koń mojej koleżanki będąc na pastwisku, już czasem nawet w stajni zaczyna machać głową w górę i w dół, górę i znów dół . Nie jest to spowodowane muchami. Wiecie od czego to moze byc?
moze to jest jego sposób tkania. Jesli tak to to nawyk konia . Robi to zapewne z nudów. Tak mi się wydaje, wiem, ze tkanie jest na boki, ale mozliwe, ze robi to poprostu z nudów.
A często do niego przyjeżdza i się nim zajmuje ta koleżanka? Bo jak nie to juz na 99% robi to z nudów.Może Ty posatraj się jakoś go zająć, bo ilez mozna nic nie robić :)
Ja gdzieś czytałam, że to jest objaw czegoś.. Tylko kurcze nie pamiętam czego.. Bodajże jakieś zarobaczenie czy coś, ale głowy nie dam. Jak znajdę to napiszę ;p
A moze jednak przez owady ?A jak częsciej ta koleżanka z nim cwiczyła to robił to podczas pracy czy na padoku , bądź w boksie ? i czy kiedys robił to tak często jak teraz ?
jak tam napisałąs zarobaczenie. My systematycznie odrobaczamy konie, koleżanka ma go rok, ale wcześniej nigdy nie był odrobaczany ani szczepiony, to moze byc jakas pozostałość po złych czasach. Wcześniej chodził na pastwisko raz na miesiąc
Kiedyś czytałam artykuł na ten temat i tam były podane przyczyny. Postaram się go znaleźć, ale z tego co pamiętam i tu jeszcze nie było to wymienione to coś w stylu uczulenia na słońce i jest syndrom jakiś. Właśnie nie pamiętam dokładnie.
Faktycznie jak mówicie może to być zarobaczenie.Ja kiedyś czytałam że może to być spowodowane urazem czaszki lub pęknięciem kości w głowie konia.Nie jestem, pewna do tego co napisałam ale jak znajdę artykuł to powiem.
Zaczerpnięte z innego forum "Po pierwsze przyczyny bo od nich zależą objawy:
- intensywne światło słoneczne - koń rzuca głową w czasie pracy w
słońcu,zimą w słoneczne dni gdy słońce odbija się od śniegu, objawy
łagodnieją bądż zupełnie znikają wczesnym rankiem i wieczorem oraz na
hali. Na wybiegu/pastwisku koń raczej chętniej stoi w cieniu, czasami
chowa się za inne konie a nawet chowa głowę pod ogon współtowarzyszy.
Widać z zachowania, że światło sprawia mu niewygodę/ból.
- alergie - objawy pojawiaja się wczesną wiosna i zanikaja
jesienią. Są lepsze i gorsze dni w zależności od ilości alergenów w
powietrzu/otoczeniu. Koń w trakcie pracy rzuca glową, próbuje pocierać
chrapami o nogę, wyrzuca jedną przednia nogę wraz z rzutem głowa,
często kicha, kaszle, szybko się męczy. Objawy sa mniejsze lub znikaja
w deszczowe chłodne dni. Jazda jest bardzo utrudniona a często
niemozliwa. Koń jest niechętny do ruchu naprzód, rozdrażnienie rośnie
im dłużej twa praca. W zaawansowanych przypadkach koń rzuca głowa
również na pastwisku i padoku, jest osowiały, czasami traci apetyt,
trze chrapami o ściany boksu itd.
- behavioralne - spowodowane niewłaściwym postępowaniem z koniem,
twardą ręką, szarpaniem. Czasami koń uczy się rzucania głowa i
wykorzystuje by unikać pracy. Wbrew pozorom ten rodzaj rzucania zdarza
się najrzadziej.
"A ten syndrom nazywa się. head shaking, a i moja pomyłka nie uczulenie na światło tylko nadwrażliwość :) Cały temat o tym http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=6367
Szukałam tego artykułu, o którym mówiłam, ale nie mogę go znaleźć. :( Może to po prostu nerwica natręctw?hehe ;d Machanie głową to nie jest żadna choroba, chyba że mózgu a na pewno nie od robaków. Zależy co podczas tego machania głową robi.Jeśli rozszerza tak dziwacznie wargi szczerząc zęby to po prostu wącha a podnosi głowę, żeby mieć większy zasięg i szukać podniety. Np jak klacz jest kryta ogierem, to ogier również tak wywąchuje chociażby ruje. Jeśli nie robi czegoś takiego, jest to po prostu tkanie. Z drugiej strony tkanie to też choroba. Z tkaniem należy walczyć, ale nie wiem jak z tym walczyć na pastwisku. Nigdy mi się koń nie tkał stojąc na pastwisku ;/. Zresztą ciężko określić problem nie widząc tego na oczy ;/.
