Nie może nadwyrężać tej nogi. Ma dożywotnią emeryturę, a to dopiero siedmiolatek. Nie radzi sobie dobrze z bezczynnością. Robi się agresywny i uderza tą nogą w drzwi, albo podłoże. Jest mocno pobudzony,potrzebuje ruchu. Macie jakieś pomysły jak można organizować mu czas? Jak myślicie, co mogę zrobić, żeby poprawić jego nastrój? Dodam, że wychodzi na padok, ale wiadomo - nie biega, bo sprawia mu to ból.
Skoro wali nogą w drzwi, to znaczy że stoi zamknięty i trudno by mu to odpowiadało. On jest kulawy a nie sparaliżowany i na pewno tęskni za rozrywką. Koń który nie pracuje wcale nie musi być bezczynny. Jest multum zabaw z ziemi które mogą mu wypełnić czas, a na padoku niech towarzyszy mu równie niewysportowana bestia, może jakiś miły emeryt. A najlepiej załatw mu taką stajnię by mógł sam wychodzić kiedy poczuje taką potrzebę, i powoli uczyć się poruszać z tą niesprawną nogą, bo jeśli trzymasz w pensjonacie kulawego konia to mu zdrowia nie wróżę. Stojąc w miejscu robi sobie o wiele większą krzywdę niż próbując powoli chodzić..allblock_box_v1{border-style:solid;border-width:1px;border-color:#ff5500;}
Najlepiej, żeby miał towarzystwo konia lub jakiegokolwiek innego zwierzęcia np. kozy. Jeśli może niech spędza dużo czasu na wybiegu z tym zwierzęciem. Możesz także prowadzić go codziennie na uwiązie lub brać na lonżę, żeby trochę z Tobą popracował, np.:(w stępie) 2 koła na lonży w dwie strony i inne ćwiczenia. Jeśli może kłusować możesz także przeprowadzać z nim trening w kłusie.Zorganizuj mu tak czas, aby tylko nie kopał tą nogą w boks i inne rzeczy, bo może się pogorszyć jego stan!
Nie może nadwyrężać tej nogi. Ma dożywotnią emeryturę, a to dopiero siedmiolatek. Nie radzi sobie dobrze z bezczynnością. Robi się agresywny i uderza tą nogą w drzwi, albo podłoże. Jest mocno pobudzony,potrzebuje ruchu. Macie jakieś pomysły jak można organizować mu czas? Jak myślicie, co mogę zrobić, żeby poprawić jego nastrój? Dodam, że wychodzi na padok, ale wiadomo - nie biega, bo sprawia mu to ból.
Zapewnić mu towarzystwo drugiego konia. I trzymać oba konie na padoku jak najdłużej, jeśli faktycznie ma pozwolenie od weterynarza, żeby wychodzić.
Skoro wali nogą w drzwi, to znaczy że stoi zamknięty i trudno by mu to odpowiadało. On jest kulawy a nie sparaliżowany i na pewno tęskni za rozrywką. Koń który nie pracuje wcale nie musi być bezczynny. Jest multum zabaw z ziemi które mogą mu wypełnić czas, a na padoku niech towarzyszy mu równie niewysportowana bestia, może jakiś miły emeryt. A najlepiej załatw mu taką stajnię by mógł sam wychodzić kiedy poczuje taką potrzebę, i powoli uczyć się poruszać z tą niesprawną nogą, bo jeśli trzymasz w pensjonacie kulawego konia to mu zdrowia nie wróżę. Stojąc w miejscu robi sobie o wiele większą krzywdę niż próbując powoli chodzić..allblock_box_v1{border-style:solid;border-width:1px;border-color:#ff5500;}
Najlepiej, żeby miał towarzystwo konia lub jakiegokolwiek innego zwierzęcia np. kozy. Jeśli może niech spędza dużo czasu na wybiegu z tym zwierzęciem. Możesz także prowadzić go codziennie na uwiązie lub brać na lonżę, żeby trochę z Tobą popracował, np.:(w stępie) 2 koła na lonży w dwie strony i inne ćwiczenia. Jeśli może kłusować możesz także przeprowadzać z nim trening w kłusie.Zorganizuj mu tak czas, aby tylko nie kopał tą nogą w boks i inne rzeczy, bo może się pogorszyć jego stan!