Czy jeśli skrzyżujemy konia hanowerskiego z appaloosa to możemy się spodziewać, że konik będzie nadawał się do lekkiego sportu? Do skoków, ujeżdżenia czy rajdów długodystansowych? Może inna mieszanka konia sportowego z tym wytrzymałym i pięknie umaszczonym koniem dałaby konia do lekkiego sportu i rekreacji? Może arab z hanowerem lub inne rasy.Jakie są wasze pomysły i co o takich mieszankach sądzicie? Czy koń będzie zdrowy i łagodny.
Czy koń będzie zdrowy i łagodny, to może powiedzieć ci jedynie wróżbita Maciej.A co do pytania głównego - po co w ogóle mieszać, w dodatku nie mając o tym pojęcia? Po to była wieloletnia praca hodowców, żeby uzyskać jednorodne rasy koni. Każda rasa była hodowana w jakimś celu. Czemu więc nie korzystać z tego i nie używać koni danej rasy w dziedzinie, do jakiej zostały stworzone? Po co ryzykować i tworzyć dziwne mieszanki, które owszem, mogą się do czegoś nadawać, ale wcale nie muszą? Po co ryzykować otrzymanie bezużytecznego konia?
A może nie każdego stać na wysokiego konia do małego sportu? Najwięcej jest ras do zawodów, a mało do rekreacji po za tym o co Ci chodzi z bezużytecznym koniem? Urodzi się, zajeździ i może pracować w rekreacji jeśli nie będzie miał predyspozycji do sportu. Konie rasowe i z potencjałem są zazwyczaj drogie więc czemu nie można skrzyżować dwóch ras koni? Od kiedy trzeba mieć jedynie konie rasowe? W końcu kiedy urodzi się źrebak po rasowych rodzicach też istnieje prawdopodobieństwo, że może się urodzić chore i z wadami więc według mnie aż takiej wielkiej różnicy nie ma prócz pokroju i umiejętności.Delbana: Hanower i wielkopolak to ciekawa krzyżówka, a co do hanowera i sp to bym się zastanawiała bo sp pochodzi od folbluta, który jest czasem nerwowy i nadpobudliwy choć mogłoby coś interesującego wyjść.
To zdecyduj może jakiego konia chcesz - "z potencjałem" czy do rekreacji. Te pierwsze są drogie, te drugie tak tanie, że w żaden sposób nie opłaca się hodować konia o takim przeznaczeniu.Krzyżowanie ras bez pomyślunku prowadzi właśnie do produkcji takich koni - przeciętnych, z dziwacznym pochodzeniem, tanich. Ciężko to sprzedać, nadprodukcja psuje rynek i porządni hodowcy muszą działać na granicy opłacalności. Łącząc konie rasowe oczywiście nie ma pewności czy potomstwo będzie zdrowe, ale można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć jego cechy, zwłaszcza jeśli odpowiednio dobierze się rodziców. Krzyżując rasy bardzo różne można się spodziewać wszystkiego - z hanowera i appaloosa czy araba może wyjść koń całkiem dobry użytkowo, a może też powstać coś o np. posturze i zadzie araba, nieproporcjonalnie dużej głowie, dziedziczące arabski "talent" skokowy, narwaną głowę i wytrzymałość rajdową hanowera. Ruletka.
Czy jeśli skrzyżujemy konia hanowerskiego z appaloosa to możemy się spodziewać, że konik będzie nadawał się do lekkiego sportu? Do skoków, ujeżdżenia czy rajdów długodystansowych? Może inna mieszanka konia sportowego z tym wytrzymałym i pięknie umaszczonym koniem dałaby konia do lekkiego sportu i rekreacji? Może arab z hanowerem lub inne rasy.Jakie są wasze pomysły i co o takich mieszankach sądzicie? Czy koń będzie zdrowy i łagodny.
ja bym skrzyżowała hanowera i sp, lub hanowera i wielkopolaka
Czy koń będzie zdrowy i łagodny, to może powiedzieć ci jedynie wróżbita Maciej.A co do pytania głównego - po co w ogóle mieszać, w dodatku nie mając o tym pojęcia? Po to była wieloletnia praca hodowców, żeby uzyskać jednorodne rasy koni. Każda rasa była hodowana w jakimś celu. Czemu więc nie korzystać z tego i nie używać koni danej rasy w dziedzinie, do jakiej zostały stworzone? Po co ryzykować i tworzyć dziwne mieszanki, które owszem, mogą się do czegoś nadawać, ale wcale nie muszą? Po co ryzykować otrzymanie bezużytecznego konia?
A może nie każdego stać na wysokiego konia do małego sportu? Najwięcej jest ras do zawodów, a mało do rekreacji po za tym o co Ci chodzi z bezużytecznym koniem? Urodzi się, zajeździ i może pracować w rekreacji jeśli nie będzie miał predyspozycji do sportu. Konie rasowe i z potencjałem są zazwyczaj drogie więc czemu nie można skrzyżować dwóch ras koni? Od kiedy trzeba mieć jedynie konie rasowe? W końcu kiedy urodzi się źrebak po rasowych rodzicach też istnieje prawdopodobieństwo, że może się urodzić chore i z wadami więc według mnie aż takiej wielkiej różnicy nie ma prócz pokroju i umiejętności.Delbana: Hanower i wielkopolak to ciekawa krzyżówka, a co do hanowera i sp to bym się zastanawiała bo sp pochodzi od folbluta, który jest czasem nerwowy i nadpobudliwy choć mogłoby coś interesującego wyjść.
To zdecyduj może jakiego konia chcesz - "z potencjałem" czy do rekreacji. Te pierwsze są drogie, te drugie tak tanie, że w żaden sposób nie opłaca się hodować konia o takim przeznaczeniu.Krzyżowanie ras bez pomyślunku prowadzi właśnie do produkcji takich koni - przeciętnych, z dziwacznym pochodzeniem, tanich. Ciężko to sprzedać, nadprodukcja psuje rynek i porządni hodowcy muszą działać na granicy opłacalności. Łącząc konie rasowe oczywiście nie ma pewności czy potomstwo będzie zdrowe, ale można z dużym prawdopodobieństwem przewidzieć jego cechy, zwłaszcza jeśli odpowiednio dobierze się rodziców. Krzyżując rasy bardzo różne można się spodziewać wszystkiego - z hanowera i appaloosa czy araba może wyjść koń całkiem dobry użytkowo, a może też powstać coś o np. posturze i zadzie araba, nieproporcjonalnie dużej głowie, dziedziczące arabski "talent" skokowy, narwaną głowę i wytrzymałość rajdową hanowera. Ruletka.