Myślę, że pannajoanna nie pisze o wąchaniu. Jej chodzi o to, że koń przez długi czas macha szybko głową w górę i dół. W necie można znaleźć, że to może być objaw robaków. A tkanie jest nerwicą natręctw ;p
"Myślę, że pannajoanna nie pisze o wąchaniu. Jej chodzi o to, że koń przez długi czas macha szybko głową w górę i dół. W necie można znaleźć, że to może być objaw robaków. A tkanie jest nerwicą natręctw ;p"horselover, jedna bardzo dobra rada z mojej strony. Jeśli bierzesz informacje z internetu to staraj się omijać polskie portale, wortale i małe strony internetowe, bo mało jest naprawdę dobrych stron. Tzn jest kilka z których warto korzystać ale na zagranicznych stronach, w szczególności niemieckich i amerykańskich naprawdę wiele rzeczy fajnie opisują i prawidłowo opisują. Ja parę razy się natknąłem że na polskich stronach pisali bzdury, chociażby o takiej chorobie jak ochwat itp. a mija się to z celem. Strony dobre poznasz po tym, że jeśli przeczytasz informacje które dobrze znasz i jesteś pewna swoich informacji, a one są tak samo opisane i się to sprawdzi w kilku sprawach, to bardzo możliwe że warto zaglądać na taką stronę :).Jeśli chcesz to mogę podesłać kilka linków wartościowych stron :P
superhorsepl - Możesz mi przesłać te linki do stron? Jak masz jakieś porządne niemieckojęzyczne albo angielskojęzyczne, to bardzo bym prosiła :)Kiedyś oglądałam na niemieckiej telewizji, serial "Pferdegefluster". "Zaklinaczka koni" Linda Weritz , miała właśnie taki przypadek konia. I tam było powiedziane, że to może być od słońca, nadwrażliwość na światło. Czyli światłowstręt , który może być spowodowany chorobą. Bo tamtemu koniowi też nie szkodziły te much aż tak że tak machał łbem. Pod koniec tego "poradnika" okazało się że był bodajże na jedno oko ślepy, i miał je nadwrażliwe na wszystko. Za jasne światło (słoneczny dzień) przyprawiało go o nieprzyjemnie swędzenie, bądź nawet ból w okolicach danego oka. To było przyczyną u tego konia. Nie żebym czerpała wiedzę tylko stąd, po prostu sobie przypomniałam że coś takiego widziałam na początku przygody z końmi. A pamięć do tego pasa poradników mam dobrą, bo troszkę pozwoliło mi to zrozumieć niektóre końskie rzeczy. ;)
jesli kon jest ślepy to jest to możliwe, ale akurat on jest całkiem zdrowy. Ale u ślepego konia jest to spowodowane przez wpaające promienie słoneczne bo one się nie odbijają jak trza. KOń ma uczucie jakby mu łeb rozsadzała, ma wysokie ciśnienie, w takiem przypadku najlepiej by koń zostałw stajni, lub nosił specjalne okulary lub frędzle
Fakt. tylko myślałam że może wzrok sobie uszkodził? Mam na myśli uraz mechaniczny, nabyty. Gałąź w terenie wystarczy. Sprawdziłyście to? Znałam konia który był tak "zdolny" że wyciął w terenie ze łba w pień drzewa. No i ten zdolniacha czochrał się o drzewo na pastwisku, i coś mu nie wyszło, walnął akurat okiem. Był sęk, i konisko ślepe. Bo stał na noc na pastwisku z innymi końmi, i jak rano przyjechała właścicielka, zadzwoniła do weta że coś się stało mu z okiem. Wet przyjechał ale nic się nie dało zrobić dla oczka. od tego czasu konisko widzi jednym okiem. I też zdarza mu się rzucać tak łbem.
koń mojej koleżanki będąc na pastwisku, już czasem nawet w stajni zaczyna machać głową w górę i w dół, górę i znów dół . Nie jest to spowodowane muchami. Wiecie od czego to moze byc?
moze to jest jego sposób tkania. Jesli tak to to nawyk konia . Robi to zapewne z nudów. Tak mi się wydaje, wiem, ze tkanie jest na boki, ale mozliwe, ze robi to poprostu z nudów.
