Szukam obozu na lato 2013 gdzie mógłbym jeździć w stylu western .Tylko to ma być naprawdę nauka jazdy western a nie pół godziny w tygodniu w siodle westernowym .Proszę o pomoc
to niestety w okolicach Wawy nic nie znam, co by można polecić, ale nie rozumiem, skoro to obóz to dlaczego nie dalej? W Starych Żukowicach jeśli np nie będzie się Tobie podobało (bo każdy jeździec i trener jest na swój sposób specyficzny, a Aleks Jarmuła jest mega specyficznym człowiekiem) to obok masz Roleskich (lecz ja ich uważam za przereklamowanych, mają po prostu full kasy i niezłe maszyny z USA, w sumie w końcu kiedyś nawet Aleks u nich pracował). Tam są fajne tereny, jest elegancki maneż oraz hala. Do tego są fajne przeszkody trecowe które na pewno byście jeździli na takim obozie, a przy okazji możesz sobie papiery jakieś zrobić np brązową odznakę w stylu western jeśli nie posiadasz. Ewentualnie we Wrocławiu masz również fajne ośrodki, ale to wiem jedynie ze słyszenia, bo tam nigdy nie byłem :P.
Nie wiem, nie znam tego ośrodka.A kto tam jest właścicielem? Może po prostu znam właściciela nie wiedząc o tym, że jego ośrodek się tak nazywa :D. Jeśli chodzi o odznakę musisz ją zdawać u osoby która ma do tego uprawnienia, czyli np u przodownika górskiej/nizinnej turystyki jeździeckiej przynajmniej II stopnia (jeśli dobrze pamiętam, ale mogę się mylić). Ośrodki gdzie możesz wyrobić znajdziesz nawet chyba na stronie pzj, a jeśli nie na stronie pzj to na pewno na stronie pttk oraz terminy.
Ogólnie wygląda ciekawie i myślę, że jeśli jest to blisko Ciebie, czy też w okolicach gdzie byś chciał udać się na obóz to warto spróbować, przynajmniej ja bym spróbował. Jakby nie patrzeć, już nawet nie chodzi o jeźdźca, ogólnie obiło mi się nazwisko o uszy. Ale najistotniejszy jest fakt, że nie jest to stajnia o nazwie western nie mająca nic wspólnego z westem. Biorąc pod uwagę fakt chociażby że mają niezłe maszyny jeśli chodzi o konie i do tego AQH, a amatorzy, czasami kupią sobie jednego albo dwa koniki AQH, a czasami używają małopolaki i wielkopolaki (które do rekreacyjnego westa się nadają), wrzucają kulbakę na grzbiet, wodze, czasami westowe, a czasami nie, lub zarzucą jeszcze długie czanki i twierdzą że jeżdżą west. Przed takimi to trzeba się strzec, ale ten ośrodek z pewnością wie o co chodzi, mogą sporo nauczyć, ale czy jest fajnie, to mam nadzieję że opowiesz mi po obozie :).
blisko wawy masz https://www.facebook.com/pages/Western-Riding-Center-BRONCO-Micha%C5%82-%C5%BBarnawski/208417712520333i polecam BB Ranch pod krakowem :>
Szukam obozu na lato 2013 gdzie mógłbym jeździć w stylu western .Tylko to ma być naprawdę nauka jazdy western a nie pół godziny w tygodniu w siodle westernowym .Proszę o pomoc
To pojedź sobie do Starych Żukowic na WRC Furioso u Aleksa Jarmuły z pewnością się nauczysz coś nie coś :P
Szukam czegoś co jest jakieś max. 300 km od Warszawy ale nadal czekam na propozyjcę
to niestety w okolicach Wawy nic nie znam, co by można polecić, ale nie rozumiem, skoro to obóz to dlaczego nie dalej? W Starych Żukowicach jeśli np nie będzie się Tobie podobało (bo każdy jeździec i trener jest na swój sposób specyficzny, a Aleks Jarmuła jest mega specyficznym człowiekiem) to obok masz Roleskich (lecz ja ich uważam za przereklamowanych, mają po prostu full kasy i niezłe maszyny z USA, w sumie w końcu kiedyś nawet Aleks u nich pracował). Tam są fajne tereny, jest elegancki maneż oraz hala. Do tego są fajne przeszkody trecowe które na pewno byście jeździli na takim obozie, a przy okazji możesz sobie papiery jakieś zrobić np brązową odznakę w stylu western jeśli nie posiadasz. Ewentualnie we Wrocławiu masz również fajne ośrodki, ale to wiem jedynie ze słyszenia, bo tam nigdy nie byłem :P.
Wsumie chodzi mi o to żeby ten obóz nie był gdzieś na końcu Polski i interesuje mnie ta odznaka westernowa .Jak się ją zdaje ?
A co myślicie o Janiowym Wzgórzu ?
Nie wiem, nie znam tego ośrodka.A kto tam jest właścicielem? Może po prostu znam właściciela nie wiedząc o tym, że jego ośrodek się tak nazywa :D. Jeśli chodzi o odznakę musisz ją zdawać u osoby która ma do tego uprawnienia, czyli np u przodownika górskiej/nizinnej turystyki jeździeckiej przynajmniej II stopnia (jeśli dobrze pamiętam, ale mogę się mylić). Ośrodki gdzie możesz wyrobić znajdziesz nawet chyba na stronie pzj, a jeśli nie na stronie pzj to na pewno na stronie pttk oraz terminy.
ja polecam obóz w Większycach koło Kedzierzyna Koźla na Koenig Ranch u Lothara http://www.koenig.pl/ , dużo nauki, fajne konie i super trener
http://www.janiowewzgorze.pl/ nie wiem kto prowadzi ale to ich strona
Ogólnie wygląda ciekawie i myślę, że jeśli jest to blisko Ciebie, czy też w okolicach gdzie byś chciał udać się na obóz to warto spróbować, przynajmniej ja bym spróbował. Jakby nie patrzeć, już nawet nie chodzi o jeźdźca, ogólnie obiło mi się nazwisko o uszy. Ale najistotniejszy jest fakt, że nie jest to stajnia o nazwie western nie mająca nic wspólnego z westem. Biorąc pod uwagę fakt chociażby że mają niezłe maszyny jeśli chodzi o konie i do tego AQH, a amatorzy, czasami kupią sobie jednego albo dwa koniki AQH, a czasami używają małopolaki i wielkopolaki (które do rekreacyjnego westa się nadają), wrzucają kulbakę na grzbiet, wodze, czasami westowe, a czasami nie, lub zarzucą jeszcze długie czanki i twierdzą że jeżdżą west. Przed takimi to trzeba się strzec, ale ten ośrodek z pewnością wie o co chodzi, mogą sporo nauczyć, ale czy jest fajnie, to mam nadzieję że opowiesz mi po obozie :).
a znacie ranczo stokrotka pod Warszawą ?
blisko wawy masz https://www.facebook.com/pages/Western-Riding-Center-BRONCO-Micha%C5%82-%C5%BBarnawski/208417712520333i polecam BB Ranch pod krakowem :>
kto cos wie o Rancho Vaguera w Chocieszowiekto tam byl? jakie konie?jaka nauka jazdy?