Reklama
  • horseheart2011-11-22 18:05:30

    Moja kuzynka od niedawna jezdzi konno (2lata) i ma zamiar kupic sobie konia i trzymac go w osrodku niedaleko niej. Nikt z jej rodzicow kompletnie na koniach sie nie zna a na poczatku, kiedy moja kuzynka zaczynala jezdzic byli bardzo przeciwni temu hobby. Z calej naszej rodziny na koniach oprocz niej jezdze ja i moja mama, ktora jest instruktorem, lecz od razu powiedziala ze nie bedzie przykladac do tego konia reki, bo od razu odradzala im tego zakupu. Sa oni co prawda rodzina wyplacalna, wiec pewnie stac ich bedzie na utrzymanie konia. Siostra ta jezdzi na koniach 2 lata ale jak sama mowila przyjezdza kon jest juz najczesciej ubrany i przygotowany na jazde. Jezdzi dosc regularnie ok. 2-3 razy w tygodniu ale nie siedzi w stajni dluzej niz 1,5 godziny( 1h jazdy no i 30 minut na ewentualne przgotowania konia do jazdy), bo jak twierdzi w stajni nie ma co juz wiecej robic. Kupuje konia, poniewaz chce jezdzic na zawody :/ Niewiem no, co o tym myslicie, bo ja kompletnie niewiem. Uwazam, ze to bardzo nieodpowiedzialne zachowanie i ktos o zdrowym rozsadku powinien umiec powiedziec sobie, ze "marzenia marzeniami ale chyba nie powinienem, bo mam za malo dowiadczenia".Tak mi sie wydaje. Co sadzicie? Dobrze z go kupuje, czy nie? Nie ukrywam, ze nie jestem zazdrosna, bo jestem i moze stad tez moje zdenerwowanie ale mimo, ze mam doswiadczone wsparcie, mialam juz kiedys konia i jestem w stajni od malenkiego to i tak niewiem czy umialabym takiego konia wychowac lub mu pomoc gdyby utknal w jakis kolczastych drutach...a doswiadczenie na takim poziomie chyba trzeba miec by konia posiadac... ;/

  • horseheart 2011-11-22 18:11:59

    Aha, kuzynka ma 11 lat :)

  • izapyza 2011-11-22 18:26:57

    Ja przeczytałam kilka zdań twojej wypowiedzi, i pierwsze co pomyślałam, to że przemawia przez ciebie zazdrosc. Jeszcze zanim to w zasadzie potwierdziałaś. A co ma byc złego w kupowaniu konia przez kogos co jezdzi 2 lata? Przecież 2 lata to nie jest wcale krótko, czasem po pół roku np. jezdzenia co dzień mozna startowac w zawodach. Problemem mogłoby byc tylko, gdyby ktos kompletnie nieobeznany chciał zostac właścicielem osrodka, tzn, zajmowac się wszywstkim osobiscie. 

  • redakcja 2011-11-22 18:29:49

    no to rzeczwiście troche kicha nie powinna kupowac konia i twój instynkt cie nie myli bo ja tez myśle tak samo ja mam 12 lat jeżdze konno 2/3 lata i tez  marze o koniu ale chciałbym go dostać mając ok. 16lat a nie teraz wiec mam troche oleju w głowie ;)

  • Reklama
  • horseheart 2011-11-22 18:35:32

    Ja przeczytałam kilka zdań twojej wypowiedzi, i pierwsze co pomyślałam, to że przemawia przez ciebie zazdrosc. Jeszcze zanim to w zasadzie potwierdziałaś.  A co ma byc złego w kupowaniu konia przez kogos co jezdzi 2 lata? Przecież 2 lata to nie jest wcale krótko, czasem po pół roku np. jezdzenia co dzień mozna startowac w zawodach.  Problemem mogłoby byc tylko, gdyby ktos kompletnie nieobeznany chciał zostac właścicielem osrodka, tzn, zajmowac się wszywstkim osobiscie.  Ona jest kompletnie nieobeznana i co prawda nie chce zostac wlascicielem osrodka ale walscicielem konia co wydaje mi sie na 11 letnia dziewczynke, ktora nie ma nawet kogo poprosic o jakas rade  w razie problemu, troche nieodpowiedzialnym zachowaniem. Rozumiem, ze nie przeczytalas calego, bo to dosc blachy i nudny temat ale ja tam wszystko wyjasnilam :)

