Reklama
  • Placek2012-05-13 09:31:31

    Jeżdżę na kiełźnie munsztukowym i chcę zacząć startować z kobyłą w zawodach ujeżdzniowych. Jednak nie jest to zwykły munsztuk, tylko taki ,,zaprzęgowy" (link poniżej). Ktoś wie, czy w czymś takim pozwolą mi wjechać na czworobok czy muszę kupować inny? ;D Na stronie pzj nic znaleźć nie mogę niestety.http://arcus-konie.pl/munsztuk-liverpool.html (,,wędzidło" lub inaczej tą część którą koń ma w pysku mamy prostą, czyli tak jak np. w tym wędzidle http://www.equiversum.pl/sprenger-sprenger-munsztuk-auriganu-18mm-p-3331.html )

  • jestemzlasu 2012-05-13 09:46:00

    Nie, nie pozwolą.Poczytaj sobie przepisy ujeżdżenia.Do klasy N tylko wędzidło, pojedynczo lub podwójnie łamane. Potem może być kiełzno munsztukowe (ale nie takie ustrojstwo jak ty masz, tylko normalny munsztuk z wędzidełkiem).W ogóle po co jeździsz na czymś takim? Jak chcesz zacząć startować, lepiej przestaw się na zwykłe kiełznanie.

  • jestemzlasu 2012-05-13 09:50:57

    Nawet jeśli nie chciałabyś startować, lepiej przestaw się na wędzidło. Koniowi na pewno będzie przyjemniej. To co masz działa ostro i do tego mało precyzyjnie, poza tym sama wiesz, że jest przeznaczone do zaprzęgu. Jazda wierzchem w kiełźnie zaprzęgowym jest, pomijając wszystko, mało elegancka (żeby nie napisać dosadniej).

  • agaz1994 2012-05-13 10:58:16

    musisz się przenieść na normalne wędzidło. Po za tym po co konia męczyć w czymś takim? ine lepiej siebie trochę pomęczyć by koń dobzre chodził na zwykłym?

  • Reklama
  • Placek 2012-05-13 11:50:47

    Kochani moi drodzy!Po pierwsze :czy ja was prosiłam o opinie w stylu ,,po co na tym jeździsz" , itd.?Sama znam swojego konia, znam jego mozliwości i to jak chodzi. Po drugie: wiem, że w niskich klasach trzeba startować w innym wędzidle, ale zastanówmy się...hmmm...a może mam dobrze przygotowanego konia i będę jeździć inne klasy?jestemzlasu - mało precyzyjnie.....naprawdę....najostrzejsze wędzidło działa mało precyzyjnie....?Po to jest aby działało dobrze.I nie jest to ,,ustrojstwo" jest to wędzidło. Nie o taki opinie mi chodziło. Jeżeli jest ktoś jeszcze, któ ma zamiar mi mówić co mam robić na koniu, którego nie zna i na jakim wędzidle mam go jeździć to z góry dziękuję za odpowiedź.

  • jestemzlasu 2012-05-13 16:04:27

    Masz konia przygotowanego do klasy C i chcesz startować na munsztuku zaprzęgowym? Pozwolę sobie nie uwierzyć.Poza tym - oprócz tego wpychasz koniowi jeszcze do pyska wędzidło? Bo w ujeżdżeniu nie startuje się na samym munsztuku, tylko na 2 kiełznach i 2 parach wodzy.Skoro jeździsz wierzchem na ostrym kiełźnie zaprzęgowym, to dość naturalne jest pytanie "po co". Klacz, na której jeżdżę ma 8 lat. Od kwietnia zaczęłam z nią porządny trening, wcześniej rzadko kiedy chodziła pod siodłem, częściej w bryczce. Na inne wędzidło się na razie nie zdecyduję, ponieważ klacz jest bardzo twarda w pysku, nie reaguje na delikatniejsze kiełzno i wszelkie próby skręcenia tam gdzie ona nie chce kończą się niepowodzeniem, w galopie robi niezaplanowane zwroty na zadzie , na dosiad chodzi w miarę ładnie, ale jak się zaweźmie, to nie odpuści. Raz w ten sposób mnie już zrzuciła. Jeżdżę bez instruktora w prywatnej stajni. Niezłe postępy zrobiłaś od grudnia, skoro planujesz start w C. A co do precyzji - z munsztukiem jest tak trochę dziwnie - w rękach osoby przygotowanej to (wraz z wędzidłem) niezwykle precyzyjne narzędzie do porozumiewania się z koniem. W rękach osoby nieprzygotowanej munsztuk, w dodatku wsadzony do pyska sam, to przysłowiowa brzytwa w ręku pewnego zwierzęcia. I z precyzją nie ma wtedy nic wspólnego.

