Od wakacji zaczęłam prace z młodym kucem (ogierem, ale wątpię czy to ma jakieś znaczenie). Chodził on wcześniej, tylko nie pode mną. Wszystko jest okej tylko mam z nim dwa problemy. Pierwszy to: on strasznie zgrzyta zębami. Nie wiem czy to ze złości czy z czegoś innego. Na początku miał wędzidło smakowe. Pomyślałam, że "go" nie lubi dlatego tak zgrzyta i zmieniłam na wędzidło zwykłe łamane. Niestety gdy tylko biorę go na kontakt zaczyna zgrzytać. Osobiście mi to w pracy nie przeszkadza, ale czy da się to jakoś wyeliminować? Drugim problemem jest to, że on strasznie wchodzi zadem do środka ... W stępie, kłusie a najbardziej w galopie. Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Chciałabym go oduczyć jak najszybciej póki jest młody. Nie wiem czy to przyjdzie z czasem czy jak... Naprawdę nie wiem. Próbowałam go "podkopywać" wewnętrzna łydką, ale on chyba nie wiedział o co mi chodzi, bo albo nie reagował albo dodawał tempa. Próbowałam też bacikiem go smyrać za łydką/po zadzie ale skutki takie jak po przyciśnięciu łydki. Macie jakieś pomysły co robić? Naprawdę będę wdzięczna! :)
Z ziemi poćwicz ustępowanie zadu i łopatki. Nie będę mówić, żebyś zaczęła od kantarka, bo wiem, że w wielu stajniach się na to nie pozwala itd. Najlepsze jest to, że wówczas takie problemy usuwa się w ciągu tygodnia, nie mówię tu o świetnym poziomie lecz przynajmniej spokojnej jeździe przy ścianie w różnych chodach... ale nie będę się wymądrzać...Polecam wędzidło podwójnie łamane. I sprawdź, czy nie trzymasz rąk zbyt blisko siebie, znam takie przypadki, niedawno właśnie pewna znajoma mi klacz zgrzytała pod jeźdźcem, którego ręce w dziwny sposób były ułożone i za blisko siebie.Wcześniej pracowałam z koniem, który w kłusie rozwalał się o ścianę, nie pracowałam za bardzo metodami naturalnymi, gdzie efekty są prawie natychmiastowe, praca zajęła mi ok. miesiąc, po prostu dużo wolt, drągi, koziołki - żeby potrafił iść w miarę równym tempem.Z ziemi polecam też zabawę w jeża, jeśli wiesz, co to jest, nauczy się ustępować od nacisku.Trudno też powiedzieć tak na oko, tak w ogóle ile ten koń ma lat? Ile razy w tygodniu jeździ? Tylko ty z nim pracujesz? Jaką ma mniej więcej osobowość?
Co do tego zgrzytania to czy miał sprawdzane zęby? Wydaje mi się że może być tu kwestia za długich/ nie równo ścierających się zębów. Dlatego niech weterynarz sprawdzi zęby :)
Sprawdź dopasowanie pasków policzkowych. Bardzo możliwe, że wędzidło jest po prostu za nisko, dlatego koń je przygryza (zapewne stąd to "zgrzytanie", bo nie chce mi się wierzyć, że koń zgrzyta ząb o ząb).
Jeśli chodzi o to zgrzytanie zębami, to bardzo możliwe, że ze złości...Jeszcze całkiem niedawno gdy wchodziłam do stajni z własnym koniem, to taka złośliwa klacz ciągle sie na moją siwą rzucała z zębami i chciała ją ugryźć... Póżniej gdy przeszłam słychać było tylko zgrzytanie zębami... Tak samo się przy karmieniu zachowywała... Już sie rozprawiłam z tym koniem i jest spokój... Ale to oczywiste, ze zgrzytanie bylo ze złości...A z tym zadem, to nie wiem, co poradzic... moja klacz wychodziła też tak troche i zaczęłam ją tak "pukać wew. łydką i dobrze działać wodzami - zew. napięta, wew. napieta i lekko pokazuje kierunek do wewnątrz, troszke pulsować możesz...
