Reklama
  • Ragu2011-06-18 19:43:58

    Jeżdżę od niecałych 3 miesięcy na koniu koleżanki. Zaznaczę, że koń stał pół roku i tylko od czasu do czasu zaliczał jakąś lonżę.Jak zaczynałam jeździć, wszystko było ok niby(choc rewelacyjnie nigdy nie byl ulozony), koń reagował na łydki odpowiednio, przechodził do wszystkich chodów dosyć płynnie, nawet trochę się skakał.Pojechałam w teren, raz, drugi, no i na trzecim się skończyło, ponieważ spłoszył się i zrzucił mnie z wielkim hukiem i pogalopował do stajni. Wrocilam po niego i pojechalam w ten teren. Wszystko pięknie, ale od tamtego czasu mam problem z tym, żeby cokolwiek na nim zrobić. Zaczeło się od lonzy. Wczesniej nie bylo problemu z wszystkimi chodami, teraz jest klus i to jest wszystko. Na bat odrwaca się zadem i kopie. A jak nie odpuszczam to odwraca sie zadem i cofie w moja stronę. Czasami po 10 minutach przestaje nawet klusowac i idzie stepem lub staje zupelnie. W koncu dostal 2 razy tym batem, przyspieszyl, ale za 2 minuty bylo to samo, i znowu zad.Dzis jak weszłam na niego, klusowal 5 minut po czym stanął. Na lydkę ruszył stępem, a na kolejną łydkę(bez palcata) kopał zadem. Zaznaczę, że nie kopałam go jak dziecko w mało ambitnej rekreacji, tylko dociskalam lydke. Z palcatem bylo to samo. Kopanie i nic wiecej. Tak źle jeszcze nie było. Ostatnio galopwał jeszcze pode mną chociaz juz widzialam ze cos niedobrego sie dzieje...Nie wiem, nigdy nie odpuszczałam na jego nieposłuszeństwa, spadłam, to wsiadłam i pojechałam raz jeszcze w to miejsce gdzie sie sploszyl, jak odbijal przed przeszkoda to najezdzalam do skutku, jak się czegoś bał, to podchodzilam do niego miejsca z nim, i bylo dobrze, wiec skad ta zmiana? :(

  • dluga8 2011-06-18 20:28:40

    Jeśli to jest klacz moim zdaniem to może być powodem rui. Jeśli ogier lub wałach to nie wiem. Bo z ogierem mam podobny problem. Przed przeszkodami fika barany. Ale mi on nie chce stępować tylko kłusować , a jak zacznie galopować to bierze łeb na dół i i fika kozły. Nie mam pojęcia co z tym zrobić! Jeśli ktoś mógłby pomóc także mi to z góry dziękuje. I co mogę zrobić by nastąpiła jakaś zmiana?

  • Ragu 2011-06-18 21:08:47

    Wałach.. :(

  • Tynaa91 2011-06-18 21:10:04

    "Ostatnio galopwał jeszcze pode mną chociaz juz widzialam ze cos niedobrego sie dzieje..." - skąd wiedziałaś? jakie dawał sygnały?ile lat ma koń? płeć? jak długo jest już zajeżdżony?Napisz coś więcej, opis konia jest nie mniej ważny od opisu problemu ;))do długa8: baranów z czasem mu się odechce (ale musisz pamiętać, że pomimo tego, że fika przed przeszkodą to musicie skoczyć, bo w przeciwnym wypadku będzie używał tego coraz częściej żeby czegoś nie zrobić). Co do głowy w dole - może warto pomyśleć o wypinaczach?

  • Reklama
  • Ragu 2011-06-18 21:12:03

    Dodam jeszcze, że nigdy nie miałam z zadnym koniem podobnych problemow.

  • dluga8 2011-06-18 21:22:25

    Tynaa91: wiem ,że mu się baranów odechce bo on młody jest.  Tylko ,że jak ja jestem już w tym miejscu kiedy on widzi przeszkodę zaczyna fikać. Jego opanowanie zajmuje troche ,bo słaby nie jest. Więc ciężko po baranach gdzie jestem po nich na drugim końcu ujeżdżalni , przeskoczyć przez przeszkodę. To nie jest mój koń , dlatego nie mam wypinaczy. Gdyby był mój to bym je miała. Ja się nim tylko ,,opiekuję". :(

  • Tynaa91 2011-06-18 21:30:46

    yhym, a ten koń robi tylko Tobie takie numery czy koleżance też?

  • Ragu 2011-06-18 21:34:46

    6 lat, wałach. Kolezanka na nim nie jeździ, z braku czasu, więc jeszcze nie wiem, ale pewnie niedlugo sie dowiem.A zajeżdzany byl chyba w wieku lat trzech.

