Obrońcy praw zwierząt domagają się od Tatrzańskiego Parku Narodowego całkowitego zakazu transportu konnego na drodze do Morskiego Oka.Pomóżmy podpisując petycję pod tym adresem:http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4278 Pod tekstem kliknij w pierwsze okienko "Popieram petycję - jestem ZA", następnie wypełnij prawidłowo formularz i kliknij "Podpisz petycję", potwierdź i wejdź w link, który zostanie do Ciebie odesłany automatycznie na pocztę mailową. :) RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!
a ja nie dostałam tego e-mail"a ;/
Może dlatego, że po tym ,,podpisz petycje"" przycisnęłam jeszcze coś, ale nie pamietam co :DTo, proszę cię, wypełnij jeszcze raz. ; ) Im więcej podpisów tym lepiej i więcej możemy zdziałać.
Petycja podpisana :)Niestety miałam okazje wczoraj iść nad Morskie oko i przez całą drogę męczyła mnie myśl że te konie tak cierpią. 10 km pod górę z wozem na którym znajduje się 20 osób to nawet dla zimnokrwistych koni wysiłek a nie mówiąc o tym że zaprzęgane są lżejsze rasy..:(
Podpisałam. Mam nadzieję że w części chociaż to pomoże :)Mam prośbę: roześlijcie ten link po wszystkich swoich znajomych, bo nie każdy jest użytkownikiem Galopuje:)
Oczywiście, że podpisałam. Oby tylko ta petycja przeszła i została zaakceptowana. Jeśli się chce mieć bliski kontakt z końmi w górach to można uprawiać turystykę konną, a nie zamęczać konie przez ludzie lenistwo.
Ja nie podpisałam i nie podpisze. A dlaczego? Żeby chronić konie trzeba myśleć. Gdzie trafi większość tych koni jeśli projekt wejdzie w życie? Przecież nie będą już potrzebne właścicielom. A gdzie trafiają takie "darmozjady"? Jadą na ostatnią podróż do Włoch.Jestem za poprawą życia dla tych biednych zwierząt. Słyszałam o badaniach kondycyjnych dla koni pracujących na drodze do morskiego oka. Mają być niedługo wprowadzone. Można zrobić też wiele innych rzeczy np. ograniczyć ciężar na jednego konia i temperaturę przy jakiej mogą one pracować. No i oczywiście wyznaczyć odpowiednie służby by tego pilnowały. Inaczej nie przyniesie to skutku.
popieram dwie dziewczyny powyżej. niby dlaczego chcecie, żeby było to zakazane? przecież to nic złego.i tak jak mówi hella można by było ograniczyć godziny pracy, ciężar i temperaturę w jakiej pracują.
Zgadzam się z tobą Hellu. Miałam o tym napisać, ale mnie wyręczyłaś :) W tym tkwi problem! Górale żyją z koni i to jest jedyny obszar, gdzie hodowla koni nie upadła...
Proszę, czytajcie poprzednie wypowiedzi - ta petycja skazuje te zwierzaki na śmierć! Czy ktoś był nad Morskim Okiem???Tym koniom nie dzieje się źle - na końcu jest postój, gdzie mogą się najeść, napić, odpocznąć w cieniu drzew, a przy tym są czyszczone z kurzu i potu przez właścicieli. Bryczek jest tam ok 30 - tyle naliczyłam. Bym wam pokazała inne zdjęcia na których wykonywane są zabiegi przy koniach, ale niestety poszedł mi dysk w kompie i wszystkie straciłam.Popatrzcie na to zdjęcie, czy one są zabiedzone???
Nie z byle przyczyny tamten koń padł... Jakby było tak jak na zdjęciach to do niczego by nie doszło...To ciekawe jakim cudem tak się stało, jak te konie są traktowane według was Ok???To co było przyczyną?
(mariolcia XDX) wierzysz w to, że wszyscy właściciele tak robią.? Bo ja nie. mogą tylko udawać, że wszystko jest ok z konikami, mało to zdarzeń było, że koń "padł".? wystarczająco dużo...
