Jak pracuje Wam się z koniem na czambonie? Polecacie ten patent, czy może znacie inny?Ogólnie jak pracujecie na lonży?Ja właśnie pracuje z klaczą, która przed moim wydzierżawieniem jej ( niecałe 2 miesiące temu) chodziła dość rzadko. Teraz pracujemy nad jej rozluźnieniem i nadbudowanie z siodła i na lonży. Szczególnie chodzi o rozbudowanie mięśni grzbietu :) Używam czambonu i moim zdaniem do tego jest najlepszy. Co prawda jak na razie kobyłka rozkminia o co w nim chodzi , ale są momenty w których opuszcza głowę, z lonży na lonżę jest coraz lepiej.I jeszcze jedno, Uwagach Monty"ego Robertsa:"Nie lonżuj konia na pojedynczej linie. Lonżowanie na pojedynczej linie pozbawia konia równowagi, powoduje krzyżowanie w galopie, niszczy więzadła, ścięgna i mięśnie."
Monty ma rację co do lonżowania konia na jednej lonży. sarucha 10 jestem ciekawa skąd masz opinię na temat Monty"ego ? Nie zna się na koniach ? To dlaczego robił pokaz dla Królowej Elżbiety ? W oczach milionów ludzi, jest wielki ! W moich też ;) Idiota ? - Obrażania jest karalne ! A co do pracy na lonży. Da się to wszystko osiągnąć bez patentów. Potrzeba przede wszystkim cierpliwości i różnych ćwiczeń gimnastycznych dla konia ;) Pozdrawiam
Lonżowanie na dwóch lonżach jest bardziej podobne do używania wodzy, umożliwia wydostanie się z koniem poza pracę na kole i warto tego spróbować, jeśli ktoś POTRAFI. Poprawne lonżowanie na jednej lonży niesie oczywiście pewne obciążenia z racji poruszania się po łuku, więc trzeba unikać za małego okręgu i często zmieniać strony. Jeśli lonżujący wie, co robić i i potrafi doprowadzić konia do odpowiedniego wygięcia, tempa i tak dalej, to ewentualny niekorzystny wpływ ogranicza się tylko do ciągłego skręcania. Dlaczego dobre lonżowanie miałoby prowadzić do krzyżowania? Jak to uzasadnia i czy ma na poparcie tego jakieś argumenty?Dodatkowe pomoce powinny być dobrane do konkretnego konia i problemu, zdarza się, że jeden koń np. na czambonie czy wypinaczach trójkątnych chodzi idealnie, a drugi nie chce nawet o tym słuchać. Co dokładnie da się osiągnąć bez "patentów"? W sensie co da się z przeciętnym koniem osiągnąć lonżą bez wypięcia poza wypuszczeniem energii i wzmocnieniem reakcji na głos? Jakie ćwiczenia gimnastyczne nabudują koniowi mięśnie potrzebne do noszenia jeźdźca? W sensie- figury ujeżdżeniowe to też w sumie ćwiczenia gimnastyczne, ale Ty chyba piszesz o innych?
Popieram @arrlena ! Po cholerę Wam te wszystkie patenty, które tak naprawdę dają chwilowy efekt i przynoszą więcej strat, niż korzyści. A to, że koń opuszcza głowę, to w ogóle nie znaczy, że jest rozluźniony! Radzę coś o tym poczytać :)
widze że spotkały się osoby które sa za patentach a dtugie nie. Bez przesady. Jezeli np. czambon uzywany jest poprawnie i dla konia który tego potrzebuje to jest spoko, niby dlaczego więcej strat wtedy jest? To nie prawda. Nie stosuje naturala, ale mamszacunek do takich osób, lecz nie za bardzo rozumeim osób które wypierają się w 100% bata, ostróg , wodzy pomocniczych do lonzowania. Bez przesady nie popadajmy w obłęd.Każdy ma takie metody jakie ma i prosze nie wywoływać tu kłótni.
