Mam mały problem. Zajmuję się pięcioletnim angloarabem. Jakis czas temu zaczęto go uczyć lążowania. Na początku wszystko było ok, ale teraz najwyraźniej nauczył się, jak uniknąć lążowania. Kiedy ktos zaczyna go odganiać na koło, on ustawia się przodem do lążującego i nie chce iść na to koło, nie pomaga pukanie batem w zad i odsuwanie się od konika. Proszę o jakieś sugestie, co z tym można zrobić..
Gdy koń ustawia się przodem do mnie to znaczy, że konfliktuje się ze mną. W takiej sytuacji zmieniam swoją pozycję- przesuwam się w trójkącie (bat, ty, lonża, koń- no chyba że robisz to bez lonży) bardziej za słabiznę. Bawię się w "polowanie na zad"- drapieżnik najczęściej atakuje od tyłu, więc i ja tak robię. Nalezy poganiać konia stojąc z tyłu, nie z przodu. Stojąc w przodu lub w okolicy łopatki, SAMI stajemy na przeszkodzie by koń ruszył, zwłaszcza wgapiając się w niego- patrzymy w dal, gdziekolwiek, byle nie NA konia. Odbiera to jako atak na który ma odpowiedzieć, stojąc w bezruchu naprzeciwko Ciebie.
Co jeszcze koń robi jak staje przodem? Póżniej, wcześniej?
Może zachęcaj go, żeby robił kółka np. stój przed nim i trzymaj marchewkę? :D I rób kółka, jak zrobi jedno to daj mu ją, potem niech zrobi 3 i dopiero potem marchewka, następnie 6 kółek i marchewka itd, aż się nauczy. ;)
kiedy próbuję zmienic ta pozycję i stanąć bardziej przy zadzie to on od razu się odwraca z powrotem na przeciwko mnie albo wręcz podchodzi jak najbliżej do mnie i nawet nie mam pola manewru.... ;( ale będę próbować ;)
Siłą unieruchomić i przemieścić sie w kierunku zadu. Jak przesuwa przód w twoim kierunku to krzyknąć/strzelić z bata obok (nie dotykać dopóki koń nie zacznie na Ciebie napierać, wtedy po prostu narobić batem dużo hałasu i można dotkąć konia np. rękojeścią bata- mocniej działa) i niepozwolić na to.
Albo bez lonży- podchodzisz od tyłu boku i trzymając bat w ręce odganiasz konia i potem cały czas jesteś trochę bardziej z tyłu. Na lonży będzie tak samo.
Czy mógłby mi ktoś poradzić co mam zrobić gdy 2letnia klacz podczas lązowania odwaca sie tyłem do mnie i ciągnie głową w drugą strone ! kompletnie jestem wtedy bezradna ;/ moja siła nie ma szans z siłą jej szyi a tym bardziej całego ciała... pomocy:(
Czy mógłby mi ktoś poradzić co mam zrobić gdy 2letnia klacz podczas lązowania odwaca sie tyłem do mnie i ciągnie głową w drugą strone ! kompletnie jestem wtedy bezradna ;/ moja siła nie ma szans z siłą jej szyi a tym bardziej całego ciała... pomocy:(
Mam mały problem. Zajmuję się pięcioletnim angloarabem. Jakis czas temu zaczęto go uczyć lążowania. Na początku wszystko było ok, ale teraz najwyraźniej nauczył się, jak uniknąć lążowania. Kiedy ktos zaczyna go odganiać na koło, on ustawia się przodem do lążującego i nie chce iść na to koło, nie pomaga pukanie batem w zad i odsuwanie się od konika. Proszę o jakieś sugestie, co z tym można zrobić..
Gdy koń ustawia się przodem do mnie to znaczy, że konfliktuje się ze mną. W takiej sytuacji zmieniam swoją pozycję- przesuwam się w trójkącie (bat, ty, lonża, koń- no chyba że robisz to bez lonży) bardziej za słabiznę. Bawię się w "polowanie na zad"- drapieżnik najczęściej atakuje od tyłu, więc i ja tak robię. Nalezy poganiać konia stojąc z tyłu, nie z przodu. Stojąc w przodu lub w okolicy łopatki, SAMI stajemy na przeszkodzie by koń ruszył, zwłaszcza wgapiając się w niego- patrzymy w dal, gdziekolwiek, byle nie NA konia. Odbiera to jako atak na który ma odpowiedzieć, stojąc w bezruchu naprzeciwko Ciebie. Co jeszcze koń robi jak staje przodem? Póżniej, wcześniej?
Może zachęcaj go, żeby robił kółka np. stój przed nim i trzymaj marchewkę? :D I rób kółka, jak zrobi jedno to daj mu ją, potem niech zrobi 3 i dopiero potem marchewka, następnie 6 kółek i marchewka itd, aż się nauczy. ;)
kiedy próbuję zmienic ta pozycję i stanąć bardziej przy zadzie to on od razu się odwraca z powrotem na przeciwko mnie albo wręcz podchodzi jak najbliżej do mnie i nawet nie mam pola manewru.... ;( ale będę próbować ;)
Siłą unieruchomić i przemieścić sie w kierunku zadu. Jak przesuwa przód w twoim kierunku to krzyknąć/strzelić z bata obok (nie dotykać dopóki koń nie zacznie na Ciebie napierać, wtedy po prostu narobić batem dużo hałasu i można dotkąć konia np. rękojeścią bata- mocniej działa) i niepozwolić na to. Albo bez lonży- podchodzisz od tyłu boku i trzymając bat w ręce odganiasz konia i potem cały czas jesteś trochę bardziej z tyłu. Na lonży będzie tak samo.
ok, dziękuję ;)
Proszę bardzo :-) i Powodzenia!
Czy mógłby mi ktoś poradzić co mam zrobić gdy 2letnia klacz podczas lązowania odwaca sie tyłem do mnie i ciągnie głową w drugą strone ! kompletnie jestem wtedy bezradna ;/ moja siła nie ma szans z siłą jej szyi a tym bardziej całego ciała... pomocy:(
Czy mógłby mi ktoś poradzić co mam zrobić gdy 2letnia klacz podczas lązowania odwaca sie tyłem do mnie i ciągnie głową w drugą strone ! kompletnie jestem wtedy bezradna ;/ moja siła nie ma szans z siłą jej szyi a tym bardziej całego ciała... pomocy:(