  • Oczy Nocy 2011-11-22 19:02:34

    Jak dla mnie to jest po prostu kaprys dziecka. O tyle plus że będzie go trzymać w ośrodku więc w razie czego będzie jakiś instruktor czy ktoś kto jej pomoże, czy uratuje konia przed jakimiś jej głupotami :/ Nie bądż zazdrosna, wiadomo każdy chce mieć konia (albo przynajmniej większość osób jeżdżących), ale do tego trzeba dorosnąć, a ta pasja może jej szybko przejść :/ A na jakim poziomie ona jeździ? Co umie?

  • horseheart 2011-11-22 19:11:59

    Niedawno zaczela galopowac, a osrodek niestety nie posiada instruktora, konia tam stoja aby stac ale nikt tam nie jezdzi ani nic.Kiedys jako instruktor pracowala tam moja mama, obecnie nie ma nikogo takze wlasnie wsparcia miec nie bedzie.Konmi opiekuja sie teraz panowie, ktorzy sa tez odpowiedzialni za pekniecie rur w łazienkach(nie sa zwiazani z konmi poprostu je wypuszczaj i karmia). :)   Konie chodza w kolko aby pocieszyc oko dla klientow restauracji i hotelu .

  • Oczy Nocy 2011-11-22 19:16:31

    No to życzę powodzenia w psuciu konia :/ Marnie to widzę.

  • Reklama
  • koniowaata 2011-11-22 20:30:29

    Nie kupuje się konia dziecku które nie ma doświadczenia na temat koni.. No chyba że chodzi o kucyka bo kucyki są dla początkujących w jej wieku, ale nawet do kucyka trzeba mieć troche doświadczenia choćby o siodłaniu lub częstych chorobach.. Z resztą z twojej wypowiedzi wynika że rodzice nie interesują się końmi i nic o nich nie wiedzą, a jak ten koń się jej znudzi to kto będzie się nim opiekował?? Współczuje temu koniowi co u niej będzie.. Ja nie chciałabym trafić w ręce niedoświadczonego jeźdźca. Najpierw się jeździ rekreacyjnie w klubach a potem po doświadczonej wiedzy kupuje się konia, na moje to powinna jeszcze zdać brązową odznakę i wtedy myśleć o własnym koniu.

  • karmenka 2011-11-22 20:42:25

    matko! kaprys poprostu, dobra 2 lata wystarczą, ale jak ona  ma wszystko zrobione zazwyczaj (koń,,ubrany" ) to jak ma sobie zamiar poradzić z dodatkowymi obowiązkami. jeździec powinien wiedzieć jak się zachować w przypadku małych skaleczeń, lub odrazu reagował np. w przypadku objaw kolki.pozatym niedoglądany koń  w takim przypadku prędzej czy później wdg. mnie stanie się zagrorzeniem.ona sama uczy się galopować, a co gdy koń będzie miał zły dzień, lub poprostu zgłupieje przez nieumiejętne ruchy ręką? wtedy ona nie poradzi sobie z nim.powodzenia jak to już ujeła oczy nocy w PSUCIU KONIA.PS. konikowi bardzo współczuje :/

  • izapyza 2011-11-22 21:13:25

    jakbym była koniem to zdecydowanie wolałabym  zeby odsiadała mnie 11- letnie dziewczynka co wazy pewnie ze 40 kg niz np. gruby facet, co chlastalby mnie batem i skakał od razu po 1,30...Czepiacie się... w ogóle zauwazyłam że to wasze oburzenie jest bezzasadne, w kazdym podobnym temacie jak posiadanie konia przez młodego albo mało doswiadczonego jezdzca. No. dopbra, nie ma doswiadczenia, czy tam za małe... no to zdobędzie, nie ma lepszej drogi niż własny koń. A jak jej zapał przejdzie to go sprzeda najwyzej i co się stanie? tragedia...?