Bez patentów można osiągnąć wszystko ! Przygotowuje mojego kuca do ujeżdżenia i wszystko robię bez czambonu itp, a nawet bez wędzidła. Na samym halterku ;) Potrzebna mi tylko lina i bacik, ujeżdżeniowy lub Carrot. I po 2 latach pracy mogę ustawić głowę Isante bez patentów. Rozbudowa mięśni grzbietu - np. chody boczne. Dobre są też ćwiczenia na drągach. To, że koń opuszcza głowę to nie zawsze znaczy, że jest rozluźniony. Może to być np. zachowanie wyuczone. Nikt tu się niczego nie wypiera ;) Tylko piszę w jaki sposób można to zrobić, bez tych patentów, batów i ostróg. TAK TEŻ SIĘ DA. Pozdrawiam
widze że spotkały się osoby które sa za patentach a dtugie nie. Bez przesady. Jezeli np. czambon uzywany jest poprawnie i dla konia który tego potrzebuje to jest spoko, niby dlaczego więcej strat wtedy jest? To nie prawda. Nie stosuje naturala, ale mamszacunek do takich osób, lecz nie za bardzo rozumeim osób które wypierają się w 100% bata, ostróg , wodzy pomocniczych do lonzowania. Bez przesady nie popadajmy w obłęd.Każdy ma takie metody jakie ma i prosze nie wywoływać tu kłótni.Dzięki. O i TAK SIĘ DA, jeśli nie bierze się udziału w zawodach. Tutaj liczy się każdy detal, który uzyska się TYLKO, przy pomocy PATENTÓW.
A co w tym zawody przeszkadzają ? Jak masz przygotowanego konia to żaden problem jechać na zawody i przejechać np. parkur na wędzidle lub (jak można na halterze lub bez niczego). I da się to wszystko uzyskać BEZ PATENTÓW ;)
-Tutaj- jest artykuł i rysunki dot. lonżowania na pojedynczej linie. Przy używaniu wodzy pomocniczych można lonżować na jednej.Sarucha, nie mam słów na opisanie Twojej przemądrzałości. Rozumiem, że można być wrogo nastawionym do pewnych metod, ale obrażanie człowieka, który z pewnością wie więcej, choćby przez swój wiek i staż w pracy z końmi nie jest w porządku. MR miał sukcesy w westernie i wyścigach. OK, Ty lonżowałaś konia przez 2 lata w czambonie, i co? Dobrze się bawiłaś? Twój koń ma kaloryfer na plecach?Swoją drogą,dla jasności, lonżowanie na czambonie ma na celu uzyskanie ustawienia z obniżoną głową aby rozbudować mięśnie grzbietu. To nie jest, nawet nie ma prawa być, oznaką rozluźnienia.
arrlena twoim głównym osiągnięciem po 2 latach pracy z koniem jest ustawienie mu głowy? Jestem pod wrażeniem, nie ma co. Przygotowujesz konia do ujeżdżenia czy do zajeżdżenia? Bo jak do ujeżdżenia, to w tej dyscyplinie oceniane jest między innymi przyjęcie wędzidła. A potępianie w czambuł wszystkich wypięć jak leci świadczy o bardzo słabej znajomości tematu.
arrlena twoim głównym osiągnięciem po 2 latach pracy z koniem jest ustawienie mu głowy? Jestem pod wrażeniem, nie ma co. Przygotowujesz konia do ujeżdżenia czy do zajeżdżenia? Bo jak do ujeżdżenia, to w tej dyscyplinie oceniane jest między innymi przyjęcie wędzidła. A potępianie w czambuł wszystkich wypięć jak leci świadczy o bardzo słabej znajomości tematu.Dziękuję!!! Ludzie typu Michael Roberts czy Edward Gal używali czambonu i mają piękne koni i osiągają wielkie sukcesy. Gdy ktoś trenuje na poważne zawody, nie ma czasu bawić się w gierki i rozpieszczać konie jak ten murzyn.
Jaki murzyn???A Michel Robert (bo chyba o niego chodzi, nie znam Michaela Robertsa) jest akurat z tych, którzy wypięć nie polecają. Tak więc tutaj pudło. Ba, on pracuje naturalnie (!), więc to chyba nie autorytet dla ciebie?
