Mam takie pytanie.W jakim czasie zaczyna się naukę galopu?Rok temu próbowałam ale miałam za słabe nogi.Teraz jeżdżę w innej stajni chciałabym nauczyć się jazdy galopem.W siodle pewnie siedzę,mam mocne nogi,dobrze jeżdżę.Kiedy będę mogła zacząć galopować?
Tak jak poprzedniczka , myślę że musisz zapytać instruktora. Najlepiej będzie jeśli przed nauką galopu porobisz jeszcze trochę ćwiczeń na równowage , nie zaszkodzi a pomaga ;)
Mocne nogi ? Po co mocne nogi do jazdy w galopie ? To Ty galopujesz z koniem na grzbiecie, czy koń z Tobą ? :/.A jak jedziesz bez strzemion galopem też musisz mieć mocne nogi ? Jakieś dziwne stwierdzenie :D. Jeździć galopem najlepiej zacząć jak masz dosiad dobry + jak masz dobrą sterowność koniem. Jeśli wszystko jesteś w stanie zrobić w stępie i kłusie to można uczyć się galopu. Tak samo trenujesz konia. Wpierw w stępie, go zajeżdżasz, jeśli wykonuje wszystko prawidłowo, wtedy kłus, a jak z kłusem jest wszystko ok to dopiero galop i tak samo jest z jeźdźcem. No a to czy dajesz sobie radę to instruktor widzieć powinien. Ja nigdy nie zaczynam galopu jak nie jestem pewien że ta osoba ma pełną kontrolę nad koniem i względnie dobry dosiad.
Jak mówili inni - jak ci będzie dobrze szło (dosiad+kontrola) to instruktor ci powie, że np dziś zagalopujesz. Nie ma określonego czasu. Każdy uczy się galopu w indywidualnym czasie, niektórzy opanowują wszystko po 2 miesiącach jazdy inni po kilku latach. Wszystko zależy od ciebie i instruktora :)
Każdy ma chyba pewnego rodzaju wyczucie w tym co robi i świadomośc swoich możliwości.Do tego dochodzi pewnośc siebie i zaufanie do konia,poza podstawami tj jak dosiad i kierowanie koniem.W mojej szkole uczyło mnie kilka instruktorek,jedna mówiła że mogę spokojnie spróbowac zagalopowac inna mi mówiła że jeszcze nie jestem na to gotowa.Doszło do tego że zagalopowałam raz na lonży,drugi na arenie (trzymając się siodła :) ) i zupełnie nie wiedziałam co jest grane a za trzecim razem pojechałam z koleżanką w teren i postanowiłam zagalopowac świadomie :) Udało mi się i czułam się świetnie.O tyle o ile mam fajnego konia w teren o tyle daje mi to troche więcej pewności siebie.Za każdym razem kiedy nie potrafię się zebrac na zagalopowanie,tracę balans i mam kiepski dosiad,koń zwalnia i nie targnie się w galop,więc mam czas na skorygowanie swoich błędów...Staram się też nie bac i byc wyluzowaną,nerwy mi w niczym nie pomagają,wręcz przeciwnie -sprawiają że sztywnieję,więc staram się tego unikac i na spokojnie zaczynam wszystko od nowa.
pogadaj o tym z instruktorem, jeśli uważasz że jesteś na to gotowa spytaj się go o zdanie. nie wszyscy instruktorzy też będą chcieli Cię puścic, jak byś nie jeździła. Ja np. jeździłam kiedyś w takiej stajni na moim koniu, gdzie spytałam o skoki i odpowiedź była taka: " ja nie wiem czy tan koń skacze, więc nie będzie skakac", po czym przeniosłam się do innej stajni i od razu zaczęłyśmy skakac i okazało się że pod trenerem koń z marszu skakał 120, a w tym momenci skoczyłyśmy 150, więc wiesz... niektórzy instruktorzy nie patrzą na to żeby nauczyc czegoś jeźdźca tylko żeby zarobic, a jak dostaną kasę to już ich nic nie obchodzi... niestety takie są moje doświadczenia z niektórymi instruktorami z rekreacji, więc musisz wiedziec jakie jest nastawienie twojego " przewodnika", może warto będzie spróbowac w poleconej przez kogoś stajni, może o wiele szybciej i lepiej uda Ci się wielu rzeczy nauczyc ;)
Mam takie pytanie.W jakim czasie zaczyna się naukę galopu?Rok temu próbowałam ale miałam za słabe nogi.Teraz jeżdżę w innej stajni chciałabym nauczyć się jazdy galopem.W siodle pewnie siedzę,mam mocne nogi,dobrze jeżdżę.Kiedy będę mogła zacząć galopować?
