Reklama
  • horselover2011-10-03 10:12:50

    Witam Was.Chciałam się poradzić w sprawie dotyczącej mojej klaczki. Jest to wysoka, siedmioletnia klacz.Problem polega na tym, że w stępie ma ona bardzo duży wykrok, a co za tym idzie - non stop tylnymi kopytami stuka sobie w przednie piętki... Na tylnym kopycie zauważyłam już siniaka...Klacz mam od trzech dni.Na pewno kupię jej kalosze na przednie nogi, ale jest jeszcz jeden problem - Mimi (tak ma na imię) chodzi po pastwisku całą dobę, no i obija sobie te kopyta.. Czy na pastwisko też mam jej zakładać kalosze??Bardzo proszę o poradę w tej sprawie, chce zareagować jak najszybciej, żeby konikowi się nic złego nie stało, a wiadomo, takie obijanie zbytnio zdrowe nie jest.. Z góry dziękuję za odpowiedzi, pozdrawiam :)

  • Me Gusta 2011-10-03 14:51:23

    Nie wiem czy dobrze zrozumiałam, ale ma "siniaka" na tylnym kopycie? Chodzi o krwiak wewnątrz puszki?W każdym bądź razie taki jest urok, takie fajnego wykroku, niestety. I tak na pastwisko też dawać kalosze, jednak... Radziłabym raczej specjalne ochraniacze na piętki.Me.

  • horselover 2011-10-03 14:59:25

    Tak, widać na kopycie (tylnia noga, przednia część tuż pod koronką), że pod spodem jest krwiak.Jak kobyłka idzie to wyraźnie słychać stukanie.Oglądałam ochraniacze specjalne na piętki, ale one są twarde z tyłu, co jeszcze większe uszkodzenia tylnego kopyta by mogło wywołać.. Na razie zamówiłam dla niej kalosze. Będzie w nich chodziła cały czas.Dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam :) Jeżeli mi się uda, to w weekend zamieszczę zdjęcie tego tylnego kopyta i krwiaka..

  • Me Gusta 2011-10-03 15:16:55

    Wiem, że zwykle się tego nie robi, ale w takim razie proponuję na przody ochraniacze na koronki, a na tylne kaloszki. Czemu? Ponieważ kaloszki ochraniają koronkę (co jest potrzebne w tym wypadku tylnych kopyt Twojego konia), a na przody właśnie te ochraniacze, które są potrzebne do ochrony piętki. Bo jak się założy tylko na jedno to i tak ucierpi. I nigdy w sumie nie widziałam, by kaloszki były na tyłach, no ale taki akurat tu przypadek jest, że są potrzebne.Tyle ode mnie. Moja propozycja.A i mam nadzieję, że coś z tym krwiakiem robisz? ; )Ok, to czekamy na zdjęcia.Me.

  • Reklama
  • horselover 2011-10-03 15:31:21

    Krwiak jest mały, no ale jest...Na razie założę jej te kalosze, a jeżeli to nie pomoże to zainwestuje w te ochraniacze.A podpowiedz co powinnam z tym krwaikiem zrobić, bo z "leczeniem" czegoś takiego na kopycie jeszcze nie miałam styczności :)

  • klaudiap1997 2011-10-03 15:44:49

    Najlepiej kupić kaloszki ochraniacze chroniące kopyto przed stukaniem

  • Me Gusta 2011-10-03 16:08:00

    Niezbyt się na tym znam. Więc raczej Ci nie odpowiem, co zrobić z siniakami. Jednak teraz tak się zastanawiam. Moja znajoma miała konia, który... Jak to się mówi "ściga się". Twój koń chyba ma coś takiego, jest to spowodowane czasem złą, nieproporcjonalną budową konia. Czasami jednak też zmęczeniem.W takim razie radzę Ci sprowadzić dobrego kowala, który choć na chwilę podkuje Ci konia specjalnymi podkowami z wkładkami... Bo kiedyś może się Twojemu koniu coś stać, nawet jak założymy te "patenty".Tu znalazłam dość ciekawą dyskusję na 5 stron:http://www.swiatkoni.pl/forum/viewtopic.php?f=9&t=21714A tu owa podkowa:http://www.weu1918-1939.pl/kawaleria/podkowy/podkowa_przeciw_sciganiu/departament_kawalerii_podkowy_preciw_sciganiu.htmlTo takie coś ode mnie na przeanalizowanie. ; )Me.

