Koń na którym jeżdżę był bity i teraz niezbyt ufa ludziom. Jest nerwowy, może czasem troche nieprzewidywalny - potrafi ni stąd ni zowąd pognać do drugiego konia. Chciałabym z nim jakoś pracować, bardzo chętnie naturalnie ale.... nie wiem co i jak robić. Pomóżcie ..
Myślę, że jesli był bity, na pewno nie spodoba mu się TTouch, a z join up też może tylko pogorszyc sytuację... Jeśli na Twój widok nie ucieka to ok, podchodź do niego z ukosu i powoli pogłaszcz go po szyi (nie klep), daj mu może jakis smakołyk, może byc marchewka. Jeśli będzie ci już odpowiednio ufał to stosuj TTouch i może później join up :) W pobliskiej stajni kupili 4 letnią taką klaczkę, ale to był kuc sportowy, a okazało sie, że ją poprzedni właściciele bili dopiero później... Kupili ją rok temu, już dawno sprzedali, którą ma teraz mała dziewczynka... Ja tego konia przyswajałam do ludi, nawet cukierka nie chciała, było coraz lepiej, nawet ją ujeżdżaliśmy, nie było łatwo, dalej pozostał ślad po biciu - w czasie jazdy robi mega unik, gdy chcesz ją palcatem lekko pogonic :) ale naprawdę, wystarczy dużo cierpliwosci :)
jak nie wież jak pracować naturalem to nie polecam Ci tak teraz trenować konia. sama nie mając o tym pojęcia możesz go jeszcze bardziej zepsuć i pogorszyć sytuację. może zgłoś się do jakieś osoby co pracuje tak z końmi o pomoc :) wtedy ona podpowie Ci co masz robić i możesz sie wiele nauczyć nie robiąc krzywdy koniowi swoją niewiedzą.
Przede wszystkim spędzał z koniem bardzo dużo czasu. Nie musisz nic robić, po prostu przy nim bądź. Usiadź sobie z nim gdzieś, z czasem zacznie cię trącać pyskiem, wtedy możesz dać smakołyka (nie głaszcz, bo może się przestraszyć), gdy do niego podchodzisz NIE patrz w oczy, nie wyciągaj ręki od razu do głaskania, tylko najpierw wyciągnij prostą dłoń do pyska, żeby sobie ciebie powąchał, wtedy powoli i delikatnie pogłaszcz. Gdy koń da się głaskać zacznij odczulanie na różne przedmioty (nie zaczynaj od razu od bata). U nas w stajni jest klacz, która chodziła na klasyku, była bita i była potwornie nerwowa. Teraz nie boi się carrot sticka (stajnia naturalna), daje na siebie wsiadać, zaczyna ufać ludziom. Najważniejsze przebywaj z koniem jak najwięcej, zabierz go na spacer (kantar + uwiąz/lonża i do lasku czy coś jeżeli masz taką możliwość), mów do konika - konie (przynajmniej wszystkie nasze) uwielbiają szept. Gdy powiesz im coś szeptem to nastawiają uszu i słuchają ;) A z tym gnaniem do drugiego konia - boi się być sam. Zacznij z nim ćwiczyć w stadzie, później oddalaj się od niego coraz bardziej, aż w końcu przestanie się kleić do innych koni. Zastosuj 7 gier, a w szczególności gre pierwszą - zaprzyjaźnianie (na początku tylko ręką! nie carrotem!)Gdy odczulisz konia na carrota/bat możesz spróbować Join Up, tylko nie rób tego za wcześnie, bo wszystko możesz zaprzepaścić. Jak masz jakieś pytania, to mogę pogadać z dziewczyną, która układała tą bitą klacz u nas i zapytać co jeszcze robiła ;) Jak coś to na priv pisz ;)Pozdrawiam ;)
Horselover napisała chyba wszystko o czym ja myslałam ;-)
Dokładnie. koń doceni tylko to że z nim jesteś. Czasami nic nie trzeba robić, żeby koń cieszył się z Twojego towarzystwa . I koń doceni to, ze po prostu jesteśmy blisko niego ;-)
