Hej potrzebuje pomocy stoję przed trudnym wyborem jaką szkołę wybrać czy Liceum jeździeckie w Pszczelej Woli czy Technikum Hodowli koni w Janowie Podlaskim. Chcę poznać waszą opinię może ktoś z was był w takiej szkole lub zamierza iść docenię wszystkie informacje. Słyszałam że THK do niczego bo praktyki niby są ale to przerzucanie gnoju cały czas po THK też. Liceum jeździeckie to normalne liceum tylko że zamiast WF jest Jazda konna ponad 7h tygodniowo +jazdy po lekcja więc jest full jazdy co mnie strasznie kusi i po liceum można by było pujść na studia jakieś np. dwuletnie. Nie pale się zbytnio do nauki mam słabe oceny więc zależy mi na tym żeby móc pracować jako instruktor jak skończe 18 lat to zrobię kartę. Dobra bo się rozpisałam. Mówcie co myślicie i co radzicie. HELP !
Wydaje mi się że już sama sobie odpowiedziałaś na pytanie.Znam kilka osób po pszczelej, zresztą mieszkam bardzo blisko.Weź pod uwagę również to że w tej szkole uczą "innej" jazdy.tzw. szkoła francuska oraz natural.Tak więc musisz się przygotować na to że Twoje dotychczasowe umiejętności zostaną przewrócone do góry nogami.W pszczelej woli jest również egzamin wstępny z jazdy.Myślę że mimo wszystko liceum będzie lepszą opcją- tak na prawdę Twoje plany na przyszłość przez 3 lata w liceum mogą się zmienić setki razy, dlatego lepiej jest mieć tą alternatywę i w razie co iść na normalne studia, zawsze łatwiej po liceum niż po technikum.
Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz iść na poważne studia. Jeśli nie, nie idź do jakiegokolwiek liceum. Po nim masz tylko oceny i wynik z matury, brak doświadczenia i umiejętności w jakimkolwiek zawodzie. A jeśli nic nie umiesz, nie licz na porządną pracę. Liceum to jest czas, kiedy uczysz się mnóstwa niepotrzebnych właściwie rzeczy tylko dla własnej satysfakcji i matury, która da Ci wstęp na studia i możliwość zdobycia jakiegoś fachu. Po technikum jesteś już technikiem ......, czyli jakieś tam umiejętności masz i możesz mówić, że potrafisz robić to i to, a jednocześnie masz otwartą drogę na studia (też zdajesz maturę). Oczywiście więcej w zakresie normalnych przedmiotów się umie po liceum, ale z doświadczenia Ci mogę powiedzieć, że lepsze LO to naprawdę jest praca. Nie ma sensu iść do liceum tylko po to, żeby dostać się na jakikolwiek uniwersytet, zwłaszcza jeśli nie lubisz się uczyć. Po słabym liceum masz złe wyniki z matury, po słabym technikum złe wyniki i ZDANE KWALIFIKACJE ZAWODOWE.Na Twoim miejscu wybrałabym chyba technikum, ale... na pewno nie hodowli koni. Nie dlatego, że nie lubię koni albo coś, wręcz przeciwnie, a moim wielkim marzeniem jest właśnie hodowla, ale po prostu nie ma pracy dla takich osób. Zaliczysz technikum, nauczą Cię prac w stajni i podstaw czegoś innego i tyle. Przez cztery lata nawet sam dyrektor Trela we własnej osobie by was nie nauczył hodowli, to tylko nazwa. I co potem? Żeby zrobić ze swojej wiedzy użytek, musiałabyś mieć teren, stajnię, stado do hodowli. Czyli w praktyce albo odziedziczyć gospodarstwo, albo załapać się do państwowej stadniny, a tam jeśli tylko zwalnia się etat, już jest osoba, która go przejmuje i płaca jest dość niska. Konie to jest jednak praca dla kogoś, kto się utrzymuje z czego innego, a to traktuje jako dodatkowe zajęcie. Chciałam parę lat temu iść na zootechnikę. Któregoś razu mama mojej koleżanki zaśmiała się, że chyba musi posprzątać balkon, bo tylko tam będziemy mogły trzymać nasze stado dumnych rumaków. I wtedy doszło do mnie, że lepiej będzie pójść na coś innego, co da mi możliwość zarobienia na dom dla mojego przyszłego stadka. Nie rezygnuję z marzeń ani nic takiego- po prostu moim marzeniem jest życie przy koniach. Dlatego wybieram coś, co mi to umożliwi, a jednocześnie nie pozbawi innych opcji. Największym marzeniem większości koniarzy byłoby móc pracować tylko i wyłącznie przy koniach, ale to naprawdę niepewna droga.Nawet jeśli byłabyś najlepsza ze wszystkich, pewnie zostaniesz stajenną. Wiadomo- kto by nie chciał, najlepsza praca ze wszystkich...do czasu, kiedy będziesz musiała utrzymać siebie i może jeszcze rodzinę. A żeby zostać instruktorem, nie musisz mieć ukończonej tego rodzaju szkoły(nawiasem mówiąc, z instruktorem też nie nastawiaj się na kokosy. Ani nawet na małe kokosy.). Nie myśl, że chcę Cię zniechęcić albo coś- trzymam kciuki, może akurat Tobie się uda. Pamiętaj jednak o minusach i pomyśl, czy jesteś w stanie je zaakceptować dla plusów. To nie jest wybór nieodwracalny i na całe życie, ale będziesz mieć mniej stresów, jeśli go przemyślisz.Długaśne, ale cóż. Mam nadzieję, że się przebijesz.
