Mam problem ze swoim walachem, ma łykawkę i nie wiem kompletnie jak odzwyczaić go od tego nałogu. Popełniłam błąd, że go kupiłam, bo wiedziałam o tym, ale teraz jest za późno : ( Znacie jakieś sposoby na pozbycie się łykawki? Muszę wzywać weterynarza? Z góry dzięki za pomoc : )
tego nie mozna konia oduczyc, tak samo jak tkania. mozesz ograniczyc mu mozliwosc tego. slyszalam, ze jeden gosc przeniosl konia do boksu, w ktorym nie mial jak lykac (a raczje o co; dziwnie to brzmi) i podobno przestal, ale po powrocie do starego boksu znow sie zaczelo. moj kon tka, ale tylko jak sie czyms bardzo podnieci (dlatego zostal wykastrowany), ale naszczescie takie sytuacji maja miejsce dosyc zadko :)
Właściwy
chów z
wieloma urozmaiceniami może spowodować wstrzymanie nałogu, np.
specjalny rzemień zapinany na gardle powoduje ból przy tej czynności
- co jest sposobem niezbyt miłym dla konia. Łykawość w dłuższym
okresie przynosi jednak szkody i zagraża układowi pokarmowemu
zwierzęcia.inf : http://www.konie.miscior.pl/nawyki/index.htm...u mnie na stajni też jest koń co ma problem z łykawką ... ;/
Hej, znam ten ten problem, mój ogier ma to samo, ale np. na niego łykawka nie działa, od razu się obciera itp. Kiedyś podobno miał boks pod prądem, ale to przecież nieludzkie( a raczej niekońskie). Na pewno pomóc mogą różne zabawki bo myślę że Twój koń najprawdopodobnniej łyka bo po prostu mu się nudzi. I nie muszą to być wspaniałe zabawki ze sklepów jeżdzieckich, wystarczy pusta butelka zawieszona na sznurku.
Łykanie to nie jest tylko nałóg. Łykanie w niektórych przypadkach pomaga koniowi np. w przełykaniu pokarmu jeśli zwierzę ma za mało śliny i wtedy nie zdoła przełknąć pokarmu, które własnie zjadł. Zawuważymy to wtedy gdy damy koniowi np. jabłko czy marchewkę, a nawet przy skarmianiu konia paszą treściwą, wtedy reakcja jest następująca: koń gryzie np. marchew lub jabłko a zaraz potem łyka żeby pomóc sobie z przełknięciem pokarmu. Oczywiście nie we wszystkich przypadkach tak się dzieje, ale informuje, że coś takiego może być u twojego konia. Pozdrawiam Karolina
Mam problem ze swoim walachem, ma łykawkę i nie wiem kompletnie jak odzwyczaić go od tego nałogu. Popełniłam błąd, że go kupiłam, bo wiedziałam o tym, ale teraz jest za późno : ( Znacie jakieś sposoby na pozbycie się łykawki? Muszę wzywać weterynarza? Z góry dzięki za pomoc : )
tego nie mozna konia oduczyc, tak samo jak tkania. mozesz ograniczyc mu mozliwosc tego. slyszalam, ze jeden gosc przeniosl konia do boksu, w ktorym nie mial jak lykac (a raczje o co; dziwnie to brzmi) i podobno przestal, ale po powrocie do starego boksu znow sie zaczelo. moj kon tka, ale tylko jak sie czyms bardzo podnieci (dlatego zostal wykastrowany), ale naszczescie takie sytuacji maja miejsce dosyc zadko :)
Właściwy chów z wieloma urozmaiceniami może spowodować wstrzymanie nałogu, np. specjalny rzemień zapinany na gardle powoduje ból przy tej czynności - co jest sposobem niezbyt miłym dla konia. Łykawość w dłuższym okresie przynosi jednak szkody i zagraża układowi pokarmowemu zwierzęcia.inf : http://www.konie.miscior.pl/nawyki/index.htm...u mnie na stajni też jest koń co ma problem z łykawką ... ;/
Hej, znam ten ten problem, mój ogier ma to samo, ale np. na niego łykawka nie działa, od razu się obciera itp. Kiedyś podobno miał boks pod prądem, ale to przecież nieludzkie( a raczej niekońskie). Na pewno pomóc mogą różne zabawki bo myślę że Twój koń najprawdopodobnniej łyka bo po prostu mu się nudzi. I nie muszą to być wspaniałe zabawki ze sklepów jeżdzieckich, wystarczy pusta butelka zawieszona na sznurku.
Łykanie to nie jest tylko nałóg. Łykanie w niektórych przypadkach pomaga koniowi np. w przełykaniu pokarmu jeśli zwierzę ma za mało śliny i wtedy nie zdoła przełknąć pokarmu, które własnie zjadł. Zawuważymy to wtedy gdy damy koniowi np. jabłko czy marchewkę, a nawet przy skarmianiu konia paszą treściwą, wtedy reakcja jest następująca: koń gryzie np. marchew lub jabłko a zaraz potem łyka żeby pomóc sobie z przełknięciem pokarmu. Oczywiście nie we wszystkich przypadkach tak się dzieje, ale informuje, że coś takiego może być u twojego konia. Pozdrawiam Karolina