Myślę, że to decyzja twojego instruktora. Zapytaj się kiedy możesz zacząć naukę galopu.
Tak jak poprzedniczka , myślę że musisz zapytać instruktora. Najlepiej będzie jeśli przed nauką galopu porobisz jeszcze trochę ćwiczeń na równowage , nie zaszkodzi a pomaga ;)
jeśli instruktor uzna ze ejstes gotowa na pewno zaczniesz się uczyć. Mozesz podsunąc mu taką propozycję.
Mocne nogi ? Po co mocne nogi do jazdy w galopie ? To Ty galopujesz z koniem na grzbiecie, czy koń z Tobą ? :/.A jak jedziesz bez strzemion galopem też musisz mieć mocne nogi ? Jakieś dziwne stwierdzenie :D. Jeździć galopem najlepiej zacząć jak masz dosiad dobry + jak masz dobrą sterowność koniem. Jeśli wszystko jesteś w stanie zrobić w stępie i kłusie to można uczyć się galopu. Tak samo trenujesz konia. Wpierw w stępie, go zajeżdżasz, jeśli wykonuje wszystko prawidłowo, wtedy kłus, a jak z kłusem jest wszystko ok to dopiero galop i tak samo jest z jeźdźcem. No a to czy dajesz sobie radę to instruktor widzieć powinien. Ja nigdy nie zaczynam galopu jak nie jestem pewien że ta osoba ma pełną kontrolę nad koniem i względnie dobry dosiad.
Jak mówili inni - jak ci będzie dobrze szło (dosiad+kontrola) to instruktor ci powie, że np dziś zagalopujesz. Nie ma określonego czasu. Każdy uczy się galopu w indywidualnym czasie, niektórzy opanowują wszystko po 2 miesiącach jazdy inni po kilku latach. Wszystko zależy od ciebie i instruktora :)
To decyzja instruktora, nie Twoja, jak instruktor stwierdzi, że jesteś gotowa, to zaczniesz.Możesz się przecież go/ jej dopytać... :}
Naukę galopu się zaczyna gdy koń zagalopuje :P.
Każdy ma chyba pewnego rodzaju wyczucie w tym co robi i świadomośc swoich możliwości.Do tego dochodzi pewnośc siebie i zaufanie do konia,poza podstawami tj jak dosiad i kierowanie koniem.W mojej szkole uczyło mnie kilka instruktorek,jedna mówiła że mogę spokojnie spróbowac zagalopowac inna mi mówiła że jeszcze nie jestem na to gotowa.Doszło do tego że zagalopowałam raz na lonży,drugi na arenie (trzymając się siodła :) ) i zupełnie nie wiedziałam co jest grane a za trzecim razem pojechałam z koleżanką w teren i postanowiłam zagalopowac świadomie :) Udało mi się i czułam się świetnie.O tyle o ile mam fajnego konia w teren o tyle daje mi to troche więcej pewności siebie.Za każdym razem kiedy nie potrafię się zebrac na zagalopowanie,tracę balans i mam kiepski dosiad,koń zwalnia i nie targnie się w galop,więc mam czas na skorygowanie swoich błędów...Staram się też nie bac i byc wyluzowaną,nerwy mi w niczym nie pomagają,wręcz przeciwnie -sprawiają że sztywnieję,więc staram się tego unikac i na spokojnie zaczynam wszystko od nowa.
pogadaj o tym z instruktorem, jeśli uważasz że jesteś na to gotowa spytaj się go o zdanie. nie wszyscy instruktorzy też będą chcieli Cię puścic, jak byś nie jeździła. Ja np. jeździłam kiedyś w takiej stajni na moim koniu, gdzie spytałam o skoki i odpowiedź była taka: " ja nie wiem czy tan koń skacze, więc nie będzie skakac", po czym przeniosłam się do innej stajni i od razu zaczęłyśmy skakac i okazało się że pod trenerem koń z marszu skakał 120, a w tym momenci skoczyłyśmy 150, więc wiesz... niektórzy instruktorzy nie patrzą na to żeby nauczyc czegoś jeźdźca tylko żeby zarobic, a jak dostaną kasę to już ich nic nie obchodzi... niestety takie są moje doświadczenia z niektórymi instruktorami z rekreacji, więc musisz wiedziec jakie jest nastawienie twojego " przewodnika", może warto będzie spróbowac w poleconej przez kogoś stajni, może o wiele szybciej i lepiej uda Ci się wielu rzeczy nauczyc ;)