Ja polecam jeszcze HKM, Horze, Amigo i Fouganza. Z fouganzy polecam najbardziej bryczesy (bardzo tanie!) oraz sztyblety i oficerki gumowe ze względu na cenę (taka sama jakość jak innych firm, lecz dużo tańsza cena). Także kantary mają OK, lecz jak widziałam tutaj na forum nie mają dobrej opini. U mnie w stajni niektóre konie mają kilka lat te kantarki i dobrze się sprawują. No i toczek tani. Ja go mam i jest ok.
Zależy, na jakim poziomie jeździectwa i czy mowa o firmie robiącej najlepsze rzeczy, czy o firmie, w jakiej najbardziej opłaca się kupować przeciętnemu koniarzowi. Jeśli mówimy o najwyższej jakości produktach, to np. Fouganza dla mnie odpada, jeśli natomiast o opłacalności kupowania, mam Fouganzowe najtańsze bryczesy od lat, trzymają się dobrze i w sumie mi wystarczają, ale np. w porównaniu do Pikeura to jak niebo i ziemia. Siodła to już w ogóle inny temat, bo to, które w zupełności wystarczy zawodnikowi na średnim poziomie, może dla olimpijczyka być fatalnym nieporozumieniem, a ceny wahają się od tysiąca złotych do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy.Moja subiektywna, niepełna, tworzona na szybko lista uwzględniająca marki popularne u nas:najlepsze rzeczy: np. Pikeur, Stubben, HB Contact, Kieffer, Passier, rajdowy sprzęt Podium, bryczesy Eurostarnie za drogie, porządne, z dobrą relacją jakości do ceny: np. York, Jarpol, niektóre rzeczy Decathlonowe, kiedyś nawet Lidl(!) na wyprzedaży miał sporo dobrych rzeczy, np. bardzo dobre lonże po 20 zł. Trzeba też odróżnić marki lepsze od marek bardziej prestiżowych. Np. siodła Daw-Mag są dobre, a trochę strach mi było je wpisać obok Stubbena. Daw-Mag jest dużo, dużo gorszy czy może po prostu mniej reklamowany?
Zależy, na jakim poziomie jeździectwa i czy mowa o firmie robiącej najlepsze rzeczy, czy o firmie, w jakiej najbardziej opłaca się kupować przeciętnemu koniarzowi. Jeśli mówimy o najwyższej jakości produktach, to np. Fouganza dla mnie odpada, jeśli natomiast o opłacalności kupowania, mam Fouganzowe najtańsze bryczesy od lat, trzymają się dobrze i w sumie mi wystarczają, ale np. w porównaniu do Pikeura to jak niebo i ziemia. Siodła to już w ogóle inny temat, bo to, które w zupełności wystarczy zawodnikowi na średnim poziomie, może dla olimpijczyka być fatalnym nieporozumieniem, a ceny wahają się od tysiąca złotych do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy.Moja subiektywna, niepełna, tworzona na szybko lista uwzględniająca marki popularne u nas:najlepsze rzeczy: np. Pikeur, Stubben, HB Contact, Kieffer, Passier, rajdowy sprzęt Podium, bryczesy Eurostarnie za drogie, porządne, z dobrą relacją jakości do ceny: np. York, Jarpol, niektóre rzeczy Decathlonowe, kiedyś nawet Lidl(!) na wyprzedaży miał sporo dobrych rzeczy, np. bardzo dobre lonże po 20 zł. Trzeba też odróżnić marki lepsze od marek bardziej prestiżowych. Np. siodła Daw-Mag są dobre, a trochę strach mi było je wpisać obok Stubbena. Daw-Mag jest dużo, dużo gorszy czy może po prostu mniej reklamowany? zgadzam się
Ja zdecydowanie polecam Horze - bardzo porządna firma, produkty są w dość dobrej cenie, mam z niej dużo rzeczy i sprawdzają się bardzo dobrze (kask, rękawiczki itp.). York także jak najbardziej, ale co do Fouganzy to nie polecam, mimo że wszystko jest dosyć tanie. Bryczesy są bardziej jak legginsy, dość szybko mi się przetarły, ale buty ok :)