  • Reklama
  • Tynaa91 2011-06-18 21:35:22

    tak wgl to zgubiłam się kto i o co pyta ;pRagu: zacznij z nim wszystko od początku, niech na nowo przyzwyczaja się do Ciebie. A tak z drugiej strony... masz może jakieś informacje jak Twoja koleżanka sobie na nim radzi?Poprzedni post był skierowany do długa8 ;)

  • Ragu 2011-06-18 21:37:46

    Aha, a ostatnio zauwazylam ze "cos jest nie tak" bo na jednej ze scian po ktorej szedl w stronę "od stajni" rowniez zwalnial do stępa. Ale wtedy jeszcze reagowal na mocniejsza lydke i nie brykal, tylko zaklusowal.

  • Tynaa91 2011-06-18 21:42:47

    hmm... jeżeli pod koleżanką będzie zachowywał się normalnie to znaczy, że problem leży w Tobie. Nie mam na myśli tego, że ni eumiesz jeździć ale głownie chodzi mi o to, że przez tą nie miłą przygodę w terenie koń stracił do Ciebie zaufanie i boi się, że kolejna jazda z Tobą znowu przysporzy mu dużo stresu... (mojemu wałachowi wystarczyło to, że spryskałam go spreyem przeciwko owadom a przez dłuższy czas nie pozwalał mi się do siebie zbliżyć ;/)Chyba, że była inna sytuacja przez, którą koń tak się może zachowywać (jeździł ktoś jeszcze na nim?)

  • Ragu 2011-06-18 21:43:26

    Nie mogę się zbyt wypowiadać poniewaz widzialam ja na koniu raz, jakies 5 minut. 3 miesiace temu jak go przyjechalam ogladac przed dzierzawa. NA lonzy byl galop bo kon wystał się długo, potem byl nawet do przodu i bez wiekszych problemow odbylam 20minutowa przejazdzke. Brykal tylko w galopie jak go przytrzymac chciałam. A pozniej bylo powolutku lepiej. a Teraz jest tragedia.

  • Reklama
  • Ragu 2011-06-18 21:49:58

    Wlasnie nie jestem pewna, bo stepowalam na nim ostatnio sporo juz po tym upadku(bo mialam troche zebro stluczone) na oklep, wiec zdziwil mnie fakt ze kon ma odbity na siersci slad po czarpaku pewnego dnia. Ale dziwne to jest, bo przy czyszczeniu itp zachowuje sie jak nigdy nic, jest towarzyski, mily, delikatny.. A jak zaczyna sie lonza albo cokolwiek innego... eh.

  • Tynaa91 2011-06-18 22:01:40

    Powiem, Ci że to jest naprawdę dziwne... Jednak na prawdę zachęcam do tego żeby póki, co zacząć z nim pracę od stępa. Czyli jeżeli w stępie, po pewnym czasie ćwiczeń, które niekoniecznie będą trwały jeden trening, będzie robił wszystko co będziesz chciała bez większych oporów (dajmy na to wolty, półwolty, zatrzymanie, ruszanie) to przechodzisz do kolejnego etapu jakim jest kłus.Choć jeżeli jest już tak źle, że nawet bat nie pomaga to w tedy trzeba powrócić do lonży i na niej właśnie ćwiczyć posłuszeństwo (fajnie by było gdyby reagował na głos, bo to później bardzo pomaga w siodle- na początku jest sygnał i jednocześnie komenda dajmy na to "stęp" a później coraz rzadziej mówi się aż w końcu można jeździć tylko przy użyciu sygnału). W tym przypadku też wiadomo, że na jednej lekcji się nie skończy i na początku nie będzie łatwo. Ale najważniejsze to nie poddać się! Jeżeli zaczyna się stawiać to go pogonić batem. Jeżeli wiesz o co chodzi w lonżowaniu i jak się zachowywać w różnych przypadkach to bardzo dobrze, a jeśli nie to warto poczytać w literaturze fachowej, bo gdybym miała tu o tym pisać to wyszedł by dość długi referat ;))

  • Tynaa91 2011-06-18 22:03:36

    możliwe, że ktoś go zepsuł ;/no cóż, nic tylko cierpliwość może Ci pomóc w rozwiązaniu tego problemu :)

  • Ragu 2011-06-18 22:15:32

    Dziękuję bardzo za odpowiedź. Postaram się być cierpliwa, jeszcze zobaczę jak sprawa wyglada pod koleznka. :)

  • pannajoanna 2011-06-18 22:19:19

    ja jeśli mój konik dłużej nie chodzi np 3 dni zawsze po wyczyszczeniu go gonię go luzem. w innym przypadku jest nie do zniesienia. Mimo, że codziennie jest po 10h na dworze i je mało owsa ma dużo energii, którą chcę wylądować poprzez strzelanie zadów podczas zakłusowania. Później jest grzeczny. Nie wiem czy to pomoże w twoim przypadku. Mam nadzieje ze sobie poradziecie

  • Reklama
  • Ragu 2011-06-19 10:58:28

    Właśnie ja jestem u niego średnio co 3 dzień.. Jeszcze tydzień temu ledwo do na lonży utrzymywałam tak brykał w galopie. Dziś ma mnie głęboko w poważaniu.