W takim razie przedstawię ci to jasno:Czy uważasz że konie na drodze do morskiego oka są dobrze taktowane przez właścicieli?A) TakB) NieJeśli wybrałaś odpowiedz A: Nie ma sensu nic zmieniać, bo konie są szczęśliwe.Jeśli wybrałaś odpowiedz B: Czy jeśli właściciele traktują je źle to zaczną traktować je lepiej jak staną się bezużyteczne? Czy po prostu sprzedadzą je do końskiej jatki?Tak chyba zrozumiesz...
W takim razie przedstawię ci to jasno:Czy uważasz że konie na drodze do morskiego oka są dobrze taktowane przez właścicieli?A) TakB) NieJeśli wybrałaś odpowiedz A: Nie ma sensu nic zmieniać, bo konie są szczęśliwe.Jeśli wybrałaś odpowiedz B: Czy jeśli właściciele traktują je źle to zaczną traktować je lepiej jak staną się bezużyteczne? Czy po prostu sprzedadzą je do końskiej jatki?Tak chyba zrozumiesz...
tak i nie wiem czy dokładnie przeczytałaś petycje, bo była tam mowa właśnie o zmianach "przepisów" dotyczących transportu, a nie o całkowitym zlikwidowaniu, więc wiesz...
postępowania, mającego na celu określenie sposobu i trybu kontroli
wozów konnych kursujących do Morskiego Oka do momentu całkowitej likwidacji pozwoleń oraz bezzwłoczne zatrudnienie
weterynarza do nadzoru nad stanem zdrowia koni używanych do pracy w rejonie Morskiego Oka. Uważamy, że bez
skutecznego nadzoru, żaden regulamin transportu turystów przez zaprzęgi konne nie rozwiąże niczego. Bierne przyglądanie
się istniejącym warunkom pracy koni, doprowadzi wkrótce do kolejnego drastycznego upadku któregoś z zwierząt,
kolejnych burz medialnych, apeli i skarg. Dlatego nie jest dopuszczalnym pozostawienie zwierząt bez zabezpieczenia ich
należnych ustawowo praw, szczególnie , ze to TPN jest organizatorem transportu konnego poprzez sprzedaż licencji na
przewozy konne
Chcą na razie nadzorować warunki pracy koni, a nie od razu jej zlikwidowanie... Jeśli rzeczywiście będzie ok, to dalej konie będą pracowały...a jeśli okaże się, że warunki są tak jak większość twierdzi-tragiczne, wtedy transport zostanie zlikwidowany...
My w takim razie mówimy chyba o innych petycjach. Bo ogólnie to ona cała jest kompletnie bezsensu. Kolejny smutny przypadek związany z padnięciem konia Jordka w dniu 14 lipca br, nie pozwala nam na zachowanie obojętności, w związku z czym domagamy sie całkowitego weliminowania transportu konnego z udziałem fasiągów na trasie z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy. Sądzimy, ze najbardziej słusznym rozwiązaniem tego problemu jest całkowite odejście od transportu konnego , z uwagi na powtarzające się upadki zwierząt tam pracujacych . Bo najpierw jest napisane to powyżej a potem to co ty mówisz więc ktoś tu chyba ma rozdwojenie jaźni.
Dobrze wiem że tak piszą, ale chodzi mi o to, że to jest zbyt duże przedsięwzięcie, żeby całkowicie je usunąć natychmiast. Jest napisane- NADZÓR do momentu całkowitej likwidacji pozwoleń oraz bezzwłoczne zatrudnienie
weterynarza do nadzoru nad stanem zdrowia koni używanych do pracy w rejonie Morskiego Oka. Nie ma bata, żeby "górale" poddali się, zaczną się starać, zadbają o warunki koni, i wszystko będzie, Ok, bo jakoś muszą się utrzymywać...Rusz tą główką, bo chyba Ci ciężko, myślisz że podpisała bym tą petycję, jak bym się dobrze nie zastanowiła??? chyba nie rozumiesz... petycja->nadzór->lepsze warunki koni->dalsze usługi transportu... aha i zastanów się, zanim cokolwiek napiszesz do osoby, której nie znasz...bo po pierwsze: rozdwojenie jaźni: Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości (osobowość mnoga, osobowość naprzemienna, osobowość wieloraka, rozdwojenie osobowości, rozdwojenie jaźni,a po drugie nie znasz mnie i nie wiesz jaka jestem więc nie mów jak do swojej koleżanki z klasy!!!