Mam ogólnie w domu trzy pary Fouganzowych bryczesów- dwie kremowe, najtańsze, z nawet niezłego materiału, które są na moje potrzeby całkiem ok i nic się z nimi nie dzieje od chyba pięciu lat, i jedną parę innych, ciemnych, z gorszego, cieńszego materiału, który po jednej jeździe się zmechacił i zamierza zacząć się przecierać, chociaż bryczesy nie są jakoś bardzo często używane. Te lepsze kosztowały 60 zł i jak na tę cenę sprawują się dobrze.Wygląda na to, że Fouganza Fouganzie nierówna. Może zdarzają im się lepsze i gorsze partie, a może po prostu niektóre modele są trochę lepsze? Stanowczo nad nimi nie pieję, bo wiem, że najlepsi nie są i kupienie czegoś dobrego to często kwestia trafu. Ogólnie rzecz biorąc Fouganzowe rzeczy biorę pod uwagę głównie wtedy, kiedy coś jest na tyle tanie, że nie będzie bardzo szkoda, jeśli się zniszczy. Jeśli usłyszałabym dużo dobrych opinii o jakimś tam ich produkcie, to może i cena by mnie przekonała do kupienia. Nie wiadomo czego nie potrzebuję, a jeśli płacę mniej i ze świadomością, że najlepsze w świecie to nie jest, to godzę się z tym, że może się rozlecieć trochę szybciej, do czego oczywiście nikogo nie zmuszam :) Zresztą wyszczególniłam niektóre produkty, właśnie mając na uwadze ogólnie nie za wysoki standard firmy.
Najlepsza marka do kupowania sprzętu jeździeckiego to chyba Fair Play , Horka , Escadron i co jeszcze??
Ja polecam jeszcze HKM, Horze, Amigo i Fouganza. Z fouganzy polecam najbardziej bryczesy (bardzo tanie!) oraz sztyblety i oficerki gumowe ze względu na cenę (taka sama jakość jak innych firm, lecz dużo tańsza cena). Także kantary mają OK, lecz jak widziałam tutaj na forum nie mają dobrej opini. U mnie w stajni niektóre konie mają kilka lat te kantarki i dobrze się sprawują. No i toczek tani. Ja go mam i jest ok.
odpowiednik escadrona i cavallo ;] uwielbiam :)
Pfiff < 33 Tatini < 33 Horze < 33 . Cavallo < 33 . POLECAM !
Ja mam prawie wszystko co dla konia i dla mnie z Yorka i HKM :) I to są bardzo dobre i bardzo tanie firmy, polecam :)
Ja mam prawie wszystko co dla konia i dla mnie z Yorka i HKM :) I to są bardzo dobre i bardzo tanie firmy, polecam :)
Ja też polecam York i HKM, cały sprzęt mam z tych firm:)
Ja polecam York i Amigo.
Bonidor , HKM
Pfiff i Tatini ; ) .
lamicell i wintec
decathlon mam z niego wszystko oprócz bata którego wogule nie mam
Jeśli chodzi o bryczesy to świetne są Pikeura. Fakt że cena spora ale jak dla mnie warte wydatku.
Pikeur i stubben.
oczywiście Fair Play,Escadron,Pikeur,Hkm,Fouganza:)
Jest jeszcze YORK , a co do fouganza , nie jestem pewna
Zależy, na jakim poziomie jeździectwa i czy mowa o firmie robiącej najlepsze rzeczy, czy o firmie, w jakiej najbardziej opłaca się kupować przeciętnemu koniarzowi. Jeśli mówimy o najwyższej jakości produktach, to np. Fouganza dla mnie odpada, jeśli natomiast o opłacalności kupowania, mam Fouganzowe najtańsze bryczesy od lat, trzymają się dobrze i w sumie mi wystarczają, ale np. w porównaniu do Pikeura to jak niebo i ziemia. Siodła to już w ogóle inny temat, bo to, które w zupełności wystarczy zawodnikowi na średnim poziomie, może dla olimpijczyka być fatalnym nieporozumieniem, a ceny wahają się od tysiąca złotych do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy.Moja subiektywna, niepełna, tworzona na szybko lista uwzględniająca marki popularne u nas:najlepsze rzeczy: np. Pikeur, Stubben, HB Contact, Kieffer, Passier, rajdowy sprzęt Podium, bryczesy Eurostarnie za drogie, porządne, z dobrą relacją jakości do ceny: np. York, Jarpol, niektóre rzeczy Decathlonowe, kiedyś nawet Lidl(!) na wyprzedaży miał sporo dobrych rzeczy, np. bardzo dobre lonże po 20 zł. Trzeba też odróżnić marki lepsze od marek bardziej prestiżowych. Np. siodła Daw-Mag są dobre, a trochę strach mi było je wpisać obok Stubbena. Daw-Mag jest dużo, dużo gorszy czy może po prostu mniej reklamowany?