  • dluga8 2011-06-19 11:11:22

    To nie jest ani mój ,ani koleżanki koń. Ja jeżdżę w takiej prywatnej stajni. Pan na nim nie skacze. W wakacje jak go wysyła na obóz konny do Rzepkowa żeby się uspokoił i nadmiar energii zwalił. Mojej koleżance jak jeździ na nim też tak robi. Ogl. mi od niedawna zaczął nie chcieć skakać przez przeszkody bo zawsze robił to świetnie i nie było z tym najmniejszego problemu. Grzeczny był jak nie wiem tylko czasem się szarpał. A teraz ostatnio świruje coś...

  • pannajoanna 2011-06-19 12:50:06

    Moze ktoś w stajni próbuje na nim jeździć i go psuje pod Twoja nieobecność? To jakas zaufana stajnia?

  • wiolas22 2011-06-19 13:05:33

    A jak z jego stanem zdrowia? Skoro piszesz, że sytuacja pogorszyła się ostatnio, to może coś go boli, przez to reaguje w ten sposób na chody wyższe niż stęp. Czy ktoś oglądał jego zęby? Skoro ma 6 lat to możliwe że zęby wymagają tarnikowania, jak są zbyt ostre to ranią mu pysk. Inna sprawa to może kwestia grzbietu. Obmacaj go przed jazdą czy grzbiet nie jest obolały, ponaciskaj, wymasuj. Jak będzie uciekał od dotyku to może być przyczyną. Ewentualnie siodło może być niedopasowane, albo za wąski łęk, albo za wąski rozstaw ławek. Niby wydaje się, że to drobiazgi ale naprawdę mogą zepsuć konia. Jak wyeliminujesz wszystkie możliwości zdrowotne to możesz dopiero szukać innych przyczyn.

  • Olleczka 2011-06-19 13:45:37

    Zgadzdzam się z wiolas ;) ..Zacznij od sprawdzenia stanu zdrowotnego . Być może na tym polega problem jesli się zmienił..jeśli tu wyjdzie wszystko ok. moze popytaj.Możliwe, ze ktos na nim jeździ, albo właścicielka na nim jeździ i zaczyna ukłądac go pod siebie..A teraz nastpeny punkt .. pamiętaj o 4 fazach! stopniowo musisz zwiększac swoją prośbę ;) ja jeżdże naturalnie i uczę się tak : np. chcę, żeby koń przeszedł ze stępa do kłusa.. delikatnie daję u łydkę, cmokam ( ale tylko raz) i wypycham biodrami..jeśli mnie olewa i nic nie robi..uderzam się linką 3 razy.. to jest znak, ze jesli teraz nie ruszy to kolej na niego..jesli nie rusza muszę zrobic to znowu 3 razy , ale tym razem na nim.. nie wiem jak masz to zrobić wodzami, ale muszisz pamiętac o fazach ;) on potem zapamięta ;) I ćwicz z nim duzo z ziemi.. Bardzo dużo! proponuję na początku 7 gier ;)  tylko on musi się skupić.musi na ciebie patrzeć ;) bo ja miałam tak samo, ale teraz zaczyna się trochę poprawiać. ;) jest tak cwany, ze głowa mała ;) tak olewa ludzi, ze nawet po nich normlanie depcze ;) ale jestem z nas dumna,bo osatnio uczyłam go nie wchodzenia ;) i nie wchodzi ;) szok. ;) także : cierpliwość i praca ;)  wszytsko powinno się udać. ;) Powodzenia :)

  • Ragu 2011-06-19 14:44:08

    Też mi to do głowy przyszło, że może coś go boli, grzbiet sprawdziłam, wszystko ok, z zębami nie przyszło mi do głowy.Porozmawiam o tym z właścicielką. I popytam czy na pewno nikt na nim nie jeździ, choć słyszałam ze właściciel stadniny czasami na niego siadał i jeździł w teren.

  • Tynaa91 2011-06-19 17:55:14

    ja stawiam na to, że ktoś go jednak zepsuł...wydaje mi się, że gdyby chodziło o ból, problem z koniem zaczynałby się już przy siodłaniu i kiełznaniu...

  • Reklama
  • Olleczka 2011-06-19 20:43:30

    No dobra. to jesli ktos na nim jeździł to wydaje mi się, ze masz powód takiego , a nie innego zzachowania konia. Ale nie zmienia to faktu, ze jak sama napisałaś koń cię olewa.. Także..ćwicz dużo z ziemi. naprawdę może pomóc. bo widzocznie musisz wszytsko zaczął od nowa ;) i pamiętaj o 4 fazach.. Także życzę powodzenia ;)



Reklama
Reklama