Szczerze ? Uczę sie w THK w Janowie Podlaskim , moim zdaniem lepiej pójść do THK :) Mimo ,ze ktos tam pisze , ze jest tu wyrzucanie gnoju to g.. prawda , bo my nigdy nie wywalalismy gnoju przez 3 lata praktyk , które mielismy, nie wiem skad to ktos wzial , ze wszystkich stajniach obornik jest usuwany mechanicznie , tylko w STAJNI ZEGAROWEJ jest on wyrzucanie "recznie" , ale przez masztalerzy (pracownikow) , ja jestem w THK i sie z tego ciesze , bo wiem , ze Ci nauczyciele , ktorzy mnie teraz ucza przygotuja mnie na maxa do egzaminu zawodowego i go zdam :) Od kilku lat zdawalnosc egzaminu zawodowego jest 100 %. Technikum to nie liceum jeździeckie jesli nastawiasz sie tylko na jazde to idz do liceum , jesli chcesz miec zawod to przyjdz do nas . Tu tez masz jazde konna , ale nie w takim wymiarze godzin jak w liceum ! Ale oczywiscie mozesz chodzic na popoludniowe treningi.. Tu sie nie wywala gnoju , powtarzam ! Oto przykladowy harmonogram dnia z moich praktyk :6.00-7.00 - pojenie koni , zadawanie paszy objetosciowej (siana) i tresciwej (owsa), czyszczenie koni , zamiatanie stajni7.00-8.00- przerwa na sniadanie8.00-8.15 -zbiórka przed Stajnia Zegarowa8.00-10.00 - prace porzadkowe ( czyli jakies tam porzadki , sprzatanie s stajni lub obok )10.00 - 11.00 - jazda konna Praktyki sa co tydzien w srody , w czwartki lub piątki , zależy w ktorej klasie jestes.. Jeśli masz jeszcze jakies pytania to pisz :)A.. i jeszcze jedno po THK jest łatwiej na zootechnice.. POzdrawiam :)
Hej potrzebuje pomocy stoję przed trudnym wyborem jaką szkołę wybrać czy Liceum jeździeckie w Pszczelej Woli czy Technikum Hodowli koni w Janowie Podlaskim. Chcę poznać waszą opinię może ktoś z was był w takiej szkole lub zamierza iść docenię wszystkie informacje. Słyszałam że THK do niczego bo praktyki niby są ale to przerzucanie gnoju cały czas po THK też. Liceum jeździeckie to normalne liceum tylko że zamiast WF jest Jazda konna ponad 7h tygodniowo +jazdy po lekcja więc jest full jazdy co mnie strasznie kusi i po liceum można by było pujść na studia jakieś np. dwuletnie. Nie pale się zbytnio do nauki mam słabe oceny więc zależy mi na tym żeby móc pracować jako instruktor jak skończe 18 lat to zrobię kartę. Dobra bo się rozpisałam. Mówcie co myślicie i co radzicie. HELP !
Wydaje mi się że już sama sobie odpowiedziałaś na pytanie.Znam kilka osób po pszczelej, zresztą mieszkam bardzo blisko.Weź pod uwagę również to że w tej szkole uczą "innej" jazdy.tzw. szkoła francuska oraz natural.Tak więc musisz się przygotować na to że Twoje dotychczasowe umiejętności zostaną przewrócone do góry nogami.W pszczelej woli jest również egzamin wstępny z jazdy.Myślę że mimo wszystko liceum będzie lepszą opcją- tak na prawdę Twoje plany na przyszłość przez 3 lata w liceum mogą się zmienić setki razy, dlatego lepiej jest mieć tą alternatywę i w razie co iść na normalne studia, zawsze łatwiej po liceum niż po technikum.
