Reklama
  • ameiss2013-04-28 15:18:51

    Hej.Znacie może jakieś fajne ćwiczenia z ziemi lub na koniu żeby koń się trochę uspokoił?Moja klacz jest bardzo do przodu co jest plusem dla mnie:) ale chodzi o to, że ona jest bardzo tj nabuzowana.. nie bardzo się skupia na zbieraniu itp.. 

  • EmilyKochaKonie 2013-05-01 08:57:04

    A więc jeśli na przykład ćwiczycie skoki i koń prawie "rozbija" się na przeszkodzie to należy przeszkody ustawić tak, aby ostatnia była na przeciwko jakiejś ściany - wtedy koń automatycznie będzie hamował. Dajemy półparady, majzlujemy w pysku klaczki, żeby trochę się zainteresowała i skupiła na jeździe. Pamiętaj żeby cały czas zmieniać ćwiczenia, żeby koń się nie przyzwyczaił i nie robił tego automatycznie. Wiedz, że jeśli koń bardzo przyspieszy, a ty pociągniesz za wodze żeby go przytrzymać to nic to nie da, tylko go trochę zaboli. Musisz całym dosiadem sprawić aby zwolnił (u mnie zwalniają jak usłyszą Prrrr :D) Wiem, że ujeżdżenie wymaga uwagi konia więc możesz popróbować jakiś figur. Przez całą jazdę musisz pokazywać klaczce, że ktoś nią steruje i na niej siedzi. Np. w stępie cały czas dawaj na przemian łydkę. A tak z ziemi to ostatnio próbowałam masaży rozluźniających, relaksujących i to jest niezłe :) Twoja klacz może mieć też za dużo nie rozładowanej energii, więc często wypuszczaj ją na padok, rób długie rozgrzewki, żeby ją trochę zmęczyć.Mam nadzieję, że coś z tego zadziała. Powodzenia ;)

  • sarucha 10 2013-05-01 10:46:34

    Przed lekcją można robić kółeczka na ujeżdżalni, ale duże. Gdy koń zacznie cię wyprzedzać zatrzymaj go wodzami. Można pomóc sobie łokciem. Innym sposobem jest lonża przez 10-15 minut przed lekcją.

  • jestemzlasu 2013-05-01 12:11:32

    ameiss - co zbieracie? Grzyby?sarucha 10 - nauczenie konia nie wyprzedzania podczas prowadzenia jest niewątpliwie przydatne, ale jak to ma pomóc podczas jazdy?EmilyKochaKonie - majzlowanie lekarstwem na wszystko? Gdzie i po co ma dawać tę łydkę w stępie?

  • Reklama
  • sarucha 10 2013-05-01 17:35:13

    Koń który napiera na kantar, będzie napierał na wędzidło.

  • EmilyKochaKonie 2013-05-21 22:38:28

    jestemzlasu  - najłatwiej podważać nasze odpowiedzi. Podziel się swoją wiedzą, zapraszamy :)

  • sarucha 10 2013-05-22 10:19:43

    No, co jest? Nie krępuj się!!!

  • jestemzlasu 2013-05-23 13:41:34

    Mówiąc szczerze dla osoby, która pisze, że koń "nie bardzo się skupia na zbieraniu itp." mam tylko jedną radę: znajdź instruktora, daj konia w trening komuś sensownemu.Tak naprawdę nie wiadomo w czym tkwi problem - koń może być "nabuzowany" z powodu nadmiaru energii, może pędzić przed siebie wskutek braków w wyszkoleniu, może też pędzić, bo ucieka spod jeźdźca o słabej równowadze, boli go grzbiet czy zęby.Nie odważyłabym się dawać porad osobie, o której poziomie jeździeckim nie wiem nic, a problem z koniem został opisany w jednym nieporadnym zdaniu.Gratuluję więc odwagi i umiejętności diagnozowania przez internet.

