Praktycznie jeżdżę tylko na klaczach, a na wałachach nie dłużej niż 15-20 min,ale dobrze sie o nich slyszy, nie maja rui jak klacze, nadaja sie do hipoterapi ;D. Ogiery... polecam przeczytać artykul na str. 18 ,,Konie i Rumaki"" numer z lutego (artykuł : ,, Nie taki ogier straszny, jak go malują"") <-- nie kazdy ogier musi być groźźźny :D
w stajni jeżdżę na wałachu i jest świetnie !mój konik to klacz i pod względem zachowania to świetna jest nie jeżdżę na niej, bo jest w trakcie ujeżdżania ;)
mam ten numer i właśnie nie jeden koń (ogier) może zostać twoim naj naj przyjacielem, mój za ogiera też był przyjacielem i niewiele się zmienił po wykastrowaniu... :)
tak, tak... wiele moich koleżanek ma swoich męskich-końskich przyjaciół ; ) ja się "przyjaźnie" z moją klaczką i koleguję z wałachem i ogierkiem dwuletnim ;)
Ja nigdy nie miałam okazji jeździć na ogierku. Zawsze jeżdżę na klaczy, która jest wspaniała, ale gdy jeżdżę czasem na wałachu to też jest super, słucha i jest spokojny ;) Nigdy nie miałam z wałachami żadnych problemów, klaczki może czasem podszczypują, ale są ok :)
Ja najlepiej czuje się na wałachu,nie to że nie lubię jeździć na klaczy ale jakoś wole wałachy są bardziej zrównoważone emocjonalnie przynajmniej mój :)
osobiście jeżdże na wałachu i jest światnie . ale właśnie klacz którą sie opiekuje jest zejeżdżana i jest mi na niej o wielle wygodniej . klacze więcej myślą i skupiają się bardziej na jeździe .
Ja jeździłam i jeżdżę na klaczy. Na ogierze i na wałachu jeszcze nie jeździłam, nie miałam okazji. Choć może jak byłam mała to może jeździłam w stadninie, ale nie pamiętam chyba jednak to była klacz, ale nie wiem ;) ;) ;) :D :)))
na ogierze jeszcze nie jeździłam. u mnie w Węgrowie w stajni jest klacz i wałach. jeżdżę różnie. najczęściej na klaczy ale wolę na niej, bo wałach to ślązak i jest potężnym konikiem. lubię go bo jest spokojny ale wolę Palomę.a tak ogólnie to najlepiej jeździ mi się na Magu. też wałachu. :)
jest wredna, ale my sie dogadujemy :) Lubie ją...
Podoba mi sie ten cytat: "dosiadajcie klaczy ich grzbiety niosą sławy a w brzuchach kryją skarby." tylko nie wiem kto to napisał :)
Ogiery mmm kocham ich temperament i zawzietosc , mialamokazje jezdzic na nich :)
Wałachy tak srednio
A na klaczach nigdy nhie jezdzilam bo moja stajnia nigdy nie miala klaczy :)
Ja jeździłam na klaczach, wałachach i na ogierach kilka razy. Jak jeździłam na klaczy miałam wrażenie, że jest nieco ciężej na początku się z nią dogadać, ale kiedy znajdzie się "wspólny język" ma się wrażenie, że warto było, bo efekty są wspaniałe. Może to dlatego, że klacze "więcej myślą" :D Na wałachach jest spoko, mam wrażenie, że są spokojniejsze niż klacze. A ogiery na których jeździłam były wyjątkowo spokojne, jak na tę płeć. Jeden miał 14 lat i był ogierem kryjącym, a drugi był w trakcie zajeżdzania i miał 3lata. Na młodym jeździło mi się lepiej, bo nie był jeszcze taki cwany xD
teraz w stajni mam dwa wałachy. xd więc dużego wyboru nie mam. xda u koleżanki jak jeżdżę, to sa same klacze, więc też nieduży wybór. :) na ogierku nie jeździłam, ale tak szczerze czy wałach, czy klacz to mi to obojętne. :)
dla mnie to bez różnicy, chociaż nie lubię jeździć n aklaczach gdy mają ruję. W mojej stajni jest jeden ogierek, bardzo spokojny w obejściu, a na jazdach bardzo uparty;p
Jeśli jednak chodzi o zawody to wolę wałachy bo nie ma z nimi problemów i mogą jeździeć i ogierami i z klaczami.