Musisz sobie odpowiedzieć na pytanie, czy chcesz iść na poważne studia. Jeśli nie, nie idź do jakiegokolwiek liceum. Po nim masz tylko oceny i wynik z matury, brak doświadczenia i umiejętności w jakimkolwiek zawodzie. A jeśli nic nie umiesz, nie licz na porządną pracę. Liceum to jest czas, kiedy uczysz się mnóstwa niepotrzebnych właściwie rzeczy tylko dla własnej satysfakcji i matury, która da Ci wstęp na studia i możliwość zdobycia jakiegoś fachu. Po technikum jesteś już technikiem ......, czyli jakieś tam umiejętności masz i możesz mówić, że potrafisz robić to i to, a jednocześnie masz otwartą drogę na studia (też zdajesz maturę). Oczywiście więcej w zakresie normalnych przedmiotów się umie po liceum, ale z doświadczenia Ci mogę powiedzieć, że lepsze LO to naprawdę jest praca. Nie ma sensu iść do liceum tylko po to, żeby dostać się na jakikolwiek uniwersytet, zwłaszcza jeśli nie lubisz się uczyć. Po słabym liceum masz złe wyniki z matury, po słabym technikum złe wyniki i ZDANE KWALIFIKACJE ZAWODOWE.Na Twoim miejscu wybrałabym chyba technikum, ale... na pewno nie hodowli koni. Nie dlatego, że nie lubię koni albo coś, wręcz przeciwnie, a moim wielkim marzeniem jest właśnie hodowla, ale po prostu nie ma pracy dla takich osób. Zaliczysz technikum, nauczą Cię prac w stajni i podstaw czegoś innego i tyle. Przez cztery lata nawet sam dyrektor Trela we własnej osobie by was nie nauczył hodowli, to tylko nazwa. I co potem? Żeby zrobić ze swojej wiedzy użytek, musiałabyś mieć teren, stajnię, stado do hodowli. Czyli w praktyce albo odziedziczyć gospodarstwo, albo załapać się do państwowej stadniny, a tam jeśli tylko zwalnia się etat, już jest osoba, która go przejmuje i płaca jest dość niska. Konie to jest jednak praca dla kogoś, kto się utrzymuje z czego innego, a to traktuje jako dodatkowe zajęcie. Chciałam parę lat temu iść na zootechnikę. Któregoś razu mama mojej koleżanki zaśmiała się, że chyba musi posprzątać balkon, bo tylko tam będziemy mogły trzymać nasze stado dumnych rumaków. I wtedy doszło do mnie, że lepiej będzie pójść na coś innego, co da mi możliwość zarobienia na dom dla mojego przyszłego stadka. Nie rezygnuję z marzeń ani nic takiego- po prostu moim marzeniem jest życie przy koniach. Dlatego wybieram coś, co mi to umożliwi, a jednocześnie nie pozbawi innych opcji. Największym marzeniem większości koniarzy byłoby móc pracować tylko i wyłącznie przy koniach, ale to naprawdę niepewna droga.Nawet jeśli byłabyś najlepsza ze wszystkich, pewnie zostaniesz stajenną. Wiadomo- kto by nie chciał, najlepsza praca ze wszystkich...do czasu, kiedy będziesz musiała utrzymać siebie i może jeszcze rodzinę. A żeby zostać instruktorem, nie musisz mieć ukończonej tego rodzaju szkoły(nawiasem mówiąc, z instruktorem też nie nastawiaj się na kokosy. Ani nawet na małe kokosy.). Nie myśl, że chcę Cię zniechęcić albo coś- trzymam kciuki, może akurat Tobie się uda. Pamiętaj jednak o minusach i pomyśl, czy jesteś w stanie je zaakceptować dla plusów. To nie jest wybór nieodwracalny i na całe życie, ale będziesz mieć mniej stresów, jeśli go przemyślisz.Długaśne, ale cóż. Mam nadzieję, że się przebijesz.
napisz na priw. jestem po thk w janowie podlaskm
Szczerze ? Uczę sie w THK w Janowie Podlaskim , moim zdaniem lepiej pójść do THK :) Mimo ,ze ktos tam pisze , ze jest tu wyrzucanie gnoju to g.. prawda , bo my nigdy nie wywalalismy gnoju przez 3 lata praktyk , które mielismy, nie wiem skad to ktos wzial , ze wszystkich stajniach obornik jest usuwany mechanicznie , tylko w STAJNI ZEGAROWEJ jest on wyrzucanie "recznie" , ale przez masztalerzy (pracownikow) , ja jestem w THK i sie z tego ciesze , bo wiem , ze Ci nauczyciele , ktorzy mnie teraz ucza przygotuja mnie na maxa do egzaminu zawodowego i go zdam :) Od kilku lat zdawalnosc egzaminu zawodowego jest 100 %. Technikum to nie liceum jeździeckie jesli nastawiasz sie tylko na jazde to idz do liceum , jesli chcesz miec zawod to przyjdz do nas . Tu tez masz jazde konna , ale nie w takim wymiarze godzin jak w liceum ! Ale oczywiscie mozesz chodzic na popoludniowe treningi.. Tu sie nie wywala gnoju , powtarzam ! Oto przykladowy harmonogram dnia z moich praktyk :6.00-7.00 - pojenie koni , zadawanie paszy objetosciowej (siana) i tresciwej (owsa), czyszczenie koni , zamiatanie stajni7.00-8.00- przerwa na sniadanie8.00-8.15 -zbiórka przed Stajnia Zegarowa8.00-10.00 - prace porzadkowe ( czyli jakies tam porzadki , sprzatanie s stajni lub obok )10.00 - 11.00 - jazda konna Praktyki sa co tydzien w srody , w czwartki lub piątki , zależy w ktorej klasie jestes.. Jeśli masz jeszcze jakies pytania to pisz :)A.. i jeszcze jedno po THK jest łatwiej na zootechnice.. POzdrawiam :)