Mój kuc jest ujeżdżony od dwóch lat ;) W tym roku ma 5 latek i moim głównym osiągnięciem po 3 latach jest partnerstwo, czyli mogę np. bawić się z nią na wolności i robi wszystko o co ją proszę ;) Nie, to nie jest moje główne osiągnięcie. Tylko chciałam uświadomić, że da się koniowi ustawić głowę, ale bez patentów i bez siły tylko delikatnie, a przede wszystkim z cierpliwością. Koń w swoim czasie będzie przygotowany do wędzidła. Do tego jest czas. Kto tu coś potępia ? Piszę swoje zdanie, że nie używam patentów i wszystko można bez nich zrobić. Nie jestem żadnym Edwardem lub innym. Jestem sobą i mam swoje sposoby, które działają, a więc szukam dobrej drogi dla mojego konia i dla siebie. Moim autorytetem jest Karen Rohlf ;) Pozdrawiam
jestemzlasu - Ja jak zwykle sie z toba zgadzam. Potepianie każdego "patentu" jest po prostu brakiem wiedzy. Nie zamieniajmy wszystkiego w natural. Bez przesady. Np. czambon pomaga wzmocnić partie mięśni na grzbiecie. Jest to naprawde pomocne. Lonżowanie takie po prostu żeby koń sie wybiegał nic nie daje. Chociaz czasem niektórzy robią to specjalnie ale to inna kwestia. Nie lubie osób które sa na NIE wszyskiemu, jedynie w co wierzycie to carrotek. No wybacznie niektórych tak rozumiem. Poza tym ten post zadałam po to aby dowiedzieć sie jak wy pracujecie na lonży a nie po to by znowu wybuchła kłotnia między klasyką a naturalem. Ja osobiście naturala nie stosuję, ale nie mam nic do osób które go stosują. Ale proszę... nie uznawajcie wszystkiego innego jako tortura, bo uzyta poprawnie nia nie jest.
Lonżowanie nie jest po to, żeby koń się wybiegał :) Wybiegać to może się na pastwisku. To, że ktoś wyraża swoje zdanie to znaczy, że potępia ? I PO DRUGIE NIE ROZUMIEM LUDZI, KTÓRZY UŻYWAJĄ SŁOWA NATURAL. Nie możecie wszyscy być ze sobą w zgodzie ? Szukać dobrej drogi dla siebie i swojego konia ? Ja wybrałam swoją i dzięki niej i mojemu koniowi moje marzenia się spełniają. Jednym z nich było pomyśleć i, żeby koń to robił - spełniło się, jazda na cordeo, chody boczne itp. - spełniło się. KONIE NIE POTRZEBUJĄ DUŻO - TYLKO ZROZUMIENIA. Znam ludzi, którzy nie patrzą na emocje konia, tylko na swoje ambicje. Nie jestem za patentami bo moim zdaniem da się to wszystko zrobić bez nich ! Mam nie jeden przykład ;)
Moim najważniejszym głównym osiągnięciem jest to, że ja pomyślę, a mój koń to robi :) Masz cudownego konia!! ( jakby co, to sarkazm ). Ile i co brałaś?
Jaki murzyn???A Michel Robert (bo chyba o niego chodzi, nie znam Michaela Robertsa) jest akurat z tych, którzy wypięć nie polecają. Tak więc tutaj pudło. Ba, on pracuje naturalnie (!), więc to chyba nie autorytet dla ciebie?Jest tez świetnym zawodnikiem. Kto tu mówi o wypięciach?
sarucha 10 wydawało mi się, że cały wątek jest o stosowaniu wypięć na lonży - wolę to określenie, bo "patenty" są od razu nacechowane negatywnie. Robert poleca lonżowanie na kantarze sznurkowym, czambonu - nie. Nie przeczę, że jest świetnym zawodnikiem, ale nie odrzuca cię stosowanie przez niego licznych elementów zaczerpniętych z "naturalu"?
Sarucha, daj sobie spokój z udowadnianiem wyższości jeździectwa klasycznego nad naturalnym. Twoje argumenty brzmią mniej więcej "ja mam rację, ponieważ moje przekonania są bardziej moje niż twoje są twoje", o ile nie są zwykłym pyskowaniem i obrażaniem ludzi. Każdy ma prawo stawiać sobie inne cele w pracy z końmi i pracować metodami jakie dają mu satysfakcję, ale ten wątek dotyczy szkolenia KLASYCZNEGO, więc niech wypowiadają się osoby które również szkolą klasycznie i maja pojęcie o temacie.
