Hej :)Ostatnio zaczęłam czytać "Heartland" i, jak pewnie wiecie, Amy słynie z dawania koniom miętówek. Jejku, nigdy o tym nie słyszałam. Naprawdę można je dawać koniom? :D A jeśli tak, to są to zwykłe miętówki kupowane w sklepie czy może jakieś specjalne, które należy kupić w sklepie z artykułami do jazdy konnej?
Też zaczęłam czytać heartland (wszyscy o tych książkach mówią więc czemu nie) i mi sie wydaje że te miętówki to są takie bardziej pudrowe niż normalne cukierki ale do końca nie wiem.Jestemzlasu-dziewczyna się po prostu pyta a ty od razu na nią naskakujesz ...a po co?zadała pytanie i oczekuje odpowiedzi a nie besztania.
Można, można... to jest tak jak dawanie kostek cukru :) koń lubi i zje :) U mnie w pierwszej stajni chodziło powiedzenie, że jak spadniesz z konia dajesz mu cukieraka - miętówkę i każdy tak robił :) nic im nie szkodziło...
Hej :)Ostatnio zaczęłam czytać "Heartland" i, jak pewnie wiecie, Amy słynie z dawania koniom miętówek. Jejku, nigdy o tym nie słyszałam. Naprawdę można je dawać koniom? :D A jeśli tak, to są to zwykłe miętówki kupowane w sklepie czy może jakieś specjalne, które należy kupić w sklepie z artykułami do jazdy konnej?
Ależ można. Można im też dawać lody, oranżadę i piwo. Tylko - po co???Chyba że po to, żeby zasłynąć jak Amy. Może ktoś napisze o tobie książkę?
Też zaczęłam czytać heartland (wszyscy o tych książkach mówią więc czemu nie) i mi sie wydaje że te miętówki to są takie bardziej pudrowe niż normalne cukierki ale do końca nie wiem.Jestemzlasu-dziewczyna się po prostu pyta a ty od razu na nią naskakujesz ...a po co?zadała pytanie i oczekuje odpowiedzi a nie besztania.
Można, można... to jest tak jak dawanie kostek cukru :) koń lubi i zje :) U mnie w pierwszej stajni chodziło powiedzenie, że jak spadniesz z konia dajesz mu cukieraka - miętówkę i każdy tak robił :) nic im nie szkodziło...
Dzięki dziewczyny za odpowiedź :)