Narazie jestem jeszcze początkującym jeźdcem i nie mam zamiaru jeździć na obozy,za to mam nadzieję że będę to mogła zrobić w przyszłości.Ale ciekawa jestem,co to wgl jest taki obóz jeździecki?Na czym to polega?Czy trzeba mieć jakieś żeczy typu. brązowa odznaka jeźdzciecka,czy jakieś szczególne umiejętności?pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi ;)
1. nie Żeczy, tylko RZeczy2. może tam pojechać nawet zwykły jeździc, nie ma znaczenia czy początkujący czy nie, to normalny obóz, masz jakieś tam wycieczki, zabawy(przynajmniej ja tak miałam) ale ileś tam godzin dzienie spędzasz przy koniach, jeździsz, mnie uczyli zakładać siodło, różne są obozy ale to zwykły obóz, ja pojechałam na obóz jak ledwie kłusowałam, a jeździliśmy całe 2 tygodnie naobozie w tereny, nie trzeba mieć żadnych odznak, poprostu jedziesz, bawisz sie, odpoczywasz,spędzasz czas końmi i sie dużo przy tym uczysz
Ja byłam na obozie naturalnym, codziennie zaganialiśmy konie z ogromnego pastwiska, jeździliśmy dwa razy dziennie, uczyliśmy się o koniach (szczególnie o naturalu i masażach), ci co dobrze jeździli, mieli wyjazdy w teren (ja byłam raz, bo była głupia pogoda, ale tak to jeździli czasem pięć razy w tygodniu). Na moim obozie były grupy, w początkującej niektórzy pierwszy raz dotykali konia, więc umiejętności nie mają znaczenia. Na pewno po takim obozie wiesz więcej i przede wszystkim umiesz więcej. Na tym co byłam jeździliśmy na oklep - naprawdę polepsza dosiad i przede wszystkim uczy rozluźnienia się na koniu. Uczyliśmy się też o zachowaniach w stadzie, widzieliśmy jakie pozycje w stadzie mają konie i jak się zmieniają - do końca obozu kilka koni spadło w hierarchii. Musisz przede wszystkim zastanowić się czego oczekujesz od obozu. Choć tak naprawdę każdy daje niezbędne doświadczenie (no, prawie każdy), po każdym zwiększa się twoja pewność do koni. Naprawdę warto na takie jeździć.
Ja byłam na obozie jeździeckim, gdzie jeździliśmy 3 godziny na dobę (1/5 rano i 1/5 po południu), jeżeli chodzi o atmosferę, to jest rodzinna, wspólne posiłki, zabawy, jazdy, tereny, itd.Nie potrzeba żadnych umiejętności (mogłabyś równie dobrze pierwszy raz na tym obozie konia zobaczyć) :)Byłam na 3 obozach, już za tydzień jadę na kolejny :)Mówię Ci, obozy są świetne. Wybierz się tam kiedy tylko będziesz chciała ;)
Potwierdzam, obozy konne są super. Przez 24 h jesteś z końmi. Czy może być coś lepszego? Idziesz sobie do nich, kiedy tylko chcesz. Masz okazję lepiej je poznać, zobaczyć, jak zachowują się w stadzie, jak w boksie. Jeździsz konno jakieś dwa razy dziennie, a wszyscy, których tam poznajesz, tak jak ty, kochają jazdę konną :)
Ja osobiście jeszcze nie byłam ale , dlatego ,że tam gdzie jeżdżę na razie nie ma gdzie nocować (chyba ,że w przyczepie ale właścicielka boi się ,żebym tam była sama). Ale może we ferie coś wykombinuje. Najwyżej pojadę w inne miejsce gdzie też jest fajnie. Tam jest też hotelik i jest gdzie nocować. A u nas dopiero budują ujeżdżalnię ...
