Jeżdżę na kiełźnie munsztukowym i chcę zacząć startować z kobyłą w zawodach ujeżdzniowych. Jednak nie jest to zwykły munsztuk, tylko taki ,,zaprzęgowy" (link poniżej). Ktoś wie, czy w czymś takim pozwolą mi wjechać na czworobok czy muszę kupować inny? ;D Na stronie pzj nic znaleźć nie mogę niestety.http://arcus-konie.pl/munsztuk-liverpool.html (,,wędzidło" lub inaczej tą część którą koń ma w pysku mamy prostą, czyli tak jak np. w tym wędzidle http://www.equiversum.pl/sprenger-sprenger-munsztuk-auriganu-18mm-p-3331.html )
Nie, nie pozwolą.Poczytaj sobie przepisy ujeżdżenia.Do klasy N tylko wędzidło, pojedynczo lub podwójnie łamane. Potem może być kiełzno munsztukowe (ale nie takie ustrojstwo jak ty masz, tylko normalny munsztuk z wędzidełkiem).W ogóle po co jeździsz na czymś takim? Jak chcesz zacząć startować, lepiej przestaw się na zwykłe kiełznanie.
Nawet jeśli nie chciałabyś startować, lepiej przestaw się na wędzidło. Koniowi na pewno będzie przyjemniej. To co masz działa ostro i do tego mało precyzyjnie, poza tym sama wiesz, że jest przeznaczone do zaprzęgu. Jazda wierzchem w kiełźnie zaprzęgowym jest, pomijając wszystko, mało elegancka (żeby nie napisać dosadniej).
musisz się przenieść na normalne wędzidło. Po za tym po co konia męczyć w czymś takim? ine lepiej siebie trochę pomęczyć by koń dobzre chodził na zwykłym?
Kochani moi drodzy!Po pierwsze :czy ja was prosiłam o opinie w stylu ,,po co na tym jeździsz" , itd.?Sama znam swojego konia, znam jego mozliwości i to jak chodzi. Po drugie: wiem, że w niskich klasach trzeba startować w innym wędzidle, ale zastanówmy się...hmmm...a może mam dobrze przygotowanego konia i będę jeździć inne klasy?jestemzlasu - mało precyzyjnie.....naprawdę....najostrzejsze wędzidło działa mało precyzyjnie....?Po to jest aby działało dobrze.I nie jest to ,,ustrojstwo" jest to wędzidło. Nie o taki opinie mi chodziło. Jeżeli jest ktoś jeszcze, któ ma zamiar mi mówić co mam robić na koniu, którego nie zna i na jakim wędzidle mam go jeździć to z góry dziękuję za odpowiedź.
Masz konia przygotowanego do klasy C i chcesz startować na munsztuku zaprzęgowym? Pozwolę sobie nie uwierzyć.Poza tym - oprócz tego wpychasz koniowi jeszcze do pyska wędzidło? Bo w ujeżdżeniu nie startuje się na samym munsztuku, tylko na 2 kiełznach i 2 parach wodzy.Skoro jeździsz wierzchem na ostrym kiełźnie zaprzęgowym, to dość naturalne jest pytanie "po co". Klacz, na której jeżdżę ma 8 lat. Od kwietnia zaczęłam z nią porządny trening, wcześniej rzadko kiedy chodziła pod siodłem, częściej w bryczce. Na inne wędzidło się na razie nie zdecyduję, ponieważ klacz jest bardzo twarda w pysku, nie reaguje na delikatniejsze kiełzno i wszelkie próby skręcenia tam gdzie ona nie chce kończą się niepowodzeniem, w galopie robi niezaplanowane zwroty na zadzie , na dosiad chodzi w miarę ładnie, ale jak się zaweźmie, to nie odpuści. Raz w ten sposób mnie już zrzuciła. Jeżdżę bez instruktora w prywatnej stajni.
Niezłe postępy zrobiłaś od grudnia, skoro planujesz start w C. A co do precyzji - z munsztukiem jest tak trochę dziwnie - w rękach osoby przygotowanej to (wraz z wędzidłem) niezwykle precyzyjne narzędzie do porozumiewania się z koniem. W rękach osoby nieprzygotowanej munsztuk, w dodatku wsadzony do pyska sam, to przysłowiowa brzytwa w ręku pewnego zwierzęcia. I z precyzją nie ma wtedy nic wspólnego.
