Witam.Jestem tu nowa i bardzo się ciesze że znalazłam tą stronę bo uzyskałam parę odpowiedzi na moje pytania. Jednak jedno najważniejsze pytanie mam do was. Otóż interesuje mnie czy macie jakieś dobre miejsce gdzie można zrobić kurs instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością jazda konna. Urząd Pracy ma pieniążki dla mnie na ten kurs a ja potrzebuje tego papierka żebym mogła otworzyć działalność agroturystyczną a ponieważ mam konie wymagają ode mnie ukończenia tego kursu. I powiedzcie mi jak jest na tych kursach bo ponoć tam jest jakiś egzamin. Dobrze że w dzieciństwie jeździłam konno, choć i tak nie wiem czy zdam ten egzamin bo to było jakieś 10 lat temu i trochę się stresuje. Więc bardzo proszę o jakiekolwiek informacje
A z jakiego województwa pani jest? Generalnie kursy można spokojnie znaleźć w każdym województwie. To jest tak że na początek jest egzamin wstępny- na nim jest siodłanie, czyszczenie, jazda w 3 podstawowych chodach. Jeżeli się go zda to jest się zakwalifikowanym na kurs. Potem jest część teoretyczno-praktyczna, czyli teoria i jazdy, oraz prowadzenie jazd. No i na koniec egzamin (chyba). Więc jeżeli jeżdziła pani 10 lat temu to chyba lepiej sobie przypomnieć przed kursem.
Jeździłaś konno 10 lat temu i chcesz teraz uczyć innych? Gratulacje...Nie wątpię, że znajdziesz jakiś kurs dla siebie. Ale nie szukaj dobrego, czyli takiego, gdzie czegoś uczą i wymagają, ale takiego, gdzie zapłacisz i dadzą ci papier, bez zwracania uwagi na poziom umiejętności jeździeckich. Swoją drogą ciekawi mnie od kiedy trzeba mieć papier instruktora rekreacji (które to uprawnienia od jakiegoś czasu nie są w ogóle ujęte w prawie) żeby założyć działalność agroturystyczną?
Jestem po kursie instruktora (zdawałam rok temu ) i nie spotkałam się z czymś takim o czym pisze OczyNocy jak wstępny egzamin z siodlania czyszczenia itp. Egzamin wstępny jest z jazdy (poziom srebrnej odznaki jeździeckiej ) to na wstępie, potem są egzaminy- teoretyczny (pisemny), dalej lonżowanie konia, lonżowanie konia z jeźdzcem, prowadzenie jazdy zastępowi 5-6koni z konspektu, który trzeba samemu opisać, egzamin ujeżdżeniowy oraz skokowy. Tak wyglądał mój 13dniowy kurs w Lalinie w bieszczadach- firma greenway, polecam, świetni instruktorzy i wykładowcy.Do prowadzenia agroturystyki fakt nie jest potrzebny papier, jeśli chcesz uczyć jeździć konno musisz miec albo papier albo oc- wtedy ubezpieczasz każdego potencjalnego jeźdźca od nw i instruktor potrzebny nie jest.
Poziom srebrnej odznaki na egzaminie wstępnym wymagany jest na bardzo, bardzo niewielu kursach. Często wystarczy nie spaść w kłusie.A jeśli założycielka wątku chce uczyć jeździć konno, to przede wszystkim powinna umieć odpowiednio dobrze jeździć konno. Jeżeli jeździła ostatni raz jako dziecko 10 lat temu, to nie umie.
