hmm. według mnie to aż takich minusów nie ma.ale jednak się jakieś znajdą. na pewno zakwasy. :P chociaż zazwyczaj nie trwają długo.i to, że jazda konna jest niebezpieczna, bo zdarzają się poważne wypadki.
Jazda bardzo dobrze robi na kregosłup.. ; )( miałam kiedyś problem z łopatką,a teraz jest wszystko OK..)No może poważne upadki.. jest to troche niebezpieczne ;P
Uważam, że jeździectwo w Polsce jest:
-za drogie,
-niebezpieczne (niestety tak też bywa),
-za mało rozpowszechnione (jest za mało stajni w moim okręgu ;p)
-za mało rozwinięte (spójrzmy jaki poziom jeździectwa-mówie o ogólnych warunkach w stajniach- jest w Niemczech, a jaki u nas)
Na pewno minusem są drogi jazdy, zakwasy na początku kariery jeździeckiej szczególnie jak się jeździ na szerokim koniu, poważne upadki i przy nie odpowiednim stroju ryzyko obtarć łydek ;(
Największą wadą jest chyba niebezpieczeństwo nieprzyjemnego upadku. Pozatym do dość drogi sport i trudno znaleźć dobrą stajnię w Polsce i żeby był jeszcze do niej dobry dojazd.
Pokochaliśmy konie i zdecydowaliśmy się zająć jeździectwem. Idziemy do stajni, ośrodka jeździeckiego i tutaj już mamy pierwszy problem. Jak mieszkamy w jakimś centrum miasta to musimy poszukać ośrodka. Więc pierwszy minus znaleźć ośrodek jeździecki i jeszcze żeby był dobry. Kiedy znajdziemy ośrodek (przynajmniej ja na to zwracam uwagę) to patrzę czy konie są szczęśliwe. Może brzmi to śmiesznie, ale jak widzę, że konie stoją cały dzień w boksie ze spuszczonymi łbami to serce mi pęka. Kiedy znajdziemy odpowiedni ośrodek to wizytówką na zewnątrz stają się instruktorzy. Czy potrafią przekazać tego bakcyla, czy ciągle tylko krzyczą "łydka, bat, łydka, bat". Moim zdaniem jak instruktor uczy jak zrozumieć konia to jest instruktorem z powołania. Teraz pewnie główny powód (przynajmniej dla niektórych) to pieniądze. Godzina przyjemności jest dla niektórych dużym kosztem, a wiadomo jeździectwo jest taką dyscypliną, którą trzeba trenować systematycznie żeby było widać efekty. To się też wiąże z tym, że przy natłoku spraw trzeba sobie dobrze rozplanować plan zajęć (chociaż to raczej jest plusem). Czym są zakwasy w porównaniu z tym ile czerpie się przyjemności kiedy już się jest na grzbiecie naszego kochanego konika
z deczka tak, jak jeździsz na grubym koniu... ja mam trochę... niedawno zauważyłam ;p
aha! i taki kwadratowy tyłek się robi jak za dużo jeździsz...;/ ;D ;p
i ostatnio koń mi stanął na nogę i boooooli taka nieuwaga chwilowa ;/
Ale doznania, z koniem i podczas jazdy wyrównują wszytstki minusy!! a tereny... na pewno! ;D i można wyluzować na koniu, oderwaĆ się od codziennej rutyny...... także moim zdaniem żadne minusy nie są w stanie pszyćmić tego jakże cuuuuudownego sportu zwanego jazdą konną ;D
Minusem jeździectwa jest wg mnie ryzyko upadku z konia - różnie to się kończy...ale także pożegnanie kiedyś z tak wspaniałym towarzyszem wspólnych przygód... koniem, który dla nas coś więcej znaczy niż tylko jazdy na nim... A często odchodzą szybciej niż się tego spodziewamy. To takie dwa wielkie minusy.
Jazda bardzo dobrze robi na kregosłup.. ; )( miałam kiedyś problem z łopatką,a teraz jest wszystko OK..)No może poważne upadki..niekoniecznie dobrze. ja mam problemy z kręgosłupem i mi nie pomaga. jeszcze zależy od tego, co z tym kręgosłupem masz. ja mam dyskopatię i według wszystkich podręczników nie powinnam jeździć, ponieważ kręgosłup amortyzuje wstrząsy i jest w tym momencie mocno obciążony.czyli nie zawsze jazda pomaga na bóle kręgosłupa.
To co rolphinka powiedziała + w zimie często wracam do domu zmarznięta, nie czuje stóp i rąk, bo siedziałam sobie z konikiem na pastwisku ;) To mi się najbardziej niepodobaa ;)
Samego jeździectwa to tak jak pisały dziewczyny : upadek ;)A ogl miłości do koni ( tez jak pisały juz dziewczyny ) : rozstanie z koniem ( najgorsze co moze się przytrafić ;( ) A już najgorsze to przez śmierć.. Bo pół biedy , gdy pójdzie do innej stajni czy coś..
napiszcie minusy dyscyplin sportu jeździeckiego, które jeździcie. i ogólnie minusy jeździectwa.
hmm, ryzyko upadku z konia.
hmm. według mnie to aż takich minusów nie ma.ale jednak się jakieś znajdą. na pewno zakwasy. :P chociaż zazwyczaj nie trwają długo.i to, że jazda konna jest niebezpieczna, bo zdarzają się poważne wypadki.
Dużo wydatków na jazdy, konie.
zakwasy przzy regularnej jeździe się nie zdarzają, ale też, że troche niszczy niektóre partie kręgosłupa.
Jazda bardzo dobrze robi na kregosłup.. ; )( miałam kiedyś problem z łopatką,a teraz jest wszystko OK..)No może poważne upadki..