Przepraszam Szanowna Pani Profesor już więcej sobie na to nie pozwolę żeby zwracać się do osoby która skończyła studia w dziedzinie psychologii i jest najmądrzejszą osobą na całym galopuje.
Obrońcy praw zwierząt domagają się od Tatrzańskiego Parku Narodowego całkowitego zakazu transportu konnego na drodze do Morskiego Oka.Pomóżmy podpisując petycję pod tym adresem:http://www.petycje.pl/petycjePodglad.php?petycjeid=4278 Pod tekstem kliknij w pierwsze okienko "Popieram petycję - jestem ZA", następnie wypełnij prawidłowo formularz i kliknij "Podpisz petycję", potwierdź i wejdź w link, który zostanie do Ciebie odesłany automatycznie na pocztę mailową. :) RAZEM MOŻEMY WIĘCEJ!
Ja już podpisałam!
Podpisane ;)
a ja nie dostałam tego e-mail"a ;/ Może dlatego, że po tym ,,podpisz petycje"" przycisnęłam jeszcze coś, ale nie pamietam co :D
a ja nie dostałam tego e-mail"a ;/ Może dlatego, że po tym ,,podpisz petycje"" przycisnęłam jeszcze coś, ale nie pamietam co :DTo, proszę cię, wypełnij jeszcze raz. ; ) Im więcej podpisów tym lepiej i więcej możemy zdziałać.
niestety nie moge, bo wyświetla , że ten e-mail juz został podany. spróbuje wpisać mamy cyz kogoś tam ;p
Też nie otrzymałam mail"a, ale wpisałam kogoś z rodziny i znów czekam na mail......
Petycja podpisana :)Niestety miałam okazje wczoraj iść nad Morskie oko i przez całą drogę męczyła mnie myśl że te konie tak cierpią. 10 km pod górę z wozem na którym znajduje się 20 osób to nawet dla zimnokrwistych koni wysiłek a nie mówiąc o tym że zaprzęgane są lżejsze rasy..:(
No juz podpisane.... Oby tylko pomoglo
Podpisane (mam nadzieję że pomogę). Dzięki za link nie wiedziałem odm tym.
Podpisane (mam nadzieję że pomogę). Dzięki za link nie wiedziałem o tym.
Podpisałam!! Oby to pomogło!
Podpisałam. Mam nadzieję że w części chociaż to pomoże :)Mam prośbę: roześlijcie ten link po wszystkich swoich znajomych, bo nie każdy jest użytkownikiem Galopuje:)
Podpisasne ; >
Ja tez podpisałam.
Oczywiście, że podpisałam. Oby tylko ta petycja przeszła i została zaakceptowana. Jeśli się chce mieć bliski kontakt z końmi w górach to można uprawiać turystykę konną, a nie zamęczać konie przez ludzie lenistwo.
Ja też już umieściłam swój podpis;) I wysyłam wszystkim link i proszę o podpis:)
Ja nie podpisałam i nie podpisze. A dlaczego? Żeby chronić konie trzeba myśleć. Gdzie trafi większość tych koni jeśli projekt wejdzie w życie? Przecież nie będą już potrzebne właścicielom. A gdzie trafiają takie "darmozjady"? Jadą na ostatnią podróż do Włoch.Jestem za poprawą życia dla tych biednych zwierząt. Słyszałam o badaniach kondycyjnych dla koni pracujących na drodze do morskiego oka. Mają być niedługo wprowadzone. Można zrobić też wiele innych rzeczy np. ograniczyć ciężar na jednego konia i temperaturę przy jakiej mogą one pracować. No i oczywiście wyznaczyć odpowiednie służby by tego pilnowały. Inaczej nie przyniesie to skutku.