Już jak moi poprzednicy powiedzieli do klasy N jeździ się na kiełznaniu wędzidłowym , munsztuk niedozwolony. Dozwolony dopiero w wyższych klasach powyżej N. Po za tym na stronie pzj.pl wszystko jest dokładnie napisane trzeba tylko dobrze szukać. Wgl uśmiałam się jak przeczytałam to co napisała/skopiowała z Twojego profilu (?) Jestemzlasu.Koń skręca Ci byle gdzie, nie możesz nad nim zapanować i chcesz jeździć C-etki ?!Z takim wędzidłem to możesz sobie podpiąć bryczkę i dzida na powożenie xDA teraz tak na poważnie. precyzja nie oznacza tego czy wędzidło działa silnie, czy słabo. Tylko coś zupełnie innego. według słowika : precyzja. 1. «dokładność i staranność w wykonywaniu czegoś». 2. «jasny i ścisły sposób formułowania wypowiedzi»Tak więc też możesz jeździć na najostrzejszym wędzidle na świecie, ale wykonywane figury nie muszą być precyzyjne. Na takim wędzidle chodził koń znajomego, który startował w zawodach w powożeniu, więc śmiem twierdzić, że każde wędzidło jest przeznaczone do innej dyscypliny i tego się trzymajmy. Tak więc podsumowując kup inne wędzidło. I zacznij przyzwyczajać do niego swojego konia. Życzę powodzenia w treningach i na zawodach . R :)
A ja Ci dam radę prosto z mego ciepłego serduszka, taką całkiem szczerą i dobroduszną.Daj sobie dziewczyno spokój z zawodami. Wszyscy wiemy, że na publicznym forum każdy chce wyjść na wielkiego specjalistę i nie ukrywam, ja też, tak samo jak każdy tutaj. Każdy twierdzi tak, jak Ty: znam swojego konia, wiem, co dla niego dobre, nawet jak Wam się wydaje, że to co robię jest złe, to źle się Wam wydaje i w ogóle jesteście do niczego. A ja Ci powiem, że nie. W ogóle nie znasz swojego konia. Dlatego radzę Ci: odpuść sobie zawody, a zacznij budować więzi ze swoim koniem. Pograj z nią w jakąś fajną grę, idźcie razem na spacer, pobawcie się piłką albo poleżcie razem na pastwisku. Gdyby to była moja klacz, to gdybym chciała startować z nią w zawodach, to najpierw doprowadziłabym jej pyszczek do porządku (bo, nie ukrywam - to, że koń nie reaguje na najostrzejsze kiełzno, jest po prostu nienormalne i świadczy o tym, że koń kiedyś bardzo dużo się nacierpiał). Odstawiłabym kiełzno w ogóle precz, wymontowałabym z ogłowia albo jeździła na kantarze tak długo, aż będzie "miękka w pysku", tak sobie to nazwę, ot co. Wtedy powolutku wróciłabym do najzwyklejszego, pojedynczo łamanego wędzidła, jakie to najczęściej można spotkać. I wtedy możesz sobie jechać na zawody z wierną luzaczką bądź luzakiem. PS. Szukam luzaka! :)Kochani moi drodzy!Po pierwsze :czy ja was prosiłam o opinie w stylu ,,po co na tym jeździsz" , itd.?Sama znam swojego konia, znam jego mozliwości i to jak chodzi. Po drugie: wiem, że w niskich klasach trzeba startować w innym wędzidle, ale zastanówmy się...hmmm...a może mam dobrze przygotowanego konia i będę jeździć inne klasy?jestemzlasu - mało precyzyjnie.....naprawdę....najostrzejsze wędzidło działa mało precyzyjnie....?Po to jest aby działało dobrze.I nie jest to ,,ustrojstwo" jest to wędzidło. Nie o taki opinie mi chodziło. Jeżeli jest ktoś jeszcze, któ ma zamiar mi mówić co mam robić na koniu, którego nie zna i na jakim wędzidle mam go jeździć to z góry dziękuję za odpowiedź.