  • JarekPMI 2011-11-22 21:15:19

    znam identyczną sytuację rodzice kupili 13 letniej dziewczynce konia praktycznie surowego chodzącego w bryczce który był kilka razy pod siodłem i ta dziewczyna jeździ na nim sama bez oka rodziców bo oni się kompletnie nie znają na koniach i tak myślę i myślę i dochodzę do wniosku że w końcu dojdzie do tragedii... bo dziewczyna jest początkująca jakbyście zobaczyli jej poziom wiedzy to uwierzcie że opadła by wam kopara... jej poziom wiedzy jest dobijający nie wie nic...

  • Reklama
  • izapyza 2011-11-22 21:22:38

    tylko ty piszesz o niedostosowaniu konia do umiejętnosci jezdzca, to zupeleni inna sprawa. Mozna jezdzic 20 lat i nie byc w stanie opanowac danego konia. 

  • koniowaata 2011-11-22 21:30:51

    sory izapyza ale JarekPMI podał dokładnie taką samą sytuację, z resztą to wybór jej rodziców, jeśli coś się stanie jej albo temu koniowi co go dostanie to oni będą za to winni. Tylko szkoda mi tego konia.. Żeby jeszcze tam w tej stajni był instruktor który by ją czegoś poduczył to by uszło, ale ta dziewczynka będzie tam jeździła sama bez żadnego nadzoru...

  • redakcja 2011-11-22 21:34:27

    ja sie zgadzam z izapyza. sama marze o wlasnym koniu, ale coz,sama jezdze mniej niz 2 lata wiec co ja moge wiedziec o koniach?? uwazam, ze gdy dostanie juz tego wlasnego wierzchowca, stwierdzi ze ja ten obowiazek przerasta to go sprzeda i problem rozwiązany.

  • JarekPMI 2011-11-22 21:39:01

    izapyza czy według cb gdyby ta dziewczyna dostała by konia profesora to czy to by coś zmieniło? moim zdaniem nie tylko by jeszcze lepszego konia zepsuła

  • koniowaata 2011-11-22 21:44:54

    ona by się tak do tego konia przywiązała że nawet gdyby ją ten obowiązek przerastał nie sprzedałby go ...

  • Reklama
  • koniowaata 2011-11-22 21:46:25

    a z resztą po co są tu takie dyskusje i kłótnie na jej temat skoro i tak jej rodzice zrobią co będą chcieli i nasze wypowiedzi raczej tego nie zmienią..

  • karmenka 2011-11-23 18:48:19

    i tu racja, my nic nie zmienimy :/

  • redakcja 2011-11-23 19:47:25

    Mój kolega ze stajni jeździ dopiero od czerwca tego roku i już ma konia. Chłopak ma 13 lat i w miarę dobrze galopuje. W cieplejsze dni jeździ rowerem doglądać swojej klaczy ,a przynajmiej tak mi się wydaje. Najczęściej jak mamy razem jazdy to on bierze innego konia (może to nawet nie takie złe) ,ale po lekcji nawet nie zajrzy do swojego konia tyle jedzie do domu. Może się mylę ,ale chyba on jeszcze nie dorósł do takiego zaszczytu. Co wy o tym sądzicie ?(sory ,że odeszłam od tematu kuzynki ,ale nie chciałam zakładać nowego wątku)

