Dziwne ale może opowiecie o Waszym pierwszym przyjacielu koniu.Takim który Wam ufał ?Może to szetland z rekreacjii czy prywatny Wielkopolak....Opowiadajcie o wszystkim ! I jakieś "dowody" co robił ten konik z Wami ...:) Ja zacznę : No to tak,nadal kocham tą kobyłkę ale narazie nie mogę do niej chodzić :(Nazywa się Kometa i to hucuł. Ma 2 lata i jest po operacjii nóg :) Agresywna ale mi ufa .Np.....Biega za mną i ja skaczę przez przeszkodę to ona też.Mogę ją dotykać po nogach .(raczej nikomu nie daje )....hmmmm.....Gdy się do niej przytulam to nie gryzie.Innych ludzi jak chapnie to tydzień mają ślad.Zaczepia mnie bo raz mi czapkę zabrała i ją ganiałam ale powiedziałam stanowczo i oddała XD.....Łazi za mną ciągle sama z siebie ....hehe pociecha taka ! A wy ?
A to moja "miłość" od pierwszego spojrzenia :) Pierwszy koń, i mimo, że pewnie będzie do końca życia chodził tylko po padokach :/ to i tak go kocham i nie sprzedam. Na szczęście z czasem los dał mi "bilet" do szczęścia. Marzenia się spełniły - mam swój ośrodek, a Siwu ma zapewnioną szczęśliwą emeryturę :) Życzę wszystkim podobnych happy end"ów!
Dziwne ale może opowiecie o Waszym pierwszym przyjacielu koniu.Takim który Wam ufał ?Może to szetland z rekreacjii czy prywatny Wielkopolak....Opowiadajcie o wszystkim ! I jakieś "dowody" co robił ten konik z Wami ...:) Ja zacznę : No to tak,nadal kocham tą kobyłkę ale narazie nie mogę do niej chodzić :(Nazywa się Kometa i to hucuł. Ma 2 lata i jest po operacjii nóg :) Agresywna ale mi ufa .Np.....Biega za mną i ja skaczę przez przeszkodę to ona też.Mogę ją dotykać po nogach .(raczej nikomu nie daje )....hmmmm.....Gdy się do niej przytulam to nie gryzie.Innych ludzi jak chapnie to tydzień mają ślad.Zaczepia mnie bo raz mi czapkę zabrała i ją ganiałam ale powiedziałam stanowczo i oddała XD.....Łazi za mną ciągle sama z siebie ....hehe pociecha taka ! A wy ?
A to moja "miłość" od pierwszego spojrzenia :) Pierwszy koń, i mimo, że pewnie będzie do końca życia chodził tylko po padokach :/ to i tak go kocham i nie sprzedam. Na szczęście z czasem los dał mi "bilet" do szczęścia. Marzenia się spełniły - mam swój ośrodek, a Siwu ma zapewnioną szczęśliwą emeryturę :) Życzę wszystkim podobnych happy end"ów!
Ranisssimo... i więcej nie ma co mówić internet by tego nie pomieścił....