Zastanawiałam się nad tym wielokrotnie i doszłam do wniosku, że pod wieloma względami u mnie na pierwszym miejscu są wałachy najlepsze do jazdy, na drugim klacze, a na ogierze nigdy nie jeździłam
ja najbardziej luibie klacze i ogiery poniewaz tylko na nich jeździłam a na wałachu nie miałam okazjii jeździci poniewaz u mnie w stajni nie ma wałachów
ja preferuję wałachy, dlatego że:
- można je trzymać (np. w przyczepie w transporcie) wraz z klaczami lub ogierami
- nie są złośliwe, jak np. niektóre klacze
- jak zobaczą klacz to nie wariują, w przeciwieństwie do ogierów ;)
- są urodziwsze od klaczy :D
A Gobo do jasnej ciasnej to ogr xdteraz w stajni mam dwa wałachy. xd więc dużego wyboru nie mam. xda u koleżanki jak jeżdżę, to sa same klacze, więc też nieduży wybór. :) na ogierku nie jeździłam, ale tak szczerze czy wałach, czy klacz to mi to obojętne. :)
Stawiam na ogieryy .! Mało miałam z nimi styczności, ale miałam i jak bym tylko mogła to chciałabym mieć, ale ogier niestety to już wiekszy problem niż klacz czy wałach (padokowanie itd)
wałachy najlepsze :D Nie mają rui jak kobyły a ogier jak to ogier ma swoje zachowania kilka razy dosiadałam, nawet w terenie :D Choć nei każdy ogier jest narowisty, czasami spotyka się ogiery które są takimi mułkami ;)
Ja jeżdżę na wałachach ogierach i klaczach też : ale najczęściej na ogierze , czystej krwi arabskiej :- jest on bardzo spokojny jak na ogiera ( nie to że jest mułem czy coś )- spokojnie na ujeżdżalni jeżdżę razem z klaczami ( w tereny tak samo )- po prostu kocham na nim jeździć - w boksie tak samo jest bardzo spokojny , mogę na niego wsiąść nawed po kryciu - super skacze ( jak sarenka ): P
tez jeździłam na arabskim ogierze, na Wigorze(*) ojcu pierwszego źrebaka mojej klaczy i Typerze ;) i jednego i drugiego bardzo dobrze wspominam :) Ludzie mówią, że ogr to zło, a jak dla mnie wcale tak nie jest ;) u sąsiadów chodzą 2 ogry i wałach i jeden z ogrów pracuje z 12 latkami;)
ja najczęściej wybieram wałachy, chociaż jeszcze zależy od charakteru konia. jeżdżę też na klaczach, a na ogieru jeszcze nie próbowałam:) praktycznie to na jakim koniu będę jeździła zależy od mojego nastawienia do konia...
W gruncie rzeczy imię Shrek dla konia nie jest takie znowu strasznie głupie ;) Ja jeżdżę przeważnie na klaczach. Mamy w stajni sfeminizowane towarzystwo.
Ja wole Klacze. Co prawda są czasem bardzo uparte, ale to jednak z nimi się najlepiej ""dogaduje" i rozumiem. Om wiele mi łatwiej się z nimi zgrac na jeździe nizz wałachami.A z ogierem na jazdę nie miałam jeszcze do czynienia, czego trochę żałuję ;p
Dziwne preferencje. Może lubi przyciągać namiętne męskie spojrzenia ;) Ja jeżdżę głownie na klaczach ale też kumpluje się z 15 miesięcznym ogierkiem Persem (na zdjęciu) jest taki kochany.