  • Monina 2011-11-23 21:50:30

    Ja uważam że nie ma nic złego w tym że 11 latka chce miec konia.Tutaj nie chodzi o samo dziecko,tutaj chodzi o zdrowy rozsądek rodziców.Jeśli to oni wykażą się rozwagą w podejmowaniu decyzji,problemów byc nie powinno,bo to od nich zależy jak daleko pasja tego dziecka zajdzie i jak bardzo się rozwinie...Kiedy byłam dzieckiem sąsiad miał konia na którym jeździłam na oklep,kochałam go ponad życie i od tamtąd zawsze chciałam miec konia...ale moich rodziców stac na konia nie było.Teraz jeżdżę i dzierżawię,końmi zajmuję się na poważnie dopiero od maja tego roku,ale w maju przyszłego chcę miec już własnego choc jestem początkującą...I do czego zmierzam-gdyby moich rodziców stac było na konia i miałabym go na własnośc za dziecka,teraz pewnie skakałabym zawodowo a nie uczyłabym się jak jeździc.Owszem trzeba miec jakieś pojęcie o opiece nad koniem kiedy się go kupuje,ale również po to kupuje się własnego konia żeby tego doświadczenia nabyc.Kiedy sprawujemy nad nim/nią właściwą opiekę,dbamy o jego zdrowie psychiczne i fizyczne,kupujemy konia wedle własnych możliwości i predyspozycji to chyba to największa przygoda w posiadanie wielkiego przyjaciela :)

  • dressage 2011-11-24 12:44:44

    ja tam nic złego w tym nie widzę. Nie napisałaś jakiego chca jej kupic konia. Jeśli będzie to kon porfesor odowiadający jej zarówno gabarytami jak i charakterem to twoja kuzynka dużo się nauczy. Sama napisałaś że będę trzymaś go w ośrodku niedaleko jej. W OŚRODKU a nie obok domu! To ośrodek będzie w głównej mierze odpowiadał za bezpieczeństwo konia, jego żywienie, czystą ściółkę , ew. za wyjście na pastwisko (jeżeli takie posiada).  W tym ośrodku na pewno znajdzie się jakaś dobra duszyczka która pomoże twojej kuzynce w przypadku kłopotów z koniem. A jak się znudzi? No cóż z takim ryzykiem trzeba si liczy. Ale wtedy będzie problem a nie teraz. Gdybym ja ciągle myslała- nie chcę konia bo mi się znudzi- to  życiu bym konia nie miała. A tak to mam przjaciela na całe życie. Piszesz że nie ma doświadczenia w opiece nad końmi- a jak ma je nabyc konia nie posiadając? Ja tam twojej kuzynce zazdroszczę że juz w tak młodym wieku będzie mogła mieć swojego wierzchowca i na pewno dużo szybciej zacznie się rozwijac jeździcko niż osoby jeżdżące na szkółkowych koniach. Oczywiście zależy jaki to będzie kon ale to już inna bajka. ;)

  • karmenka 2011-11-24 15:43:30

    do Serenada.to straszne! to wgl po co mu ten koń jak traktuje go jak powietrze? nie rozumiem ludzi.ja jestem zaszczycona posiadaniem rumaka, jestem z  moja 4-kopytną przyjaciółka ile tylko mogę 

  • polana 2011-11-24 16:22:59

    Okej skoro chce, ale czy nie lepiej poczekać...? Biedny koń...Jak można przyjechać na jazdę i samemu konia nie przygotować? Nie zajmować się nim? To jest dla mnie czymś zaskakującym,ze ktoś tak jednak postępuje... Lepiej odwieść ją od zakupu konia jak na razie, za kilka lat może? teraz raczej dzierżawa? :D