Nie pozwolą, niestety. Wszytskie odpowiedzi typu " po co ci takie ostre kiełzno?" zastanówcie się ! znacie sytuację?! może ma dziewczyna powody do jeżdżenia na takim kiełźnie, może na tym koniu już się inaczej nie da ? dajcie już jej spokój bo tylko krytykować potraficie ...eh szkoda gadać. spytać się jak działają ostrogi to będzie " po co jeździsz w ostrogach? to bardzo konia boli " a to tylko pytanie w celu poszerzenia swojej wiedzy...pozdrawiam :)
Lys Royal - ciekawość? Zarozumiałość? To ludzkie cechy i z nich wynikają takie pytania. Na wszystkie odpowiedzi trzeba patrzeć obiektywnie.Nie pozwolą, niestety. Wszytskie odpowiedzi typu " po co ci takie ostre kiełzno?" zastanówcie się ! znacie sytuację?! może ma dziewczyna powody do jeżdżenia na takim kiełźnie, może na tym koniu już się inaczej nie da ? dajcie już jej spokój bo tylko krytykować potraficie ...eh szkoda gadać. spytać się jak działają ostrogi to będzie " po co jeździsz w ostrogach? to bardzo konia boli " a to tylko pytanie w celu poszerzenia swojej wiedzy...pozdrawiam :)
Rozumiem. Tylko, że jak tak patrzę na forum to prawie cały czas jest krytykowanie innych... jakby sami byli ideałami... ja wiem, że można być ciekawym czegoś i stąd pytania ale te teksty już czasami po prostu potrafią człowieka załamać... pozdrawiam :)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim wszechwiedzącym za cudowne odpowiedzi- jesteście genialni!!!jestem z lasu...przeczytałaś może komentarz niżej? Tak....ten koń, który nie skacze jest przygotowany tylko do P i chodzi teraz na zwykłym wędzidle. Fajnie nie?I czy ja powiedziałam, ze mam konia przygotowanego na C? Najzwyczajniej w świecie chciałam się czegoś dowiedzieć. Kupowanie nowego munsztuku nie jest niskim wydatkiem. Tak aby pasował koniowi do pyska i go nie ranił, musze wydać koło 300-400 zł. Chciałam się czegoś dowiedzieć, wy robicie problem. Zawsze i w każdym pytaniu tak jest. Gdyby pytanie zadała ..nie wiem, dla przykładu Ola Lusina, tylko pod innym nickiem zjechalibyście ją tak samo.Czapraczek....rozwalasz mnie na łopatki...koń w pysku chodzi idealnie...mięciutko...jeżdżę w takim wędzidle, ponieważ takiego potrzebuję. Sygnały przez nie wysyłane, są precyzyjniejsze, a o to mi chodzi. A koń...koń chodzi na sam dosiad i delikatne ruszenie nadgarstkiem. Żadne jak ty twierdzisz ,,szarpanie się". Lys Roya - mój bóg dosłownie. W 100% się z tb zgadzam co do tego forum ;)
Pytasz czy możesz startować ujeżdżenie na munsztuku. Odpowiadamy, że nie, dopiero od C jest munsztuk, a twój jest nieprzepisowy.Na co piszesz, że wiesz, ale "może masz konia przygotowanego" i będziesz jeździć inne klasy.Wniosek z tego postu jest jeden - może szykujesz się do C.Więc czego chciałaś się dowiedzieć? "chodzi teraz na zwykłym wędzidle" - to na wędzidle czy na munsztuku zaprzęgowym? Czy tych koni jest więcej?Gdyby Lusina zapytała czy może startować ujeżdżenie na kiełźnie zaprzęgowym to turlałabym się ze śmiechu tak samo. Tylko jest pewna różnica - ona by nie zapytała...
Ale chwileczkę! Może podniesiesz wzrok znad swojego nosa i przyjrzysz się innym radom? Zamiast zgrywać wielką specjalistkę, po prostu zapoznaj się z nimi i zastanów się, czy nie są słuszne (podpowiedź numer jeden: są słuszne). Powinnaś być zadowolona: dostałaś odpowiedź i mnóstwo dobrych rad. Czego można chcieć więcej?
