Witam. W wakacje jest bardzo ciepło a jest czerwiec i jest już 31 stopni dzisiaj np u nas. No i jak ja jeżdżę w bryczesach to jest tak gorąco ,że ledwo zipie... No i jeszcze dodatkowo sztyblety i czapsy... Więc mam pytanie czy nie ma czegoś takiego jak bryczesy letnie lub czy jest jakiś sposób na ochłodę?
Bryczesy są szyte z różnych materiałów. Są też cieńsze, bardziej przewiewne, ale to raczej lepszych firm za które trzeba zapłacić 200 zł w górę. Ja mam jedne bryczesy kupione jako pierwsze w firmie Master-Jang. Mają gotowe, ale szyją też na podany wymiar. W nich właśnie materiał jest bardziej przewiewny idealny na lato. Jednak leje nie są skórzane i są trochę sztywne.
Nie mam pojęcia. Ja na obozie w zeszlym roku jeździłam normalnie w bryczesach a potem koń do stajni a ja do jeziora...Na co dzień nie ma niestety tej możliwości....
Nie mam pojęcia. Ja na obozie w zeszlym roku jeździłam normalnie w bryczesach a potem koń do stajni a ja do jeziora...Na co dzień nie ma niestety tej możliwości....No to dobry pomysł ;] Skorzystam jeśli będę mieć okazję ;)
Ale nie zrozumiałaś mnie. Nie twierdzę, że wszystkie bryczesy pow. 200 zł są dobre na lato. Chodził mi o to że niektóre firmy szyją takie z przeznaczeniem na lato. Najlepiej wybrać się do sklepu i pomacać. Ja widziałam takie w jakimś sklepie internetowym. Jaz znajdę to Ci podeślę link.
Jedne: http://www.okser.pl/equi-theme-bryczesy-clo-p-45.htmlNastępne: http://www.sprzetjezdziecki.com/pikeur-bryczesy-lugana-kolekcja-wiosna-lato-2011-p-2434.html ale cena powala.Słyszałam też o bryczesach firmy Horka i HKM że mają kolekcję na lato.
No tak, tylko są osoby w stałym treningu które jeżdżą codziennie i nie mogą pozwolić sobie na oklep. Ja leginsy założyłam raz w życiu, więcej tego nie zrobię. Bo jak się używa intensywnie łydek czy to do chodów bocznych czy skoków (nawet w terenie lubimy sobie poskakać) to niestety nawet sztylpy nie pomogą.
Ja w lecie najczęściej na oklep jeżdżę :0 wygodnie dla mnie i konia. a jeśli jade w terenny to ubieram leginsy i wtedy czapsyleginsy bardzo się ślizgają na końskim grzbiecie i w terenie jest niewygodnie
ja latem najczęściej jeżdżę w legginsach. ;psą też bryczesy z takiego dziwnego materiały ( nie pamiętam nazwy ) który rozszerza się po założeniu i przepuszcza powietrze. wiem, że to brzmi dziwnie, ale mniej, więcej tak to działa. xd
Ja jeżdzę w bryczesach i sztybletach .. ale mi jest w nich niegorąco .. ;D tak jakoś ale wiadomo jak w słońcu bd 40 stopni to troche moze byc .. ale ja juz do tego przyzwyczajona jestem ;DLatem nie zalecam krótkich spodenek bo bd cała pogryziona ;)
Dzięki wszystkim za rady na pewno z czegoś skorzystam ;)Ja generalnie też jeździłam w krótkich spodenkach no ,ale jednak nie jest tak wygodnie jak w bryczesach ;]W bryczesach jakoś teraz daje rade jeszcze ,ale nie raz mam dosyć...
Legginsy bawełniane są fajne, bo nie ma w nich tak ciepło, ale.. są bardzo gładkie i łatwo można wypaść z siodła podczas jazdy. Przynajmniej ja mam je tak śliskie, że nigdy ich na jazdę już nie wezmę - może to dlatego, że mają jakąś strukturę polimerową i pewnie przez to takie są... Dosiad też najlepszy ma się w bryczesach. Ja jeżdżę w upały po prostu w nieco cieńszych bryczesach. Szkoda oczywiście, że muszę zakładać na to sztyblety i czapsy, gorąco w tym jak nie wiem..
Witam. W wakacje jest bardzo ciepło a jest czerwiec i jest już 31 stopni dzisiaj np u nas. No i jak ja jeżdżę w bryczesach to jest tak gorąco ,że ledwo zipie... No i jeszcze dodatkowo sztyblety i czapsy... Więc mam pytanie czy nie ma czegoś takiego jak bryczesy letnie lub czy jest jakiś sposób na ochłodę?
