Cześć!Na stronach kilku stajni oraz w wypowiedziach kilku forumowiczów było napisane że u Was w stajniach ogiery chodzą na padok razem z klaczami? W jaki sposób jest to możliwe? Są to ogiery kryjące? Ja się z tym nie spotkałam, a jak w stajni był ogier był on bardzo izolowany, a gdy tylko zwęszył klacz strasznie szalał. Więc w ogóle nie wiem jak to możliwe?
U nas ogier chodził razem z klaczami dopóki nie zaczął na nie skakać, przed skończeniem dwóch lat. Potem chodził z wałachem żeby nie zdziczał, a gdy tylko było można to po prostu pan weterynarz zajął się jego męskością. Mój znajomy trzymał ogiery z klaczami i pewnego dnia wszedł do stajni, a tam czekała na niego niespodzianka. Gorzej było, jak taka sama niespodzianka przytrafiła się właścicielce kobyłki, która stała u nich na pensjonacie. Znam stajnie,w której nie kryjące ogiery na pastwisko wypuszczane są z wałachami, a na maneżach i w tereny chodzą grzecznie u boku klaczy. Ogier reproduktor zawsze będzie bardziej "niebezpieczny" niż ogier, który klaczy nigdy nie krył. Możliwe jest, ale trzeba się liczyć z małymi konsekwencjami w postaci źrebaczków.
My również mamy ogiera kryjacego,który chodzi z klaczami na padoku ma już 16 latek :) Lecz gdy klacz ma ruje i przychodzi do niego ten ucieka a nie daj boże żeby klacz zaczęła kwiczeć w tedy ucieka na koniec padoku :)
u mnie wygląda to tak, mam klacz i 2 ogiery ;) jeden z nich to od niej 3-latek (jest baardzo grzeczny mimo że konik z jajami) drugi to kuc, z ym czasem są małe cyrki bo zdarza mu się ogierzyć... jednak jest w miarę reformowalny i da się go przywołać do porządku ;) wszystkie chodzą razem i jestem zadowolona z tego ;)
Najwyraźniej ale jak klacz jest trzymana do krycia to nie ma z nim aż dużego problemu najpierw musi ją obwąchać, podotykać i dopiero bierze się za nią :)
Ja znałam przypadek (a nawet dwa podobne) kiedy ogierek kuc (jeden szetlandzki a drugi konik polski) wyrwał się z ogrodzenia i dorwał do klaczy które się grzały, i wcale nie miał problemów z pokryciem. Wystarczyło kilka minut ;) A potem sie urodziło małe myszato- wielkopolskie :P Szetland był mniej skuteczny ;)
są razem od ładnych kilku lat, młody 3 lata z nimi dopiero jest, jak ja to mówię "dzieciak" :P u siwej widac każdą zazwyczaj każdą ruję czy to zimowa czy wiosenna, ale póki co mam spokój ;) i niech tak zostanie ;)
Młody nie młody, mieliśmy taki przypadek że 2latek pokrył klacz bo przez ogrodzenie wycieczke sobie zrobił a jakie było nasze zdziwienie kiedy klacz się wyźrebiła.. najlepsze było to że nikt u niej ciąży nie zauważył i jeszcze w dzień wyźrebienia pod siodłem chodziła, teraz potomek sobie na parkurach śmiga.
oj tam nie strasz hihi ;P na Wolicy (okolice Kalisza- pewnie nie jedna osóbka zna to miejsce), tam normalny duży ogier pokrył kucyka, chyba miała nawet problem z wyźrebieniem ale dała radę i był konik :P u mnie cisza i spokój więc nie zapeszać mi stajennej ciszy :)
Cześć!Na stronach kilku stajni oraz w wypowiedziach kilku forumowiczów było napisane że u Was w stajniach ogiery chodzą na padok razem z klaczami? W jaki sposób jest to możliwe? Są to ogiery kryjące? Ja się z tym nie spotkałam, a jak w stajni był ogier był on bardzo izolowany, a gdy tylko zwęszył klacz strasznie szalał. Więc w ogóle nie wiem jak to możliwe?