Jeżdżę na kiełźnie munsztukowym i chcę zacząć startować z kobyłą w zawodach ujeżdzniowych. Jednak nie jest to zwykły munsztuk, tylko taki ,,zaprzęgowy" (link poniżej). Ktoś wie, czy w czymś takim pozwolą mi wjechać na czworobok czy muszę kupować inny? ;D Na stronie pzj nic znaleźć nie mogę niestety.http://arcus-konie.pl/munsztuk-liverpool.html (,,wędzidło" lub inaczej tą część którą koń ma w pysku mamy prostą, czyli tak jak np. w tym wędzidle http://www.equiversum.pl/sprenger-sprenger-munsztuk-auriganu-18mm-p-3331.html )
Nie, nie pozwolą.Poczytaj sobie przepisy ujeżdżenia.Do klasy N tylko wędzidło, pojedynczo lub podwójnie łamane. Potem może być kiełzno munsztukowe (ale nie takie ustrojstwo jak ty masz, tylko normalny munsztuk z wędzidełkiem).W ogóle po co jeździsz na czymś takim? Jak chcesz zacząć startować, lepiej przestaw się na zwykłe kiełznanie.
Nawet jeśli nie chciałabyś startować, lepiej przestaw się na wędzidło. Koniowi na pewno będzie przyjemniej. To co masz działa ostro i do tego mało precyzyjnie, poza tym sama wiesz, że jest przeznaczone do zaprzęgu. Jazda wierzchem w kiełźnie zaprzęgowym jest, pomijając wszystko, mało elegancka (żeby nie napisać dosadniej).
musisz się przenieść na normalne wędzidło. Po za tym po co konia męczyć w czymś takim? ine lepiej siebie trochę pomęczyć by koń dobzre chodził na zwykłym?
Kochani moi drodzy!Po pierwsze :czy ja was prosiłam o opinie w stylu ,,po co na tym jeździsz" , itd.?Sama znam swojego konia, znam jego mozliwości i to jak chodzi. Po drugie: wiem, że w niskich klasach trzeba startować w innym wędzidle, ale zastanówmy się...hmmm...a może mam dobrze przygotowanego konia i będę jeździć inne klasy?jestemzlasu - mało precyzyjnie.....naprawdę....najostrzejsze wędzidło działa mało precyzyjnie....?Po to jest aby działało dobrze.I nie jest to ,,ustrojstwo" jest to wędzidło. Nie o taki opinie mi chodziło. Jeżeli jest ktoś jeszcze, któ ma zamiar mi mówić co mam robić na koniu, którego nie zna i na jakim wędzidle mam go jeździć to z góry dziękuję za odpowiedź.
Masz konia przygotowanego do klasy C i chcesz startować na munsztuku zaprzęgowym? Pozwolę sobie nie uwierzyć.Poza tym - oprócz tego wpychasz koniowi jeszcze do pyska wędzidło? Bo w ujeżdżeniu nie startuje się na samym munsztuku, tylko na 2 kiełznach i 2 parach wodzy.Skoro jeździsz wierzchem na ostrym kiełźnie zaprzęgowym, to dość naturalne jest pytanie "po co". Klacz, na której jeżdżę ma 8 lat. Od kwietnia zaczęłam z nią porządny trening, wcześniej rzadko kiedy chodziła pod siodłem, częściej w bryczce. Na inne wędzidło się na razie nie zdecyduję, ponieważ klacz jest bardzo twarda w pysku, nie reaguje na delikatniejsze kiełzno i wszelkie próby skręcenia tam gdzie ona nie chce kończą się niepowodzeniem, w galopie robi niezaplanowane zwroty na zadzie , na dosiad chodzi w miarę ładnie, ale jak się zaweźmie, to nie odpuści. Raz w ten sposób mnie już zrzuciła. Jeżdżę bez instruktora w prywatnej stajni. Niezłe postępy zrobiłaś od grudnia, skoro planujesz start w C. A co do precyzji - z munsztukiem jest tak trochę dziwnie - w rękach osoby przygotowanej to (wraz z wędzidłem) niezwykle precyzyjne narzędzie do porozumiewania się z koniem. W rękach osoby nieprzygotowanej munsztuk, w dodatku wsadzony do pyska sam, to przysłowiowa brzytwa w ręku pewnego zwierzęcia. I z precyzją nie ma wtedy nic wspólnego.