Maria - Dokładnie, dziękuję. Dodałam post aby dowiedzieć się na temat lonżowania z użyciem wypięć. Jak na razie doczytałam się tylko o halterkach i linkach ... :/
Nie rozumiem Waszego zdania ;/ Po co Wy się kłócicie ? Nie widzicie, że dzięki takim ludziom metody naturalne i klasyczne od siebie odbiegają ? I to nie jest wina metod bo dobra klasyka jest genialna ! Tylko większość ludzi to niszczy.
Ja rozumeim że podobno klasyka i natural wychodzą z tego samego założenia tylko w inny sposób, ale chodzi mi o ten post. Zadałam pytanie ewidentnie dotyczące wypięć i pracy z nimi, nie sądzę żeby to było coś strasznego, bo samalonzuje swoją klacz raz w tygodniu na czambonie gdyż powolutku nadbudowujemy jej mięśnie, szczególnie grzbietu bo kobyłka jest długa i ma dość słabe lędźwie. Sposobów naturalnych nie stosuje , ale nie wypowiadam sie na ich temat źle czy dobrze bo tak naprawdę niewiele o nich wiem. Dlatego arrlena dzięki za odpowiedź, ale szukam bardziej osób ktore wypowiedzą się na temat wypieć i pracy z ich końmi ;)
BARDZO PRZOSZĘ O WYPEŁNIENIE ANKIETY PLIZZZZ :Dhttp://www.ankietka.pl/ankieta/130908/jezdziectwo-jako-forma-turystyki-kwalifikowanej-w-wielkopolsce.html
Jak pracuje Wam się z koniem na czambonie? Polecacie ten patent, czy może znacie inny?Ogólnie jak pracujecie na lonży?Ja właśnie pracuje z klaczą, która przed moim wydzierżawieniem jej ( niecałe 2 miesiące temu) chodziła dość rzadko. Teraz pracujemy nad jej rozluźnieniem i nadbudowanie z siodła i na lonży. Szczególnie chodzi o rozbudowanie mięśni grzbietu :) Używam czambonu i moim zdaniem do tego jest najlepszy. Co prawda jak na razie kobyłka rozkminia o co w nim chodzi , ale są momenty w których opuszcza głowę, z lonży na lonżę jest coraz lepiej.I jeszcze jedno, Uwagach Monty"ego Robertsa:"Nie lonżuj konia na pojedynczej linie. Lonżowanie na pojedynczej linie pozbawia konia równowagi, powoduje krzyżowanie w galopie, niszczy więzadła, ścięgna i mięśnie."
To nieprawda co on mówi. Jest idiotom nieznającym się na koniach!!!Ja też pracowałam przez 2 lata na czambonie. Fajny patent. Polecam
Monty ma rację co do lonżowania konia na jednej lonży. sarucha 10 jestem ciekawa skąd masz opinię na temat Monty"ego ? Nie zna się na koniach ? To dlaczego robił pokaz dla Królowej Elżbiety ? W oczach milionów ludzi, jest wielki ! W moich też ;) Idiota ? - Obrażania jest karalne ! A co do pracy na lonży. Da się to wszystko osiągnąć bez patentów. Potrzeba przede wszystkim cierpliwości i różnych ćwiczeń gimnastycznych dla konia ;) Pozdrawiam
Lonżowanie na dwóch lonżach jest bardziej podobne do używania wodzy, umożliwia wydostanie się z koniem poza pracę na kole i warto tego spróbować, jeśli ktoś POTRAFI. Poprawne lonżowanie na jednej lonży niesie oczywiście pewne obciążenia z racji poruszania się po łuku, więc trzeba unikać za małego okręgu i często zmieniać strony. Jeśli lonżujący wie, co robić i i potrafi doprowadzić konia do odpowiedniego wygięcia, tempa i tak dalej, to ewentualny niekorzystny wpływ ogranicza się tylko do ciągłego skręcania. Dlaczego dobre lonżowanie miałoby prowadzić do krzyżowania? Jak to uzasadnia i czy ma na poparcie tego jakieś argumenty?Dodatkowe pomoce powinny być dobrane do konkretnego konia i problemu, zdarza się, że jeden koń np. na czambonie czy wypinaczach trójkątnych chodzi idealnie, a drugi nie chce nawet o tym słuchać. Co dokładnie da się osiągnąć bez "patentów"? W sensie co da się z przeciętnym koniem osiągnąć lonżą bez wypięcia poza wypuszczeniem energii i wzmocnieniem reakcji na głos? Jakie ćwiczenia gimnastyczne nabudują koniowi mięśnie potrzebne do noszenia jeźdźca? W sensie- figury ujeżdżeniowe to też w sumie ćwiczenia gimnastyczne, ale Ty chyba piszesz o innych?