  • horselover 2011-10-03 16:28:53

    Tak, to jest ściaganie :(Na pewno nie jest to spowodowane zmęczeniem, bo klacz chodzi tylko dwa razy w tygodniu. Zresztą "ściga się" tylko w stępie, więc nie jest aż tak źle.Co do budowy wadliwej, to tez raczej nie jest to, bo koń jest bardzo ładnie zbudowany, ma ładny ruch i ogólnie jest super koniem. Ona po prostu (jak ją sprowadzam z pastwiska na ćwiczenia) to zamiast iść normalnym stępem to idzie wyciągniętym i to tak bardzo wyciągniętym, że się ściga. A jak jest np. na lonży to już rzadko zdarza jej się ściganie, bo idzie "zwykłym" stępem.. Nie wiem, czemu tak robi przy tym sprowadzaniu, no ale cóż.. Kalosze założymy i damy znać jak z tymi kopytkami. Być może nagram specjalnie do oceny tego ścigania filmik, to zobaczycie co klacz robi. :)Zabieram się za czytanie tej dyskusji na 5 stron :)

  • Reklama
  • Me Gusta 2011-10-03 16:36:13

    Ok. Jedyne co przyszło mi do głowy z tym siniakiem to częste chłodzenie kopyta. Dodatkowo moczenie w naparach ziół - tu jednak jakie powiem Ci dopiero wieczorem, bo nie jestem w domu, a tam mam moją książkę jakie zioła do czego są. ; )W takie razie poczekam na filmik i zdjęcia ewentualnie. Hm, a na padoku też chodzi "takim stępem" i na jeździe? Co do całej reszty moich uwag, nadal przy nich zostaję. ; PMe.

  • horselover 2011-10-03 16:59:19

    Na padoku to muszę się porządnie przyjrzeć i to długo, bo ona na padoku się obżera non stop i tylko jakieś małe kroczki robi ;p Ale poobserwuje ją. Na jeździe tak nie robi. Tylko przy prowadzeniu jej. No chyba, że na jeździe ma iśc wyciągniętym stępem, ale przez to ściganie staram się nie wyciągać zbytnio stępa.. :)

  • adakoniara 2011-10-05 15:07:11

    Ja się w 100% zgadzam z Me Gusta.    Ale jest jeszcze jedno pytanie:czy Mimi podnosi wysoko tylne nogi czy raczej nimi "szoruje"?Bo jeśli nimi szoruje,to myślę,że to podnoszenie można wyegzekwować przechodzeniem przez drągi w stępie.

  • horselover 2011-10-05 21:24:27

    Podnosi wysoko i robi gigantyczny krok do przodu.. Może pomogłoby dużo skróceń w stępie?

  • Reklama
  • adakoniara 2011-10-06 15:53:09

    hmm...myślę,że by pomogło jeśli wtedy chodzi perfekt ;-))

  • kaczanowska 2011-10-07 07:17:29

    Ja bym radziła specjalne ochraniacze ;)PO prostu taki urok konika..

  • horselover 2011-10-09 20:33:41

    A więc.. Siniak/krwiak z kopyta się "ewakuował" i nie ma po nim śladu, więc zdjęcia nie wstawię ;pPrzypatrzyłam się klaczce podczas stępa na lonży i nie stuknęła kopytami ani razu. Za to jak ją sprowadzałam z pastwiska to co chwila było słychać stukanie. Spróbowałam wtedy iść z nią bardzo wolno i było ok. No ale nie specjalnie wygodne jest sprowadzanie konia przez pół godziny (bo tyle mi powolne tempo zajęło dzisiaj).. Bo konik też by chciał iść szybciej (ogólnie klacz jest dosyć do przodu)..Więc kaloszki nie doszły jeszcze (prawdopodobnie jutro przyjdą).. Za tydzień je wypróbujemy i zobaczymy jak będzie :)Bardzo dziękuję wszystkim za rady :)

  • redakcja 2011-10-10 23:02:58

    A ja mam pytanie co do tych kaloszków w wakacje byłam na rajdzie 2-wu dniowym i klacz miała rany na koronkach od wyprzedzania tylnimi kopytami w tym tygodniu jadę w dłuższą trasę i chciałam kupic jej kaloszki z tym że nie wiem czy gumowe nie będą obcierac i czy odpowiednio będą odbierac uderzenie?doradźcie mi czy wystarczą gumowe czy może lepiej kupic neoprenowe 

  • horselover 2011-10-11 20:05:31

    Ja z tego co słyszałam na innych forach to polecam neoprenowe (podobno wytrzymalsze) no ale to zależe ile pieniędzy możesz przeznaczyć na kaloszki. Gumowe sa od ok. 30 zł a neoprenowe od ok. 50 zł :)Pozdrawiam ;)

  • Reklama
  • Me Gusta 2011-10-12 15:13:59

    Również uważam, że neopreny będą lepsze. ; )Me.