Przede wszystkim spędzał z koniem bardzo dużo czasu. Nie musisz nic robić, po prostu przy nim bądź. Usiadź sobie z nim gdzieś, z czasem zacznie cię trącać pyskiem, wtedy możesz dać smakołyka (nie głaszcz, bo może się przestraszyć), gdy do niego podchodzisz NIE patrz w oczy, nie wyciągaj ręki od razu do głaskania, tylko najpierw wyciągnij prostą dłoń do pyska, żeby sobie ciebie powąchał, wtedy powoli i delikatnie pogłaszcz. Gdy koń da się głaskać zacznij odczulanie na różne przedmioty (nie zaczynaj od razu od bata). U nas w stajni jest klacz, która chodziła na klasyku, była bita i była potwornie nerwowa. Teraz nie boi się carrot sticka (stajnia naturalna), daje na siebie wsiadać, zaczyna ufać ludziom. Najważniejsze przebywaj z koniem jak najwięcej, zabierz go na spacer (kantar + uwiąz/lonża i do lasku czy coś jeżeli masz taką możliwość), mów do konika - konie (przynajmniej wszystkie nasze) uwielbiają szept. Gdy powiesz im coś szeptem to nastawiają uszu i słuchają ;) A z tym gnaniem do drugiego konia - boi się być sam. Zacznij z nim ćwiczyć w stadzie, później oddalaj się od niego coraz bardziej, aż w końcu przestanie się kleić do innych koni. Zastosuj 7 gier, a w szczególności gre pierwszą - zaprzyjaźnianie (na początku tylko ręką! nie carrotem!)Gdy odczulisz konia na carrota/bat możesz spróbować Join Up, tylko nie rób tego za wcześnie, bo wszystko możesz zaprzepaścić. Jak masz jakieś pytania, to mogę pogadać z dziewczyną, która układała tą bitą klacz u nas i zapytać co jeszcze robiła ;) Jak coś to na priv pisz ;)Pozdrawiam ;)Wszystko wyjęłas mi z ust ;D Powoli..Najważniejsze jest to : nie zabieraj go od razu od stada ..stopniowo się oddalaj, bo on poortu nie chce być sam. Musisz z nim duzo przecywac..nic nie robić..popru przy nim być..on wkoncu do ciebie podejdzie, choć będzie wymagalo to duzo czasu i cierliwości ;)
Z nim nie jest tak źle :) Bez problemu pozwala sie dotknąć, wsiąść, podchodzi do mnie. Ale też nie jest idealnie. Dlatego chciałabym z nim popracować, wiec czy moglibyście powiedzieć dokładnie co mam robić ? Join up, masaż i 7 gier?
Myślę, że w takiej kolejności:1. Masaż T-Touch (całe ciało w miarę możliwości)2. Siedem Gier (szczególnie pierwsza jak już mówiłam wcześniej)3. Join Up (ale koń musi byc już odczulony na carrota!)I pamiętaj, że jak zrobisz Join Up to pobądź z koniem chociaż chwilę, bo jeżeli zrobisz Join Up i pojedziesz do domu, to nic ci to nie da.. ;)
T-touch na uspokojenie i 7 gier.. Z join -up troszkę bym zaczekała..Bo gdy zobaczy carrota , albo wiesz..to jednak jest takie proszenie konia o okrązanie cię..może to trochę za szybko...Porób z nim 7 gier i przy nim często bądź.. ;) zaczekaj.. ;) zeby go nie skrzywidzić :) nawet jelsi nie jest tak źle jak z tym konikiem jak u nas w stajni ( opisała to horselover ) jednak był bity i to zostanie u niego w pamięci . a to wszytsko trzeba odbudować ;)