"ja najbardziej luibie klacze i ogiery poniewaz tylko na nich jeździłam a na wałachu nie miałam okazjii jeździci poniewaz u mnie w stajni nie ma wałachów"Olus, od kiedy to w Pony sa ogiery? Przeciez tam sa same walachy, chyba ci sie cos pomylilo...Mi sie najlepiej jezdzilo na ogierach - jechalam na kilku, kazdy super spokojny, nie wiem czy mialam szczescie ale w ogole nie rozumiem, dlaczego sa uwazane za niespokojne.klacze- sa humorzaste i jezdzi sie na nich srednio, choc kilka wspominam wspaniale.Najczesciej, chyba jak kazdy, jezdzialm na walachach i ich nie lubie. Moim zdaniem to kastrowanie koni jest bledem. Potem sie po prostu tragicznie zmulaja, a jezdzic na takim koniu, zwlaszcza w szkolce to masakra...
Jakie konie wybieracie, i na jakich najlepiej się czujecie???
Jak dla mnie to obojętne... Za ogiery dziekuje :-)
Praktycznie jeżdżę tylko na klaczach, a na wałachach nie dłużej niż 15-20 min,ale dobrze sie o nich slyszy, nie maja rui jak klacze, nadaja sie do hipoterapi ;D. Ogiery... polecam przeczytać artykul na str. 18 ,,Konie i Rumaki"" numer z lutego (artykuł : ,, Nie taki ogier straszny, jak go malują"") <-- nie kazdy ogier musi być groźźźny :D
Oczywiście, że nie musi :-)
w stajni jeżdżę na wałachu i jest świetnie !mój konik to klacz i pod względem zachowania to świetna jest nie jeżdżę na niej, bo jest w trakcie ujeżdżania ;)
mam ten numer i właśnie nie jeden koń (ogier) może zostać twoim naj naj przyjacielem, mój za ogiera też był przyjacielem i niewiele się zmienił po wykastrowaniu... :)
tak, tak... wiele moich koleżanek ma swoich męskich-końskich przyjaciół ; ) ja się "przyjaźnie" z moją klaczką i koleguję z wałachem i ogierkiem dwuletnim ;)
Ja nigdy nie miałam okazji jeździć na ogierku. Zawsze jeżdżę na klaczy, która jest wspaniała, ale gdy jeżdżę czasem na wałachu to też jest super, słucha i jest spokojny ;) Nigdy nie miałam z wałachami żadnych problemów, klaczki może czasem podszczypują, ale są ok :)
Ja najlepiej czuje się na wałachu,nie to że nie lubię jeździć na klaczy ale jakoś wole wałachy są bardziej zrównoważone emocjonalnie przynajmniej mój :)
osobiście jeżdże na wałachu i jest światnie . ale właśnie klacz którą sie opiekuje jest zejeżdżana i jest mi na niej o wielle wygodniej . klacze więcej myślą i skupiają się bardziej na jeździe .