Ja osobiście nie lubię tych wszystkich "zabaw" i organizowania czasu przez opiekunów. I nie tylko dlatego polecam obóz w Lewadzie. Dzień wygląda tak, że wstajemy rano, bo na 9 jest śniadanie. Po śniadaniu zaczyna się czatowanie na rozpiskę. (Kto, na jakim koni, gdzie, z jakim instruktorem jeździ) następnie są jazdy i po obiedzie znów rozpiska. Wieczorem zazwyczaj są włączane jakieś filmy, ktoś idzie grać w siatkówkę, są organizowane jakieś zajęcie (typu quiz), ale ja na nie chodziłam tylko jak byłam pierwszy raz :) Ale nie jest to obowiązkowe. Byłam na obozie na którym było to obowiązkowe i więcewj było tych dodatków niż spędzania czasu z końmi. A i jeszcze ma się konia "pod opiekę", trzeba go czyścić, sprawdzać czy nie ma obtrać, niektórym koniom codziennie dziegciować kopyta, a na koniec jest konkurs pielęgnacji. Niektóre konie na tym konkursie wygladają... hmm.. dziwnie, ale to też jest fajne :P
Narazie jestem jeszcze początkującym jeźdcem i nie mam zamiaru jeździć na obozy,za to mam nadzieję że będę to mogła zrobić w przyszłości.Ale ciekawa jestem,co to wgl jest taki obóz jeździecki?Na czym to polega?Czy trzeba mieć jakieś żeczy typu. brązowa odznaka jeźdzciecka,czy jakieś szczególne umiejętności?pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedzi ;)
1. nie Żeczy, tylko RZeczy2. może tam pojechać nawet zwykły jeździc, nie ma znaczenia czy początkujący czy nie, to normalny obóz, masz jakieś tam wycieczki, zabawy(przynajmniej ja tak miałam) ale ileś tam godzin dzienie spędzasz przy koniach, jeździsz, mnie uczyli zakładać siodło, różne są obozy ale to zwykły obóz, ja pojechałam na obóz jak ledwie kłusowałam, a jeździliśmy całe 2 tygodnie naobozie w tereny, nie trzeba mieć żadnych odznak, poprostu jedziesz, bawisz sie, odpoczywasz,spędzasz czas końmi i sie dużo przy tym uczysz
Ja byłam na obozie naturalnym, codziennie zaganialiśmy konie z ogromnego pastwiska, jeździliśmy dwa razy dziennie, uczyliśmy się o koniach (szczególnie o naturalu i masażach), ci co dobrze jeździli, mieli wyjazdy w teren (ja byłam raz, bo była głupia pogoda, ale tak to jeździli czasem pięć razy w tygodniu). Na moim obozie były grupy, w początkującej niektórzy pierwszy raz dotykali konia, więc umiejętności nie mają znaczenia. Na pewno po takim obozie wiesz więcej i przede wszystkim umiesz więcej. Na tym co byłam jeździliśmy na oklep - naprawdę polepsza dosiad i przede wszystkim uczy rozluźnienia się na koniu. Uczyliśmy się też o zachowaniach w stadzie, widzieliśmy jakie pozycje w stadzie mają konie i jak się zmieniają - do końca obozu kilka koni spadło w hierarchii. Musisz przede wszystkim zastanowić się czego oczekujesz od obozu. Choć tak naprawdę każdy daje niezbędne doświadczenie (no, prawie każdy), po każdym zwiększa się twoja pewność do koni. Naprawdę warto na takie jeździć.
hellena gdzie byłaś na obozie?
moja przygoda z końmi zaczeła się na obozie jezdzieckim miałam wtedy 10 lat i na obozie tłumaczyli mi wszystko .potem zapisałam się do stadniny
W Rekowie, koło Koszalina.
Ja byłam na obozie jeździeckim, gdzie jeździliśmy 3 godziny na dobę (1/5 rano i 1/5 po południu), jeżeli chodzi o atmosferę, to jest rodzinna, wspólne posiłki, zabawy, jazdy, tereny, itd.Nie potrzeba żadnych umiejętności (mogłabyś równie dobrze pierwszy raz na tym obozie konia zobaczyć) :)Byłam na 3 obozach, już za tydzień jadę na kolejny :)Mówię Ci, obozy są świetne. Wybierz się tam kiedy tylko będziesz chciała ;)
Potwierdzam, obozy konne są super. Przez 24 h jesteś z końmi. Czy może być coś lepszego? Idziesz sobie do nich, kiedy tylko chcesz. Masz okazję lepiej je poznać, zobaczyć, jak zachowują się w stadzie, jak w boksie. Jeździsz konno jakieś dwa razy dziennie, a wszyscy, których tam poznajesz, tak jak ty, kochają jazdę konną :)
Ja osobiście jeszcze nie byłam ale , dlatego ,że tam gdzie jeżdżę na razie nie ma gdzie nocować (chyba ,że w przyczepie ale właścicielka boi się ,żebym tam była sama). Ale może we ferie coś wykombinuje. Najwyżej pojadę w inne miejsce gdzie też jest fajnie. Tam jest też hotelik i jest gdzie nocować. A u nas dopiero budują ujeżdżalnię ...
Ja osobiście nie lubię tych wszystkich "zabaw" i organizowania czasu przez opiekunów. I nie tylko dlatego polecam obóz w Lewadzie. Dzień wygląda tak, że wstajemy rano, bo na 9 jest śniadanie. Po śniadaniu zaczyna się czatowanie na rozpiskę. (Kto, na jakim koni, gdzie, z jakim instruktorem jeździ) następnie są jazdy i po obiedzie znów rozpiska. Wieczorem zazwyczaj są włączane jakieś filmy, ktoś idzie grać w siatkówkę, są organizowane jakieś zajęcie (typu quiz), ale ja na nie chodziłam tylko jak byłam pierwszy raz :) Ale nie jest to obowiązkowe. Byłam na obozie na którym było to obowiązkowe i więcewj było tych dodatków niż spędzania czasu z końmi. A i jeszcze ma się konia "pod opiekę", trzeba go czyścić, sprawdzać czy nie ma obtrać, niektórym koniom codziennie dziegciować kopyta, a na koniec jest konkurs pielęgnacji. Niektóre konie na tym konkursie wygladają... hmm.. dziwnie, ale to też jest fajne :P