Jeżdżę konno 2 lata. Ostatnio zauważyłam, że mam niestabilne łydki (zwłaszcza w kłusie ćwiczebnym). Trudno jest mi utrzymać je w nieruchomej pozycji i chciałabym wiedzieć, czy znacie jakieś ćwiczenia, które mogłbyby mi pomóc. Proszę o wypowiedzenie się osób doświadczonych.
a aż tak doświadczona nie jestem ale np w kłusie anglezowanym, musisz się mocniej złapać kolanami, a nie podnosić się na samych strzemionach, ja miałam taki problem i jużgo nie mam.pomogła mi jazda bez strzemion wtedy chcesz się w ćwiczebnym ścisnąć nogami i obciągnąć je w dół i wtedy nie powinny latać. pomyślałam że to się może przydać, na moim przykładzie pomogło.
Ja nie jestem doświadczona ale mogę coś napisać ,nie ?Ja też mam z tym problem . Zapytałam instruktorkę , poradziła że jak ktoś jest bardzo zdesperowany to może sobie pod łydkę położyć kartkę papieru i starać się aby nie spadła na ziemię . Nie próbowałam , ale może na prawdę pomaga .
Ja jeżdże konno 5 lat i też miłam z tym problem. Najlepszym sposobem, jest przyciśnięcie kolan do siodła i pięty w dół- innych rad nie ma. Mam nadzieję, że pomogłam :)
Nie jestem doświadczony, jeżdżę zaledwie 4 miesiące, lecz coś poradzić Ci mogę.Dociśnij jak najmocniej pięty w dół, odchyl się troszkę do tyłu, pamiętając, by cała noga od pięty aż za kolana "" dotykała "" konia.Oczywiście musisz być rozluźniona, jeśli jesteś spięta - jesteś sztywna - a co za tym idzie, trudno Ci jest się amortyzować i wysiedzieć bez "" wybijania "" w siodle. Daj się ponieść koniu, uwierz mu i pamiętaj o pozycji.Powodzenia :)
Myślę, że może pomóc jazda bez strzemion w kłusie anglezowanym i ćwiczebnym. Jadąc w kłusie anglezowanym staraj się aby za każdym razem gdy anglezujesz nogi pchać w dół. W ćwiczebnym tak samo - usiądź głęboko w siodło i nogi pchaj w dół. Kiedy to ćwiczenie będzie dobrze wychodzić można próbować jeździć w kłusie ćwiczebnym w strzemionach pamiętając o tym co robiłaś bez strzemion. No i jazda w siodle ujeżdżeniowym pomaga jak najbardziej. Ostatnio sama zaczęłam jeździć w takim siodle i mój dosiad się znacznie poprawił iw tym siodle jak i w normalnym - wszechstronnym.
Dzięki za odpowiedzi :)
Kiedyś miałam jazdę, na której musiałam trzymać łydkami tekturową kartkę, ale to było takie męczące, że już chyba nie spróbuję :D
Ewentualnie jeśli trzymanie się kolanami i pięty w dół nie pomagają, ale to tak w ostateczności - przymocowanie strzemion do popręgu np. za pomocą sznurka. To było jedno z ćwiczeń na stabilizację łydek w Końskim Targu w takim pomocniku. Mam nadzieję, że pomogłam :)
Jeżdżę konno 2 lata. Ostatnio zauważyłam, że mam niestabilne łydki (zwłaszcza w kłusie ćwiczebnym). Trudno jest mi utrzymać je w nieruchomej pozycji i chciałabym wiedzieć, czy znacie jakieś ćwiczenia, które mogłbyby mi pomóc. Proszę o wypowiedzenie się osób doświadczonych.
a aż tak doświadczona nie jestem ale np w kłusie anglezowanym, musisz się mocniej złapać kolanami, a nie podnosić się na samych strzemionach, ja miałam taki problem i jużgo nie mam.pomogła mi jazda bez strzemion wtedy chcesz się w ćwiczebnym ścisnąć nogami i obciągnąć je w dół i wtedy nie powinny latać. pomyślałam że to się może przydać, na moim przykładzie pomogło.
Dzięki :)
Ja nie jestem doświadczona ale mogę coś napisać ,nie ?Ja też mam z tym problem . Zapytałam instruktorkę , poradziła że jak ktoś jest bardzo zdesperowany to może sobie pod łydkę położyć kartkę papieru i starać się aby nie spadła na ziemię . Nie próbowałam , ale może na prawdę pomaga .
Ja jeżdże konno 5 lat i też miłam z tym problem. Najlepszym sposobem, jest przyciśnięcie kolan do siodła i pięty w dół- innych rad nie ma. Mam nadzieję, że pomogłam :)
Nie jestem doświadczony, jeżdżę zaledwie 4 miesiące, lecz coś poradzić Ci mogę.Dociśnij jak najmocniej pięty w dół, odchyl się troszkę do tyłu, pamiętając, by cała noga od pięty aż za kolana "" dotykała "" konia.Oczywiście musisz być rozluźniona, jeśli jesteś spięta - jesteś sztywna - a co za tym idzie, trudno Ci jest się amortyzować i wysiedzieć bez "" wybijania "" w siodle. Daj się ponieść koniu, uwierz mu i pamiętaj o pozycji.Powodzenia :)
Myślę, że może pomóc jazda bez strzemion w kłusie anglezowanym i ćwiczebnym. Jadąc w kłusie anglezowanym staraj się aby za każdym razem gdy anglezujesz nogi pchać w dół. W ćwiczebnym tak samo - usiądź głęboko w siodło i nogi pchaj w dół. Kiedy to ćwiczenie będzie dobrze wychodzić można próbować jeździć w kłusie ćwiczebnym w strzemionach pamiętając o tym co robiłaś bez strzemion. No i jazda w siodle ujeżdżeniowym pomaga jak najbardziej. Ostatnio sama zaczęłam jeździć w takim siodle i mój dosiad się znacznie poprawił iw tym siodle jak i w normalnym - wszechstronnym.
Dzięki za odpowiedzi :) Kiedyś miałam jazdę, na której musiałam trzymać łydkami tekturową kartkę, ale to było takie męczące, że już chyba nie spróbuję :D
Ewentualnie jeśli trzymanie się kolanami i pięty w dół nie pomagają, ale to tak w ostateczności - przymocowanie strzemion do popręgu np. za pomocą sznurka. To było jedno z ćwiczeń na stabilizację łydek w Końskim Targu w takim pomocniku. Mam nadzieję, że pomogłam :)