Ja jeżdżę na klaczy i na wałachu, ale na ogierze jeszcze nie próbowałam ... ;D
Ja jeździłam i jeżdżę na klaczy. Na ogierze i na wałachu jeszcze nie jeździłam, nie miałam okazji. Choć może jak byłam mała to może jeździłam w stadninie, ale nie pamiętam chyba jednak to była klacz, ale nie wiem ;) ;) ;) :D :)))
na ogierze jeszcze nie jeździłam. u mnie w Węgrowie w stajni jest klacz i wałach. jeżdżę różnie. najczęściej na klaczy ale wolę na niej, bo wałach to ślązak i jest potężnym konikiem. lubię go bo jest spokojny ale wolę Palomę.a tak ogólnie to najlepiej jeździ mi się na Magu. też wałachu. :)
Ja jeźdże na klaczy :)
jest wredna, ale my sie dogadujemy :) Lubie ją... Podoba mi sie ten cytat: "dosiadajcie klaczy ich grzbiety niosą sławy a w brzuchach kryją skarby." tylko nie wiem kto to napisał :)
KLACZE GÓRĄ! :D
wałachy ;D
Ogiery mmm kocham ich temperament i zawzietosc , mialamokazje jezdzic na nich :) Wałachy tak srednio A na klaczach nigdy nhie jezdzilam bo moja stajnia nigdy nie miala klaczy :)
Ogierki i wałachy, klaczki jakoś mi nie pasują ;/
według mnie do jazdy najfajniejsze są klacze aleWałaszki i ogierasy też są ok
Ja jeździłam na klaczach, wałachach i na ogierach kilka razy. Jak jeździłam na klaczy miałam wrażenie, że jest nieco ciężej na początku się z nią dogadać, ale kiedy znajdzie się "wspólny język" ma się wrażenie, że warto było, bo efekty są wspaniałe. Może to dlatego, że klacze "więcej myślą" :D Na wałachach jest spoko, mam wrażenie, że są spokojniejsze niż klacze. A ogiery na których jeździłam były wyjątkowo spokojne, jak na tę płeć. Jeden miał 14 lat i był ogierem kryjącym, a drugi był w trakcie zajeżdzania i miał 3lata. Na młodym jeździło mi się lepiej, bo nie był jeszcze taki cwany xD
teraz w stajni mam dwa wałachy. xd więc dużego wyboru nie mam. xda u koleżanki jak jeżdżę, to sa same klacze, więc też nieduży wybór. :) na ogierku nie jeździłam, ale tak szczerze czy wałach, czy klacz to mi to obojętne. :)
klacze i wałachy
dla mnie to jest bez różnicy. jeździłam na ogierze ale najczęściej jeźdze na wałachach
dla mnie to bez różnicy, chociaż nie lubię jeździć n aklaczach gdy mają ruję. W mojej stajni jest jeden ogierek, bardzo spokojny w obejściu, a na jazdach bardzo uparty;p Jeśli jednak chodzi o zawody to wolę wałachy bo nie ma z nimi problemów i mogą jeździeć i ogierami i z klaczami.
Qniara czzemu lubisz jezdzic na klaczach jak maja ruje bo troche mnie zaciekawilo xD
klacze i wałachy ;dd Wszystkie są okk ;)) w mojej stajni jezdzę raz na klaczy , a raz na wałachu :D na ogierach jeszcze nie mialam okazji ;pp ;))
Zastanawiałam się nad tym wielokrotnie i doszłam do wniosku, że pod wieloma względami u mnie na pierwszym miejscu są wałachy najlepsze do jazdy, na drugim klacze, a na ogierze nigdy nie jeździłam
ja najbardziej luibie klacze i ogiery poniewaz tylko na nich jeździłam a na wałachu nie miałam okazjii jeździci poniewaz u mnie w stajni nie ma wałachów
O! To zupełnie inaczej niż u nas ! My mamy klacze i same wałachy + jednego kasztanowego ogiera. Zazwyczaj ogiery u nas są kasztanowe ; )
ogiery i tylko ogiery :)heh klacze potrafią być złośliwe :)
ja preferuję wałachy, dlatego że: - można je trzymać (np. w przyczepie w transporcie) wraz z klaczami lub ogierami - nie są złośliwe, jak np. niektóre klacze - jak zobaczą klacz to nie wariują, w przeciwieństwie do ogierów ;) - są urodziwsze od klaczy :D
A Gobo do jasnej ciasnej to ogr xdteraz w stajni mam dwa wałachy. xd więc dużego wyboru nie mam. xda u koleżanki jak jeżdżę, to sa same klacze, więc też nieduży wybór. :) na ogierku nie jeździłam, ale tak szczerze czy wałach, czy klacz to mi to obojętne. :)
Stawiam na ogieryy .! Mało miałam z nimi styczności, ale miałam i jak bym tylko mogła to chciałabym mieć, ale ogier niestety to już wiekszy problem niż klacz czy wałach (padokowanie itd)
wałachy najlepsze :D Nie mają rui jak kobyły a ogier jak to ogier ma swoje zachowania kilka razy dosiadałam, nawet w terenie :D Choć nei każdy ogier jest narowisty, czasami spotyka się ogiery które są takimi mułkami ;)
Jeżdże i jeździłam na wałachu, raz jeździłam na klaczy i ogierku. Najlepiej mii jest jeździc na wałaszku, bo mocno wybija i go bardzo lubie.