ja bym zaczęła troszeczkę odwrotnie, skoro to bojący koń to na początek bym z nim poprostu dużo była siedziała w boksie itp. gdy sie do ciebie przyzwyczaji wtedy zrobiłabym join up( nie polega on na ganianiu carrotem bo to wtedy wygląda jak latanie za koniem z batem a przecież jego przeznaczenie jest zupełnie inne tylko gdy koń zwalnia lub wbiega na twój teren z którego jest wypędzony tymczasowo odpędzasz go rzuceniem liny w jego stronę, nie non stop tylko w miare potrzeby, najważniejsze co to że kiedy go wypędzasz na koło muszisz być przez cały czas do niego przodem, aby móc skutecznie nawiazać połączenie i wykonać następne gesty czyli odwrócenie i stanięcie do konia pod kątem 45 stopni) najlepiej jak byś obejrzała nawet na youtube film Montego Robertsa na kórym demonstruje swoje metody, po połączeniu zmieniamy metody na Parelliego i robimy może na pocżatek tylko fiendly game (najpierw radze bez sticka), możesz póżniej na długość liny ok 4 m chodzić z koniem i machać stickiem ze stringiem aby sie przyzwyczajał najpierw z odległości nalpierw z małą częstotliwością to machanie, na przestzreni czasu zobaczysz że koń nie zwraca na to uwagi to stopniowo zmiejszasz odległość i zwiekszasz czestotliwość, dopiero gdy zauważysz że koń lubi koło ciebie przebywać i twierdzi "to nic strasznego to tylko moja pani rzuca na jakiś sznurek, jest mi dobrze i nic mi sie nie dzieje" przejdź do dalszych gier, rób to spokojnie z duzo cierpliwością początki sa trudne ćwiczenie nie zawsze wychodzą ale z czasem nastąpi przełom i się uda, ja mojego konia odstresowywałam pół roku zanim mogłam spokojnie koło niego stanąć i machać stringiem naokoło niego, stanąć za zadem i tam róznież machać:) baw się z nim, jak bedziesz sobie z nim chodzi na długiej linie zacznij np skakać do góry, są to dziwne rzeczy ale potrzebne zrozumieć koniowi że Ty nie stanowisz dla niego zagrożeniapowodzenia
Koń na którym jeżdżę był bity i teraz niezbyt ufa ludziom. Jest nerwowy, może czasem troche nieprzewidywalny - potrafi ni stąd ni zowąd pognać do drugiego konia. Chciałabym z nim jakoś pracować, bardzo chętnie naturalnie ale.... nie wiem co i jak robić. Pomóżcie ..
hmmm... zabardzo się nie znam na takich koniach ale może spróbuj join-up lub masaż T-touch
mi się wydaje że na początku popracujcie z nim normalnie i dopiero jak nabierze zaufania to poćwicz natural ale na sam początek nie radze naturala
Myślę, że jesli był bity, na pewno nie spodoba mu się TTouch, a z join up też może tylko pogorszyc sytuację... Jeśli na Twój widok nie ucieka to ok, podchodź do niego z ukosu i powoli pogłaszcz go po szyi (nie klep), daj mu może jakis smakołyk, może byc marchewka. Jeśli będzie ci już odpowiednio ufał to stosuj TTouch i może później join up :) W pobliskiej stajni kupili 4 letnią taką klaczkę, ale to był kuc sportowy, a okazało sie, że ją poprzedni właściciele bili dopiero później... Kupili ją rok temu, już dawno sprzedali, którą ma teraz mała dziewczynka... Ja tego konia przyswajałam do ludi, nawet cukierka nie chciała, było coraz lepiej, nawet ją ujeżdżaliśmy, nie było łatwo, dalej pozostał ślad po biciu - w czasie jazdy robi mega unik, gdy chcesz ją palcatem lekko pogonic :) ale naprawdę, wystarczy dużo cierpliwosci :)
jak nie wież jak pracować naturalem to nie polecam Ci tak teraz trenować konia. sama nie mając o tym pojęcia możesz go jeszcze bardziej zepsuć i pogorszyć sytuację. może zgłoś się do jakieś osoby co pracuje tak z końmi o pomoc :) wtedy ona podpowie Ci co masz robić i możesz sie wiele nauczyć nie robiąc krzywdy koniowi swoją niewiedzą.
