Reklama
  • nikol1552012-12-27 11:25:51

    Od niedawna w sumie od około 6-7 miesięcy koń po terenie miał podpite kopyto dobrze leczona noga .lecz gdy podpitka się skończyła i zaczełam od oprowadzania po padoku to strasznie kulała w stepie ,kłusie   smarowałam jej maścią  ta nogę i nic :( w końcu mineły 2 tyg od smarowania  i zaczełam ją brać na lonżę  stęp , kłus , galop kulejedałam se spokój ciagle stoji chocirz czasem ja brałam na lonżę i nic sie nie działodo dziś kobyła kuleje bez użenia obawiam się że to kulawizna tylko pytanie czy to jest na zawsze ?teń koń nazywa sie Obiecanka

  • jestemzlasu 2012-12-25 09:23:00

    Proszę, powiedz, że jesteś trollem i że to podpucha! Błagam... Bo jeśli tak, to naprawdę śmieszna, zwłaszcza "obawiam się, że to kulawizna" i podpite kopyto. Ale jeśli nie, to...

  • redakcja 2013-01-01 13:19:57

    Witaj Czy to jest kulawizna czy już ochwat tego dowiesz się dopiero ze zdjęcia rentgenowskiego i to pod warunkiem, że trafisz na kogoś kto jest przeszkolony przez Hiltrudę Strasser i prawidłowo zinterpretuje rentgena. Jest jeden specjalista bodaj w szczecinie. Jeśli to problem z pęcinami w najgorszym razie cięcie ścięgien. Jeśli koń jest podkuty a zakładam że jest to możliwe że ma zapalenie puszki kopyta albo inne nadgniłe wgłębne uszkodzenia tkanki. Leczenie po rozkuciu może potrwać od 6 msc do nawet półtora roku a nawet dwa lata. Koń jest wtedy wyłączony z użytku. Nie smaruj tłustymi maściami puszki kopyta ani innymi wynalazkami typu smoła z dziekciem. Wizyta u weterynarza, który nie specjalnie lubuje się w koniach może nie przynieść żadnych rezultatów.  Nie znam się na koniach, ale przypadłość na którą cierpi Obiecanka a którą Ty tutaj opisałaś nie może zostać zdiagnozowana bez oglądnięcia konia przez specjalistę. Przez neta nic nie załatwisz. I lepiej nie stosuj rad tutaj otrzymanych bo jest to bardzo amatorskie forum i nie ma tu profesjonalnych informacji. Jedynie jakieś zabobony i obiegowe opinie od nie do końca znających się na pielęgnacji koni amatorów. Na pewno polecam lekturę Holistyczna metoda pielęgnacji kopyt H. Strasser i historia kowalstwa też H. S.     Obecnie środowisko naukowe nie akceptuje teorii Pani H. S. i proszę wyrobić sobie własną opinię na temat pielęgnacji koni. Bo to co oferują weterynarze i pseudo specjaliści już niestety jest mocno związane z lobby producentów środków do pielęgnacji koni itd. Weterynarze po dzień dzisiejszy uczą się anatomii kopyta ZDEFORMOWANEGO tak zwanej zamkniętej przez zakucie puszki kopyta. Życzę optymizmu.  

  • bursztyn 2013-01-01 13:31:14

    7 miesięcy kulał od podbicia?! nie wiem tak na prawdę jak się tu wypowiedzieć.Dobry weterynarz dziewczyno! 

