Hej wszystkim,ostatnio wracam do jazdy konnej po kilku latach. Nie jeździłam za dużo w życiu, bo myślę, że łącznie około rok, stęp i kłus miałam opanowany i zaczynałam się uczyć galopu kilka lat temu. Teraz właśnie od jakiegoś miesiąca wracam do jazdy, i na zajęciach w szkółce, do której uczęszczam obecnie usłyszałam, że całkiem spoko jeżdżę, prawidłowo anglezuje i szybko z lonży puścili mnie na samodzielną jazdę, gdzie już próbowałam nawet galopu.Ale podkusiła mnie jeszcze jazda w innej szkółce, gdzie właśnie dzisiaj byłam pierwszy raz, i tam okazało się, że nie mam dobrej postawy, nie rotuje odpowiednio bioder w przód w siodle i podczas anglezu. Tam też instruktorka mi przekazała informacje, że podczas ruszania używam samych łydek, gdzie zawsze też było mi mówione, że oczywiście ruszamy przykładając łydki, ale też wypychamy się w siodle trochę w przód podczas ruszania, a w tej innej szkółce właśnie wychodzi na to, że nie powinno się tak robić.I mam po prostu mętlik w głowie, czy w różnych szkołach różnie uczą jazdy konnej? Czy nagie faktycznie się okazuje, że błędnie jeżdżę? Czy ktoś może mi powiedzieć jak to jest?
<p class="isSelectedEnd">To całkiem normalne, że po zmianie szkółki można dostać zupełnie inne uwagi. Każdy instruktor zwraca uwagę na trochę inne elementy i ma swój sposób tłumaczenia. Nie znaczy to od razu, że wcześniej wszystko robiłaś źle. Jeśli wracasz do jazdy po kilku latach, to tym bardziej pewne nawyki mogą wymagać poprawy.</p><p class="isSelectedEnd">Co do ruszania – podstawową pomocą są łydki. Nie powinno się "wypychać" ciałem konia do przodu, bo łatwo wtedy stracić równowagę i zacząć przeszkadzać. Delikatne podążenie ruchem konia to co innego niż świadome wychylanie się do przodu.</p><p>Ja bym na Twoim miejscu nie panikowała. Wybierz jedną szkółkę i przez jakiś czas trzymaj się jednego instruktora, bo ciągłe przeskakiwanie między różnymi metodami faktycznie może wprowadzać mętlik. A jeśli kolejni instruktorzy będą zwracać uwagę na te same rzeczy, to będzie znak, że warto nad nimi popracować. Najważniejsze, że masz chęć się uczyć i jesteś otwarta na poprawki – to naprawdę dużo daje.</p>
Hej wszystkim,ostatnio wracam do jazdy konnej po kilku latach. Nie jeździłam za dużo w życiu, bo myślę, że łącznie około rok, stęp i kłus miałam opanowany i zaczynałam się uczyć galopu kilka lat temu. Teraz właśnie od jakiegoś miesiąca wracam do jazdy, i na zajęciach w szkółce, do której uczęszczam obecnie usłyszałam, że całkiem spoko jeżdżę, prawidłowo anglezuje i szybko z lonży puścili mnie na samodzielną jazdę, gdzie już próbowałam nawet galopu.Ale podkusiła mnie jeszcze jazda w innej szkółce, gdzie właśnie dzisiaj byłam pierwszy raz, i tam okazało się, że nie mam dobrej postawy, nie rotuje odpowiednio bioder w przód w siodle i podczas anglezu. Tam też instruktorka mi przekazała informacje, że podczas ruszania używam samych łydek, gdzie zawsze też było mi mówione, że oczywiście ruszamy przykładając łydki, ale też wypychamy się w siodle trochę w przód podczas ruszania, a w tej innej szkółce właśnie wychodzi na to, że nie powinno się tak robić.I mam po prostu mętlik w głowie, czy w różnych szkołach różnie uczą jazdy konnej? Czy nagie faktycznie się okazuje, że błędnie jeżdżę? Czy ktoś może mi powiedzieć jak to jest?
<p class="isSelectedEnd">To całkiem normalne, że po zmianie szkółki można dostać zupełnie inne uwagi. Każdy instruktor zwraca uwagę na trochę inne elementy i ma swój sposób tłumaczenia. Nie znaczy to od razu, że wcześniej wszystko robiłaś źle. Jeśli wracasz do jazdy po kilku latach, to tym bardziej pewne nawyki mogą wymagać poprawy.</p><p class="isSelectedEnd">Co do ruszania – podstawową pomocą są łydki. Nie powinno się "wypychać" ciałem konia do przodu, bo łatwo wtedy stracić równowagę i zacząć przeszkadzać. Delikatne podążenie ruchem konia to co innego niż świadome wychylanie się do przodu.</p><p>Ja bym na Twoim miejscu nie panikowała. Wybierz jedną szkółkę i przez jakiś czas trzymaj się jednego instruktora, bo ciągłe przeskakiwanie między różnymi metodami faktycznie może wprowadzać mętlik. A jeśli kolejni instruktorzy będą zwracać uwagę na te same rzeczy, to będzie znak, że warto nad nimi popracować. Najważniejsze, że masz chęć się uczyć i jesteś otwarta na poprawki – to naprawdę dużo daje.</p>