Reklama
  • Wampirkowata2009-11-28 18:27:50

    Z końmi mam kontakt od 5 roku życia. Od zawsze je kochałam i podziwiałam ich piękno :) Kiedy zaczęłam jeździć, na początku wszystko wydawało mi się trudne, ale z czasem to szło mi corał łatwiej. ^^ Zaczynałam od jazd z instruktorem, i nadal tak jeżdżę. Teraz jestem na etapie nauki skoków przez przeszkody i jazdy w terenie. Chciałabym jeszcze spróbować terningu ujeżdżeniowego, ale to kiedyś. Pierwsze jeździłam w Ochabach, a teraz przeniosłam się na "Ranczo na Widoku", bo mam bliżej. W obu stadninach wiele się nauczyłam. Na konie jeżdżę z koleżanką Olką (konikowata11) i jesteśmy na tym samym etapie nauki. Mam wiele ulubionych koni, ale najbardziej lubię Batona, Kropka i Corneye. Niestety nie mam własnego konia, ale mam nadzieje że moje marzenie się kiedyś spełni. Na razie z koleżanką planujemy dzierżawę. W wy jak zaczynaliście? Gdzie? Kiedy? Possiadacie swoje konie? I  na jakim etapie jesteście?   Aaaa, i polecam nasze ranczo :P www.ranczonawidoku.pl Piszcie !!

  • amazons 2009-11-28 18:54:41

    Moja przygoda z końmi zaczęła się gdy miałam 3 latka. Zakochałam się na widok drewnianego konika w Krakowskich Sukiennicach. Oczywiście rodzice mi go kupili i teraz nie mogę żyć bez czterokopytnych! Od września posiadam własnego konia, którego wraz z moim superowym trenerem ujeżdżam! Często po lekcji zsiadałam załamana, że się  nigdy tego nie nauczę, ale nie poddawałam się. Na treningach ćwiczyłam więcej i chyba teraz nie jest źle;P

  • redakcja 2009-11-29 18:52:17

    a mój kontakt z końmi zaczął się jak miałam około 4 lata i nad morzem miałam oprowdzanki potem gdy miałam około 10 lat pojechałam do stadniny "MUSTANG" w Łodygowicach i tam jeździlam około 1,5 rokui potem miałam przerwe 1 roczną bo gdy jeździlam w stadninie "MUSTANG" nie mieszkałam w okolicach tej stadniny :/a w D.G gdzie wtedy mieszkałam nie było żadnej fajnej stadniny :/i gdy sie przeprowadziłam do M.B gdzie obecnie mieszkam w "MUSTANGU" nie można było jeździć rekreacjniei z tobą :PP <wampirkowata>pojechałam na "RANCZO NA WIDOKU"gdzie obecnie jeżdżę i też skacze i jeżdżę w teren :Di moje ulubione konie to HERMES BATON NORMA i CORNEYA i moim marzeniem jest miec konia :D

  • koniara13rose 2009-12-02 17:55:27

    no wiec tak: moja mama prowadzila ze swoim pierwszym mezem klub jezdziecki w zubraczym i gdy rozwiodla sie i zamieszkala z moim tata zabrala 3 konie: IDYLLE, FIDA i FASONA. kiedy sie urodzilam mielismy juz konie i jezdzilam troche na nich na lonzy ale nie dlugo bo IDYLLA (w wieku 26 lat) padła, FIDO(niestety w wieku 7 lat na rezedme) tez a pozniej FASONEK (w wieku 10lat na kolke) ale przed jego smierca kupilismy mu do towarzystwa huculka (niby dla mnie) OSKARA a gdy zostal sam dokupilismy LAUFRA ktora ma powazna kontuzje  nie chodzi pod siodlem. Za jakies 2 lata kupilismy EMILA (obecnie mojego konia). Ale nie radzilam sobie z OSKAREM bo wynosil mnie, brykal itd. (to bylo 3 lata temu) . wiec zamienilysmy sie z mama i mam teraz mojego kochanego EMILKA ktory swietnie skacze i jest kochany ale troszke trudny charakterologicznie. teraz od 3 lat jezdze  w KJ POŁONINY(a moim instruktorem jest były mąż mojej mamy:)...) no i oczywiscie co dziennie na EMILCIU.....   Ale sie spisalam!!!!!! sorry!!!!!!

  • Reklama
  • ewa 2009-12-18 21:22:14

    ja w tej miejstowości w której mieszkałam była stadnina(koleżanki mojej mamy), od małego chodziłam tam z rodzicami.głaskałam konie troche mnie oprowadzali...potem miałam 9lat menczyłam rodziców i jeździłam na lonży itp. w wieku 10lat zaczełam jeździć(tak na powarznie) w klubie...