Jazda bardzo dobrze robi na kregosłup.. ; )( miałam kiedyś problem z łopatką,a teraz jest wszystko OK..)No może poważne upadki.. jest to troche niebezpieczne ;P
Uważam, że jeździectwo w Polsce jest: -za drogie, -niebezpieczne (niestety tak też bywa), -za mało rozpowszechnione (jest za mało stajni w moim okręgu ;p) -za mało rozwinięte (spójrzmy jaki poziom jeździectwa-mówie o ogólnych warunkach w stajniach- jest w Niemczech, a jaki u nas)
Jeździectwo to na pewno drogie hobby , łatwo o upadek .I w Polsce bardzo trudno o większą karierę jeździecką .
Na pewno minusem są drogi jazdy, zakwasy na początku kariery jeździeckiej szczególnie jak się jeździ na szerokim koniu, poważne upadki i przy nie odpowiednim stroju ryzyko obtarć łydek ;(
Największą wadą jest chyba niebezpieczeństwo nieprzyjemnego upadku. Pozatym do dość drogi sport i trudno znaleźć dobrą stajnię w Polsce i żeby był jeszcze do niej dobry dojazd.
Pokochaliśmy konie i zdecydowaliśmy się zająć jeździectwem. Idziemy do stajni, ośrodka jeździeckiego i tutaj już mamy pierwszy problem. Jak mieszkamy w jakimś centrum miasta to musimy poszukać ośrodka. Więc pierwszy minus znaleźć ośrodek jeździecki i jeszcze żeby był dobry. Kiedy znajdziemy ośrodek (przynajmniej ja na to zwracam uwagę) to patrzę czy konie są szczęśliwe. Może brzmi to śmiesznie, ale jak widzę, że konie stoją cały dzień w boksie ze spuszczonymi łbami to serce mi pęka. Kiedy znajdziemy odpowiedni ośrodek to wizytówką na zewnątrz stają się instruktorzy. Czy potrafią przekazać tego bakcyla, czy ciągle tylko krzyczą "łydka, bat, łydka, bat". Moim zdaniem jak instruktor uczy jak zrozumieć konia to jest instruktorem z powołania. Teraz pewnie główny powód (przynajmniej dla niektórych) to pieniądze. Godzina przyjemności jest dla niektórych dużym kosztem, a wiadomo jeździectwo jest taką dyscypliną, którą trzeba trenować systematycznie żeby było widać efekty. To się też wiąże z tym, że przy natłoku spraw trzeba sobie dobrze rozplanować plan zajęć (chociaż to raczej jest plusem). Czym są zakwasy w porównaniu z tym ile czerpie się przyjemności kiedy już się jest na grzbiecie naszego kochanego konika
w Polsce jest zróżnicowany poziom. Ale mało jest szkółek jeździeckich w, których można się czegoś nauczyć
przede wszystkim niski poziom nauczania jazdy konnej w Polsce. pełno takich trenerów co nie mają zielonego pojęcia o koniach. i cena niestety ...
ja słyszałam,że podobno krzywe nogi,ale nie wiem czy to prawda . !;)a wy wiecie . ?to prawda czy jakaś głupota . ?
z deczka tak, jak jeździsz na grubym koniu... ja mam trochę... niedawno zauważyłam ;p aha! i taki kwadratowy tyłek się robi jak za dużo jeździsz...;/ ;D ;p i ostatnio koń mi stanął na nogę i boooooli taka nieuwaga chwilowa ;/ Ale doznania, z koniem i podczas jazdy wyrównują wszytstki minusy!! a tereny... na pewno! ;D i można wyluzować na koniu, oderwaĆ się od codziennej rutyny...... także moim zdaniem żadne minusy nie są w stanie pszyćmić tego jakże cuuuuudownego sportu zwanego jazdą konną ;D
Minusem jeździectwa jest wg mnie ryzyko upadku z konia - różnie to się kończy...ale także pożegnanie kiedyś z tak wspaniałym towarzyszem wspólnych przygód... koniem, który dla nas coś więcej znaczy niż tylko jazdy na nim... A często odchodzą szybciej niż się tego spodziewamy. To takie dwa wielkie minusy.
Jazda bardzo dobrze robi na kregosłup.. ; )( miałam kiedyś problem z łopatką,a teraz jest wszystko OK..)No może poważne upadki..niekoniecznie dobrze. ja mam problemy z kręgosłupem i mi nie pomaga. jeszcze zależy od tego, co z tym kręgosłupem masz. ja mam dyskopatię i według wszystkich podręczników nie powinnam jeździć, ponieważ kręgosłup amortyzuje wstrząsy i jest w tym momencie mocno obciążony.czyli nie zawsze jazda pomaga na bóle kręgosłupa.
To co rolphinka powiedziała + w zimie często wracam do domu zmarznięta, nie czuje stóp i rąk, bo siedziałam sobie z konikiem na pastwisku ;) To mi się najbardziej niepodobaa ;)
Samego jeździectwa to tak jak pisały dziewczyny : upadek ;)A ogl miłości do koni ( tez jak pisały juz dziewczyny ) : rozstanie z koniem ( najgorsze co moze się przytrafić ;( ) A już najgorsze to przez śmierć.. Bo pół biedy , gdy pójdzie do innej stajni czy coś..
nie mam czasu na naukę i tylko to . no i jeszcze że koń trochę kosztuje . ale ja jak na razie nie zarabiam więc o to się nie martwię . : -D
wydatki i czasem mogą być problemy ze zdrowiem np. po upadku
tak, niektózy gdy mają jakieś schorzenie z kręgosłupem, jeżdżąc konno może je pogłebić.