  • Rokatynka 2012-05-13 20:41:03

    Już jak moi poprzednicy powiedzieli do klasy N jeździ się na kiełznaniu wędzidłowym , munsztuk niedozwolony. Dozwolony dopiero w wyższych klasach powyżej N. Po za tym na stronie pzj.pl wszystko jest dokładnie napisane trzeba tylko dobrze szukać. Wgl uśmiałam się jak przeczytałam to co napisała/skopiowała z Twojego profilu (?) Jestemzlasu.Koń skręca Ci byle gdzie, nie możesz nad nim zapanować i chcesz jeździć C-etki ?!Z takim wędzidłem to możesz sobie podpiąć bryczkę i dzida na powożenie xDA teraz tak na poważnie. precyzja nie oznacza tego czy wędzidło działa silnie, czy słabo. Tylko coś zupełnie innego. według słowika : precyzja. 1. «dokładność i staranność w wykonywaniu czegoś». 2. «jasny i ścisły sposób formułowania wypowiedzi»Tak więc też możesz jeździć na najostrzejszym wędzidle na świecie, ale wykonywane figury nie muszą być precyzyjne. Na takim wędzidle chodził koń znajomego, który startował w zawodach w powożeniu, więc śmiem twierdzić, że każde wędzidło jest przeznaczone do innej dyscypliny i tego się trzymajmy. Tak więc podsumowując kup inne wędzidło. I zacznij przyzwyczajać do niego swojego konia. Życzę powodzenia w treningach i na zawodach .                             R :)

  • Czapraczek 2012-05-14 23:36:56

    A ja Ci dam radę prosto z mego ciepłego serduszka, taką całkiem szczerą i dobroduszną.Daj sobie dziewczyno spokój z zawodami. Wszyscy wiemy, że na publicznym forum każdy chce wyjść na wielkiego specjalistę i nie ukrywam, ja też, tak samo jak każdy tutaj. Każdy twierdzi tak, jak Ty: znam swojego konia, wiem, co dla niego dobre, nawet jak Wam się wydaje, że to co robię jest złe, to źle się Wam wydaje i w ogóle jesteście do niczego. A ja Ci powiem, że nie. W ogóle nie znasz swojego konia. Dlatego radzę Ci: odpuść sobie zawody, a zacznij budować więzi ze swoim koniem. Pograj z nią w jakąś fajną grę, idźcie razem na spacer, pobawcie się piłką albo poleżcie razem na pastwisku. Gdyby to była moja klacz, to gdybym chciała startować z nią w zawodach, to najpierw doprowadziłabym jej pyszczek do porządku (bo, nie ukrywam - to, że koń nie reaguje na najostrzejsze kiełzno, jest po prostu nienormalne i świadczy o tym, że koń kiedyś bardzo dużo się nacierpiał). Odstawiłabym kiełzno w ogóle precz, wymontowałabym z ogłowia albo jeździła na kantarze tak długo, aż będzie "miękka w pysku", tak sobie to nazwę, ot co. Wtedy powolutku wróciłabym do najzwyklejszego, pojedynczo łamanego wędzidła, jakie to najczęściej można spotkać. I wtedy możesz sobie jechać na zawody z wierną luzaczką bądź luzakiem. PS. Szukam luzaka! :)Kochani moi drodzy!Po pierwsze :czy ja was prosiłam o opinie w stylu ,,po co na tym jeździsz" , itd.?Sama znam swojego konia, znam jego mozliwości i to jak chodzi. Po drugie: wiem, że w niskich klasach trzeba startować w innym wędzidle, ale zastanówmy się...hmmm...a może mam dobrze przygotowanego konia i będę jeździć inne klasy?jestemzlasu - mało precyzyjnie.....naprawdę....najostrzejsze wędzidło działa mało precyzyjnie....?Po to jest aby działało dobrze.I nie jest to ,,ustrojstwo" jest to wędzidło. Nie o taki opinie mi chodziło. Jeżeli jest ktoś jeszcze, któ ma zamiar mi mówić co mam robić na koniu, którego nie zna i na jakim wędzidle mam go jeździć to z góry dziękuję za odpowiedź.

