Reklama
  • Ada0052010-08-04 13:20:48

    Mglibyście mi wytłumacz jak najdokładnnie o co chodzi że  np. jest zła noga w kłusie lub galopie ?

  • ADI6464 2010-08-04 13:23:59

    w galopie nie wiem bo nie galopuje a w kłusie to nie za bardzo umiem wytłumaczyć :)

  • Canter 2010-08-04 13:29:23

    W kłusie anglezowanym jedzie się na zewnętrzną nogę, czy siada się w siodło, w momencie, gdy ta właśnie zewnętrzna noga opiera się o podłoże. Odciążamy wewnętrzną nogę unosząc się, ponieważ w trakcie jazdy po kole i tak wewnętrzna noga ma większe obciążenie niż druga. Hmm, nie umiem chyba tłumaczyć, mam nadzieję, że załapałaś ;) A jeśli chodzi o galop... Galopuje się na noge wewnętrzną (łatwo skojarzyć bo w kłusie anglezujesz na zewnętrzną a tutaj przeciwnie) widać to wtedy kiedy łopatka mocniej wychodzi do przodu.

  • Epoka 2010-08-04 13:48:09

    To ja jeszcze dodam do wypowiedzi Canter, że unosisz się w siodle jak zewnętrzna przednia łopatka konia idzie do przodu ; )

  • Reklama
  • laura65 2010-08-04 13:55:29

    Jak jedziesz po kole i skręcasz w lewo, w kłusie lewa tylna noga idzie do przodu musisz wstać, a gdy idzie do tyłu to siadać. Z góry nie zobaczysz tylnej nogi konia więc najlepiej patrzy się na prawą łopatkę. Gdy zobaczysz, że ma koń tą prawą przednią nogę do tyłu to w tym momencie musisz usiąść. To co do kłusu. :)W galopie jak jedziesz również po kole i skręcasz w lewo, koń musi stawiać pierw lewą przednią nogę, a później prawą przednią. Możesz to rozpoznać patrząc na łopatki. :)Jak jedziesz po kole, ale w stronę przeciwną, wszystko jest odwrotnie. W kłusie wstajesz, gdy prawa tylna idzie do przodu, a w galopie galopujesz na dobrą nogę, gdy prawa przednia idzie pierw do przodu.  Bardzo ważne jest kłusowanie i galopowanie na dobrą nogę ponieważ koń się mniej męczy. Np. wyobraź sobie sytuacje. Jedzie motocyklista i skręca. Musi balansować ciałem i wygiąć się w tą stronę w którą skręca. A co by było gdyby ktoś mu podczas tego zakrętu obciążył tamtą stronę? :PMam nadzieję, że wytłumaczyłam ci zrozumiale i teraz rozumiesz co to znaczy kłusować i galopować na dobrą nogę i jak to się robi. :)

  • laura65 2010-08-04 13:58:07

    Jak w czymś się pomyliłam to przepraszam. :)

  • MaryJane 2010-08-04 15:36:48

    W galopie koń galopuje na ta noge którą pierwsza zrobi krok galopem... Mozemy sprawdzić po tym którą dalej koń stawia noge w galopie. Np. jeśli kon stawia prawą noge dalej to znaczy, ze galopujemy na nogę prawą. Zreszta da sie to odczuć... Konie mogą same zmieniać noge w galopie na dobrą... Co do kłusa tak jak napisała Canter... Kłusujemy na dobra nogę jeśli: noga zewnętrzna jest  z przodu, a noga wewnętrzna od środka jest z tyłu, a my w tym czasie podnosimy tyłek do góry... Czyli np. koło na lewo: lewa przednia noga cofnieta, a prawa zewnętrzna idzie do przodu podnosimy zadek :-) Zmiana nogi: siedamy w siodło dwa takty i anglezujemy dalej...

  • stilomm 2010-08-05 00:33:51

    MaryJane odebrałaś chyba wszystko odwrotnie. Przysiadamy w anglezowaniu w momencie, kiedy koń stawia przednią zewnętrzną nogę na ziemi, a nie się podnosimy, natomiast zmieniamy nogę też inaczej. Kłus jest chodem 2-taktowym, więc jeśli zostaniemy w siodle przez dwa takty, to nic nie zmienimy; zostajemy tylko jeden takt (jedno klapnięcie) i następuje zmiana. Wywołam zaraz burzę, ponieważ nie zgodzę się też z Canter, że w kłusie wewnętrzna noga ma większe obciążenie niż druga. Moim zdaniem jest to książkowa bzdura, podobna do pochylania się w czasie zjazdu z góry, które autorzy książek często preferują. Siła odśrodkowa zmusza kłusującego konia do lekkiego pochylenia się do środka, ale większe obciążenie będzie i tak na zewnątrz, gdyż zewnętrzną nogą koń musi się zaprzeć aby pokonać wypadkową ciężaru konia i siły odśrodkowej skierowanej na zewnątrz (podobnie jest z kołami samochodu; wewnętrzne koła przy pewnej prędkości mogą nawet nie dotykać podłoża). My natomiast anglezując na zewnętrzną nogę, nie chwiejemy równowagi wypartego od zewnątrz konia.

  • Reklama
  • kiniak 2010-08-05 19:03:58

    Wydaje mi się, że oby dwie napisałyście to samo (poprawnie) tylko od ""różnych stron"".Wstajemy razem z zewnętrzną nogą -czyli wtedy gdy zewnętrzna idzie do przodu a siadamy gdy się cofa (wtedy koń stawia ją na ziemi).Co do zmiany nogi to rzeczywiście siadamy na jeden takt, czyli jest takie :hop-hop tyle że na tym drugim ""hop"" już wstajemy -wysiadujemy więc jedno pełne ""hop"" jeden pełny takt. Jak to trudno wytłumaczyć przez internet :P Wydaje mi się, że przez to często błędnie się mówi o dwóch taktach. Dwa były by jakby siąść na : hop-hop-hop-hop - wtedy wysiaduje dwa pełne takty ale oczywiście nie zmieniam nogi. Natomiast jeśli chodzi o te wszytskie prawa fizyki to jestem zupełnie zielona :P Taaa Ci co piszą takie mądrości w książkach apropo pochylania się przy zjazdach to szybko się zdziwią stosując swoje metody ;D 



Reklama
Reklama