Zima jest w porządku. :) Ale jednak mam już jej dość. Konie stoją jak słupy soli na pastwisku a jak się je weźmie na jazdę to dzikie galopy itp.... Mój koń dzis zrobił (żeby nie skłamać) 21 kółek galopu, po czym wtedy zabrakło sił. ;/ Nie da się tak jeździć.... Dlatego dzisiaj mam nie za fajny humor.a Wasze rumaki jak??? wiecie co czuje? xd
Ja niemam konika swojego, ale tez mam dosyc tej zimy bo niemoge sie doczekac jazd a jestem poczatkujaca i bylam w nowej stajni i tam instruktor poradzil mi poczekac na wiosne (ciepla koncowke zimy) zeby miec bardziej luz bo mi z zimna wszystkie miesnie sztywnialy (jestem zmarzlak). Przegonmy te zime i mrozy, bo nawet sloneczka bylo malo tej zimy :(
Mi to nie przeszkadza, przynajmniej mi nie jest żal, że nie mogę wsiąść, bo nie mam czasu jak już jestem u swoich, a do stajni nie tak łatwo dojechać w taki śnieg. Konie też wyglądają na całkiem zadowolone, całymi dniami łażą po dworze i wżerają siano, a jeszcze nieraz mesz się trafi. Zimą ogólnie bardzo się uspokoiły, nic je nie wzrusza.
taaa 20 stopni i susza... proponuję lot do pani Atmosfery i prośbę o taką a nie inną pogodę.Jak na mój gust to tereny są pięknieszje zimą, jak Maria wspomniała konie są zadowolone, bo tyle siana za free to tylko zimą (chodzi mi, że latem przeważnie nie daję się konią siana na padok), krótsze treningi, bo zimno i ślisko, więc konie też są zadowolone.
wszystko fajnie tylko ze chyba u mnie konie sa inne : ) Na swojego zostałam zmuszona włożyc pelham bo na zwykłym nie dam rady jezdzic. Nawet lonżowanie nie pomoglo. ale fakt faktem terene piekniejsze są w zimie ;)
Zima to jak dla mnie kiepska pora na jazdę konno...Żeby przeprowadzić konia ze stajni na halę trzeba iść po tym lodzie, śniegu, błocie czy nie wiem czym, konie się ślizgają, jak śnieg stopnieje to robi się błoto, kałuże...Śnieg zsuwa się z dachu hali wydając dziwny dźwięk, konie się tego boją i się płoszą...Trzeba się grubo ubrać, potem jak się na koniu robi gorąco to trzeba ściągać, potem znowu zakładać... Sztyblety od podwójnych skarpet robią się ciasne i niewygodne...W dodatku dla mnie większą frajdą jest teren latem, niż zimą, ale to kwestia gustu.Jakbym miała wybierać między zimą i latem to biorę lato bez zastanowienia :P
Latem to będzie narzekanie na upał, muchy, komary, etc., wyschnięte pastwisko, nie można pojeździć, bo siano trzeba suszyć a koniom ciągle gorąco i jeszcze ten wszechobecny kurz na okólniku, znajomi na wakacjach a tu trzeba zostać pilnować dobytku :)
Ostatnio tak miałam-2 koła cwału, 16 bryków/baranków i dopiero mi się udało go zatrzymać, a dodam, że przez dwa lata, jak jeździłam na tym kucyku, to mi nigdy nie bryknął i raczej jest do pchania xd. Jazda konna zawsze spoko, ale najbardziej lubię jeździć gdy jest ok. 15-20 stopni+lekkie słoneczko :)
Mi tam zima nie przeszkadza....jak nie ma pluchy i lodu to jest super.....
Myśłę, że jepiej jest jak jest zima(bez lodu i błota) niż gdy jest tak dorąca,że się normalnie jeździć nie da i muchy ciągle gryzą...gryzą....
Mi tam zima nie przeszkadza....jak nie ma pluchy i lodu to jest super.....
Myśłę, że jepiej jest jak jest zima(bez lodu i błota) niż gdy jest tak dorąca,że się normalnie jeździć nie da i muchy ciągle gryzą...gryzą....