Bryczesy są szyte z różnych materiałów. Są też cieńsze, bardziej przewiewne, ale to raczej lepszych firm za które trzeba zapłacić 200 zł w górę. Ja mam jedne bryczesy kupione jako pierwsze w firmie Master-Jang. Mają gotowe, ale szyją też na podany wymiar. W nich właśnie materiał jest bardziej przewiewny idealny na lato. Jednak leje nie są skórzane i są trochę sztywne.
Nie mam pojęcia. Ja na obozie w zeszlym roku jeździłam normalnie w bryczesach a potem koń do stajni a ja do jeziora...Na co dzień nie ma niestety tej możliwości....
No ja mam bryczesy normalne z pełnym lejem za które dałam 220 zł i są długie... no i ciepło w nich jest...
Nie mam pojęcia. Ja na obozie w zeszlym roku jeździłam normalnie w bryczesach a potem koń do stajni a ja do jeziora...Na co dzień nie ma niestety tej możliwości....No to dobry pomysł ;] Skorzystam jeśli będę mieć okazję ;)
Ale nie zrozumiałaś mnie. Nie twierdzę, że wszystkie bryczesy pow. 200 zł są dobre na lato. Chodził mi o to że niektóre firmy szyją takie z przeznaczeniem na lato. Najlepiej wybrać się do sklepu i pomacać. Ja widziałam takie w jakimś sklepie internetowym. Jaz znajdę to Ci podeślę link.
Jedne: http://www.okser.pl/equi-theme-bryczesy-clo-p-45.htmlNastępne: http://www.sprzetjezdziecki.com/pikeur-bryczesy-lugana-kolekcja-wiosna-lato-2011-p-2434.html ale cena powala.Słyszałam też o bryczesach firmy Horka i HKM że mają kolekcję na lato.
Ja w lecie najczęściej na oklep jeżdżę :0 wygodnie dla mnie i konia. a jeśli jade w terenny to ubieram leginsy i wtedy czapsy
No tak, tylko są osoby w stałym treningu które jeżdżą codziennie i nie mogą pozwolić sobie na oklep. Ja leginsy założyłam raz w życiu, więcej tego nie zrobię. Bo jak się używa intensywnie łydek czy to do chodów bocznych czy skoków (nawet w terenie lubimy sobie poskakać) to niestety nawet sztylpy nie pomogą.
Ja w lecie najczęściej na oklep jeżdżę :0 wygodnie dla mnie i konia. a jeśli jade w terenny to ubieram leginsy i wtedy czapsyleginsy bardzo się ślizgają na końskim grzbiecie i w terenie jest niewygodnie
Ja w lecie bryczesom mówię zdecydowanie nie ;) Jeżdżę w krótkich spodenkach bo często na oklep a jeżeli już w siodle to zakładam adidasy i leginsy
ja latem najczęściej jeżdżę w legginsach. ;psą też bryczesy z takiego dziwnego materiały ( nie pamiętam nazwy ) który rozszerza się po założeniu i przepuszcza powietrze. wiem, że to brzmi dziwnie, ale mniej, więcej tak to działa. xd
Ja jeżdzę w bryczesach i sztybletach .. ale mi jest w nich niegorąco .. ;D tak jakoś ale wiadomo jak w słońcu bd 40 stopni to troche moze byc .. ale ja juz do tego przyzwyczajona jestem ;DLatem nie zalecam krótkich spodenek bo bd cała pogryziona ;)
Dzięki wszystkim za rady na pewno z czegoś skorzystam ;)Ja generalnie też jeździłam w krótkich spodenkach no ,ale jednak nie jest tak wygodnie jak w bryczesach ;]W bryczesach jakoś teraz daje rade jeszcze ,ale nie raz mam dosyć...
W krótkich spodenkach nie radze bo się można odrzeć od siodła. Ja w lato jeżdże w legginsach zwykłych, bawełnianych
Legginsy bawełniane są fajne, bo nie ma w nich tak ciepło, ale.. są bardzo gładkie i łatwo można wypaść z siodła podczas jazdy. Przynajmniej ja mam je tak śliskie, że nigdy ich na jazdę już nie wezmę - może to dlatego, że mają jakąś strukturę polimerową i pewnie przez to takie są... Dosiad też najlepszy ma się w bryczesach. Ja jeżdżę w upały po prostu w nieco cieńszych bryczesach. Szkoda oczywiście, że muszę zakładać na to sztyblety i czapsy, gorąco w tym jak nie wiem..
Ogólnie, to czasami w sklepach spotykam się z takimi cienkimi bryczesami, trzeba tylko dobrze poszukać.;)
Ja mam specjalnie cienkie bryczesy na lato ;) Ale w upały śmigam na oklep w krótkich spodenkach lub w stroju kąpielowym nad zalew ;)