  • Reklama
  • jazda-konna 2013-05-24 21:19:17

    hmmm... tak sobie czytam i czytam i pomyślałem sobie że się włączę do dyskusji. Gdyż skoro mowa o zbieraniu konia... :P. Logiczne jest że zebranie konia, zwraca jego uwagę, może i skupia, ale to nie znaczy że nakłania do myślenia bo niektóre konie się wzbraniają. Do tego jestemzlasu, wiesz zapewne doskonale, skoro się obracasz w środowisku jeździeckim, że zebranie konia, zamykając go całkowicie, a zebranie go na wodzach metodą szkółkową to jest diametralna różnica. Niemalże jakby patrzeć na niebo i jednocześnie na piekło, to nawet ślepy wyczuje kontrast. Czyli skoro już mowa o diagnozowaniu problemów, to jeśli nie wiesz jak ktoś zbiera konia, to nie wiesz czy koń się skupia czy też nie. Aczkolwiek to nie znaczy że podważam Twoją odpowiedź, wręcz przeciwnie, popieram ją jak najbardziej, co nie znaczy że każdy koń się skupi tak jakbyśmy tego oczekiwali, ale z pewnością nie umknie to jego uwadze. Więc tak jak wspomniałaś, tutaj trzeba wziąć jeszcze poprawkę na fakt, że z jednego zdania o dupie Maryni nie da się niczego wywnioskować, gdyż problem nie jest właściwie opisany, a skoro to nie opisuje właściwie problemu to nawet nie wiadomo jak koń jest zbierany, a też nie wiadomo jaki to jest koń i jak się zachowuje na zebranie, w zależności też co rozumiemy przez sformułowanie "zbieranie konia". Zresztą można zadać takie pytanie na forum, jestem ciekawy jakie padną odpowiedzi i ile kłótni standardowych się pojawi :D. Do tego tak samo ludzie bardzo często źle rozumieją kontakt. W sumie jakby tak patrzeć na to wszystko i analizując to też można dojść do wniosku że zebranie konia i kontakt jest ściśle ze sobą powiązany, gdyż NIGDY, PRZENIGDY nie zbierzesz właściwie konia, nie zamykając go w łydkach.Ot co mam do powiedzenia w tym temacie, a teraz możecie kontynuować swoją kłótnię, czy też inne wywody na temat zasadności pytania, lub zasadności odpowiedzi, które nie koniecznie muszą być zasadne, nie twierdzę że moja odpowiedź jest zasadna ale nie twierdzę też że nie jest zasadna, a skoro nikt tego forum nie moderuje, to takie uroki są forum. chociaż może i pojawi się za moment notka od redakcji że to forum jest moderowane, ale wszyscy wiemy doskonale że tak w cale nie jest :D .Aż dziw że PZJ nawiązało współpracę z galopuje.pl :D, już lepiej dla nich by było voltahorse.pl, nie wspominając o takich wielkich prasach jeździeckich jak swiat koni itd.

  • jazda-konna 2013-05-24 21:22:21

    Przed lekcją można robić kółeczka na ujeżdżalni, ale duże. Gdy koń zacznie cię wyprzedzać zatrzymaj go wodzami. Można pomóc sobie łokciem. Innym sposobem jest lonża przez 10-15 minut przed lekcją.Zatrzymaj go wodzami ? Oj dziewczyno, lepiej wpierw się poducz podstaw nauki jazdy konnej, a potem komuś dawaj rady ;/.pomóc łokciem? czyli co ma zahaczyć łokciem o wystającą framugę drzwi, albo o drzewo? Lonża 10-15 min przed lekcją ? To uspokoi konia ? Jeśli z takimi końmi miałaś do czynienia, to powiem szczerze że mało w życiu widziałaś. Karygodne jest dawanie takich rad. Mało tego, najlepsze jest to że raczej sama sobie zdajesz sprawę że bzdury napisałaś, a jeśli nie zdałaś sobie z tego sprawy to jest gorzej niż się Tobie wydaje ;/.

  • jazda-konna 2013-05-24 21:24:09

    Koń który napiera na kantar, będzie napierał na wędzidło.a czy tutaj nie działają inne bodźce ? Jeśli działasz na inne bodźce to chyba może inaczej zareagować ? No chyba że się mylę :P