  • defrast 2011-10-30 20:20:24

    Twoja klacz strychuje, czyli najlepiej kupić strychulce - tzw kaloszki. Poza tym możesz spróbować ćwiczenia z uświadomienia ciała. Chodzi oto by uświadomić koniu czym jest jego ciało itd. Np. przeprowadzać ją po byle jak rozsypanych żerdziach. Nabierze ona świadomości kroku. To na pewno pomoże w jakimś stopniu. Możesz też wypróbować masaż nóg (wszystkich 4), o tym poszukaj w dobrych książkach (masaże etc). Skonsultuj się też z kilkoma trenerami, proponuję instruktorów JNBT, a także osób trenujące skoczków. Pamiętaj - nie opieraj się tylko na jednej osobie.

  • defrast 2011-10-30 20:21:48

    No i ochraniacze 24/h.

  • Me Gusta 2011-10-31 09:06:28

    defrast ~ Nie myl strychowania ze ściganiem się konia. Są to dwa różne przypadki.Strychowanie polega na obijaniu się dwóch kończyn (przód-przód lub tył-tył) wewnętrzną stroną:       Rysunek by lepiej sobie to wyobrazić, jako, iż znalazłam dość czytelny. Klacz powyżej ściga się, gdyż tylne kopyta wchodzą na koronkę przednich, czego wynikiem jest dość obszerny chód, który może być spowodowany np. dośc krótką kłodą. Me. 

  • horselover 2011-10-31 18:22:47

    Tak jak napisała Me Gusta - klacz się ściga ;)Od tygodnia nosimy kaloszki i jest lepiej :) Nie słychać stukania, kopyta nie mają siniaków itp, także bardzo jej kalosze pomagają ;) Dziękuję bardzo za rady i pozdrawiam, można na was liczyć :D

  • Me Gusta 2011-10-31 18:38:19

    To super, że jest poprawa! defrast ~ Jeszcze jedno. Strzychulce to nie są "tzw.kaloszki", a pewien typ ochraniaczy, który skorupy posiada od wewnątrz, a nie jak np. ochraniacze skokowe, których skorupa obejmuje cały obów nogi oprócz otwartego przodu. Me.

  • defrast 2011-10-31 22:27:03

    STRYCHULCE TZW. KALOSZKI również. Nie, to nie są kaloszki, ale wiele osób tak nazywa strychulce, gdyż kalosze są często używane jako strychulce, uwierz - bardzo często.A co do strychowania - mój błąd. Źle ujęłam problem. Wybaczcie. Nie jestem "końskim mgr." Dzięki za sprostowanie. :)

  • Reklama
  • Me Gusta 2011-11-01 15:29:57

    Będę to dręczyć może, ale dla mnie to absurd.Jak ochraniacze mogą być używane tak jak kaloszki? o.O Bo albo nie wiem co na tym świecie jest, albo jestem po prostu tępa. Me.

  • horselover 2011-11-02 09:15:59

    defrast - nie chodzi ci przypadkiem o ochraniacze na piętki??Takie jak na zdjęciu?

  • angy18 2012-01-08 08:20:02

    Mam ogromna prośbę wrzuccie zdjecia strychulców bo ja juz sie gubię. Nawet wpisując w google strychulce w grafice wyświetlaja mi się ochraniacze skokowe, a to jest co innego?

  • horselover 2012-04-26 19:58:17

    Hej.. To znów ja i znów ten sam problem...Kobyła nosiła kaloszki. Ale.Pewnego dnia (już jakiś czas temu) poszłam po nią na pastwisko, czyszczę ją, patrzę, a w kopycie dziura... Klacz ściga się w nietypowy sposób, bo przednią nogą staje sobie na zadniej... Wezwałam innego kowala, który był po operacji i nie mógł do nas przyjeżdżać. Obejrzał kopytka, lewy tył (czyli to, w którym zrobiła sobie dziurę) ucieka nam na jedną stronę, ogólnie - do korekcji. Pracujemy nad tym, kowal mocno jej kopyta ściął, zrollował, było ok. Nawet przez moment nie stukała... Teraz znowu słyszałam stukanie, a ostatnio zobaczyłam, że znowu ma ranę tuż przy koronce, tym razem na prawym zadzie.. Mimo kaloszków dalej robi sobie dziury.. Nie wiem już co z nią zrobić.. Proszę Was znów o pomoc, bo problem dosyć poważny, razem z kowalem korygujemy te kopyta, ale i tak problem nie znika w zupełności.Dodam, że przez pewien czas nosiła kaloszki na przód i tył na raz, pomogło tymczasowo, bo kaloszki zaginęły w akcji gdzieś w terenie, musze kupić nowe i tu moje pytanie brzmi - może lepiej jakieś neopreny zamiast gumy? Coś wytrzymałego i wygodnego, bo chów pastwiskowy.Już nie mam pomysłów co robić...



Reklama
Reklama