Tak jak w tytule , pomocy! Ostatnio przyszla do stajni w ktorej jezdze nowa instruktorka , mialam z nia jazde. W pewnym momencie kazała mi anglezować na prawą nogę konia , zeby odciazyc lewa noge konia. Nigdy sie z takim czyms nie spotkalam i nie mam bladego pojecia jak zmienic noge na ktora anglezuje. Blagam pomozcie !
Nie ma czegoś takiego jak anglezowanie na prawą nogę. Nogę się zmienia w zależności w którą stronę jedziesz. Najprościej jest obserwować łopatki i przednie nogi konia. W momencie jak koń stawia na ziemi przednią zewnętrzną nogę, ty siadasz w siodło. Jeżeli anglezujesz na złą nogę i chcesz zmienić to wystarczy usiąść w siodło na dwa takty.
Chodzi o anglezowanie na dobrą nogę. wstajesz wtedy kiedy zewnetrzna noga idzie do przodu. Wtedy koń lepiej wchodzi w łuk bez jakiegoś większego obciążenia.
po prostu anglezując omiń jedno unoszenie się w siodle, a potem dalej anglezuj tak jak poprzednio. to nic trudnego, mój instruktor już wiele razy mi to tłumaczył. najlepiej zapytaj instruktorki. ;p
też to miałam i nie mogłam załapać ,,,,,w końcu instruktor kazał mi nic nie robić tylko niech mnie końc podbije 5 lub 3 razy i powinno się udać ......ale średnio mi wychodziło
ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć i wyjdzie :Dpowiem, że ja ze zmianą nogi nie mam wgl problemów i raczej nie pamiętam żebym miała ;Pchodzi o to, że gdy tylna wewnętrzna noga konia idzie do przodu jeździec musi wstać z siodła, a gdy dotyka podłoża jeździec siedzi w siodle. dla konfortu i wygody jeździec patrzy się na łopatki i po nich łatwiej rozpoznać jak koń stawia nogę. Gdy mamy wstać zewnętrzna lopatka idzie do przodu, gdy siadamy idzie do tyłu :)i w tym cała filozofia :) mam nadzieje, że pomogłam :)poprzednia instruktorka nie uczyła Cię jeździć na dobrą nogę ? dobrze, że teraz masz nową, bo to jest podstawa w kłusie :)
Znaczy ja już nie raz zmieniałam nogi konia w kłusie na jeździe z tą "starą" instruktorką ale nawet sama o tym nie wiedziałam xd Wiem że to dziwnie brzmi ale było tak że instruktorka mówi mi że mam chwilkę jechać ćwiczebnym i mówiła już jak mam wstać i później już sama tak jechałam póżniej znowu mówiła że mam usiąść i wstać chwilkę później xd Ale nie wytłumaczyła mi że to jest odciążanie nogi konia , a jak przyszła ta nowa (ona dopiero szkoli się na instruktora) to nie zrozumiałam o co jej chodzi xd Teraz już "kumam" i nawet sobie na ostatniej (15.06.11) jeździe dobrze radziłam szkoda że na konia wsiądę prawdopodobnie dopiero na obozie (06.08.11 - 17.08.11) bo mam narazie nogę w gipsie =//
Najbardziej u konia obciążone są przednie nogi i na nie powinnaś zwrócić uwagę. Przysiadając w anglezowaniu obciążamy koniowi nogę, którą ma właśnie na ziemi i chodzi o to, aby to była noga zewnętrzna, gdyż jadąc po łuku, gdy koń jest wyparty od zewnątrz, nie chwiejemy jego równowagi. Żeby zmienić nogę, pozostajemy w siodle jeden takt, a nie dwa jak pisała Wiolas, bo kłus jest chodem dwutaktowym i po drugim takcie wracasz na pozycję wyjściową. Nogę w anglezowaniu zmieniamy również jadąc na wprost, np. pokonując kilkukilometrowy odcinek, staramy się robić to średnio co 0,5 km aby równomiernie obciążać nogi konia.
Tak jak w tytule , pomocy! Ostatnio przyszla do stajni w ktorej jezdze nowa instruktorka , mialam z nia jazde. W pewnym momencie kazała mi anglezować na prawą nogę konia , zeby odciazyc lewa noge konia. Nigdy sie z takim czyms nie spotkalam i nie mam bladego pojecia jak zmienic noge na ktora anglezuje. Blagam pomozcie !
