Hej! :DMoja koleżanka chce ostać pisarką i aktualnie napisała już trzy książki. Chciałam, żebyście ocenili fragment książki na początku - piszcie czy się Wam podoba czy nie. :D Tak tylko dodam, że ta koleżanka napisała to w wieku 11 lat. :O Jakby ktoś chciał całą książkę to podawajcie maile, a ja Wam ją wyślę;) Na zewnątrz panowała przygnębiająca atmosfera. W niebieskich oczach dziewczyny odbijały się kłęby prawie czarnych chmur. Spadały z nich wielkie, szare krople deszczu i uderzały bezgłośnie o chodnik. Niektóre opadały na skórzaną kurtkę młodej reporterki i spływały na dżinsy, żeby tam w nie wsiąknąć. Kobieta rozejrzała się po ulicy, ale nie zobaczyła tam nikogo. Jedynie blady parasol mignął i zniknął za rogiem. Popychany szeleszczącym w uszach wiatrem unosił się nad podłogą. Metaliczny dźwięk podkutych kopyt cicho rozległ się po mieście. Emi wpatrująca się w dal nie zauważyła zbliżającego się do niej karego ogiera. Jego lśniące, białe „skarpetki” dłuższe na tylnych nogach ociekały wodą, a blada strzałka i kwiatek na łbie połyskiwały lekko. Przybliżył się do panienki kłusem, a okryty czarną płachtą jeździec chwycił ją za rękaw. Dziennikarka krzyknęła, ale spostrzegając uśmiechniętą twarz dosiadającej zwierzęcia panny, rozpromieniła się trochę. - Wspaniały arab . – powiedziała. - Tak, pełnej krwi. Nazywa się Marwari, a ja jestem Carola. – odpowiedziała dziewczyna wyciągając rękę. – Chcesz pojeździć? Reporterka przyjrzała się muskularnemu stworzeniu. Był pełny energii i przyjacielski. Przypomniały jej się wszystkie lekcje jazdy, na których była. - Mogę spróbować. – odrzekła niepewnie i zaczęła wsiadać na konia.
Super!Myślę , że twoja koleżanka bardzo fajnie pisze i ma szansę zostać pisarką bo się w 100% nadaję:)Tak krótki fragment , a już zdążyła zainteresować mnie tą historią!Czytając to czułam się jak bym tam była i widziała tą historie na własne oczy!
Fajnie się zapowiada, ciekawe co " w środku ". ;)Na razie nie mam czasu przeczytać reszty, ale bardzo bym chciała. Ewentualnie odezwę się na priv. Pozdrawiam. :>
Jak na 11-latkę całkiem spoko :). Dzieciom niestety często brakuje jakiejkolwiek inwencji twórczej, więc fajnie, że ma jakiś pomysł na siebie. Na razie to takie trochę naiwniutkie, ale niech próbuje bo trening czyni mistrza.
Hej! :DMoja koleżanka chce ostać pisarką i aktualnie napisała już trzy książki. Chciałam, żebyście ocenili fragment książki na początku - piszcie czy się Wam podoba czy nie. :D Tak tylko dodam, że ta koleżanka napisała to w wieku 11 lat. :O Jakby ktoś chciał całą książkę to podawajcie maile, a ja Wam ją wyślę;) Na zewnątrz panowała przygnębiająca atmosfera. W niebieskich oczach dziewczyny odbijały się kłęby prawie czarnych chmur. Spadały z nich wielkie, szare krople deszczu i uderzały bezgłośnie o chodnik. Niektóre opadały na skórzaną kurtkę młodej reporterki i spływały na dżinsy, żeby tam w nie wsiąknąć. Kobieta rozejrzała się po ulicy, ale nie zobaczyła tam nikogo. Jedynie blady parasol mignął i zniknął za rogiem. Popychany szeleszczącym w uszach wiatrem unosił się nad podłogą. Metaliczny dźwięk podkutych kopyt cicho rozległ się po mieście. Emi wpatrująca się w dal nie zauważyła zbliżającego się do niej karego ogiera. Jego lśniące, białe „skarpetki” dłuższe na tylnych nogach ociekały wodą, a blada strzałka i kwiatek na łbie połyskiwały lekko. Przybliżył się do panienki kłusem, a okryty czarną płachtą jeździec chwycił ją za rękaw. Dziennikarka krzyknęła, ale spostrzegając uśmiechniętą twarz dosiadającej zwierzęcia panny, rozpromieniła się trochę. - Wspaniały arab . – powiedziała. - Tak, pełnej krwi. Nazywa się Marwari, a ja jestem Carola. – odpowiedziała dziewczyna wyciągając rękę. – Chcesz pojeździć? Reporterka przyjrzała się muskularnemu stworzeniu. Był pełny energii i przyjacielski. Przypomniały jej się wszystkie lekcje jazdy, na których była. - Mogę spróbować. – odrzekła niepewnie i zaczęła wsiadać na konia.
Super!Myślę , że twoja koleżanka bardzo fajnie pisze i ma szansę zostać pisarką bo się w 100% nadaję:)Tak krótki fragment , a już zdążyła zainteresować mnie tą historią!Czytając to czułam się jak bym tam była i widziała tą historie na własne oczy!
Fajnie się zapowiada, ciekawe co " w środku ". ;)Na razie nie mam czasu przeczytać reszty, ale bardzo bym chciała. Ewentualnie odezwę się na priv. Pozdrawiam. :>
Jak na 11-latkę całkiem spoko :). Dzieciom niestety często brakuje jakiejkolwiek inwencji twórczej, więc fajnie, że ma jakiś pomysł na siebie. Na razie to takie trochę naiwniutkie, ale niech próbuje bo trening czyni mistrza.
Aha, jak coś to nie jest taka książka ""o niczym"" ;D Ogólnie jest przygodowa, o kradzieży koni i wgl...:D
Nawet dobre :) Ciężko ocenić po tak krótkim fragmencie no i nie jest bezbłędnie ;)
Uważam, że Twoja koleżanka ma talent. Ma bardzo fajny styl pisania i do tego jeszcze ciekawie opisuje wydarzenia. Moja ocena - pozytywna