W sobotę wybrałam się na konie. Rano trochę padało, więc umówiłam się na 14. Gdy przyjechałam wyczyściłam Niagarkę i ją osiodłałam. Wjechaliśmy na ujeżdżalnię (na powietrzu). Wszędzie były kałuże i błotko ^^ . Więc nie było mowy o galopie ;( Po 10 min. jazdy nagle zaczął padać dzecz. Wszyscy byliśmy mokrzy. Na dodatek Koń mojej koleżanki przestraszył się parasola (który rozłożyła jakaś głupia kobieta) i koń zrzucił ją prosto w błotko ;D Gdy przestało padać był prawie koniec jazdy, więc było ok.10 min stępu i poszliśmy do stajni .;) Było bardzo śmiechowo ;P
w deszczu jeździ się chyba najlepiej. xd tylko, zeby było w miarę ciepło. :) ale tak ogólnie dziewczyny dobrze mówią. relacje z jazd to lepiej publkować na blogu. :)
W sobotę wybrałam się na konie. Rano trochę padało, więc umówiłam się na 14. Gdy przyjechałam wyczyściłam Niagarkę i ją osiodłałam. Wjechaliśmy na ujeżdżalnię (na powietrzu). Wszędzie były kałuże i błotko ^^ . Więc nie było mowy o galopie ;( Po 10 min. jazdy nagle zaczął padać dzecz. Wszyscy byliśmy mokrzy. Na dodatek Koń mojej koleżanki przestraszył się parasola (który rozłożyła jakaś głupia kobieta) i koń zrzucił ją prosto w błotko ;D Gdy przestało padać był prawie koniec jazdy, więc było ok.10 min stępu i poszliśmy do stajni .;) Było bardzo śmiechowo ;P
Fajnie ale poblikuj to na Bolgu !
tak, czasem w taką pogodę jest wiele śmiechu :)
fajne, ale takie rzeczy pisz na blogu:)
Jazda w deszczu czasami pozostawia niesamowite wspomnienia ;)
w deszczu jeździ się chyba najlepiej. xd tylko, zeby było w miarę ciepło. :) ale tak ogólnie dziewczyny dobrze mówią. relacje z jazd to lepiej publkować na blogu. :)