Nie ma czegoś takiego jak anglezowanie na prawą nogę. Nogę się zmienia w zależności w którą stronę jedziesz. Najprościej jest obserwować łopatki i przednie nogi konia. W momencie jak koń stawia na ziemi przednią zewnętrzną nogę, ty siadasz w siodło. Jeżeli anglezujesz na złą nogę i chcesz zmienić to wystarczy usiąść w siodło na dwa takty.
Chodzi o anglezowanie na dobrą nogę. wstajesz wtedy kiedy zewnetrzna noga idzie do przodu. Wtedy koń lepiej wchodzi w łuk bez jakiegoś większego obciążenia.
aby to zrobić musisz na sekundkę usiąść do ćwiczebnego i potem dalej anglezować jak za długo usiądziesz to nic z tego nie będzie
mój koń ma bardzo miękki kłus i nie da się wyczuć kiedy minoł ten takt a więc zamiast siadać w siodło wstaje i to też skutkuje
po prostu anglezując omiń jedno unoszenie się w siodle, a potem dalej anglezuj tak jak poprzednio. to nic trudnego, mój instruktor już wiele razy mi to tłumaczył. najlepiej zapytaj instruktorki. ;p
też to miałam i nie mogłam załapać ,,,,,w końcu instruktor kazał mi nic nie robić tylko niech mnie końc podbije 5 lub 3 razy i powinno się udać ......ale średnio mi wychodziło
ćwiczyć ćwiczyć i jeszcze raz ćwiczyć i wyjdzie :Dpowiem, że ja ze zmianą nogi nie mam wgl problemów i raczej nie pamiętam żebym miała ;Pchodzi o to, że gdy tylna wewnętrzna noga konia idzie do przodu jeździec musi wstać z siodła, a gdy dotyka podłoża jeździec siedzi w siodle. dla konfortu i wygody jeździec patrzy się na łopatki i po nich łatwiej rozpoznać jak koń stawia nogę. Gdy mamy wstać zewnętrzna lopatka idzie do przodu, gdy siadamy idzie do tyłu :)i w tym cała filozofia :) mam nadzieje, że pomogłam :)poprzednia instruktorka nie uczyła Cię jeździć na dobrą nogę ? dobrze, że teraz masz nową, bo to jest podstawa w kłusie :)
Znaczy ja już nie raz zmieniałam nogi konia w kłusie na jeździe z tą "starą" instruktorką ale nawet sama o tym nie wiedziałam xd Wiem że to dziwnie brzmi ale było tak że instruktorka mówi mi że mam chwilkę jechać ćwiczebnym i mówiła już jak mam wstać i później już sama tak jechałam póżniej znowu mówiła że mam usiąść i wstać chwilkę później xd Ale nie wytłumaczyła mi że to jest odciążanie nogi konia , a jak przyszła ta nowa (ona dopiero szkoli się na instruktora) to nie zrozumiałam o co jej chodzi xd Teraz już "kumam" i nawet sobie na ostatniej (15.06.11) jeździe dobrze radziłam szkoda że na konia wsiądę prawdopodobnie dopiero na obozie (06.08.11 - 17.08.11) bo mam narazie nogę w gipsie =//
Najbardziej u konia obciążone są przednie nogi i na nie powinnaś zwrócić uwagę. Przysiadając w anglezowaniu obciążamy koniowi nogę, którą ma właśnie na ziemi i chodzi o to, aby to była noga zewnętrzna, gdyż jadąc po łuku, gdy koń jest wyparty od zewnątrz, nie chwiejemy jego równowagi. Żeby zmienić nogę, pozostajemy w siodle jeden takt, a nie dwa jak pisała Wiolas, bo kłus jest chodem dwutaktowym i po drugim takcie wracasz na pozycję wyjściową. Nogę w anglezowaniu zmieniamy również jadąc na wprost, np. pokonując kilkukilometrowy odcinek, staramy się robić to średnio co 0,5 km aby równomiernie obciążać nogi konia.
Dzięki wszystkim :)