Ja jeżdżę na wałachach ogierach i klaczach też : ale najczęściej na ogierze , czystej krwi arabskiej :- jest on bardzo spokojny jak na ogiera ( nie to że jest mułem czy coś )- spokojnie na ujeżdżalni jeżdżę razem z klaczami ( w tereny tak samo )- po prostu kocham na nim jeździć - w boksie tak samo jest bardzo spokojny , mogę na niego wsiąść nawed po kryciu - super skacze ( jak sarenka ): P
tez jeździłam na arabskim ogierze, na Wigorze(*) ojcu pierwszego źrebaka mojej klaczy i Typerze ;) i jednego i drugiego bardzo dobrze wspominam :) Ludzie mówią, że ogr to zło, a jak dla mnie wcale tak nie jest ;) u sąsiadów chodzą 2 ogry i wałach i jeden z ogrów pracuje z 12 latkami;)
ja najczęściej wybieram wałachy, chociaż jeszcze zależy od charakteru konia. jeżdżę też na klaczach, a na ogieru jeszcze nie próbowałam:) praktycznie to na jakim koniu będę jeździła zależy od mojego nastawienia do konia...
Nie lubi ;) Pewnie dlatego, bo chodzą cały czas do ogerów, albo wałaszków ;)
Jezdzicie na ograch ? czyli takich podobnych do shreka tak ? :D myslalam ze na koniach takich xDD
W gruncie rzeczy imię Shrek dla konia nie jest takie znowu strasznie głupie ;) Ja jeżdżę przeważnie na klaczach. Mamy w stajni sfeminizowane towarzystwo.
Ja jeżdżę na kobyle i od czasu do czasu na wałku siostry ;)
Ja wole Klacze. Co prawda są czasem bardzo uparte, ale to jednak z nimi się najlepiej ""dogaduje" i rozumiem. Om wiele mi łatwiej się z nimi zgrac na jeździe nizz wałachami.A z ogierem na jazdę nie miałam jeszcze do czynienia, czego trochę żałuję ;p
Lubię wałaszki i klacze :)
Dziwne preferencje. Może lubi przyciągać namiętne męskie spojrzenia ;) Ja jeżdżę głownie na klaczach ale też kumpluje się z 15 miesięcznym ogierkiem Persem (na zdjęciu) jest taki kochany.
"ja najbardziej luibie klacze i ogiery poniewaz tylko na nich jeździłam a na wałachu nie miałam okazjii jeździci poniewaz u mnie w stajni nie ma wałachów"Olus, od kiedy to w Pony sa ogiery? Przeciez tam sa same walachy, chyba ci sie cos pomylilo...Mi sie najlepiej jezdzilo na ogierach - jechalam na kilku, kazdy super spokojny, nie wiem czy mialam szczescie ale w ogole nie rozumiem, dlaczego sa uwazane za niespokojne.klacze- sa humorzaste i jezdzi sie na nich srednio, choc kilka wspominam wspaniale.Najczesciej, chyba jak kazdy, jezdzialm na walachach i ich nie lubie. Moim zdaniem to kastrowanie koni jest bledem. Potem sie po prostu tragicznie zmulaja, a jezdzic na takim koniu, zwlaszcza w szkolce to masakra...
Faceci, wiadomo. Wałaszki i ogierki. Na klaczach nie lubię. A jak mają ruję to już w ogóle.
klaczy nie lubię nie wiem czemu ;d lepiej dogadywałam się od zawsze z płcią przeciwną ;d wolę jednak Ogierki bardziej niż wałachy :)