Dzisiaj zauważyłam, że moja kobyłka kuleje. Widać to tylko gdy biegnie kłusem. Ma lekko spuchniętą przednią prawą nogę. Schłodziłam jej nogę wodą przez ok 20 min. Co moge więcej dla niej zrobić ? Jak długo potrwa leczenie? Mam od razu wzywać weterynarza czy poczekać kilka dni ? Dodam, że ma grudę i nigdy wcześniej nie kulała.
Kulawy koń to zawsze jest powód do wezwania weta. Na jakiekolwiek inne pytanie nie da się odpowiedzieć bez zobaczenia sytuacji. Nie warto czekać, aż samo przejdzie, zwłaszcza jeśli nie wiesz, co się w sumie dzieje. Może to nic strasznego, a może każda doba ma znaczenie dla leczenia. Kilka dni czekania na pewno samo nie pomoże, a jeśli to coś poważniejszego, to trzeba zacząć jak najszybciej, bo potem i koszty, i czas leczenia, i jego trudność będą większe. Poza tym nawet jeśli kulawizna sama zniknie, nie jest powiedziane, że się rzeczywiście wyleczy- może tylko tymczasowo przycichnąć i za jakiś czas wrócić, może nawet mocniejsza. Pomyśl też o koniu- nie kuleje, bo tak się bawi, tylko coś musi naprawdę być nie tak i pewnie go to boli.
szczerze mówiąc, nie podałaś dużo informacji, forum ma to do siebie, że my tego konia nie widzimy, nie możemy dotknąć nogi, czy gdzieś w danym miejscu go boli. Najlepszym wyjściem z tej sprawy będzie albo wezwanie weta(najlepiej na już) albo w stajni ktoś doświadczony i może pomoże... przemyśl to, bo koń nie kuleje bo tak, tylko coś mu jest i lepiej to zwalczyć niż doprowadzić do czegoś poważniejszego. Bo zakładając tak jak Honeonna - teraz nic poważnego może nie być, a za parę dni jego stan może się pogorszyć. Według mnie lepiej dmuchać na zimne, niż potem wydać kupę kasy na długotrwałe i kosztowne leczenie.
Dzisiaj zauważyłam, że moja kobyłka kuleje. Widać to tylko gdy biegnie kłusem. Ma lekko spuchniętą przednią prawą nogę. Schłodziłam jej nogę wodą przez ok 20 min. Co moge więcej dla niej zrobić ? Jak długo potrwa leczenie? Mam od razu wzywać weterynarza czy poczekać kilka dni ? Dodam, że ma grudę i nigdy wcześniej nie kulała.
Zapytaj o radę doświadczonego hodowcę z twojej okolicy lub veta
Kulawy koń to zawsze jest powód do wezwania weta. Na jakiekolwiek inne pytanie nie da się odpowiedzieć bez zobaczenia sytuacji. Nie warto czekać, aż samo przejdzie, zwłaszcza jeśli nie wiesz, co się w sumie dzieje. Może to nic strasznego, a może każda doba ma znaczenie dla leczenia. Kilka dni czekania na pewno samo nie pomoże, a jeśli to coś poważniejszego, to trzeba zacząć jak najszybciej, bo potem i koszty, i czas leczenia, i jego trudność będą większe. Poza tym nawet jeśli kulawizna sama zniknie, nie jest powiedziane, że się rzeczywiście wyleczy- może tylko tymczasowo przycichnąć i za jakiś czas wrócić, może nawet mocniejsza. Pomyśl też o koniu- nie kuleje, bo tak się bawi, tylko coś musi naprawdę być nie tak i pewnie go to boli.
szczerze mówiąc, nie podałaś dużo informacji, forum ma to do siebie, że my tego konia nie widzimy, nie możemy dotknąć nogi, czy gdzieś w danym miejscu go boli. Najlepszym wyjściem z tej sprawy będzie albo wezwanie weta(najlepiej na już) albo w stajni ktoś doświadczony i może pomoże... przemyśl to, bo koń nie kuleje bo tak, tylko coś mu jest i lepiej to zwalczyć niż doprowadzić do czegoś poważniejszego. Bo zakładając tak jak Honeonna - teraz nic poważnego może nie być, a za parę dni jego stan może się pogorszyć. Według mnie lepiej dmuchać na zimne, niż potem wydać kupę kasy na długotrwałe i kosztowne leczenie.