Przede wszystkim spędzał z koniem bardzo dużo czasu. Nie musisz nic robić, po prostu przy nim bądź. Usiadź sobie z nim gdzieś, z czasem zacznie cię trącać pyskiem, wtedy możesz dać smakołyka (nie głaszcz, bo może się przestraszyć), gdy do niego podchodzisz NIE patrz w oczy, nie wyciągaj ręki od razu do głaskania, tylko najpierw wyciągnij prostą dłoń do pyska, żeby sobie ciebie powąchał, wtedy powoli i delikatnie pogłaszcz. Gdy koń da się głaskać zacznij odczulanie na różne przedmioty (nie zaczynaj od razu od bata). U nas w stajni jest klacz, która chodziła na klasyku, była bita i była potwornie nerwowa. Teraz nie boi się carrot sticka (stajnia naturalna), daje na siebie wsiadać, zaczyna ufać ludziom. Najważniejsze przebywaj z koniem jak najwięcej, zabierz go na spacer (kantar + uwiąz/lonża i do lasku czy coś jeżeli masz taką możliwość), mów do konika - konie (przynajmniej wszystkie nasze) uwielbiają szept. Gdy powiesz im coś szeptem to nastawiają uszu i słuchają ;) A z tym gnaniem do drugiego konia - boi się być sam. Zacznij z nim ćwiczyć w stadzie, później oddalaj się od niego coraz bardziej, aż w końcu przestanie się kleić do innych koni. Zastosuj 7 gier, a w szczególności gre pierwszą - zaprzyjaźnianie (na początku tylko ręką! nie carrotem!)Gdy odczulisz konia na carrota/bat możesz spróbować Join Up, tylko nie rób tego za wcześnie, bo wszystko możesz zaprzepaścić. Jak masz jakieś pytania, to mogę pogadać z dziewczyną, która układała tą bitą klacz u nas i zapytać co jeszcze robiła ;) Jak coś to na priv pisz ;)Pozdrawiam ;)
Horselover napisała chyba wszystko o czym ja myslałam ;-) Dokładnie. koń doceni tylko to że z nim jesteś. Czasami nic nie trzeba robić, żeby koń cieszył się z Twojego towarzystwa . I koń doceni to, ze po prostu jesteśmy blisko niego ;-)
Przede wszystkim spędzał z koniem bardzo dużo czasu. Nie musisz nic robić, po prostu przy nim bądź. Usiadź sobie z nim gdzieś, z czasem zacznie cię trącać pyskiem, wtedy możesz dać smakołyka (nie głaszcz, bo może się przestraszyć), gdy do niego podchodzisz NIE patrz w oczy, nie wyciągaj ręki od razu do głaskania, tylko najpierw wyciągnij prostą dłoń do pyska, żeby sobie ciebie powąchał, wtedy powoli i delikatnie pogłaszcz. Gdy koń da się głaskać zacznij odczulanie na różne przedmioty (nie zaczynaj od razu od bata). U nas w stajni jest klacz, która chodziła na klasyku, była bita i była potwornie nerwowa. Teraz nie boi się carrot sticka (stajnia naturalna), daje na siebie wsiadać, zaczyna ufać ludziom. Najważniejsze przebywaj z koniem jak najwięcej, zabierz go na spacer (kantar + uwiąz/lonża i do lasku czy coś jeżeli masz taką możliwość), mów do konika - konie (przynajmniej wszystkie nasze) uwielbiają szept. Gdy powiesz im coś szeptem to nastawiają uszu i słuchają ;) A z tym gnaniem do drugiego konia - boi się być sam. Zacznij z nim ćwiczyć w stadzie, później oddalaj się od niego coraz bardziej, aż w końcu przestanie się kleić do innych koni. Zastosuj 7 gier, a w szczególności gre pierwszą - zaprzyjaźnianie (na początku tylko ręką! nie carrotem!)Gdy odczulisz konia na carrota/bat możesz spróbować Join Up, tylko nie rób tego za wcześnie, bo wszystko możesz zaprzepaścić. Jak masz jakieś pytania, to mogę pogadać z dziewczyną, która układała tą bitą klacz u nas i zapytać co jeszcze robiła ;) Jak coś to na priv pisz ;)Pozdrawiam ;)Wszystko wyjęłas mi z ust ;D Powoli..Najważniejsze jest to : nie zabieraj go od razu od stada ..stopniowo się oddalaj, bo on poortu nie chce być sam. Musisz z nim duzo przecywac..nic nie robić..popru przy nim być..on wkoncu do ciebie podejdzie, choć będzie wymagalo to duzo czasu i cierliwości ;)
Z nim nie jest tak źle :) Bez problemu pozwala sie dotknąć, wsiąść, podchodzi do mnie. Ale też nie jest idealnie. Dlatego chciałabym z nim popracować, wiec czy moglibyście powiedzieć dokładnie co mam robić ? Join up, masaż i 7 gier?