Popieram @arrlena ! Po cholerę Wam te wszystkie patenty, które tak naprawdę dają chwilowy efekt i przynoszą więcej strat, niż korzyści. A to, że koń opuszcza głowę, to w ogóle nie znaczy, że jest rozluźniony! Radzę coś o tym poczytać :)
widze że spotkały się osoby które sa za patentach a dtugie nie. Bez przesady. Jezeli np. czambon uzywany jest poprawnie i dla konia który tego potrzebuje to jest spoko, niby dlaczego więcej strat wtedy jest? To nie prawda. Nie stosuje naturala, ale mamszacunek do takich osób, lecz nie za bardzo rozumeim osób które wypierają się w 100% bata, ostróg , wodzy pomocniczych do lonzowania. Bez przesady nie popadajmy w obłęd.Każdy ma takie metody jakie ma i prosze nie wywoływać tu kłótni.
Bez patentów można osiągnąć wszystko ! Przygotowuje mojego kuca do ujeżdżenia i wszystko robię bez czambonu itp, a nawet bez wędzidła. Na samym halterku ;) Potrzebna mi tylko lina i bacik, ujeżdżeniowy lub Carrot. I po 2 latach pracy mogę ustawić głowę Isante bez patentów. Rozbudowa mięśni grzbietu - np. chody boczne. Dobre są też ćwiczenia na drągach. To, że koń opuszcza głowę to nie zawsze znaczy, że jest rozluźniony. Może to być np. zachowanie wyuczone. Nikt tu się niczego nie wypiera ;) Tylko piszę w jaki sposób można to zrobić, bez tych patentów, batów i ostróg. TAK TEŻ SIĘ DA. Pozdrawiam
widze że spotkały się osoby które sa za patentach a dtugie nie. Bez przesady. Jezeli np. czambon uzywany jest poprawnie i dla konia który tego potrzebuje to jest spoko, niby dlaczego więcej strat wtedy jest? To nie prawda. Nie stosuje naturala, ale mamszacunek do takich osób, lecz nie za bardzo rozumeim osób które wypierają się w 100% bata, ostróg , wodzy pomocniczych do lonzowania. Bez przesady nie popadajmy w obłęd.Każdy ma takie metody jakie ma i prosze nie wywoływać tu kłótni.Dzięki. O i TAK SIĘ DA, jeśli nie bierze się udziału w zawodach. Tutaj liczy się każdy detal, który uzyska się TYLKO, przy pomocy PATENTÓW.
A co w tym zawody przeszkadzają ? Jak masz przygotowanego konia to żaden problem jechać na zawody i przejechać np. parkur na wędzidle lub (jak można na halterze lub bez niczego). I da się to wszystko uzyskać BEZ PATENTÓW ;)
-Tutaj- jest artykuł i rysunki dot. lonżowania na pojedynczej linie. Przy używaniu wodzy pomocniczych można lonżować na jednej.Sarucha, nie mam słów na opisanie Twojej przemądrzałości. Rozumiem, że można być wrogo nastawionym do pewnych metod, ale obrażanie człowieka, który z pewnością wie więcej, choćby przez swój wiek i staż w pracy z końmi nie jest w porządku. MR miał sukcesy w westernie i wyścigach. OK, Ty lonżowałaś konia przez 2 lata w czambonie, i co? Dobrze się bawiłaś? Twój koń ma kaloryfer na plecach?Swoją drogą,dla jasności, lonżowanie na czambonie ma na celu uzyskanie ustawienia z obniżoną głową aby rozbudować mięśnie grzbietu. To nie jest, nawet nie ma prawa być, oznaką rozluźnienia.