  • Reklama
  • Monina 2011-11-24 19:51:03

    Ale dlaczego biedny koń? A może kupią konia-profesora ,który dzień dnia był zajeżdżany w szkółce ile wejdzie...a teraz będzie miał spokojniejsze,bardziej zrelaksowane życie?Będzie sobie dziecko jeździło po lasach i łąkach i uczyło jak opiekowac koniem...Może dziewczyna uważa że przy koniu nie ma co robic bo jej nikt nie nauczył prawdziwego obcowania z koniem?Ja osobiscie dobrze wiem jak to jest w szkółce na lekcjach bo spędziłam tam sporo czasu...Też nikt nie może wymagac od 11 latki że będzie wywoziła pełne taczki brudnej ściółki,nosiła pełne wiadra wody i czyściła kopyta skoro jej nigdy tego nie pokazał jak to zrobic!Tutaj trzeba pamiętac że to jeszcze dziecko!Skoro jeździ od dwóch lat i jej się nie znudziło,to nie można zakładac że zapewne jej się znudzi...Gdyby moja kuzynka kupowała konia a ja miała tyle doświadczenia to zdecydowałabym się jej poprostu pomóc,bo przecież możliwośc przebywania z koniem to przyjemnośc sama w sobie a samemu też można skorzystac mając kogoś do towarzystwa na leniwych przejażdżkach :)

  • M-koniara-29 2011-11-24 21:03:05

    No to życzę powodzenia :/Czy ona wie, jak rozpoznać u konia chorobę?Jak leczyć kulawiznę?Jakie rośliny są trujące dla konia?Czym, ile i ile razy dziennie go karmić?Jak go wyczyścić? Osiodłać? Jak z nim postępować?Zna pytania, jakie należy zadać przy zakupie tego zwierzęcia? Jakiej jest płci? Czemu jest wystawiony na sprzedaż? Czy lubi chodzić jako pierwszy? Czy ma blizny? Ile ma lat? Ile ma wzrostu? Czy pozwala na otwieranie bram bez zsiadania? Kiedykolwiek miał kolkę? Jeżeli tak, ile razy? Czy ma jakieś narowy? Czy gryzie?  Czy często się wyłamuje? Czy kopie? Czy brał udział w zawodach? W jakich warunkach stoi? Czy umie skakać? Ile max. może skoczyć? Jak zachowuje się w stajni? Czy jest apatyczny? Czy jest spokojny? Jak zachowuje się na padoku? Czy nie reaguje na głos? Czy jest chętny do pracy? Jak zachowuje się w terenie? Czy skakał przez rowy i przeszkody wodne? Czy przestępuje z nogi na nogę? Czy jest przyjacielski? Jak zachowuje się w ruchu ulicznym? Czy sprawia problemy? Czy może być trzymany sam? Jak zachowuje się w sezonie rozrodczym? Czy występuje u niego pot, gdy nie ma jego przyczyn? Ile je? Jak zachowuje się podczas kucia? Czy koń nie jest ospały? Co je? Jak zachowuje się podczas łapania? Jakie wędzidło jest dla niego najlepsze? Czy kuleje? Ile razy dziennie je? Jak zachowuje się podczas czyszczenia? Czy chorował i na co? Czy nadaje się na pierwszego konia? Czy łatwo nad nim zapanować? Jaką miał przeszłość? Czy miał jakieś urazy? Jak dla mnie to jest to zwykły kaprys związany z ambicjami dotyczącymi jazdy konnej. Nagle się okaże, że obowiązki ją przerastają. Albo że zwyczajnie koń jej się znudzi.

  • redakcja 2011-11-24 21:25:39

    Czytam niektóre komentarze i mi ręce opadają. Zarzucacie dziewczynie, której nigdy nie widziałyście, nie rozmawiałyście z nią, nie widziałyście jak jeździ i nie wiecie jakie są jej umiejętności, że na pewno nie poradzi sobie z koniem, zepsuje go, nie będzie potrafiła osiodłać ani nic. Owszem, Wy byście na pewno umiały to wszystko! Przemawia przez Was po prostu zazdrość.

  • M-koniara-29 2011-11-25 16:01:36

    Lilith, mówisz słusznie ;)Ja osobiście tej dziewczynie nie mogę nic zarzucić, jak uważa, że poradzi sobie z obowiązkami związanymi z faktem posiadania konia, to przecież ja nie mam, bo nie mogę do tego nic mieć, przecież to nie moja sprawa.No bo w końcu to dotyczy tej dziewczyny, więc co ja, co my tu mamy do gadania?