  • jazda-konna 2013-05-24 21:56:56

    A więc jeśli na przykład ćwiczycie skoki i koń prawie "rozbija" się na przeszkodzie to należy przeszkody ustawić tak, aby ostatnia była na przeciwko jakiejś ściany - wtedy koń automatycznie będzie hamował. Dajemy półparady, majzlujemy w pysku klaczki, żeby trochę się zainteresowała i skupiła na jeździe. Pamiętaj żeby cały czas zmieniać ćwiczenia, żeby koń się nie przyzwyczaił i nie robił tego automatycznie. Wiedz, że jeśli koń bardzo przyspieszy, a ty pociągniesz za wodze żeby go przytrzymać to nic to nie da, tylko go trochę zaboli. Musisz całym dosiadem sprawić aby zwolnił (u mnie zwalniają jak usłyszą Prrrr :D) Wiem, że ujeżdżenie wymaga uwagi konia więc możesz popróbować jakiś figur. Przez całą jazdę musisz pokazywać klaczce, że ktoś nią steruje i na niej siedzi. Np. w stępie cały czas dawaj na przemian łydkę. A tak z ziemi to ostatnio próbowałam masaży rozluźniających, relaksujących i to jest niezłe :) Twoja klacz może mieć też za dużo nie rozładowanej energii, więc często wypuszczaj ją na padok, rób długie rozgrzewki, żeby ją trochę zmęczyć.Mam nadzieję, że coś z tego zadziała. Powodzenia ;)hahaha ;d mega mnie ten opis rozbawił powiem szczerze, a z racji że mam dobry dzień to podzielę się z Wami moi drodzy moim humorem opisując to w skrócie więc może i ta co Kocha konie wywnioskuje że bzdury napisała. A więc przypomnę że jest to praca z koniem z ziemi lub na koniu (chociaż ziemi w tych radach nie widać :) ):1. Ustaw przeszkody przy ścianie, jeśli koń wychamuje to ok, jak nie to wpadnie w przeszkody albo w ścianę. (nie wiem po co to ćwiczenie, zakładam że na sprawdzenie czy koń to kamikadze, czy też ma psychikę w miarę zrównoważoną) - najlepiej chyba mieć ścianę gumową, dla własnego bezpieczeństwa. 2. (pół parady - ale autor chyba nie wie na czym polegają), majzlujemy w pysku (tutaj to ja nie wiem o co chodzi :d, ale zakładam że nic normalnego i ciekawego), grunt że koń się wtedy interesuje i skupia. Niby problem z głowy ale jednak nie do końca 3. Trzeba cały czas zmieniać ćwiczenia, by nie robił tego automatycznie, bo inaczej sam zacznie półparade robić albo majzlować sobie w pysku, nie zapominając oczywiście o wpadaniu w ścianę :). 4. Słuszna uwaga, że koń jak pędzi do przodu to pociągnięcie za wodze go tylko zaboli i nic nie da (i to nawet bez ironii to mówię :) ), ale ...5. Musisz CAŁYM DOSIADEM sprawić by zwolnił - to jeszcze tak ok w miarę chociaż zależy od konia, ale jak czytam zaraz dalej (u mnie zwalniają jak usłyszą prrrr to rozumiem że skoro jest cały dosiad i prrrrr, to muszę pierdzieć i to w dodatku głośno, a co jeśli mi się nie chce? ).6. No ale grunt to pokazywać koniowi że się nim kieruje i na nim siedzi...7. Dawaj na przemian łydkę, fajne ale słabo rozwinięte i albo osoba to czytająca wie o co chodzi i nie trzeba jej o tym mówić, albo nie wie i w ogóle nie wie wówczas o co chodzi.Ok, teraz praca z ziemi: 1. masaż rozluźniający i relaksujący - NA PRAWDĘ, TO JEST NIEZŁE, w sumie mi też by się taki masażyk przydał.2. puszczaj konia na padok, bo koń może mieć nierozładowaną energię. Słuszna uwaga, lecz jaka pewność że ten koń sobie pomyśli że rozładuje sobie energię:D. Chyba mało widziałaś koni luzem ;d szaleją pierwsze 3 min (i to jest dużo) a potem chodzą albo stoją, albo jedzą trawę jeśli ją mają, no to faktycznie koń tak spuści pary z tyłka, chyba jak pierdnie porządnie, tylko by tego z dosiadem nie pomylił bo stanie na wieki. 3. Rób długie rozgrzewki - żeby ją trochę zmęczyć, ja myślałem że zastosowanie rozgrzewek ma nieco inne zastosowanie, ale skoro tak mówisz to pewnie tak jest, więc rozgrzewka jest po to żeby konia zmęczyć, a trening po co wtedy jest ? Chociaż tak analizując to trening też nie jest po to by konia zmęczyć, no ale widać ideologie są różne :D. No ale najlepsze jest podsumowanie "MAM NADZIEJĘ ŻE COŚ Z TEGO ZADZIAŁA".Ktoś teraz pomyśli że się czepiam, że ten post nie jest na miejscu i nie jest na poziomie. Może po części nie jest na poziomie, a po części jest. Bez urazy Kochająca Konie, nie chciałem Ciebie urazić ani nic z tych rzeczy, tylko zastanów się nad ostatnim zdaniem "MAM NADZIEJĘ ŻE COŚ Z TEGO ZADZIAŁA".Teraz pomyśl sobie że idziesz do lekarza i lekarz daje Tobie listę 100 leków i mówi, proszę to przyjmować tak jak jest na ulotkach w opakowaniu, no i mam nadzieję że coś z tego zadziała.Teraz pomyśl sobie że pracujesz gdzieś, robisz jakiś projekt, jakieś wyliczenia i na końcu podsumowujesz słowami "Mam nadzieję że coś z tego zadziała" i nagle jedziesz mostem który projektowałaś i się okazało że coś nie zadziałało i się most zawalił. A wiesz jaki jest morał z tego? Morał jest taki że jak zinterpretujesz, tak zadziała. A teraz podsumowując, nijak da się zinterpretować to co napisałaś.Osoba co ma troszkę pojęcia o jeździectwie, od razu czytając zacznie się zastanawiać czy jest na forum jeździeckim czy w kąciku słabych żarcików. Nie mówię tego by dogryźć, to taka moja dobra darmowa rada. Nie pisz jeśli nie wiesz jeśli kochasz wszystkie konie tego świata i nie lubisz gdy się dzieje im krzywda. A wiesz dlaczego może im się stać krzywda ? Po pierwsze ja mając taki problem z koniem w życiu nie wziąłbym tych wskazówek pod uwagę, więc mojemu koniowi byś nie zaszkodziła, ale też nie pomogła. Ale dla jakiegoś laika ten trening może wyglądać tak: 1. Koń niech wbiegnie w przeszkodę/ścianę, nie wyhamuje, jego problem, niech się nauczy. (owszem jest też tego typu szkoła, niektóre elementy tego typu szkoły popieram (oczywiście nie wbieganie w ścianę itp), ale to trzeba robić z głową, laik nie zrobi tego z głową a nie znasz drugiej rozmówczyni, więc już krzywda dla konia)2. pół parady, jak laik zrobi koniowi pół paradę, po przeczytaniu Twojej rady i innych takich rozmówców zadając pytanie co to jest pół parada i na czym polega... hmmm... powiem szczerze że chciałbym to zobaczyć, bo widok może być bezcenny, co nie znaczy że dla konia będzie taki bezcenny :D.3. Cały czas zmieniać ćwiczenia (w moim mniemaniu, NAJSŁUSZNIEJSZA RADA, ale trzeba mieć do tego odpowiednie ćwiczenia) więc laik będzie raz wjeżdżał w ścianę drugi raz jechał koniowi po zębachitd... można by tutaj wiele koncepcji napisać i żadna by nie była zadowalająca.No ale powiem szczerze że jedno jest pewne :), ubaw po pachy, no i ja się uśmiałem co niemiara :), no i oczywiście nie z Ciebie Kochająca Konie, ale z koncepcji na naprawienie konia, z takimi problemami z jakimi nigdy chyba nie miałaś do czynienia, słyszałaś coś, ale też pewnie zza ściany, więc źle usłyszałaś i taki o to efekt :).Pozdrawiam i życzę słyszenia dobrych nowin i dobrych informacji :).