Hella w sumie to masz rację. ;)
popieram dwie dziewczyny powyżej. niby dlaczego chcecie, żeby było to zakazane? przecież to nic złego.i tak jak mówi hella można by było ograniczyć godziny pracy, ciężar i temperaturę w jakiej pracują.
Zgadzam się z dziewczynami. To nic złego.
podpisane
To zdjęcie, które zrobiłam w wakacje...
Albo jeszcze to... Co prawda nie widać tu tak mocno zmęczenia tych zwierząt, ale jak popatrzeć z boku... Żal zwierząt.
Zgadzam się z każdym kto mówi że konie są tam przemęczone i należy to zmienić. jednak ta bzdurna petycja nie jest na to sposobem.
Zgadzam się z tobą Hellu. Miałam o tym napisać, ale mnie wyręczyłaś :) W tym tkwi problem! Górale żyją z koni i to jest jedyny obszar, gdzie hodowla koni nie upadła...
Podpisane!
Podpisane !
Proszę, czytajcie poprzednie wypowiedzi - ta petycja skazuje te zwierzaki na śmierć! Czy ktoś był nad Morskim Okiem???Tym koniom nie dzieje się źle - na końcu jest postój, gdzie mogą się najeść, napić, odpocznąć w cieniu drzew, a przy tym są czyszczone z kurzu i potu przez właścicieli. Bryczek jest tam ok 30 - tyle naliczyłam. Bym wam pokazała inne zdjęcia na których wykonywane są zabiegi przy koniach, ale niestety poszedł mi dysk w kompie i wszystkie straciłam.Popatrzcie na to zdjęcie, czy one są zabiedzone???
W godzinach największych upałów tj 10-14;00, bryczki wracają puste.
Nie z byle przyczyny tamten koń padł... Jakby było tak jak na zdjęciach to do niczego by nie doszło...To ciekawe jakim cudem tak się stało, jak te konie są traktowane według was Ok???To co było przyczyną?
Podpisane!!!
(mariolcia XDX) wierzysz w to, że wszyscy właściciele tak robią.? Bo ja nie. mogą tylko udawać, że wszystko jest ok z konikami, mało to zdarzeń było, że koń "padł".? wystarczająco dużo...
Podpisane!!!
Podpisaliście? Cieszcie się nieświadomością tragicznych skutków!
co?
Ten temat ma tylko dwie strony. Wysil się i przeczytaj. Może coś dotrze.
Akurat już, zanim napisałam w tym temacie swoje posty przeczytałam wszystko, może Ty się wysil i poczytaj zanim zaczniesz dowalać ludziom??
Czytałam ale nie doszłam do wniosku żebyś przeczytała ze zrozumieniem.
To w takim razie złe wnioski wyciągasz...
W takim razie przedstawię ci to jasno:Czy uważasz że konie na drodze do morskiego oka są dobrze taktowane przez właścicieli?A) TakB) NieJeśli wybrałaś odpowiedz A: Nie ma sensu nic zmieniać, bo konie są szczęśliwe.Jeśli wybrałaś odpowiedz B: Czy jeśli właściciele traktują je źle to zaczną traktować je lepiej jak staną się bezużyteczne? Czy po prostu sprzedadzą je do końskiej jatki?Tak chyba zrozumiesz...