Odnośnie drugiego problemu. Czy on w każdą stronę wchodzi zadem do środka ? Jeżeli nie to może znaczyć, że koń nie jest nauczony chodzić wyprostowania. Młode konie bardzo często są z natury wygięte w którąś stronę i zazwyczaj początkowa praca z młodym koniem polega właśnie na wyprostowaniu go.Jeżeli zawsze ucieka zadem do środka niezależnie od kierunku jazdy to bardzo możliwe, że teraz nieświadomie robisz błąd złym ustawieniem i działaniem łydki, wodzy albo dosiadu. Albo osoba która jeździła go przed Tobą jeździła go nieprawidłowo. W takim wypadku ja bym radziła mocną energiczną jazdę do przodu na równej wodzy. Jeżeli to nie pomoże to przestań jeździć przy ścianach ( nie chodzi mi tu o ścinanie zakrętów, ani jazdę 3 metrów od płotu, bo to nie o to chodzi) robiąc ósemki, przekątne, wolty, półwolty, serpentyny w środku placu. Generalnie, staraj się aby jazda nie była bieganiem po czworokącie. Koń zacznie być bardziej elastycznym i bardziej podatnym na twoje sygnały. Po kilku, lub nawet kilkunastu takich jazdach, jak poczujesz, że koń idzie rozluźniony, ładnie udaje wam się wyjeżdżać łuki w ładnym energicznym kłusie i równym tempie, spróbuj wyjechać na ścianę i przejechać jedną długość ściany dobrym energicznym kłusem na równej wodzy i potem znowu np. na przekątną chwile się pokręcić w środku placu robiąc np.woltę. Następnie coraz częściej wyjeżdżaj na ściany.Możesz sobie też zrobić ćwiczenie polegające na ułożeniu drągów na środku placu z kształcie koła o średnicy około 6 metrów i jeżdżeniu stępem oraz kłusem po ZEWNĘTRZNEJ stronie koła, w odległości około 30- 20 cm patrząc na przód konia. Koń będzie miał utrudnione wpadanie zadem do środka ponieważ na ziemi leżą drągi na które musi uważać. Musisz też pamiętać o prawidłowym jechaniu go bo bez tego to ani rusz. Nie pozwól mu też się za bardzo wyginać do środka. Mam nadzieję, że pomogłam. Życzę miłej i owocnej współpracy ;)
Na taką odpowiedź czekałam :) Dzięki wielkie! Od jutra postaram się wykonywać takie ćwiczenia i zobaczymy co będzie dalej. Do wszystkich: z tymi zębami to chyba zadzwonie do weterynarza. Możliwe własnie ze cos z nimi ma, bo jak się domyślam nigdy nie miał ich robionych :)
Od wakacji zaczęłam prace z młodym kucem (ogierem, ale wątpię czy to ma jakieś znaczenie). Chodził on wcześniej, tylko nie pode mną. Wszystko jest okej tylko mam z nim dwa problemy. Pierwszy to: on strasznie zgrzyta zębami. Nie wiem czy to ze złości czy z czegoś innego. Na początku miał wędzidło smakowe. Pomyślałam, że "go" nie lubi dlatego tak zgrzyta i zmieniłam na wędzidło zwykłe łamane. Niestety gdy tylko biorę go na kontakt zaczyna zgrzytać. Osobiście mi to w pracy nie przeszkadza, ale czy da się to jakoś wyeliminować? Do pierwszej cześci: jeśli nie jest to problem źle dopasowanego ogłowia , wędzidła siodła wezwij weterynarza i sprawdź zęby. Jeśli to nie tu tkwi problem jest to oznaką złego zajeżdżenia BĄDŹ błędów wykonanych podczas przyuczania go. Proponuję zwrócić się tu do dobrego trenera. Nie pracuj z nim sama, widocznie jescze nie masz wystarczających możliwości, a każde błędy w szkoleniu będą się odbijać jedne szybciej drugie dużo później . Błędy w zajeżdżeniu / pracy z koniem w pod stawach są bardzo szkodliwe dl a każdego konia i mogą one nazwt zaszkodzić jego zdrowiu. Zgrzytanie zębami to je st jedn a z ozka k. Koń próbuje ci przekazać , że coś jest nie tak. Konie bardzo często nam podpowiadają "jak sie co robi" tylko musimy nauczyć się ich słuchać Drugim problemem jest to, że on strasznie wchodzi zadem do środka ... W stępie, kłusie a najbardziej w galopie. Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Chciałabym go oduczyć jak najszybciej póki jest młody. Nie wiem czy to przyjdzie z czasem czy jak... Naprawdę nie wiem. Próbowałam go "podkopywać" wewnętrzna łydką, ale on chyba nie wiedział o co mi chodzi, bo albo nie reagował albo dodawał tempa. Próbowałam też bacikiem go smyrać za łydką/po zadzie ale skutki takie jak po przyciśnięciu łydki. Macie jakieś pomysły co robić? Naprawdę będę wdzięczna! :)Do drugiego problemu:tu jets wiele opcji. Jest to młody k oń, może tracić równowag ę. Ró wnież moze być przyczyną naturalne skrzywienie konia (jak wiesz każdy kon jest naturalnie skrzywiony) i wtedy wazna jest twoja pr aca nad jego wyprostowaniem . niest ety bez żadnego filmu nie można tu stwierdzić jednoznacznej przyczyny, ale proponuję się cofnąć o krok w jego sz koleniu. Przepracować go bardzo dużo na lonży. Nic na jeździe nie rób na siłę. Wszystko ze spokojem, postaraj sie różnych sposobów by to on cię zrozumiał, jak zrobi to o co prosisz pochwal go koniecznie.
Od wakacji zaczęłam prace z młodym kucem (ogierem, ale wątpię czy to ma jakieś znaczenie). Chodził on wcześniej, tylko nie pode mną. Wszystko jest okej tylko mam z nim dwa problemy. Pierwszy to: on strasznie zgrzyta zębami. Nie wiem czy to ze złości czy z czegoś innego. Na początku miał wędzidło smakowe. Pomyślałam, że "go" nie lubi dlatego tak zgrzyta i zmieniłam na wędzidło zwykłe łamane. Niestety gdy tylko biorę go na kontakt zaczyna zgrzytać. Osobiście mi to w pracy nie przeszkadza, ale czy da się to jakoś wyeliminować? Drugim problemem jest to, że on strasznie wchodzi zadem do środka ... W stępie, kłusie a najbardziej w galopie. Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Chciałabym go oduczyć jak najszybciej póki jest młody. Nie wiem czy to przyjdzie z czasem czy jak... Naprawdę nie wiem. Próbowałam go "podkopywać" wewnętrzna łydką, ale on chyba nie wiedział o co mi chodzi, bo albo nie reagował albo dodawał tempa. Próbowałam też bacikiem go smyrać za łydką/po zadzie ale skutki takie jak po przyciśnięciu łydki. Macie jakieś pomysły co robić? Naprawdę będę wdzięczna! :)
Z ziemi poćwicz ustępowanie zadu i łopatki. Nie będę mówić, żebyś zaczęła od kantarka, bo wiem, że w wielu stajniach się na to nie pozwala itd. Najlepsze jest to, że wówczas takie problemy usuwa się w ciągu tygodnia, nie mówię tu o świetnym poziomie lecz przynajmniej spokojnej jeździe przy ścianie w różnych chodach... ale nie będę się wymądrzać...Polecam wędzidło podwójnie łamane. I sprawdź, czy nie trzymasz rąk zbyt blisko siebie, znam takie przypadki, niedawno właśnie pewna znajoma mi klacz zgrzytała pod jeźdźcem, którego ręce w dziwny sposób były ułożone i za blisko siebie.Wcześniej pracowałam z koniem, który w kłusie rozwalał się o ścianę, nie pracowałam za bardzo metodami naturalnymi, gdzie efekty są prawie natychmiastowe, praca zajęła mi ok. miesiąc, po prostu dużo wolt, drągi, koziołki - żeby potrafił iść w miarę równym tempem.Z ziemi polecam też zabawę w jeża, jeśli wiesz, co to jest, nauczy się ustępować od nacisku.Trudno też powiedzieć tak na oko, tak w ogóle ile ten koń ma lat? Ile razy w tygodniu jeździ? Tylko ty z nim pracujesz? Jaką ma mniej więcej osobowość?