Myślę, że w takiej kolejności:1. Masaż T-Touch (całe ciało w miarę możliwości)2. Siedem Gier (szczególnie pierwsza jak już mówiłam wcześniej)3. Join Up (ale koń musi byc już odczulony na carrota!)I pamiętaj, że jak zrobisz Join Up to pobądź z koniem chociaż chwilę, bo jeżeli zrobisz Join Up i pojedziesz do domu, to nic ci to nie da.. ;)
T-touch na uspokojenie i 7 gier.. Z join -up troszkę bym zaczekała..Bo gdy zobaczy carrota , albo wiesz..to jednak jest takie proszenie konia o okrązanie cię..może to trochę za szybko...Porób z nim 7 gier i przy nim często bądź.. ;) zaczekaj.. ;) zeby go nie skrzywidzić :) nawet jelsi nie jest tak źle jak z tym konikiem jak u nas w stajni ( opisała to horselover ) jednak był bity i to zostanie u niego w pamięci . a to wszytsko trzeba odbudować ;)
ja bym zaczęła troszeczkę odwrotnie, skoro to bojący koń to na początek bym z nim poprostu dużo była siedziała w boksie itp. gdy sie do ciebie przyzwyczaji wtedy zrobiłabym join up( nie polega on na ganianiu carrotem bo to wtedy wygląda jak latanie za koniem z batem a przecież jego przeznaczenie jest zupełnie inne tylko gdy koń zwalnia lub wbiega na twój teren z którego jest wypędzony tymczasowo odpędzasz go rzuceniem liny w jego stronę, nie non stop tylko w miare potrzeby, najważniejsze co to że kiedy go wypędzasz na koło muszisz być przez cały czas do niego przodem, aby móc skutecznie nawiazać połączenie i wykonać następne gesty czyli odwrócenie i stanięcie do konia pod kątem 45 stopni) najlepiej jak byś obejrzała nawet na youtube film Montego Robertsa na kórym demonstruje swoje metody, po połączeniu zmieniamy metody na Parelliego i robimy może na pocżatek tylko fiendly game (najpierw radze bez sticka), możesz póżniej na długość liny ok 4 m chodzić z koniem i machać stickiem ze stringiem aby sie przyzwyczajał najpierw z odległości nalpierw z małą częstotliwością to machanie, na przestzreni czasu zobaczysz że koń nie zwraca na to uwagi to stopniowo zmiejszasz odległość i zwiekszasz czestotliwość, dopiero gdy zauważysz że koń lubi koło ciebie przebywać i twierdzi "to nic strasznego to tylko moja pani rzuca na jakiś sznurek, jest mi dobrze i nic mi sie nie dzieje" przejdź do dalszych gier, rób to spokojnie z duzo cierpliwością początki sa trudne ćwiczenie nie zawsze wychodzą ale z czasem nastąpi przełom i się uda, ja mojego konia odstresowywałam pół roku zanim mogłam spokojnie koło niego stanąć i machać stringiem naokoło niego, stanąć za zadem i tam róznież machać:) baw się z nim, jak bedziesz sobie z nim chodzi na długiej linie zacznij np skakać do góry, są to dziwne rzeczy ale potrzebne zrozumieć koniowi że Ty nie stanowisz dla niego zagrożeniapowodzenia
Ja polecam artykuł "Jak zacząć pracować metodami naturalnymi" który ukazał się w majowej KonnejCafe.