  • Reklama
  • redakcja 2013-01-01 14:11:43

    Optymistycznie załóżmy, że dolegliwość Obiecanki wynika nie z podbicia ale ze złego prowadzenia kopyta poprzez zakucie. Zakute kopyto jest pozbawione dopływu krwi więc niedokrwione nerwy nie przesyłają informacji o bólu do mózgu a jedynie jakieś szczątkowe  ale za to bezustanne i sprzeczne dla mózgu sygnały. Stąd depresja, brak apetytu, osowienie.  Pojawienie się narowów. Brak krążenia krwi odcina możliwość wypłukiwania z tkanek metabolitów procesów przemiany materii, kwasu mlekowego ect. Jednocześnie ogranicza dostęp przeciwciał a w końcu tlenu. Powstaje nam doskonałe środowisko do rozwoju stanów zapalnych gdzie kość palca odkleiła się od tkanki i zaczęła w niej się poruszać bez możliwości zrośnięcia się. Koń odczuwając ból dodatkowo kulejąc przeciąża pozostałe kończyny i również je deformuje a one oczywiście też są zakute. Należy bezwzględnie pamiętać, że kopyto pełni funkcję dodatkowej, wspomagającej pompy krwi razem z sercem. Wewnątrz puszki kopytowej znajduje się porowata przekrwiona tkanka chrzęstno kostna która pod naporem masy ciała Obiecanki raz to zasysa rat to wyciska z siebie krew. Jest to bardzo ważne aby np. nie bandażować pęcin bo to również odcina dopływ krwi i jest to zabieg świadomie stosowany aby podczas zawodów koń nie czół bólu chodź właśnie niszczy sobie kończyny w sposób nieodwracalny. Gdyby nie bandaże koń zwyczajnie padł by z bólu i zabawa by się szybko skończyła. Dla koni skaczących życie kończy się z reguły w 7 roku życia w transporcie do Włoch. Weterynarze mogą załamać ręce i doradzać uśpienie konia po uprzedniej długiej i nieskutecznej terapii nic nie dającymi lekami przeciwbólowymi. Oczywiście bardzo drogiej. Wracam do Obiecanki. Jeśli jest to tylko lekkie naruszenie struktury kość-tkanka na wczesnym półrocznym etapie to po 2-3 miesiącach od rozkucia powinno być widać znaczną poprawę. Ale nie możesz zrobić tego sama! To bardzo delikatny proces dla konia. Wręcz traumatyczny. Ból towarzyszący rozkuciu i napływowi krwi do tkanek jest prze-potworny. Zawsze możesz połamać jej nogi , napchać worek soli do brzucha i sprzedać na mięso za 1000 może 1500 zł. Tak się może skończyć leczenie tradycyjne chemią i kolejnym durnym kuciem. Konia nie widziałem więc nikogo nie chcę tu obrazić. Dobry kowal wie co robić. Nie mam nic do TYCH prawdziwych kowali artystów rzemiosła. 

  • redakcja 2013-01-01 14:12:13

  • jestemzlasu 2013-01-01 17:21:58

    A ty soliter już zdiagnozowałeś tego konia przez internet i zaleciłeś leczenie? Brawo, takich specjalistów nam w kraju potrzeba.Nawet nie spytałeś czy koń jest podkuty."Lepiej nie stosuj rad tutaj otrzymanych" - to dotyczy również twoich mam nadzieję."Nie znam się na koniach" - i dlatego się na ich temat wypowiadasz."Dla koni skaczących życie kończy się z reguły w 7 roku życia w transporcie do Włoch." - Święta racja, a w tym transporcie jadą na leżąco, bo już nie dadzą rady stać."Zawsze możesz połamać jej nogi" - a jak nie połamie to nie sprzeda? Konia z połamanymi nogami dość trudno sprzedać, nawet na mięso.

  • redakcja 2013-01-01 18:51:17

    Zauważyłem Marcjanno, że nie masz nic do dodatnia w tym temacie więc po co się na siłę rzucasz? Idź rozlewać swoje pomyje gdzie indziej ale zanim to zrobisz wyłącz swoje ADHD na moment i przeczytaj z góry do dołu wszystko jeszcze raz ale ze zrozumieniem.  

  • Reklama
  • jestemzlasu 2013-01-01 21:34:19

    Oj, musiałeś długo układać tę wypowiedź, że aż dwa razy wyedytowałeś. Z czytaniem ze zrozumieniem nie mam problemów, ale twój tekst przeczytałam kilkakrotnie, żeby upewnić się, że mnie oczy nie mylą.Zazwyczaj mam coś do powiedzenia, kiedy widzę stek bzdur, zwłaszcza występujących w roli porady. Twoje posty są typowym przykładem zjawiska "nie znam się, ale się wypowiem". W przypadku udzielania porad to zjawisko szkodliwe.p.s. Jest taka zasada, że na forum używa się nicków.

  • RatinaZ 2013-01-01 21:43:41

    Nikol nikt Ci nie odpowie przez internet co się z tą klaczą dzieje...trzeba do niej wezwać kowala(niech sprawdzi kopyta) i weterynarza.A czym ja smarowałaś? chłodząco? rozgrzewająco? i ktoś Ci to zlecił,czy sama podjęłaś decyzję?

  • redakcja 2013-01-01 22:17:31

    Przestań bo się w Tobie zakocham. 

  • redakcja 2013-01-01 23:25:38

    ;) 

  • Reklama


Reklama
Reklama