Wszystko jest OK, a nagle ciepłe kopyta, chwianie się, zapieranie na tylnych nogach itd. tak zaczyna się ochwat?Jeśli koń je dużo siana i ma mało ruchu, czy może dojść do ochwatu?
koń 3 dni nic nie robił tylko jadł siano, bo odpuściłam jej jazdy ponieważ kulała, a na pastwisku stoi bela siana, którą jadła praktycznie cały czas przez 2-3 h, czy to może być przyczyną??
Czekaj, czekaj - od wczoraj podejrzewasz u konia ochwat? A wezwałaś weterynarza? Jeśli to faktycznie ochwat, to trzeba działać bardzo szybko. Inaczej może nawet być po koniu. Ochwat to poważna sprawa.
Sarna ~ Już w poprzednim wątku, w którym podejrzewałaś kulawiznę konia pisałam być wezwała weta, a nie bawiła się w niego czy czekała na... No właśnie. Zbawienie?Weź dziewczyno wezwij tego WETERYNARZA, bo jeszcze krzywdę koniu zrobisz... Me.
wiec może jutro wet (ale on nie zna się za bardzo na koniach, raczej pieski kotki itd;///), a w piątek na 100% mój kowal, który od początku zajmuję się klaczą. Po opowiedzeniu sytuacji klaczy powiedział mi, że na tylną nogę (na której nie chce stawać) mogła się podbić, a przody to morze niestety ochwat ;/// Powiedział żebym poczekała do piątku i nic nie robiła z kopytami, jeśli klacz będzie chciała iść na pastwisko to niech idzie, a jeśli nie to mam jej nie zmuszać i mam zostać w boksie.Mam nadzieję, że wszystko bd ok...
Czekanie nawet dwa dni w przypadku ochwatu może się okazać nieodwracalną stratą czasu i przejściem choroby w przewlekłą.Jeśli lekarz do ochwatu może przyjechać dopiero pojutrze to należy szukać innego!
wszyscy piszą wezwij weta a nie każdego przecież na weta stać!Posiadanie środków na weterynarza niestety wiąże się z odpowiedzialnością za posiadane zwierzę. Jak kogoś nie stać na konia to nie powinien go mieć. Chyba, że chęć posiadania (w tym wypadku "czegoś żywego") stawia się ponad prawo do dobrej jakości życia należne wszystkim zdolnym do odczuwania istotom.W przypadku ochwatu zwlekanie z leczeniem jest zaniedbaniem i często kończy się nieodwracalnymi zmianami.
to nie ochwat na 100%Był kowal i badał kopyta i nic nie wykrył, pow że jeśli były by ciepłe to mam robić okłady i tyle. Stwierdził, że nie ma po co wzywać weta, bo wg niego nic się nie dzieje. Ale była też u mnie kumpela, która stwierdziła, że wet jednak się przyda i ma mi dać nr do pani Pomorskiej, czy coś takiego ;p Koń je normalnie, pije, sierść ma piękną, miękką i błyszczącą, oczka też zdrowo wyglądają, także jeśli się taka na nią patrzy to normalnie wygląda, tylko jak zaczyna się poruszać to widać że coś jest nie tak :///Poczytałam trochę i mi to wygląda na duże zakwasy lub nadciągnięty mięsień, ale dziwne, że już 2 dni się to utrzymuje i praktycznie nie zmienia... z przodami wszystko jest ok jak uciskam i masuje nie reaguje, ale jak przechodzę na tyły to zaczyna się bronić i machać ogonem ;(
wszyscy piszą wezwij weta a nie każdego przecież na weta stać!Posiadanie środków na weterynarza niestety wiąże się z odpowiedzialnością za posiadane zwierzę. Jak kogoś nie stać na konia to nie powinien go mieć. Chyba, że chęć posiadania (w tym wypadku "czegoś żywego") stawia się ponad prawo do dobrej jakości życia należne wszystkim zdolnym do odczuwania istotom.W przypadku ochwatu zwlekanie z leczeniem jest zaniedbaniem i często kończy się nieodwracalnymi zmianami.miałam na myśli że odrazu tak te pieniądze ma bo przecież nie codziennie dostaje sie wypłatę..
Gadałam z moim wetem i powiedział, że to mięśniochwat.Mam ograniczyć jedzenie i lepiej żeby była lekko na głodzie.Mam robić lekkie spacery.A stało się to niby z powodu:-zbyt dużej ilości karmy treściwej, (nie przypominam sobie)-zbyt dużego wysiłku po długiej przerwie, (przerwa była, ale po niej robiłam tylko lekki kłus i dużo stępa oraz cofania, może 2 skoki przez drążek, także też nie)Powiedziałam mu to, stwierdził, że to może się robić tak naprawdę znikąd, albo mogła nie zauważyć, że coś podjadła lub sama zaczęła szaleć na pastwisku ;///Ogólnie jest lepiej, bo koń chce chodzić, a dzisiaj to nawet zrobiła 3 duże kółka w okół pastwiska O.oJeśli będzie się kłaść na pastwisku i nie będzie chciała łazić mam dzwonić jak najszybciej ;)
Wszystko jest OK, a nagle ciepłe kopyta, chwianie się, zapieranie na tylnych nogach itd. tak zaczyna się ochwat?Jeśli koń je dużo siana i ma mało ruchu, czy może dojść do ochwatu?
