Kiedy jesteśmy w półsiadzie podczas kłusa, łydki mają być całkiem nieruchome, czy mogą (a nawet powinny) trochę "latać" w tył i w przód, co oznacza, że pracują? Jak jest poprawnie? Bo kiedy robię półsiad i daję piętę w dół to łydki zaczynają mi się ruszać tak jak napisałam wyżej i instruktor mówi, że one "pracują" i to jest dobrze. Jak powinno być Waszym zdaniem? Jeżeli robię błąd, to jak unieruchomić łydki?
Kiedy łydka "lata" znaczy ,że nie jest stabilna .Musisz skierować palce do konia bo kiedy masz palce odstające to wraz z nimi odstawiasz kolano i ono "się rusza" a razem z nim łydka.
Kiedy łydka "lata" znaczy ,że nie jest stabilna .Musisz skierować palce do konia bo kiedy masz palce odstające to wraz z nimi odstawiasz kolano i ono "się rusza" a razem z nim łydka.
Może tu jest problem. Jeśli nienaturalnie, na siłę dociskasz kolana, to ciężar opiera się właśnie na nich, nie na strzemionach. Wtedy łydka jest nieustabilizowana.
W półsiadzie:-łydki zostają prawie w tym samym miejscu co w kłusie anglezowanym i ćwiczebnym-pięty w dół-cała wewnętrzna strona nóg przylega do konia(no prawie cała)-cały czas dajemy łydkę (tak jak w innych rodzajach kłusa)-palce do konia-cały ciężar ciała przenosimy na nogi
Kiedy jesteśmy w półsiadzie podczas kłusa, łydki mają być całkiem nieruchome, czy mogą (a nawet powinny) trochę "latać" w tył i w przód, co oznacza, że pracują? Jak jest poprawnie? Bo kiedy robię półsiad i daję piętę w dół to łydki zaczynają mi się ruszać tak jak napisałam wyżej i instruktor mówi, że one "pracują" i to jest dobrze. Jak powinno być Waszym zdaniem? Jeżeli robię błąd, to jak unieruchomić łydki?
Musisz bardziej trzymać się kolanami. Łydka powinna znajdować się na/lekko za popręgiem i być cały czas dociśnięta. Nie może sobie latać ot tak.
Łydka nie powinna latać za bardzo, ale też nie można się zbytnio usztywniać. Jeśli nie wykonuje bardzo energicznych ruchów to jest ok ;)
Kiedy łydka "lata" znaczy ,że nie jest stabilna .Musisz skierować palce do konia bo kiedy masz palce odstające to wraz z nimi odstawiasz kolano i ono "się rusza" a razem z nim łydka.
Kiedy łydka "lata" znaczy ,że nie jest stabilna .Musisz skierować palce do konia bo kiedy masz palce odstające to wraz z nimi odstawiasz kolano i ono "się rusza" a razem z nim łydka.
Ale ona mi nie lata we wszystkie strony, kolana mam dociśnięte, nie kopię konia..
Może tu jest problem. Jeśli nienaturalnie, na siłę dociskasz kolana, to ciężar opiera się właśnie na nich, nie na strzemionach. Wtedy łydka jest nieustabilizowana.
W półsiadzie:-łydki zostają prawie w tym samym miejscu co w kłusie anglezowanym i ćwiczebnym-pięty w dół-cała wewnętrzna strona nóg przylega do konia(no prawie cała)-cały czas dajemy łydkę (tak jak w innych rodzajach kłusa)-palce do konia-cały ciężar ciała przenosimy na nogi
łydki nie mogą tak o sobie latać! może instruktor się przekomarzał?
a żeby przestały tak latać, musisz się bardziej opierać na poduszkach kolanowych. ;)