Zależy, na jakim poziomie jeździectwa i czy mowa o firmie robiącej najlepsze rzeczy, czy o firmie, w jakiej najbardziej opłaca się kupować przeciętnemu koniarzowi. Jeśli mówimy o najwyższej jakości produktach, to np. Fouganza dla mnie odpada, jeśli natomiast o opłacalności kupowania, mam Fouganzowe najtańsze bryczesy od lat, trzymają się dobrze i w sumie mi wystarczają, ale np. w porównaniu do Pikeura to jak niebo i ziemia. Siodła to już w ogóle inny temat, bo to, które w zupełności wystarczy zawodnikowi na średnim poziomie, może dla olimpijczyka być fatalnym nieporozumieniem, a ceny wahają się od tysiąca złotych do kilkunastu czy nawet kilkudziesięciu tysięcy.Moja subiektywna, niepełna, tworzona na szybko lista uwzględniająca marki popularne u nas:najlepsze rzeczy: np. Pikeur, Stubben, HB Contact, Kieffer, Passier, rajdowy sprzęt Podium, bryczesy Eurostarnie za drogie, porządne, z dobrą relacją jakości do ceny: np. York, Jarpol, niektóre rzeczy Decathlonowe, kiedyś nawet Lidl(!) na wyprzedaży miał sporo dobrych rzeczy, np. bardzo dobre lonże po 20 zł. Trzeba też odróżnić marki lepsze od marek bardziej prestiżowych. Np. siodła Daw-Mag są dobre, a trochę strach mi było je wpisać obok Stubbena. Daw-Mag jest dużo, dużo gorszy czy może po prostu mniej reklamowany? zgadzam się
Ja zdecydowanie polecam Horze - bardzo porządna firma, produkty są w dość dobrej cenie, mam z niej dużo rzeczy i sprawdzają się bardzo dobrze (kask, rękawiczki itp.). York także jak najbardziej, ale co do Fouganzy to nie polecam, mimo że wszystko jest dosyć tanie. Bryczesy są bardziej jak legginsy, dość szybko mi się przetarły, ale buty ok :)
Mam ogólnie w domu trzy pary Fouganzowych bryczesów- dwie kremowe, najtańsze, z nawet niezłego materiału, które są na moje potrzeby całkiem ok i nic się z nimi nie dzieje od chyba pięciu lat, i jedną parę innych, ciemnych, z gorszego, cieńszego materiału, który po jednej jeździe się zmechacił i zamierza zacząć się przecierać, chociaż bryczesy nie są jakoś bardzo często używane. Te lepsze kosztowały 60 zł i jak na tę cenę sprawują się dobrze.Wygląda na to, że Fouganza Fouganzie nierówna. Może zdarzają im się lepsze i gorsze partie, a może po prostu niektóre modele są trochę lepsze? Stanowczo nad nimi nie pieję, bo wiem, że najlepsi nie są i kupienie czegoś dobrego to często kwestia trafu. Ogólnie rzecz biorąc Fouganzowe rzeczy biorę pod uwagę głównie wtedy, kiedy coś jest na tyle tanie, że nie będzie bardzo szkoda, jeśli się zniszczy. Jeśli usłyszałabym dużo dobrych opinii o jakimś tam ich produkcie, to może i cena by mnie przekonała do kupienia. Nie wiadomo czego nie potrzebuję, a jeśli płacę mniej i ze świadomością, że najlepsze w świecie to nie jest, to godzę się z tym, że może się rozlecieć trochę szybciej, do czego oczywiście nikogo nie zmuszam :) Zresztą wyszczególniłam niektóre produkty, właśnie mając na uwadze ogólnie nie za wysoki standard firmy.
Polecam York , a bryczesy tylko z Pikeura :D