Co do tego zgrzytania to czy miał sprawdzane zęby? Wydaje mi się że może być tu kwestia za długich/ nie równo ścierających się zębów. Dlatego niech weterynarz sprawdzi zęby :)
Sprawdź dopasowanie pasków policzkowych. Bardzo możliwe, że wędzidło jest po prostu za nisko, dlatego koń je przygryza (zapewne stąd to "zgrzytanie", bo nie chce mi się wierzyć, że koń zgrzyta ząb o ząb).
Jeśli chodzi o to zgrzytanie zębami, to bardzo możliwe, że ze złości...Jeszcze całkiem niedawno gdy wchodziłam do stajni z własnym koniem, to taka złośliwa klacz ciągle sie na moją siwą rzucała z zębami i chciała ją ugryźć... Póżniej gdy przeszłam słychać było tylko zgrzytanie zębami... Tak samo się przy karmieniu zachowywała... Już sie rozprawiłam z tym koniem i jest spokój... Ale to oczywiste, ze zgrzytanie bylo ze złości...A z tym zadem, to nie wiem, co poradzic... moja klacz wychodziła też tak troche i zaczęłam ją tak "pukać wew. łydką i dobrze działać wodzami - zew. napięta, wew. napieta i lekko pokazuje kierunek do wewnątrz, troszke pulsować możesz...
Odnośnie drugiego problemu. Czy on w każdą stronę wchodzi zadem do środka ? Jeżeli nie to może znaczyć, że koń nie jest nauczony chodzić wyprostowania. Młode konie bardzo często są z natury wygięte w którąś stronę i zazwyczaj początkowa praca z młodym koniem polega właśnie na wyprostowaniu go.Jeżeli zawsze ucieka zadem do środka niezależnie od kierunku jazdy to bardzo możliwe, że teraz nieświadomie robisz błąd złym ustawieniem i działaniem łydki, wodzy albo dosiadu. Albo osoba która jeździła go przed Tobą jeździła go nieprawidłowo. W takim wypadku ja bym radziła mocną energiczną jazdę do przodu na równej wodzy. Jeżeli to nie pomoże to przestań jeździć przy ścianach ( nie chodzi mi tu o ścinanie zakrętów, ani jazdę 3 metrów od płotu, bo to nie o to chodzi) robiąc ósemki, przekątne, wolty, półwolty, serpentyny w środku placu. Generalnie, staraj się aby jazda nie była bieganiem po czworokącie. Koń zacznie być bardziej elastycznym i bardziej podatnym na twoje sygnały. Po kilku, lub nawet kilkunastu takich jazdach, jak poczujesz, że koń idzie rozluźniony, ładnie udaje wam się wyjeżdżać łuki w ładnym energicznym kłusie i równym tempie, spróbuj wyjechać na ścianę i przejechać jedną długość ściany dobrym energicznym kłusem na równej wodzy i potem znowu np. na przekątną chwile się pokręcić w środku placu robiąc np.woltę. Następnie coraz częściej wyjeżdżaj na ściany.Możesz sobie też zrobić ćwiczenie polegające na ułożeniu drągów na środku placu z kształcie koła o średnicy około 6 metrów i jeżdżeniu stępem oraz kłusem po ZEWNĘTRZNEJ stronie koła, w odległości około 30- 20 cm patrząc na przód konia. Koń będzie miał utrudnione wpadanie zadem do środka ponieważ na ziemi leżą drągi na które musi uważać. Musisz też pamiętać o prawidłowym jechaniu go bo bez tego to ani rusz. Nie pozwól mu też się za bardzo wyginać do środka. Mam nadzieję, że pomogłam. Życzę miłej i owocnej współpracy ;)
Koń ma 5 lat, jeździ prawie codziennie (może ma 1-2 dni wolne w tyg.), tak tylko ja, jest grzeczny, nie brykający, przyjacielski ale strasznie leniwy.