  • Reklama
  • Lys Royal 2012-05-17 18:36:58

    Nie pozwolą, niestety. Wszytskie odpowiedzi typu " po co ci takie ostre kiełzno?" zastanówcie się ! znacie sytuację?! może ma dziewczyna powody do jeżdżenia na takim kiełźnie, może na tym koniu już się inaczej nie da ? dajcie już jej spokój bo tylko krytykować potraficie ...eh szkoda gadać. spytać się jak działają ostrogi to będzie " po co jeździsz w ostrogach? to bardzo konia boli " a to tylko pytanie w celu poszerzenia swojej wiedzy...pozdrawiam :) 

  • Czapraczek 2012-05-17 18:41:20

    Lys Royal - ciekawość? Zarozumiałość? To ludzkie cechy i z nich wynikają takie pytania. Na wszystkie odpowiedzi trzeba patrzeć obiektywnie.Nie pozwolą, niestety. Wszytskie odpowiedzi typu " po co ci takie ostre kiełzno?" zastanówcie się ! znacie sytuację?! może ma dziewczyna powody do jeżdżenia na takim kiełźnie, może na tym koniu już się inaczej nie da ? dajcie już jej spokój bo tylko krytykować potraficie ...eh szkoda gadać. spytać się jak działają ostrogi to będzie " po co jeździsz w ostrogach? to bardzo konia boli " a to tylko pytanie w celu poszerzenia swojej wiedzy...pozdrawiam :) 

  • Lys Royal 2012-05-17 19:00:08

    Rozumiem. Tylko, że jak tak patrzę na forum to prawie cały czas jest krytykowanie innych... jakby sami byli ideałami... ja wiem, że można być ciekawym czegoś i stąd pytania ale te teksty już czasami po prostu potrafią człowieka załamać... pozdrawiam :)

  • Placek 2012-05-17 21:04:31

    Jeszcze raz dziękuję wszystkim wszechwiedzącym za cudowne odpowiedzi- jesteście genialni!!!jestem z lasu...przeczytałaś może komentarz niżej? Tak....ten koń, który nie skacze jest przygotowany tylko do P i chodzi teraz na zwykłym wędzidle. Fajnie nie?I czy ja powiedziałam, ze mam konia przygotowanego na C? Najzwyczajniej w świecie chciałam się czegoś dowiedzieć. Kupowanie nowego munsztuku nie jest niskim wydatkiem. Tak aby pasował koniowi do pyska i go nie ranił, musze wydać koło 300-400 zł. Chciałam się czegoś dowiedzieć, wy robicie problem. Zawsze i w każdym pytaniu tak jest. Gdyby pytanie zadała ..nie wiem, dla przykładu Ola Lusina, tylko pod innym nickiem zjechalibyście ją tak samo.Czapraczek....rozwalasz mnie na łopatki...koń w pysku chodzi idealnie...mięciutko...jeżdżę w takim wędzidle, ponieważ takiego potrzebuję. Sygnały przez nie wysyłane, są precyzyjniejsze, a o to mi chodzi. A koń...koń chodzi na sam dosiad i delikatne ruszenie nadgarstkiem. Żadne jak ty twierdzisz ,,szarpanie się". Lys Roya - mój bóg dosłownie. W 100% się z tb zgadzam co do tego forum ;)

  • Reklama
  • jestemzlasu 2012-05-18 11:06:12

    Pytasz czy możesz startować ujeżdżenie na munsztuku. Odpowiadamy, że nie, dopiero od C jest munsztuk, a twój jest nieprzepisowy.Na co piszesz, że wiesz, ale "może masz konia przygotowanego" i będziesz jeździć inne klasy.Wniosek z tego postu jest jeden - może szykujesz się do C.Więc czego chciałaś się dowiedzieć? "chodzi teraz na zwykłym wędzidle" - to na wędzidle czy na munsztuku zaprzęgowym? Czy tych koni jest więcej?Gdyby Lusina zapytała czy może startować ujeżdżenie na kiełźnie zaprzęgowym to turlałabym się ze śmiechu tak samo. Tylko jest pewna różnica - ona by nie zapytała...

  • Czapraczek 2012-05-18 18:54:53

    Ale chwileczkę! Może podniesiesz wzrok znad swojego nosa i przyjrzysz się innym radom? Zamiast zgrywać wielką specjalistkę, po prostu zapoznaj się z nimi i zastanów się, czy nie są słuszne (podpowiedź numer jeden: są słuszne). Powinnaś być zadowolona: dostałaś odpowiedź i mnóstwo dobrych rad. Czego można chcieć więcej?



Reklama
Reklama