U nas ogier chodził razem z klaczami dopóki nie zaczął na nie skakać, przed skończeniem dwóch lat. Potem chodził z wałachem żeby nie zdziczał, a gdy tylko było można to po prostu pan weterynarz zajął się jego męskością. Mój znajomy trzymał ogiery z klaczami i pewnego dnia wszedł do stajni, a tam czekała na niego niespodzianka. Gorzej było, jak taka sama niespodzianka przytrafiła się właścicielce kobyłki, która stała u nich na pensjonacie. Znam stajnie,w której nie kryjące ogiery na pastwisko wypuszczane są z wałachami, a na maneżach i w tereny chodzą grzecznie u boku klaczy. Ogier reproduktor zawsze będzie bardziej "niebezpieczny" niż ogier, który klaczy nigdy nie krył. Możliwe jest, ale trzeba się liczyć z małymi konsekwencjami w postaci źrebaczków.
My również mamy ogiera kryjacego,który chodzi z klaczami na padoku ma już 16 latek :) Lecz gdy klacz ma ruje i przychodzi do niego ten ucieka a nie daj boże żeby klacz zaczęła kwiczeć w tedy ucieka na koniec padoku :)
Może kiedyś przy kryciu klacz zrobiła mu krzywdę i od tej pory nie chce kryć ?
u mnie wygląda to tak, mam klacz i 2 ogiery ;) jeden z nich to od niej 3-latek (jest baardzo grzeczny mimo że konik z jajami) drugi to kuc, z ym czasem są małe cyrki bo zdarza mu się ogierzyć... jednak jest w miarę reformowalny i da się go przywołać do porządku ;) wszystkie chodzą razem i jestem zadowolona z tego ;)
Najwyraźniej ale jak klacz jest trzymana do krycia to nie ma z nim aż dużego problemu najpierw musi ją obwąchać, podotykać i dopiero bierze się za nią :)
Puerto Rico nie zdziw się kiedy klacz urodzi źrebaka
są cały czas na widoku więc nie sądzę ona nie dopuszcza do siebie za blisko żadnego :)
Poczekaj, aż zacznie się grzać. Kuc może mieć problem, ale znam klacz, która kucała, bo tak jej się chciało : )
Ja znałam przypadek (a nawet dwa podobne) kiedy ogierek kuc (jeden szetlandzki a drugi konik polski) wyrwał się z ogrodzenia i dorwał do klaczy które się grzały, i wcale nie miał problemów z pokryciem. Wystarczyło kilka minut ;) A potem sie urodziło małe myszato- wielkopolskie :P Szetland był mniej skuteczny ;)
U nas też konik polski całkiem nieźle dawał radę z dużymi klaczami . Plus był taki, że był to już pozbawiony męskości dawny ogier hodowlany.
są razem od ładnych kilku lat, młody 3 lata z nimi dopiero jest, jak ja to mówię "dzieciak" :P u siwej widac każdą zazwyczaj każdą ruję czy to zimowa czy wiosenna, ale póki co mam spokój ;) i niech tak zostanie ;)
Młody nie młody, mieliśmy taki przypadek że 2latek pokrył klacz bo przez ogrodzenie wycieczke sobie zrobił a jakie było nasze zdziwienie kiedy klacz się wyźrebiła.. najlepsze było to że nikt u niej ciąży nie zauważył i jeszcze w dzień wyźrebienia pod siodłem chodziła, teraz potomek sobie na parkurach śmiga.
oj tam nie strasz hihi ;P na Wolicy (okolice Kalisza- pewnie nie jedna osóbka zna to miejsce), tam normalny duży ogier pokrył kucyka, chyba miała nawet problem z wyźrebieniem ale dała radę i był konik :P u mnie cisza i spokój więc nie zapeszać mi stajennej ciszy :)