Co sądzicie o tych oficerkach? http://animalia.pl/produkt,18140,533,Eurohorseline_Oficerki_PCV_Flexo.html Konno jeżdżę już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz zdecydowałem się na zakup oficerek. Nie stać mnie na zakup skórzanych, dlatego zastanawiam się czy warto kupić te. Doradźcie.;)
Też chciałam kupić takie oficerki, ale doradzono mi że niewygodnie się w nich jeździ i może lepiej kupić sztyblety i czapsy/sztylpy. Jeśli są dobrze dopasowane wyglądają jak oficerki a są dużo wygodniejsze. :)
A ja polecam. jeździ się w nich całkiem inaczej, niż w jakichkolwiek innych butach. Sama przejeździłam w takich szmat czasu. Komfort jazdy jest zachowany a i zachowują się podobnie do skórzanych.Skórzane oficerki przydają się na zawody i gale. Do codziennego treningu odradzam noszenie butów za około 1000 zł i więcej. Chyba, że ktoś za przeproszeniem wypróżnia się pieniędzmi, to jak najbardziej, niech jeździ.Pozdrawiam.
Odradzam w nich jazdę - ciężko przykłada się łydkę, są sztywne (w złym znaczeniu tego słowa), zagrzewają nogi, a zimą wręcz przeciwnie. Jednak na roztopy, czy opady deszczu (ogólne błoto w stajni) nadają się idealnie.
Widzę, że większość z was wyraża się dość negatywnie o tych oficerkach. A szkoda.;/Niestety nie stać mnie na skórzane obuwie, dlatego narazie zamówiłem te oficerki. Powinny dzisiaj do mnie przyjść. Dzięki banshee, że chociaż Ty polecasz mi te buty.:) Liczę, że mnie nie zawiodą i trochę mi posłużą. W końcu nie będę w nich jeździć na zawody, bo nie mam takich planów. Jak już je wypróbuję, to napiszę Wam co o nich sądzę. Może akurat uda mi się rozwiać niektóre mylne przekonania.;)Pozdrawiam!
Oficerki dotarły do mnie i niestety okazało się, że kompletnie na mnie nie pasują.:/ Wkładka za długa, a w łydce za wąskie. Ja to chyba zawsze mam pecha... Jutro odeślę je z powrotem do sklepu. Tylko szkoda, że koszty przesyłki mi się nie zwrócą. Ale jak to mówią- człowiek uczy się na własnych błędach. Teraz mam nauczkę na przyszłość, żeby nie zamawiać takich rzeczy przez internet, tylko osobiście wybrać się do sklepu jeździeckiego, gdzie mogę wszystko dokładnie przymierzyć, dotknąć i wybrać to co najlepsze. Myślę, że moje słowa powinny być również niejaką przestrogą dla osób, które będą kupować strój jeździecki przez internet. Zawsze lepiej dwa razy się zastanowić, niż potem żałować, że dokonało się nieudanych zakupów.Pozdrawiam!:)
Co sądzicie o tych oficerkach? http://animalia.pl/produkt,18140,533,Eurohorseline_Oficerki_PCV_Flexo.html Konno jeżdżę już od jakiegoś czasu, ale dopiero teraz zdecydowałem się na zakup oficerek. Nie stać mnie na zakup skórzanych, dlatego zastanawiam się czy warto kupić te. Doradźcie.;)
To są zwykłe gumaki. Ja bym nie brała tylko wolała dłużej pozbierać kase i kupić coś lepszego.
Popieram komentarz powyżej.
Też chciałam kupić takie oficerki, ale doradzono mi że niewygodnie się w nich jeździ i może lepiej kupić sztyblety i czapsy/sztylpy. Jeśli są dobrze dopasowane wyglądają jak oficerki a są dużo wygodniejsze. :)
A ja polecam. jeździ się w nich całkiem inaczej, niż w jakichkolwiek innych butach. Sama przejeździłam w takich szmat czasu. Komfort jazdy jest zachowany a i zachowują się podobnie do skórzanych.Skórzane oficerki przydają się na zawody i gale. Do codziennego treningu odradzam noszenie butów za około 1000 zł i więcej. Chyba, że ktoś za przeproszeniem wypróżnia się pieniędzmi, to jak najbardziej, niech jeździ.Pozdrawiam.
Odradzam w nich jazdę - ciężko przykłada się łydkę, są sztywne (w złym znaczeniu tego słowa), zagrzewają nogi, a zimą wręcz przeciwnie. Jednak na roztopy, czy opady deszczu (ogólne błoto w stajni) nadają się idealnie.
Widzę, że większość z was wyraża się dość negatywnie o tych oficerkach. A szkoda.;/Niestety nie stać mnie na skórzane obuwie, dlatego narazie zamówiłem te oficerki. Powinny dzisiaj do mnie przyjść. Dzięki banshee, że chociaż Ty polecasz mi te buty.:) Liczę, że mnie nie zawiodą i trochę mi posłużą. W końcu nie będę w nich jeździć na zawody, bo nie mam takich planów. Jak już je wypróbuję, to napiszę Wam co o nich sądzę. Może akurat uda mi się rozwiać niektóre mylne przekonania.;)Pozdrawiam!
Oficerki dotarły do mnie i niestety okazało się, że kompletnie na mnie nie pasują.:/ Wkładka za długa, a w łydce za wąskie. Ja to chyba zawsze mam pecha... Jutro odeślę je z powrotem do sklepu. Tylko szkoda, że koszty przesyłki mi się nie zwrócą. Ale jak to mówią- człowiek uczy się na własnych błędach. Teraz mam nauczkę na przyszłość, żeby nie zamawiać takich rzeczy przez internet, tylko osobiście wybrać się do sklepu jeździeckiego, gdzie mogę wszystko dokładnie przymierzyć, dotknąć i wybrać to co najlepsze. Myślę, że moje słowa powinny być również niejaką przestrogą dla osób, które będą kupować strój jeździecki przez internet. Zawsze lepiej dwa razy się zastanowić, niż potem żałować, że dokonało się nieudanych zakupów.Pozdrawiam!:)