tez sie nad tym zastanawiałam
A często do niego przyjeżdza i się nim zajmuje ta koleżanka? Bo jak nie to juz na 99% robi to z nudów.Może Ty posatraj się jakoś go zająć, bo ilez mozna nic nie robić :)
niestety rzadko. ale nawet jak kon był czesciej użytkowany to było tak samo. teraz mu rzepka wypadła i musi stac wiec nie da rady go ruszyc
Ja gdzieś czytałam, że to jest objaw czegoś.. Tylko kurcze nie pamiętam czego.. Bodajże jakieś zarobaczenie czy coś, ale głowy nie dam. Jak znajdę to napiszę ;p
A moze jednak przez owady ?A jak częsciej ta koleżanka z nim cwiczyła to robił to podczas pracy czy na padoku , bądź w boksie ? i czy kiedys robił to tak często jak teraz ?
Tylko na padoku horselover byłabym wdzięczna jeślibyś znalazła :)
jak tam napisałąs zarobaczenie. My systematycznie odrobaczamy konie, koleżanka ma go rok, ale wcześniej nigdy nie był odrobaczany ani szczepiony, to moze byc jakas pozostałość po złych czasach. Wcześniej chodził na pastwisko raz na miesiąc
Kiedyś czytałam artykuł na ten temat i tam były podane przyczyny. Postaram się go znaleźć, ale z tego co pamiętam i tu jeszcze nie było to wymienione to coś w stylu uczulenia na słońce i jest syndrom jakiś. Właśnie nie pamiętam dokładnie.
jej to w sumie poważne jak na słońce.dziewczyny bede wdzięczna jak poszukacie
Faktycznie jak mówicie może to być zarobaczenie.Ja kiedyś czytałam że może to być spowodowane urazem czaszki lub pęknięciem kości w głowie konia.Nie jestem, pewna do tego co napisałam ale jak znajdę artykuł to powiem.
Zaczerpnięte z innego forum "Po pierwsze przyczyny bo od nich zależą objawy: - intensywne światło słoneczne - koń rzuca głową w czasie pracy w słońcu,zimą w słoneczne dni gdy słońce odbija się od śniegu, objawy łagodnieją bądż zupełnie znikają wczesnym rankiem i wieczorem oraz na hali. Na wybiegu/pastwisku koń raczej chętniej stoi w cieniu, czasami chowa się za inne konie a nawet chowa głowę pod ogon współtowarzyszy. Widać z zachowania, że światło sprawia mu niewygodę/ból. - alergie - objawy pojawiaja się wczesną wiosna i zanikaja jesienią. Są lepsze i gorsze dni w zależności od ilości alergenów w powietrzu/otoczeniu. Koń w trakcie pracy rzuca glową, próbuje pocierać chrapami o nogę, wyrzuca jedną przednia nogę wraz z rzutem głowa, często kicha, kaszle, szybko się męczy. Objawy sa mniejsze lub znikaja w deszczowe chłodne dni. Jazda jest bardzo utrudniona a często niemozliwa. Koń jest niechętny do ruchu naprzód, rozdrażnienie rośnie im dłużej twa praca. W zaawansowanych przypadkach koń rzuca głowa również na pastwisku i padoku, jest osowiały, czasami traci apetyt, trze chrapami o ściany boksu itd. - behavioralne - spowodowane niewłaściwym postępowaniem z koniem, twardą ręką, szarpaniem. Czasami koń uczy się rzucania głowa i wykorzystuje by unikać pracy. Wbrew pozorom ten rodzaj rzucania zdarza się najrzadziej. "A ten syndrom nazywa się. head shaking, a i moja pomyłka nie uczulenie na światło tylko nadwrażliwość :) Cały temat o tym http://www.voltahorse.pl/forum/viewtopic.php?t=6367
Klaudusiax9 Dziękuję Ci bardzo ;*
Szukałam tego artykułu, o którym mówiłam, ale nie mogę go znaleźć. :( Może to po prostu nerwica natręctw?
Szukałam tego artykułu, o którym mówiłam, ale nie mogę go znaleźć. :( Może to po prostu nerwica natręctw?hehe ;d Machanie głową to nie jest żadna choroba, chyba że mózgu a na pewno nie od robaków. Zależy co podczas tego machania głową robi.Jeśli rozszerza tak dziwacznie wargi szczerząc zęby to po prostu wącha a podnosi głowę, żeby mieć większy zasięg i szukać podniety. Np jak klacz jest kryta ogierem, to ogier również tak wywąchuje chociażby ruje. Jeśli nie robi czegoś takiego, jest to po prostu tkanie. Z drugiej strony tkanie to też choroba. Z tkaniem należy walczyć, ale nie wiem jak z tym walczyć na pastwisku. Nigdy mi się koń nie tkał stojąc na pastwisku ;/. Zresztą ciężko określić problem nie widząc tego na oczy ;/.