arrlena twoim głównym osiągnięciem po 2 latach pracy z koniem jest ustawienie mu głowy? Jestem pod wrażeniem, nie ma co. Przygotowujesz konia do ujeżdżenia czy do zajeżdżenia? Bo jak do ujeżdżenia, to w tej dyscyplinie oceniane jest między innymi przyjęcie wędzidła. A potępianie w czambuł wszystkich wypięć jak leci świadczy o bardzo słabej znajomości tematu.
arrlena twoim głównym osiągnięciem po 2 latach pracy z koniem jest ustawienie mu głowy? Jestem pod wrażeniem, nie ma co. Przygotowujesz konia do ujeżdżenia czy do zajeżdżenia? Bo jak do ujeżdżenia, to w tej dyscyplinie oceniane jest między innymi przyjęcie wędzidła. A potępianie w czambuł wszystkich wypięć jak leci świadczy o bardzo słabej znajomości tematu.Dziękuję!!! Ludzie typu Michael Roberts czy Edward Gal używali czambonu i mają piękne koni i osiągają wielkie sukcesy. Gdy ktoś trenuje na poważne zawody, nie ma czasu bawić się w gierki i rozpieszczać konie jak ten murzyn.
Jaki murzyn???A Michel Robert (bo chyba o niego chodzi, nie znam Michaela Robertsa) jest akurat z tych, którzy wypięć nie polecają. Tak więc tutaj pudło. Ba, on pracuje naturalnie (!), więc to chyba nie autorytet dla ciebie?
Mój kuc jest ujeżdżony od dwóch lat ;) W tym roku ma 5 latek i moim głównym osiągnięciem po 3 latach jest partnerstwo, czyli mogę np. bawić się z nią na wolności i robi wszystko o co ją proszę ;) Nie, to nie jest moje główne osiągnięcie. Tylko chciałam uświadomić, że da się koniowi ustawić głowę, ale bez patentów i bez siły tylko delikatnie, a przede wszystkim z cierpliwością. Koń w swoim czasie będzie przygotowany do wędzidła. Do tego jest czas. Kto tu coś potępia ? Piszę swoje zdanie, że nie używam patentów i wszystko można bez nich zrobić. Nie jestem żadnym Edwardem lub innym. Jestem sobą i mam swoje sposoby, które działają, a więc szukam dobrej drogi dla mojego konia i dla siebie. Moim autorytetem jest Karen Rohlf ;) Pozdrawiam
Moim najważniejszym głównym osiągnięciem jest to, że ja pomyślę, a mój koń to robi :)
jestemzlasu - Ja jak zwykle sie z toba zgadzam. Potepianie każdego "patentu" jest po prostu brakiem wiedzy. Nie zamieniajmy wszystkiego w natural. Bez przesady. Np. czambon pomaga wzmocnić partie mięśni na grzbiecie. Jest to naprawde pomocne. Lonżowanie takie po prostu żeby koń sie wybiegał nic nie daje. Chociaz czasem niektórzy robią to specjalnie ale to inna kwestia. Nie lubie osób które sa na NIE wszyskiemu, jedynie w co wierzycie to carrotek. No wybacznie niektórych tak rozumiem. Poza tym ten post zadałam po to aby dowiedzieć sie jak wy pracujecie na lonży a nie po to by znowu wybuchła kłotnia między klasyką a naturalem. Ja osobiście naturala nie stosuję, ale nie mam nic do osób które go stosują. Ale proszę... nie uznawajcie wszystkiego innego jako tortura, bo uzyta poprawnie nia nie jest.
Lonżowanie nie jest po to, żeby koń się wybiegał :) Wybiegać to może się na pastwisku. To, że ktoś wyraża swoje zdanie to znaczy, że potępia ? I PO DRUGIE NIE ROZUMIEM LUDZI, KTÓRZY UŻYWAJĄ SŁOWA NATURAL. Nie możecie wszyscy być ze sobą w zgodzie ? Szukać dobrej drogi dla siebie i swojego konia ? Ja wybrałam swoją i dzięki niej i mojemu koniowi moje marzenia się spełniają. Jednym z nich było pomyśleć i, żeby koń to robił - spełniło się, jazda na cordeo, chody boczne itp. - spełniło się. KONIE NIE POTRZEBUJĄ DUŻO - TYLKO ZROZUMIENIA. Znam ludzi, którzy nie patrzą na emocje konia, tylko na swoje ambicje. Nie jestem za patentami bo moim zdaniem da się to wszystko zrobić bez nich ! Mam nie jeden przykład ;)
Moim najważniejszym głównym osiągnięciem jest to, że ja pomyślę, a mój koń to robi :) Masz cudownego konia!! ( jakby co, to sarkazm ). Ile i co brałaś?