Zima jest w porządku. :) Ale jednak mam już jej dość. Konie stoją jak słupy soli na pastwisku a jak się je weźmie na jazdę to dzikie galopy itp.... Mój koń dzis zrobił (żeby nie skłamać) 21 kółek galopu, po czym wtedy zabrakło sił. ;/ Nie da się tak jeździć.... Dlatego dzisiaj mam nie za fajny humor.a Wasze rumaki jak??? wiecie co czuje? xd
Ja niemam konika swojego, ale tez mam dosyc tej zimy bo niemoge sie doczekac jazd a jestem poczatkujaca i bylam w nowej stajni i tam instruktor poradzil mi poczekac na wiosne (ciepla koncowke zimy) zeby miec bardziej luz bo mi z zimna wszystkie miesnie sztywnialy (jestem zmarzlak). Przegonmy te zime i mrozy, bo nawet sloneczka bylo malo tej zimy :(
Mi to nie przeszkadza, przynajmniej mi nie jest żal, że nie mogę wsiąść, bo nie mam czasu jak już jestem u swoich, a do stajni nie tak łatwo dojechać w taki śnieg. Konie też wyglądają na całkiem zadowolone, całymi dniami łażą po dworze i wżerają siano, a jeszcze nieraz mesz się trafi. Zimą ogólnie bardzo się uspokoiły, nic je nie wzrusza.
mam dosyć zimy śnieg , chlapa śnieg chlapa i tak w kółko.Ogólnie bym wolała lato 20 stopni sucho
taaa 20 stopni i susza... proponuję lot do pani Atmosfery i prośbę o taką a nie inną pogodę.Jak na mój gust to tereny są pięknieszje zimą, jak Maria wspomniała konie są zadowolone, bo tyle siana za free to tylko zimą (chodzi mi, że latem przeważnie nie daję się konią siana na padok), krótsze treningi, bo zimno i ślisko, więc konie też są zadowolone.
wszystko fajnie tylko ze chyba u mnie konie sa inne : ) Na swojego zostałam zmuszona włożyc pelham bo na zwykłym nie dam rady jezdzic. Nawet lonżowanie nie pomoglo. ale fakt faktem terene piekniejsze są w zimie ;)
Zima to jak dla mnie kiepska pora na jazdę konno...Żeby przeprowadzić konia ze stajni na halę trzeba iść po tym lodzie, śniegu, błocie czy nie wiem czym, konie się ślizgają, jak śnieg stopnieje to robi się błoto, kałuże...Śnieg zsuwa się z dachu hali wydając dziwny dźwięk, konie się tego boją i się płoszą...Trzeba się grubo ubrać, potem jak się na koniu robi gorąco to trzeba ściągać, potem znowu zakładać... Sztyblety od podwójnych skarpet robią się ciasne i niewygodne...W dodatku dla mnie większą frajdą jest teren latem, niż zimą, ale to kwestia gustu.Jakbym miała wybierać między zimą i latem to biorę lato bez zastanowienia :P
Latem to będzie narzekanie na upał, muchy, komary, etc., wyschnięte pastwisko, nie można pojeździć, bo siano trzeba suszyć a koniom ciągle gorąco i jeszcze ten wszechobecny kurz na okólniku, znajomi na wakacjach a tu trzeba zostać pilnować dobytku :)
Ostatnio tak miałam-2 koła cwału, 16 bryków/baranków i dopiero mi się udało go zatrzymać, a dodam, że przez dwa lata, jak jeździłam na tym kucyku, to mi nigdy nie bryknął i raczej jest do pchania xd. Jazda konna zawsze spoko, ale najbardziej lubię jeździć gdy jest ok. 15-20 stopni+lekkie słoneczko :)
Mi tam zima nie przeszkadza....jak nie ma pluchy i lodu to jest super..... Myśłę, że jepiej jest jak jest zima(bez lodu i błota) niż gdy jest tak dorąca,że się normalnie jeździć nie da i muchy ciągle gryzą...gryzą....
Mi tam zima nie przeszkadza....jak nie ma pluchy i lodu to jest super..... Myśłę, że jepiej jest jak jest zima(bez lodu i błota) niż gdy jest tak dorąca,że się normalnie jeździć nie da i muchy ciągle gryzą...gryzą....