Sotniax2 koleżanka mi opowiadała że u niej na kursie było też patrzone jak kto osiodłał konia :) Jeden pan założył siodło odwrotnie (kazano mu poprawić ale na jeździe nawet wsiąść nie umiał), część osób źle pozakładała czapraki, kilka osób miała problem z bardziej skomplikowanymi ogłowiami (meksykańskie). Nie wiem skąd się Ci ludzie wzięli ale byli tacy :/
Poziom srebrnej odznaki na egzaminie wstępnym wymagany jest na bardzo, bardzo niewielu kursach. Często wystarczy nie spaść w kłusie.A jeśli założycielka wątku chce uczyć jeździć konno, to przede wszystkim powinna umieć odpowiednio dobrze jeździć konno. Jeżeli jeździła ostatni raz jako dziecko 10 lat temu, to nie umie.i bardzo szkoda że już nie praktykują tego tak często jak kiedyś. Jeszcze kilka lat temu ktoś kto nie jest a poziomie minium srebra mógł pomarzyć o instruktorze rekreacji.a to że a kurs przychodzą osoby które nie potrfia konia osiodłać no to już jest totala porażka.10 lat przerwy to faktycznie za cho cho dla własnego, końskiego i innych potencjalnych klientów bezpieczeństwa nie porywałabym się z motyką na słońce.
Ja nawet nie zamierzam uczyć jeździć. A jak mam czas i jak mam chwile spokoju od dzieci to lubię sobie osiodłać konia i się przejechać. Tak prawdę mówiąc to nie wiem po co oni mi każą robić ten kurs. Ale ok niech im będzie muszę znaleźć czas żeby codziennie pojeździć, przypomnąć sobie to i owo a nawet zapisać się na jazdy żeby poprawić co jest źle i pójść na ten kurs dla świętego spokoju. Myślę że tak będzie najlepiej. A wiecie gdzie można wogule zrobić taki kurs. Ja jestem z podkarpacia
Moja mama zdawała pół roku temu. Na wstępie żeby cię przyjęli na sam kurs jedziesz parkur na poziomie brązowej odznaki. Więc będzie ci trudno się chociaż dostać skoro nie jeździłaś 10 lat. Ja bym na twoim miejscu wcześniej gdzieś pojeździła ; )Moja mama zdawała kurs w Lewadzie ;)
Witam.Jestem tu nowa i bardzo się ciesze że znalazłam tą stronę bo uzyskałam parę odpowiedzi na moje pytania. Jednak jedno najważniejsze pytanie mam do was. Otóż interesuje mnie czy macie jakieś dobre miejsce gdzie można zrobić kurs instruktora rekreacji ruchowej ze specjalnością jazda konna. Urząd Pracy ma pieniążki dla mnie na ten kurs a ja potrzebuje tego papierka żebym mogła otworzyć działalność agroturystyczną a ponieważ mam konie wymagają ode mnie ukończenia tego kursu. I powiedzcie mi jak jest na tych kursach bo ponoć tam jest jakiś egzamin. Dobrze że w dzieciństwie jeździłam konno, choć i tak nie wiem czy zdam ten egzamin bo to było jakieś 10 lat temu i trochę się stresuje. Więc bardzo proszę o jakiekolwiek informacje
A z jakiego województwa pani jest? Generalnie kursy można spokojnie znaleźć w każdym województwie. To jest tak że na początek jest egzamin wstępny- na nim jest siodłanie, czyszczenie, jazda w 3 podstawowych chodach. Jeżeli się go zda to jest się zakwalifikowanym na kurs. Potem jest część teoretyczno-praktyczna, czyli teoria i jazdy, oraz prowadzenie jazd. No i na koniec egzamin (chyba). Więc jeżeli jeżdziła pani 10 lat temu to chyba lepiej sobie przypomnieć przed kursem.
Jeździłaś konno 10 lat temu i chcesz teraz uczyć innych? Gratulacje...Nie wątpię, że znajdziesz jakiś kurs dla siebie. Ale nie szukaj dobrego, czyli takiego, gdzie czegoś uczą i wymagają, ale takiego, gdzie zapłacisz i dadzą ci papier, bez zwracania uwagi na poziom umiejętności jeździeckich. Swoją drogą ciekawi mnie od kiedy trzeba mieć papier instruktora rekreacji (które to uprawnienia od jakiegoś czasu nie są w ogóle ujęte w prawie) żeby założyć działalność agroturystyczną?