Myślę, że pannajoanna nie pisze o wąchaniu. Jej chodzi o to, że koń przez długi czas macha szybko głową w górę i dół. W necie można znaleźć, że to może być objaw robaków. A tkanie jest nerwicą natręctw ;p
"Myślę, że pannajoanna nie pisze o wąchaniu. Jej chodzi o to, że koń przez długi czas macha szybko głową w górę i dół. W necie można znaleźć, że to może być objaw robaków. A tkanie jest nerwicą natręctw ;p"horselover, jedna bardzo dobra rada z mojej strony. Jeśli bierzesz informacje z internetu to staraj się omijać polskie portale, wortale i małe strony internetowe, bo mało jest naprawdę dobrych stron. Tzn jest kilka z których warto korzystać ale na zagranicznych stronach, w szczególności niemieckich i amerykańskich naprawdę wiele rzeczy fajnie opisują i prawidłowo opisują. Ja parę razy się natknąłem że na polskich stronach pisali bzdury, chociażby o takiej chorobie jak ochwat itp. a mija się to z celem. Strony dobre poznasz po tym, że jeśli przeczytasz informacje które dobrze znasz i jesteś pewna swoich informacji, a one są tak samo opisane i się to sprawdzi w kilku sprawach, to bardzo możliwe że warto zaglądać na taką stronę :).Jeśli chcesz to mogę podesłać kilka linków wartościowych stron :P
Hah, nie jestem pewna gdzie to przeczytałam, ale na pewno nie była to strona polska ;)
vet wziął krew na badania i zobaczymy co tam wyjdzie.
superhorsepl - Możesz mi przesłać te linki do stron? Jak masz jakieś porządne niemieckojęzyczne albo angielskojęzyczne, to bardzo bym prosiła :)Kiedyś oglądałam na niemieckiej telewizji, serial "Pferdegefluster". "Zaklinaczka koni" Linda Weritz , miała właśnie taki przypadek konia. I tam było powiedziane, że to może być od słońca, nadwrażliwość na światło. Czyli światłowstręt , który może być spowodowany chorobą. Bo tamtemu koniowi też nie szkodziły te much aż tak że tak machał łbem. Pod koniec tego "poradnika" okazało się że był bodajże na jedno oko ślepy, i miał je nadwrażliwe na wszystko. Za jasne światło (słoneczny dzień) przyprawiało go o nieprzyjemnie swędzenie, bądź nawet ból w okolicach danego oka. To było przyczyną u tego konia. Nie żebym czerpała wiedzę tylko stąd, po prostu sobie przypomniałam że coś takiego widziałam na początku przygody z końmi. A pamięć do tego pasa poradników mam dobrą, bo troszkę pozwoliło mi to zrozumieć niektóre końskie rzeczy. ;)
jesli kon jest ślepy to jest to możliwe, ale akurat on jest całkiem zdrowy. Ale u ślepego konia jest to spowodowane przez wpaające promienie słoneczne bo one się nie odbijają jak trza. KOń ma uczucie jakby mu łeb rozsadzała, ma wysokie ciśnienie, w takiem przypadku najlepiej by koń zostałw stajni, lub nosił specjalne okulary lub frędzle
Fakt. tylko myślałam że może wzrok sobie uszkodził? Mam na myśli uraz mechaniczny, nabyty. Gałąź w terenie wystarczy. Sprawdziłyście to? Znałam konia który był tak "zdolny" że wyciął w terenie ze łba w pień drzewa. No i ten zdolniacha czochrał się o drzewo na pastwisku, i coś mu nie wyszło, walnął akurat okiem. Był sęk, i konisko ślepe. Bo stał na noc na pastwisku z innymi końmi, i jak rano przyjechała właścicielka, zadzwoniła do weta że coś się stało mu z okiem. Wet przyjechał ale nic się nie dało zrobić dla oczka. od tego czasu konisko widzi jednym okiem. I też zdarza mu się rzucać tak łbem.
weterynarz oglądał go i na nic to nie wygląda. wział ta krew do badania, ale teraz dodzwonic sie do niego to jest sztuka.