Zapraszam do mnie ;) Przekonasz się !
rzeczywiście, wszystko bez wędzidła... wow
?
Jaki murzyn???A Michel Robert (bo chyba o niego chodzi, nie znam Michaela Robertsa) jest akurat z tych, którzy wypięć nie polecają. Tak więc tutaj pudło. Ba, on pracuje naturalnie (!), więc to chyba nie autorytet dla ciebie?Jest tez świetnym zawodnikiem. Kto tu mówi o wypięciach?
Zapraszam do mnie ;) Przekonasz się !Nie dzięki. Jakoś nie ciągnie mnie do Wariatkowa.
Wiesz chyba już w nim jesteś, patrząc na to, że obrażasz samego Monty"ego
,, Samego Montyego"" też mi ,, sam"
?
sarucha 10 wydawało mi się, że cały wątek jest o stosowaniu wypięć na lonży - wolę to określenie, bo "patenty" są od razu nacechowane negatywnie. Robert poleca lonżowanie na kantarze sznurkowym, czambonu - nie. Nie przeczę, że jest świetnym zawodnikiem, ale nie odrzuca cię stosowanie przez niego licznych elementów zaczerpniętych z "naturalu"?
Sarucha, daj sobie spokój z udowadnianiem wyższości jeździectwa klasycznego nad naturalnym. Twoje argumenty brzmią mniej więcej "ja mam rację, ponieważ moje przekonania są bardziej moje niż twoje są twoje", o ile nie są zwykłym pyskowaniem i obrażaniem ludzi. Każdy ma prawo stawiać sobie inne cele w pracy z końmi i pracować metodami jakie dają mu satysfakcję, ale ten wątek dotyczy szkolenia KLASYCZNEGO, więc niech wypowiadają się osoby które również szkolą klasycznie i maja pojęcie o temacie.
Maria - Dokładnie, dziękuję. Dodałam post aby dowiedzieć się na temat lonżowania z użyciem wypięć. Jak na razie doczytałam się tylko o halterkach i linkach ... :/
To chyba źle czytasz ;) Każdy tu piszę swoje zdanie na ten temat :) Bo o to pytałaś...
Może powiesz mi jak uzasadniasz nazwę KLASYCZNA SZKOŁA JAZDY?
Nie prowokuj, nie taki jest temat tego wątku. Nie będę kontynuowała tej wymiany zdań.
Nie rozumiem Waszego zdania ;/ Po co Wy się kłócicie ? Nie widzicie, że dzięki takim ludziom metody naturalne i klasyczne od siebie odbiegają ? I to nie jest wina metod bo dobra klasyka jest genialna ! Tylko większość ludzi to niszczy.
Ja rozumeim że podobno klasyka i natural wychodzą z tego samego założenia tylko w inny sposób, ale chodzi mi o ten post. Zadałam pytanie ewidentnie dotyczące wypięć i pracy z nimi, nie sądzę żeby to było coś strasznego, bo samalonzuje swoją klacz raz w tygodniu na czambonie gdyż powolutku nadbudowujemy jej mięśnie, szczególnie grzbietu bo kobyłka jest długa i ma dość słabe lędźwie. Sposobów naturalnych nie stosuje , ale nie wypowiadam sie na ich temat źle czy dobrze bo tak naprawdę niewiele o nich wiem. Dlatego arrlena dzięki za odpowiedź, ale szukam bardziej osób ktore wypowiedzą się na temat wypieć i pracy z ich końmi ;)
BARDZO PRZOSZĘ O WYPEŁNIENIE ANKIETY PLIZZZZ :Dhttp://www.ankietka.pl/ankieta/130908/jezdziectwo-jako-forma-turystyki-kwalifikowanej-w-wielkopolsce.html