Jestem po kursie instruktora (zdawałam rok temu ) i nie spotkałam się z czymś takim o czym pisze OczyNocy jak wstępny egzamin z siodlania czyszczenia itp. Egzamin wstępny jest z jazdy (poziom srebrnej odznaki jeździeckiej ) to na wstępie, potem są egzaminy- teoretyczny (pisemny), dalej lonżowanie konia, lonżowanie konia z jeźdzcem, prowadzenie jazdy zastępowi 5-6koni z konspektu, który trzeba samemu opisać, egzamin ujeżdżeniowy oraz skokowy. Tak wyglądał mój 13dniowy kurs w Lalinie w bieszczadach- firma greenway, polecam, świetni instruktorzy i wykładowcy.Do prowadzenia agroturystyki fakt nie jest potrzebny papier, jeśli chcesz uczyć jeździć konno musisz miec albo papier albo oc- wtedy ubezpieczasz każdego potencjalnego jeźdźca od nw i instruktor potrzebny nie jest.
Poziom srebrnej odznaki na egzaminie wstępnym wymagany jest na bardzo, bardzo niewielu kursach. Często wystarczy nie spaść w kłusie.A jeśli założycielka wątku chce uczyć jeździć konno, to przede wszystkim powinna umieć odpowiednio dobrze jeździć konno. Jeżeli jeździła ostatni raz jako dziecko 10 lat temu, to nie umie.
Sotniax2 koleżanka mi opowiadała że u niej na kursie było też patrzone jak kto osiodłał konia :) Jeden pan założył siodło odwrotnie (kazano mu poprawić ale na jeździe nawet wsiąść nie umiał), część osób źle pozakładała czapraki, kilka osób miała problem z bardziej skomplikowanymi ogłowiami (meksykańskie). Nie wiem skąd się Ci ludzie wzięli ale byli tacy :/
Poziom srebrnej odznaki na egzaminie wstępnym wymagany jest na bardzo, bardzo niewielu kursach. Często wystarczy nie spaść w kłusie.A jeśli założycielka wątku chce uczyć jeździć konno, to przede wszystkim powinna umieć odpowiednio dobrze jeździć konno. Jeżeli jeździła ostatni raz jako dziecko 10 lat temu, to nie umie.i bardzo szkoda że już nie praktykują tego tak często jak kiedyś. Jeszcze kilka lat temu ktoś kto nie jest a poziomie minium srebra mógł pomarzyć o instruktorze rekreacji.a to że a kurs przychodzą osoby które nie potrfia konia osiodłać no to już jest totala porażka.10 lat przerwy to faktycznie za cho cho dla własnego, końskiego i innych potencjalnych klientów bezpieczeństwa nie porywałabym się z motyką na słońce.
Ja nawet nie zamierzam uczyć jeździć. A jak mam czas i jak mam chwile spokoju od dzieci to lubię sobie osiodłać konia i się przejechać. Tak prawdę mówiąc to nie wiem po co oni mi każą robić ten kurs. Ale ok niech im będzie muszę znaleźć czas żeby codziennie pojeździć, przypomnąć sobie to i owo a nawet zapisać się na jazdy żeby poprawić co jest źle i pójść na ten kurs dla świętego spokoju. Myślę że tak będzie najlepiej. A wiecie gdzie można wogule zrobić taki kurs. Ja jestem z podkarpacia
http://www.kjlewada.pl/w tej stajni sa kursy, choc masz dosc daleko :)
Moja mama zdawała pół roku temu. Na wstępie żeby cię przyjęli na sam kurs jedziesz parkur na poziomie brązowej odznaki. Więc będzie ci trudno się chociaż dostać skoro nie jeździłaś 10 lat. Ja bym na twoim miejscu wcześniej gdzieś pojeździła ; )Moja mama zdawała kurs w Lewadzie ;)