Już jak moi poprzednicy powiedzieli do klasy N jeździ się na kiełznaniu wędzidłowym , munsztuk niedozwolony. Dozwolony dopiero w wyższych klasach powyżej N. Po za tym na stronie pzj.pl wszystko jest dokładnie napisane trzeba tylko dobrze szukać. Wgl uśmiałam się jak przeczytałam to co napisała/skopiowała z Twojego profilu (?) Jestemzlasu.Koń skręca Ci byle gdzie, nie możesz nad nim zapanować i chcesz jeździć C-etki ?!Z takim wędzidłem to możesz sobie podpiąć bryczkę i dzida na powożenie xDA teraz tak na poważnie. precyzja nie oznacza tego czy wędzidło działa silnie, czy słabo. Tylko coś zupełnie innego. według słowika : precyzja. 1. «dokładność i staranność w wykonywaniu czegoś». 2. «jasny i ścisły sposób formułowania wypowiedzi»Tak więc też możesz jeździć na najostrzejszym wędzidle na świecie, ale wykonywane figury nie muszą być precyzyjne. Na takim wędzidle chodził koń znajomego, który startował w zawodach w powożeniu, więc śmiem twierdzić, że każde wędzidło jest przeznaczone do innej dyscypliny i tego się trzymajmy. Tak więc podsumowując kup inne wędzidło. I zacznij przyzwyczajać do niego swojego konia. Życzę powodzenia w treningach i na zawodach . R :)
A ja Ci dam radę prosto z mego ciepłego serduszka, taką całkiem szczerą i dobroduszną.Daj sobie dziewczyno spokój z zawodami. Wszyscy wiemy, że na publicznym forum każdy chce wyjść na wielkiego specjalistę i nie ukrywam, ja też, tak samo jak każdy tutaj. Każdy twierdzi tak, jak Ty: znam swojego konia, wiem, co dla niego dobre, nawet jak Wam się wydaje, że to co robię jest złe, to źle się Wam wydaje i w ogóle jesteście do niczego. A ja Ci powiem, że nie. W ogóle nie znasz swojego konia. Dlatego radzę Ci: odpuść sobie zawody, a zacznij budować więzi ze swoim koniem. Pograj z nią w jakąś fajną grę, idźcie razem na spacer, pobawcie się piłką albo poleżcie razem na pastwisku. Gdyby to była moja klacz, to gdybym chciała startować z nią w zawodach, to najpierw doprowadziłabym jej pyszczek do porządku (bo, nie ukrywam - to, że koń nie reaguje na najostrzejsze kiełzno, jest po prostu nienormalne i świadczy o tym, że koń kiedyś bardzo dużo się nacierpiał). Odstawiłabym kiełzno w ogóle precz, wymontowałabym z ogłowia albo jeździła na kantarze tak długo, aż będzie "miękka w pysku", tak sobie to nazwę, ot co. Wtedy powolutku wróciłabym do najzwyklejszego, pojedynczo łamanego wędzidła, jakie to najczęściej można spotkać. I wtedy możesz sobie jechać na zawody z wierną luzaczką bądź luzakiem. PS. Szukam luzaka! :)Kochani moi drodzy!Po pierwsze :czy ja was prosiłam o opinie w stylu ,,po co na tym jeździsz" , itd.?Sama znam swojego konia, znam jego mozliwości i to jak chodzi. Po drugie: wiem, że w niskich klasach trzeba startować w innym wędzidle, ale zastanówmy się...hmmm...a może mam dobrze przygotowanego konia i będę jeździć inne klasy?jestemzlasu - mało precyzyjnie.....naprawdę....najostrzejsze wędzidło działa mało precyzyjnie....?Po to jest aby działało dobrze.I nie jest to ,,ustrojstwo" jest to wędzidło. Nie o taki opinie mi chodziło. Jeżeli jest ktoś jeszcze, któ ma zamiar mi mówić co mam robić na koniu, którego nie zna i na jakim wędzidle mam go jeździć to z góry dziękuję za odpowiedź.
