Mój koń nie chce wyjechać BEZ INNYCH KONI ze mną w teren ! Jest to straszne, ponieważ gdy tylko próbuję z Nią gdziekolwiek wyjechać, oczywiście do lasu czy na pola - sama, bo nie mam innej możliwości, ona wraca cwałem do stajni ! Ze mną na grzbiecie :/tego przyczyną jest chyba to, że kupiłam ją od pewnego pana, który miał tylko ją, ona przez 2 lata była bez koni ... :( I teraz zapewne boi się, że do nich nie wróci i dlatego to robi. Ale ona też chyba nie ufa mi ... ;((( Co mam robić ?
najpierw zaufanie... potem teren... to oczywiste;) twój koń wie, że wśród koni jest bezpieczna i wgl i woli siedzieć w stajni...pokaż jej, że w terenie też może być fajnie;)
1. daj konia na teren komuś kto sobie poradzi czyli doświadczonej osobie która zapobiegnie zawracaniu i nie pozwoli wrócić do stajni (a przynajmniej nie z pędem)
2. Nigdy nie odpuszczaj sobie, jeśli pozwolisz wrócić i zostajesz w stajni to koń wie że tak można i zawsze będzie to robił, przynajmniej nie pozwól sie zawrócić, może to potrwać nawet cały dzień krok po kroku ale nie wolno się wrócić i opduścić.
3. Koń który był samotny niechętnie odejdzie od stada (szkoda, że nie pomyłśałaś o tym przed zakupem) dlatego tym bardziej daj konia kilka razy osobie która nad nim zapanuje. Obawaiam sie ze sama sobie nie poradzisz.
Ja mam konia od czterech lat i PO CZTERECH LATACH udało mi się doprowadzić do samotnej jazdy w teren! To wymagapracy, mój koń, gdy tylko odjeżdżałam sama 10 metrów wracał cwałem.. xD Więc jeździłam tylko z drugą osobą.. Bardzo przydatne są spacery w ręku.. ;) Np. bierzesz konia na uwiąz, albo na uzdę (jeśli się wyrywa) i idziesz sobie spokojnie gdzieś z dala od stajni (taki teren na nogach i stępem). Prowadzisz go, głaszczesz, możesz w nagrodę dać mu co jakiś czas smakołyk. Później można też prowadzić do spacerów bez kantara, ale to potem ;).. Koń oswaja się z samotnym wyjazdem, oczywiście lepiej, żeby koń znał przynajmniej pierwsze trasy, bo bedzie łatwiej. Najlepiej jednak, żebyś jeździła na początku w teren z kimś innym.
Koń jest zwierzęciem stadnym, więc nie możnawymagać żeby był sam na siłę.
Ważna jest też praca w ręku nie tylko na spacer, ale na ujeżdżalni, hali, padoku.. Na tych spacerach możesz zastosować elementy pracy w ręku!
Jeśli będziesz zainteresowana napisz do mnie, albo wpisz w google "siedem zabaw Patt Parelli", "join up", praca w ręku z koniem" ;)
Mama nadzieję, że coś Ci to pomoże :)
W tym problem, że ona kocha teren = to jej żywioł. Nie będę już tłumaczyc dlaczego, bo to odmienna historia. Wszyscy mówią, że widac, że mi ufa, też to czuję. Podczas jazdy, czyszczenia, prowadzenia... tylko ten teren jest problemem :/
Dziękuję Ci bardzo za radę, pomogłaś mi i podniosłaś na duchu ;) :**A te metody Pata Parelli i Join-up oraz praca w ręku, znam bardzo dobrze, ciągle z nią robię te rzeczy ... może przez te spacery w ręku się zmieni. Dzięki jeszcze raz.
Mój koń nie chce wyjechać BEZ INNYCH KONI ze mną w teren ! Jest to straszne, ponieważ gdy tylko próbuję z Nią gdziekolwiek wyjechać, oczywiście do lasu czy na pola - sama, bo nie mam innej możliwości, ona wraca cwałem do stajni ! Ze mną na grzbiecie :/tego przyczyną jest chyba to, że kupiłam ją od pewnego pana, który miał tylko ją, ona przez 2 lata była bez koni ... :( I teraz zapewne boi się, że do nich nie wróci i dlatego to robi. Ale ona też chyba nie ufa mi ... ;((( Co mam robić ?
Może spróbuj join-up? Wpisz w google. Coś ci powinno wyskoczyć.
najpierw zaufanie... potem teren... to oczywiste;) twój koń wie, że wśród koni jest bezpieczna i wgl i woli siedzieć w stajni...pokaż jej, że w terenie też może być fajnie;)
1. daj konia na teren komuś kto sobie poradzi czyli doświadczonej osobie która zapobiegnie zawracaniu i nie pozwoli wrócić do stajni (a przynajmniej nie z pędem) 2. Nigdy nie odpuszczaj sobie, jeśli pozwolisz wrócić i zostajesz w stajni to koń wie że tak można i zawsze będzie to robił, przynajmniej nie pozwól sie zawrócić, może to potrwać nawet cały dzień krok po kroku ale nie wolno się wrócić i opduścić. 3. Koń który był samotny niechętnie odejdzie od stada (szkoda, że nie pomyłśałaś o tym przed zakupem) dlatego tym bardziej daj konia kilka razy osobie która nad nim zapanuje. Obawaiam sie ze sama sobie nie poradzisz.
Ja mam konia od czterech lat i PO CZTERECH LATACH udało mi się doprowadzić do samotnej jazdy w teren! To wymagapracy, mój koń, gdy tylko odjeżdżałam sama 10 metrów wracał cwałem.. xD Więc jeździłam tylko z drugą osobą.. Bardzo przydatne są spacery w ręku.. ;) Np. bierzesz konia na uwiąz, albo na uzdę (jeśli się wyrywa) i idziesz sobie spokojnie gdzieś z dala od stajni (taki teren na nogach i stępem). Prowadzisz go, głaszczesz, możesz w nagrodę dać mu co jakiś czas smakołyk. Później można też prowadzić do spacerów bez kantara, ale to potem ;).. Koń oswaja się z samotnym wyjazdem, oczywiście lepiej, żeby koń znał przynajmniej pierwsze trasy, bo bedzie łatwiej. Najlepiej jednak, żebyś jeździła na początku w teren z kimś innym. Koń jest zwierzęciem stadnym, więc nie możnawymagać żeby był sam na siłę. Ważna jest też praca w ręku nie tylko na spacer, ale na ujeżdżalni, hali, padoku.. Na tych spacerach możesz zastosować elementy pracy w ręku! Jeśli będziesz zainteresowana napisz do mnie, albo wpisz w google "siedem zabaw Patt Parelli", "join up", praca w ręku z koniem" ;) Mama nadzieję, że coś Ci to pomoże :)
W tym problem, że ona kocha teren = to jej żywioł. Nie będę już tłumaczyc dlaczego, bo to odmienna historia. Wszyscy mówią, że widac, że mi ufa, też to czuję. Podczas jazdy, czyszczenia, prowadzenia... tylko ten teren jest problemem :/
Dziękuję Ci bardzo za radę, pomogłaś mi i podniosłaś na duchu ;) :**A te metody Pata Parelli i Join-up oraz praca w ręku, znam bardzo dobrze, ciągle z nią robię te rzeczy ... może przez te spacery w ręku się zmieni. Dzięki jeszcze raz.