Jeśli koń ma mało ruchu może dojść do ochwatu. Siano nie ma z tym nic wspólnego, jeśli jest dobrej jakości.
koń 3 dni nic nie robił tylko jadł siano, bo odpuściłam jej jazdy ponieważ kulała, a na pastwisku stoi bela siana, którą jadła praktycznie cały czas przez 2-3 h, czy to może być przyczyną??
Czekaj, czekaj - od wczoraj podejrzewasz u konia ochwat? A wezwałaś weterynarza? Jeśli to faktycznie ochwat, to trzeba działać bardzo szybko. Inaczej może nawet być po koniu. Ochwat to poważna sprawa.
Sarna ~ Już w poprzednim wątku, w którym podejrzewałaś kulawiznę konia pisałam być wezwała weta, a nie bawiła się w niego czy czekała na... No właśnie. Zbawienie?Weź dziewczyno wezwij tego WETERYNARZA, bo jeszcze krzywdę koniu zrobisz... Me.
weterynarz przyjedzie dopiero jutro ;///nie wiem czy to na 100% ochwat!
wiec może jutro wet (ale on nie zna się za bardzo na koniach, raczej pieski kotki itd;///), a w piątek na 100% mój kowal, który od początku zajmuję się klaczą. Po opowiedzeniu sytuacji klaczy powiedział mi, że na tylną nogę (na której nie chce stawać) mogła się podbić, a przody to morze niestety ochwat ;/// Powiedział żebym poczekała do piątku i nic nie robiła z kopytami, jeśli klacz będzie chciała iść na pastwisko to niech idzie, a jeśli nie to mam jej nie zmuszać i mam zostać w boksie.Mam nadzieję, że wszystko bd ok...
Jeśli ma ciepłe kopyta rób jej zimne okłady... Chociaż tyle zrób...
Czekanie nawet dwa dni w przypadku ochwatu może się okazać nieodwracalną stratą czasu i przejściem choroby w przewlekłą.Jeśli lekarz do ochwatu może przyjechać dopiero pojutrze to należy szukać innego!
wszyscy piszą wezwij weta a nie każdego przecież na weta stać!ja osobiście zgadzam się z Lilith
wszyscy piszą wezwij weta a nie każdego przecież na weta stać!Posiadanie środków na weterynarza niestety wiąże się z odpowiedzialnością za posiadane zwierzę. Jak kogoś nie stać na konia to nie powinien go mieć. Chyba, że chęć posiadania (w tym wypadku "czegoś żywego") stawia się ponad prawo do dobrej jakości życia należne wszystkim zdolnym do odczuwania istotom.W przypadku ochwatu zwlekanie z leczeniem jest zaniedbaniem i często kończy się nieodwracalnymi zmianami.
to nie ochwat na 100%Był kowal i badał kopyta i nic nie wykrył, pow że jeśli były by ciepłe to mam robić okłady i tyle. Stwierdził, że nie ma po co wzywać weta, bo wg niego nic się nie dzieje. Ale była też u mnie kumpela, która stwierdziła, że wet jednak się przyda i ma mi dać nr do pani Pomorskiej, czy coś takiego ;p Koń je normalnie, pije, sierść ma piękną, miękką i błyszczącą, oczka też zdrowo wyglądają, także jeśli się taka na nią patrzy to normalnie wygląda, tylko jak zaczyna się poruszać to widać że coś jest nie tak :///Poczytałam trochę i mi to wygląda na duże zakwasy lub nadciągnięty mięsień, ale dziwne, że już 2 dni się to utrzymuje i praktycznie nie zmienia... z przodami wszystko jest ok jak uciskam i masuje nie reaguje, ale jak przechodzę na tyły to zaczyna się bronić i machać ogonem ;(
wszyscy piszą wezwij weta a nie każdego przecież na weta stać!Posiadanie środków na weterynarza niestety wiąże się z odpowiedzialnością za posiadane zwierzę. Jak kogoś nie stać na konia to nie powinien go mieć. Chyba, że chęć posiadania (w tym wypadku "czegoś żywego") stawia się ponad prawo do dobrej jakości życia należne wszystkim zdolnym do odczuwania istotom.W przypadku ochwatu zwlekanie z leczeniem jest zaniedbaniem i często kończy się nieodwracalnymi zmianami.miałam na myśli że odrazu tak te pieniądze ma bo przecież nie codziennie dostaje sie wypłatę..
Gadałam z moim wetem i powiedział, że to mięśniochwat.Mam ograniczyć jedzenie i lepiej żeby była lekko na głodzie.Mam robić lekkie spacery.A stało się to niby z powodu:-zbyt dużej ilości karmy treściwej, (nie przypominam sobie)-zbyt dużego wysiłku po długiej przerwie, (przerwa była, ale po niej robiłam tylko lekki kłus i dużo stępa oraz cofania, może 2 skoki przez drążek, także też nie)Powiedziałam mu to, stwierdził, że to może się robić tak naprawdę znikąd, albo mogła nie zauważyć, że coś podjadła lub sama zaczęła szaleć na pastwisku ;///Ogólnie jest lepiej, bo koń chce chodzić, a dzisiaj to nawet zrobiła 3 duże kółka w okół pastwiska O.oJeśli będzie się kłaść na pastwisku i nie będzie chciała łazić mam dzwonić jak najszybciej ;)
też mamy takiego konia :) I właśnie to były zakwasy. Dziwne, bo przez cały tydzień nie dawała Się pogłaskać ;/ Potem już było OK :D:D:D
moja ma w tej chwili to samo, gdy ją głaszczę to ciągle chce mnie atakować!!! ALe już lepiej chodzi ;]