Reklama
  • aniass52025-08-26 21:44:09

    Hej wszystkim,ostatnio wracam do jazdy konnej po kilku latach. Nie jeździłam za dużo w życiu, bo myślę, że łącznie około rok, stęp i kłus miałam opanowany i zaczynałam się uczyć galopu kilka lat temu. Teraz właśnie od jakiegoś miesiąca wracam do jazdy, i na zajęciach w szkółce, do której uczęszczam obecnie usłyszałam, że całkiem spoko jeżdżę, prawidłowo anglezuje i szybko z lonży puścili mnie na samodzielną jazdę, gdzie już próbowałam nawet galopu.Ale podkusiła mnie jeszcze jazda w innej szkółce, gdzie właśnie dzisiaj byłam pierwszy raz, i tam okazało się, że nie mam dobrej postawy, nie rotuje odpowiednio bioder w przód w siodle i podczas anglezu. Tam też instruktorka mi przekazała informacje, że podczas ruszania używam samych łydek, gdzie zawsze też było mi mówione, że oczywiście ruszamy przykładając łydki, ale też wypychamy się w siodle trochę w przód podczas ruszania, a w tej innej szkółce właśnie wychodzi na to, że nie powinno się tak robić.I mam po prostu mętlik w głowie, czy w różnych szkołach różnie uczą jazdy konnej? Czy nagie faktycznie się okazuje, że błędnie jeżdżę? Czy ktoś może mi powiedzieć jak to jest?



Reklama
Reklama