  • Reklama
  • sroczka 2013-05-25 12:53:11

    "...że zebranie konia, zamykając go całkowicie, a zebranie go na wodzach metodą szkółkową to jest diametralna różnica."To nie jest zebranie.

  • izapyza 2013-05-26 22:31:10

    czy ktos mógłby mi wyjasnic o co wam chodzi z tym zebraniem metoda szkołkowa a normalnym zebraniem? Czy chodzi to o róznice miedzy zwykłym zganaszowaniem a tym zebraniem przy którym kon podstawia zad?Ja od dawna jezdze w szkółkach i praktycznie nie widuje w nich zebranych koni, w zaden sposób... chodza albo z głowa miedzy nogami albo w chmurach

  • loczek016 2013-05-30 13:52:52

    Ktoś kto jeździ na poziomie rekreacji, nie zrozumie dokładnie co to zebranie . Kompletnie nie rozumiem terminów "metoda szkółkowa" i "normalne zebranie" nie ma takiego czegoś, a jeśli jest proszę o wytłumaczenie bo jestem ciekawy... Ale wracając do zebrania, warto zajrzeć do skali szkoleniowej konia gdzie zebranie jest na ostatnim miejscu, jako kumulacja poprzednich etapów takich jak: takt, rozluźnienie, kontakt itd . Świadczy to o tym że bez rozluźnienia, nie możliwy jest kontakt, a bez taktu nie będzie rozluźnienia, nie da się przeskoczyć etapów . Warto również zajrzeć do elementów jazdy klasycznej, elementy te to: lekkość, równowaga, nabieranie-oddawanie, oddanie żuchwy, demi-arret, ustąpienie ręki, zganaszowanie, koń w ręku, ustąpienie łydek, zebranie, ustąpienie pomocy. I tutaj tak samo jak w skali szkoleniowej, nie można przeskoczyć kolejnych etapów . A jeśli robi się wszystko jedno po drugim, to koń się sam zbierze (zebranie nie może być wymuszone!!!!!!!) można jedynie koniowi podpowiedzieć kiedy chcemy żeby się zebrał . Jest to również forma mobilizacji, przed wykonaniem jakiegoś zadania np piafu, ciągów, zwrotów itd . A co do tego, że koń jest nabuzowany, to przyczyn może być wiele . Ale jak to mówią - największym problemem konia jest jego właściciel . I nad tym trzeba się zastanowić .

  • izapyza 2013-05-30 17:55:28

    Za normalne zabranie rozumiem po prostu zebranie, zwykle sie mówi na to w kontekscia dazenia do większej pracy zadem u konia...



Reklama
Reklama