  • Agatulec13 2010-01-04 15:52:49

    Moja historia jest bardzo długa_przynajmniej jak dla mnie. Spróbuje ją skrucić^^. Historia i marzenia zaczynają się od dziecka.. Zaczeło się od pilnowania konia przy wrzucaniu siana na wóz, następnie coraz glębsze marzenia i fantazje na temat koni. Z rok na rok fascynacja końmi powiększała się.! :) W końcu moich rodziców znajomi polecili nam stadnine. Moja pierwsza jazda odbyła się na Etioli- klacz profesor. Następne dwie lekcje odbyly sie na grzbiecie Bony- młoda klacz. Po puszczeniu mnie galopem na lonży bez strzemion na mojej 3 lekcji w życiu zrezygnowałam z jazdy w tej stadninie. [nie licząc tego, że byla odde mnie oddalona i była droga].. Trzy letnia przerwa na taniec towarzyski okazała się szczęściem, ALE  nie spełnieniem marzeń. Nie dała mi tego "czegoś" na co oczekiwałam.! Podczas wizyty u mojej przyjaciółki [;**] która trzymała konia siostry ciotecznej okazało się , że spotkanie z sis mojej przyjaciółki zakończyło się bardzo fajnie. Otóż umówiłyśmy się na spotkanie w Rancho Rumak :P tam jeżdżę około 9 miesięcy, na poczatku drobny klasyk, następnie western i teraz klasyk z drobnym galopem na lonży :D W terenach bylam dużo razy :D i z stadniną i u znajomej Pani która ma prywatnie koniki.! Przepraszam, że się rozpisałm :D ale to i tak nie wsyztsko ;D Moje ulubione koniki to wałach Abrakadabra i klacz Markiza :) Zapraszam do Rancho Rumak :D

  • Agatulec13 2010-01-04 15:59:17

    Zapomniałam.., jestem na etapie początkowym z galopem na lonży.. marze o skokach. zapraszam do mojego wątku "Po jakim czasie pierwszy skok?"     Dodam jeszcze, że na Rancho na które jeżdże jest bardzo odde mnie oddalone :((( i niestety jeżdże tam co kilka tygodniu ;(( ale poznałam tam bardzo fajne koleżanki zapraszam :) Rancho Rumak znajdziecie w moich znajomych ;] Marzenie: mieć swojego koniaaa! ;]

  • nostalgiaa 2010-04-18 18:07:56

    ja końmi zaczęłam interesować się jakieś dwa lata temu. :) zaraziła mnie tym moja koleżanka.zaczęłam troszkę jeździć w wakacje ale to było tylko chwilowe. później miałam coś koło rocznej przerwy. w 2009 pojechałam na swój pierwszy obóz jeździecki. później trochę jeździłam ale to bardzo mało. w tym roku pojechałam na "ferie w siodle". było super ekstra. i właśnie w te ferie zaliczyłam swoje pierwsze dwa upadki. takie miałam szczęście że to były moje urodziny. po feriach wykupiłam sobie karnet żeby nauczyć się jeździć. jeżdżę też do koleżanki która ma konie i tam jeżdżę w tereny. w czasie gdy mam ten karnet uczę się galopu, półsiadu i skoków. i tym samym dzięki temu jadę w maju na swój pierwszy rajd jeździecki. trochę się go boję, ale cóż jakoś się uspokoję i będzie dobrze. :)

  • Reklama
  • aduchaa-15 2010-04-19 14:24:19

    Moja przygoda z jazdą konną zaczeła się półtora roku temu. Ja także zaraziłam się jazdą od koleżnek. ;) W tej chwili ucze się galopować, na początku miałam problemy z kłusem ale już jest dobrze. Razem z Nostalgią byłam na obozie konnym w lato i w zime. Mój pierwszy upadek zaliczyłam pod konic zimy, spadłam w kłusie ćwiczebnym w największą kałuże na padoku. ;) Moja przygoda z końmi właśnie się rozwija mam nadzieje, że w najbliższym czasie będę miała swojego własnego konia. ;) 

  • piorunek 2010-04-24 22:35:31

    Moja pzygoda z konmi zaczęła sie kiedy mialam 8 lat [ teraz mam 13 ] .Jeździlam na stadninie koni rogowe kopcee, bardzo dużo czasu spędziłam na lonży . Jeździłam przez 2 lata byłam wtedy na etapie galopu,ale jak to dzieckuu znudziło mi się to . Powróciłam na stajnie w wieku 12 lat.Wtedy było już całkiem inaczej.Na poczatek zaczęłam od lonży ale bardzo szybko przypomniałam sobie wszystko i zaczęłam galopować.Poznałam wtedy mojego pierwszego konikaa ,,Pioruna,, małego hucułkaa którym się poźniej opiekowałam.Później wraz ze zmianą instruktora znów trafiłam na lonże i bylo już całkiem inaczej, nie galopowałam około pół roku, ale i tak było super.Wzięłam wtady pod opieke 2 koniki.Wtedy ciągle jeździłam tylko na Eryku i rozpoczęła się moja prawdziwa miłość.Teraz znów mamy inną instruktorkę ale z nią jest najlepiej,.Aktualnie ćwiczę skoki na Erysiu.Jest superr tylko nie mogę sie pogodzić z tymm że Eryk nie będzie mójjj.:( ale i tak nie widze po zanimm świataa i bardzo go kochamm.O Erykuuu.:małopolak karo-gniady.Bardzoo milutki pieszczoch.Straszny wypłoch ale już sobie ufamyy i razemm możemyy wszystkoo.Na nimm moje 1 skoki.Eryś strasznie wybija w skokach,ale tylko na nimm czuje sie w 100% bezpiecznie.

  • Kamila 2010-04-25 15:00:25

    Ja jeżdzę od 4 lat w kratkę, ostatnie 1,5 roku regularnie. Teraz zaczynam pracować nad ręką- nie wychodzi mi. Rok temu zaczęłam galopować i byłam pare razy na różnych terenach(udanych i nieudanych). Ostatni zmieniłam stajnie na jakąś w Łomiankach, ale w wakacje, moją główną stajnią jest Kj huzar.



Reklama
Reklama