  • bordunek 2011-11-25 20:18:59

    No to życzę powodzenia :/Czy ona wie, jak rozpoznać u konia chorobę?Jak leczyć kulawiznę?Jakie rośliny są trujące dla konia?Czym, ile i ile razy dziennie go karmić?Jak go wyczyścić? Osiodłać? Jak z nim postępować?Zna pytania, jakie należy zadać przy zakupie tego zwierzęcia? Jakiej jest płci? Czemu jest wystawiony na sprzedaż? Czy lubi chodzić jako pierwszy? Czy ma blizny? Ile ma lat? Ile ma wzrostu? Czy pozwala na otwieranie bram bez zsiadania? Kiedykolwiek miał kolkę? Jeżeli tak, ile razy? Czy ma jakieś narowy? Czy gryzie?  Czy często się wyłamuje? Czy kopie? Czy brał udział w zawodach? W jakich warunkach stoi? Czy umie skakać? Ile max. może skoczyć? Jak zachowuje się w stajni? Czy jest apatyczny? Czy jest spokojny? Jak zachowuje się na padoku? Czy nie reaguje na głos? Czy jest chętny do pracy? Jak zachowuje się w terenie? Czy skakał przez rowy i przeszkody wodne? Czy przestępuje z nogi na nogę? Czy jest przyjacielski? Jak zachowuje się w ruchu ulicznym? Czy sprawia problemy? Czy może być trzymany sam? Jak zachowuje się w sezonie rozrodczym? Czy występuje u niego pot, gdy nie ma jego przyczyn? Ile je? Jak zachowuje się podczas kucia? Czy koń nie jest ospały? Co je? Jak zachowuje się podczas łapania? Jakie wędzidło jest dla niego najlepsze? Czy kuleje? Ile razy dziennie je? Jak zachowuje się podczas czyszczenia? Czy chorował i na co? Czy nadaje się na pierwszego konia? Czy łatwo nad nim zapanować? Jaką miał przeszłość? Jak dla mnie to jest to zwykły kaprys związany z ambicjami dotyczącymi jazdy konnej. Nagle się okaże, że obowiązki ją przerastają. Albo że zwyczajnie koń jej się znudzi.Nie wiem jak się kopiuje, ale stek bzdur jakie tu wypisałas... wyjęte z poradnika dla dzieci "chce miec pierwszego konika"... na polowe tych pytań (trafiając na osobę,która nie będzie z tobą szczera) nie poznasz odpowiedzi. Są to pytania (nie wszystkie oczywiscie !!) bez sensowne, nigdy się nie dowiesz jak sama nie spróbujesz...i się nie przekonasz.A liczyc na uczciwość sprzedającego- owszem można,ale rzadko.Np: Jaką miał przeszlosc ?ILE RAZY DZIENNIE JE ?!?! CO TO ZA PYTANIE ?!Czy moze byc trzymany sam ? ( odpowiedź : Oczywiscie pani XY ,to jest wyjątkowy egzemplarz konia- jako jedyny przedstawiciel koni akurat TEN nie jest zwierzęciem stadnym i uwielbia przebywanie w samotnosci) Czy kuleje?!- chcesz miec konia a nie potrafisz poznać czy koń kuleje czy też nie... taaak..świetny pomysł, współczuje tylko jak zakuleje przy treningu lub jeździe a ty tego nie zauważysz..i bedziesz tak jeździc i jeździc..Co je ?!- preferuje befsztyk <lol>..Błagam zanim udzielicie odpowiedzi na pytania...sami się zastanówcie Pozdrawiam...chyba zbyt poważna K.

  • M-koniara-29 2011-11-25 21:07:09

    bordunek ja nigdy nie miałam konia więc czego Ty ode mnie oczekujesz? Aha, i tak na przyszłość, "bezsensowne" piszę się razem ;)Ja również pozdrawiam.