Nie pozwolą, niestety. Wszytskie odpowiedzi typu " po co ci takie ostre kiełzno?" zastanówcie się ! znacie sytuację?! może ma dziewczyna powody do jeżdżenia na takim kiełźnie, może na tym koniu już się inaczej nie da ? dajcie już jej spokój bo tylko krytykować potraficie ...eh szkoda gadać. spytać się jak działają ostrogi to będzie " po co jeździsz w ostrogach? to bardzo konia boli " a to tylko pytanie w celu poszerzenia swojej wiedzy...pozdrawiam :)
Lys Royal - ciekawość? Zarozumiałość? To ludzkie cechy i z nich wynikają takie pytania. Na wszystkie odpowiedzi trzeba patrzeć obiektywnie.Nie pozwolą, niestety. Wszytskie odpowiedzi typu " po co ci takie ostre kiełzno?" zastanówcie się ! znacie sytuację?! może ma dziewczyna powody do jeżdżenia na takim kiełźnie, może na tym koniu już się inaczej nie da ? dajcie już jej spokój bo tylko krytykować potraficie ...eh szkoda gadać. spytać się jak działają ostrogi to będzie " po co jeździsz w ostrogach? to bardzo konia boli " a to tylko pytanie w celu poszerzenia swojej wiedzy...pozdrawiam :)
Rozumiem. Tylko, że jak tak patrzę na forum to prawie cały czas jest krytykowanie innych... jakby sami byli ideałami... ja wiem, że można być ciekawym czegoś i stąd pytania ale te teksty już czasami po prostu potrafią człowieka załamać... pozdrawiam :)
Jeszcze raz dziękuję wszystkim wszechwiedzącym za cudowne odpowiedzi- jesteście genialni!!!jestem z lasu...przeczytałaś może komentarz niżej? Tak....ten koń, który nie skacze jest przygotowany tylko do P i chodzi teraz na zwykłym wędzidle. Fajnie nie?I czy ja powiedziałam, ze mam konia przygotowanego na C? Najzwyczajniej w świecie chciałam się czegoś dowiedzieć. Kupowanie nowego munsztuku nie jest niskim wydatkiem. Tak aby pasował koniowi do pyska i go nie ranił, musze wydać koło 300-400 zł. Chciałam się czegoś dowiedzieć, wy robicie problem. Zawsze i w każdym pytaniu tak jest. Gdyby pytanie zadała ..nie wiem, dla przykładu Ola Lusina, tylko pod innym nickiem zjechalibyście ją tak samo.Czapraczek....rozwalasz mnie na łopatki...koń w pysku chodzi idealnie...mięciutko...jeżdżę w takim wędzidle, ponieważ takiego potrzebuję. Sygnały przez nie wysyłane, są precyzyjniejsze, a o to mi chodzi. A koń...koń chodzi na sam dosiad i delikatne ruszenie nadgarstkiem. Żadne jak ty twierdzisz ,,szarpanie się". Lys Roya - mój bóg dosłownie. W 100% się z tb zgadzam co do tego forum ;)
Pytasz czy możesz startować ujeżdżenie na munsztuku. Odpowiadamy, że nie, dopiero od C jest munsztuk, a twój jest nieprzepisowy.Na co piszesz, że wiesz, ale "może masz konia przygotowanego" i będziesz jeździć inne klasy.Wniosek z tego postu jest jeden - może szykujesz się do C.Więc czego chciałaś się dowiedzieć? "chodzi teraz na zwykłym wędzidle" - to na wędzidle czy na munsztuku zaprzęgowym? Czy tych koni jest więcej?Gdyby Lusina zapytała czy może startować ujeżdżenie na kiełźnie zaprzęgowym to turlałabym się ze śmiechu tak samo. Tylko jest pewna różnica - ona by nie zapytała...
Ale chwileczkę! Może podniesiesz wzrok znad swojego nosa i przyjrzysz się innym radom? Zamiast zgrywać wielką specjalistkę, po prostu zapoznaj się z nimi i zastanów się, czy nie są słuszne (podpowiedź numer jeden: są słuszne). Powinnaś być zadowolona: dostałaś odpowiedź i mnóstwo dobrych rad. Czego można chcieć więcej?