skakaniu przez przeszkody."http://www.inkluz.pl/archiwum/inkluz60/main/konkurs5.html
Dlaczego nie? To też zależy od konia. Oczywiście, im starszy tym mniejszy ciężar powinien nosić. Jeśli koń ma w pełni rozwinięty kręgosłup to 70kg a nawet więcej. Oczywiście lepiej, aby konia zbytnio nie obciążać, bo to dla niego niezbyt zdrowe.
W stajni gdzie dawniej jeździłam była klaczka tej rasy. Miała 19 lat. Jeździły na niej tylko dzieci i szczupła młodzież.
bez problemu mogą, tak do 60-70 kg, a tak przynajmniej myślą.Ludzie, nie popadajmy w paranoję, tym bardziej, że pytanie "do ilu kg?" powtarza się na forum co chwilę.
Raczej nie 10 a 20%. Fryzy nieczęsto dojeżdżają do tony. A "rycerz w pełnej zbroi" waży ok 200 kg i więcej. Nie wiem zatem na jakim mamucie musiałby jeździć, by go w galopie równo i długo nosił.. :PNa kucach jeżdżą z powodzeniem dorośli ważący ok 60-70 kg. A i często widzi się osoby delikatnie mówiąc "przy kości", które jeżdżą konkursy na wcale szczuplutkich koniach..Koń na grzbiecie nosi SPOKOJNIE 20 % swojej masy, ale udźwignie więcej. Oczywiście nie można go wtedy forsować.W zaprzęgu zaś, uciągnie pięciokrotną wartość swojej wagi.
dzięki banshee. ty postawiłaś sprawę jasno :)
Raczej nie 10 a 20%. Fryzy nieczęsto dojeżdżają do tony. A "rycerz w pełnej zbroi" waży ok 200 kg i więcej. Nie wiem zatem na jakim mamucie musiałby jeździć, by go w galopie równo i długo nosił.. :PNa kucach jeżdżą z powodzeniem dorośli ważący ok 60-70 kg. A i często widzi się osoby delikatnie mówiąc "przy kości", które jeżdżą konkursy na wcale szczuplutkich koniach..Koń na grzbiecie nosi SPOKOJNIE 20 % swojej masy, ale udźwignie więcej. Oczywiście nie można go wtedy forsować.W zaprzęgu zaś, uciągnie pięciokrotną wartość swojej wagi.