  • bordunek 2011-11-25 22:48:16

    M-koniara-29 Dziękuje za słuszną uwagę odnośnie gramatyki, spieszyłam się ;)Ja nie wymagam od Ciebie wiedzy na ten temat, bo nie każdy chce lub może mieć własnego konia. Ale jeśli na jakiś temat nie wiemy zbyt dużo, to powinno się słuchać a nie wypowiadać, przynajmniej ja wychodzę z takiego założenia. Nie bierz tego jako jaki kolwiek atak na siebie bo nie o to mi chodzi..Pozdrawiam K

  • Kejjroll 2011-11-26 16:36:25

    Ja uważam że może by dała sobię rade z koniem i by go nie "popsuła" jakby go poznała, potem by wydoroślała i może zaczęła z nim pracować.Szkoda że nikt się nie zna z rodziców, bo mogą jej wcisnąć "byle co" i najpierw powinna troche poprzebywać w stajni by nauczyć się nie tylko o jeździe ale i o koniach.Sama jeżdżę 1,5 r. ale uważam że bardzo dużo wiem o koniach. jeżdze bez instruktora w ośrodku agroturystycznym i b. dużo umiem, bo czasem ktoś doświadczony rzuci na mnie okiem.Mimo tego nie chciałabym mieć teraz konia. Chyba że jakiegoś półrocznego źrebaczka, bym sie "douczyła jeszcze jeździć" a koń przez  2,5  by rósł, a ja bym nawiązała z nim więź.Troche bezsensu że chce go dlatego" by jeździć na zawody".Tylko co będzie jak kupi konia a on się najzwyczajniej nie będzie podobał?

  • izapyza 2011-11-26 17:48:49

    Absolutnie nie powinna kupowac sobie konia! Kto to w ogóle widział????Ja jezdzę kilkanascie lat- właściwie zaczynałam 20 lat temu, prawie zawsze w szkółkach. Przychodze na jazdę, i ostatnio- instruktorka tłumaczy innym, bo były jeszcze dwie osoby, jak zagalopowac oraz jak zrobic woltę i co to jest. Na kazdej jezdzie jest podobnie. Jazda na koniach skółkowych jest naprawdę cudownym przezyciem, dosiwadczenia co mozna zdobyc sa bezcenne. Ostatnio dostaje uparcie Burzanka- jest to konik co chodził tylko w bryczce, chyba od roku normalnie pod siodłem a ma 20 lat, i jest z nim problem ze nie umie skręcac... cha chaa tak na serio- to ostatnio zastanawiam się, czy czasem nie lepiej doswiadczenie miec równe zeru i zmanierowac się antynauką na szkółkowych koniach. 

  • bordunek 2011-11-26 18:47:52

    Jeżeli jesteśmy odpowiedzialnymi osobami,które jeżdżą konno ale doświadczenie mają niewielkie i KONIECZNIE chcą kupic konia- proszę bardzo, ale polecam trzymania konia w miejscu gdzie jest osobą znająca się na koniach oraz instruktor/trener aby mogla się doszkolić ze swoim rumakiem pod okiem osoby doświadczonej :) a może na początek (na próbe) wydzierżawmy konia i zobaczmy czy poradzimy sobie z własnym koniem (koszta utrzymania,treningu,zakupu sprzętu) i czy posiadanie własnego konika jest dla nas tym czego oczekujemy. Kierujmy się zawsze dobrem zwierzaka a nie naszymi ambicjami i marzeniamiPozdrawiam wszystkich odpowiedzialnych i trzeźwo myślących w tym temacie jeźdźców :)

  • MaYaY 2014-08-01 22:44:56

    nie wiem czy zazdrosc czy po prostu doswiadczeniemlode osoby faktycznie nie powinny porywac sie  na posiadanie wlasnego konia, czesto nie radza sobie z utrzymaniem w calosci wlasnego plecaka szkolnegotutaj sa opisane podstawowe kwestie, ktore trzeba wziac pod uwage rozwazajac zakup wlasnego konia



Reklama
Reklama