W takim razie przedstawię ci to jasno:Czy uważasz że konie na drodze do morskiego oka są dobrze taktowane przez właścicieli?A) TakB) NieJeśli wybrałaś odpowiedz A: Nie ma sensu nic zmieniać, bo konie są szczęśliwe.Jeśli wybrałaś odpowiedz B: Czy jeśli właściciele traktują je źle to zaczną traktować je lepiej jak staną się bezużyteczne? Czy po prostu sprzedadzą je do końskiej jatki?Tak chyba zrozumiesz...
tak i nie wiem czy dokładnie przeczytałaś petycje, bo była tam mowa właśnie o zmianach "przepisów" dotyczących transportu, a nie o całkowitym zlikwidowaniu, więc wiesz...
postępowania, mającego na celu określenie sposobu i trybu kontroli wozów konnych kursujących do Morskiego Oka do momentu całkowitej likwidacji pozwoleń oraz bezzwłoczne zatrudnienie weterynarza do nadzoru nad stanem zdrowia koni używanych do pracy w rejonie Morskiego Oka. Uważamy, że bez skutecznego nadzoru, żaden regulamin transportu turystów przez zaprzęgi konne nie rozwiąże niczego. Bierne przyglądanie się istniejącym warunkom pracy koni, doprowadzi wkrótce do kolejnego drastycznego upadku któregoś z zwierząt, kolejnych burz medialnych, apeli i skarg. Dlatego nie jest dopuszczalnym pozostawienie zwierząt bez zabezpieczenia ich należnych ustawowo praw, szczególnie , ze to TPN jest organizatorem transportu konnego poprzez sprzedaż licencji na przewozy konne
Chcą na razie nadzorować warunki pracy koni, a nie od razu jej zlikwidowanie... Jeśli rzeczywiście będzie ok, to dalej konie będą pracowały...a jeśli okaże się, że warunki są tak jak większość twierdzi-tragiczne, wtedy transport zostanie zlikwidowany...
My w takim razie mówimy chyba o innych petycjach. Bo ogólnie to ona cała jest kompletnie bezsensu. Kolejny smutny przypadek związany z padnięciem konia Jordka w dniu 14 lipca br, nie pozwala nam na zachowanie obojętności, w związku z czym domagamy sie całkowitego weliminowania transportu konnego z udziałem fasiągów na trasie z Palenicy Białczańskiej do Włosienicy. Sądzimy, ze najbardziej słusznym rozwiązaniem tego problemu jest całkowite odejście od transportu konnego , z uwagi na powtarzające się upadki zwierząt tam pracujacych . Bo najpierw jest napisane to powyżej a potem to co ty mówisz więc ktoś tu chyba ma rozdwojenie jaźni.
Dobrze wiem że tak piszą, ale chodzi mi o to, że to jest zbyt duże przedsięwzięcie, żeby całkowicie je usunąć natychmiast. Jest napisane- NADZÓR do momentu całkowitej likwidacji pozwoleń oraz bezzwłoczne zatrudnienie weterynarza do nadzoru nad stanem zdrowia koni używanych do pracy w rejonie Morskiego Oka. Nie ma bata, żeby "górale" poddali się, zaczną się starać, zadbają o warunki koni, i wszystko będzie, Ok, bo jakoś muszą się utrzymywać...Rusz tą główką, bo chyba Ci ciężko, myślisz że podpisała bym tą petycję, jak bym się dobrze nie zastanowiła??? chyba nie rozumiesz... petycja->nadzór->lepsze warunki koni->dalsze usługi transportu... aha i zastanów się, zanim cokolwiek napiszesz do osoby, której nie znasz...bo po pierwsze: rozdwojenie jaźni: Zaburzenie dysocjacyjne tożsamości (osobowość mnoga, osobowość naprzemienna, osobowość wieloraka, rozdwojenie osobowości, rozdwojenie jaźni,a po drugie nie znasz mnie i nie wiesz jaka jestem więc nie mów jak do swojej koleżanki z klasy!!!
Przepraszam Szanowna Pani Profesor już więcej sobie na to nie pozwolę żeby zwracać się do osoby która skończyła studia w dziedzinie psychologii i jest najmądrzejszą osobą na całym galopuje.
A tak poza tym wcześniej pisałam że jestem za nadzorem a nie za likwidacją. A co do wypełniania to wypełniłam. Tyle że przeciw.
wcale się nie wywyższam i nie uważam, że jestem nie wiadomo jaka, ale Ty za to tak...