Na taką odpowiedź czekałam :) Dzięki wielkie! Od jutra postaram się wykonywać takie ćwiczenia i zobaczymy co będzie dalej. Do wszystkich: z tymi zębami to chyba zadzwonie do weterynarza. Możliwe własnie ze cos z nimi ma, bo jak się domyślam nigdy nie miał ich robionych :)
Ups. Nie napisałam do kogo to było. Heh. No więc odpowiadałam na pytania Hellenna a dziękowałam za odpowiedź WeteranV2000 :)
Nie ma za co ;) W razie jakichkolwiek wątpliwości śmiało pisz ;)
Od wakacji zaczęłam prace z młodym kucem (ogierem, ale wątpię czy to ma jakieś znaczenie). Chodził on wcześniej, tylko nie pode mną. Wszystko jest okej tylko mam z nim dwa problemy. Pierwszy to: on strasznie zgrzyta zębami. Nie wiem czy to ze złości czy z czegoś innego. Na początku miał wędzidło smakowe. Pomyślałam, że "go" nie lubi dlatego tak zgrzyta i zmieniłam na wędzidło zwykłe łamane. Niestety gdy tylko biorę go na kontakt zaczyna zgrzytać. Osobiście mi to w pracy nie przeszkadza, ale czy da się to jakoś wyeliminować? Do pierwszej cześci: jeśli nie jest to problem źle dopasowanego ogłowia , wędzidła siodła wezwij weterynarza i sprawdź zęby. Jeśli to nie tu tkwi problem jest to oznaką złego zajeżdżenia BĄDŹ błędów wykonanych podczas przyuczania go. Proponuję zwrócić się tu do dobrego trenera. Nie pracuj z nim sama, widocznie jescze nie masz wystarczających możliwości, a każde błędy w szkoleniu będą się odbijać jedne szybciej drugie dużo później . Błędy w zajeżdżeniu / pracy z koniem w pod stawach są bardzo szkodliwe dl a każdego konia i mogą one nazwt zaszkodzić jego zdrowiu. Zgrzytanie zębami to je st jedn a z ozka k. Koń próbuje ci przekazać , że coś jest nie tak. Konie bardzo często nam podpowiadają "jak sie co robi" tylko musimy nauczyć się ich słuchać Drugim problemem jest to, że on strasznie wchodzi zadem do środka ... W stępie, kłusie a najbardziej w galopie. Nie mam pojęcia co z tym zrobić. Chciałabym go oduczyć jak najszybciej póki jest młody. Nie wiem czy to przyjdzie z czasem czy jak... Naprawdę nie wiem. Próbowałam go "podkopywać" wewnętrzna łydką, ale on chyba nie wiedział o co mi chodzi, bo albo nie reagował albo dodawał tempa. Próbowałam też bacikiem go smyrać za łydką/po zadzie ale skutki takie jak po przyciśnięciu łydki. Macie jakieś pomysły co robić? Naprawdę będę wdzięczna! :)Do drugiego problemu:tu jets wiele opcji. Jest to młody k oń, może tracić równowag ę. Ró wnież moze być przyczyną naturalne skrzywienie konia (jak wiesz każdy kon jest naturalnie skrzywiony) i wtedy wazna jest twoja pr aca nad jego wyprostowaniem . niest ety bez żadnego filmu nie można tu stwierdzić jednoznacznej przyczyny, ale proponuję się cofnąć o krok w jego sz koleniu. Przepracować go bardzo dużo na lonży. Nic na jeździe nie rób na siłę. Wszystko ze spokojem, postaraj sie różnych sposobów by to on cię zrozumiał, jak zrobi to o co prosisz pochwal go koniecznie.