Cześć :)Jesteśmy już w okresie jesiennym, nieubłaganie zbliża się zima i z tej okazji chciałabym Was prosić o poradę w wyborze środka na wzmocnienie odporności dla konia 13 lat, kilka razy w tygodni chodzącego treningi, ale nie startującego - jeździmy razem dla przyjemności :)Koń ma dość wrażliwy układ pokarmowy, ale nie jest bardzo chorujący z tego powodu, po prostu trzeba ostrożnie podawać mu nowości.Możecie mi coś polecić?
Hej, nie wiem czy słyszałaś o drożdżach dla koni... Najpierw wydawało mi się to trochę dziwne, ale poczytałam trochę na ten temat i rozmawiałam na Cavaliadzie z przedstawicielami firmy sprzedającej suplementy zawierające drożdże. Dostałam próbki i muszę stwierdzić, że pomimo sceptycznego nastawienia postanowiłam spróbować. Podawałam wcześniej różne witaminy, czosnek itp, a jak tylko robiło się troche zimniej, mój koń "wszystko łapał". Podaję mu drożdże od prawie roku i od tamtej pory (nie chcę zapeszać), zero infekcji!!!! A do tego sierść i kopyta - super! Preparat nazywa się Yarrowia equinox. Szczerze polecam, cena też jest spoko w porównaniu do innych "specyfików". No i najważniejsze, wypróbowałam,więc wiem, że działa.No i oczywiście w okresie chłodniejszych dni, niezastąpiony mash:) Można podawać też czosnek, ale zapach z paszczy nieco odstraszający;)
Czosnku lepiej nie dawać. Albo dasz go tak mało, że nie zadziała, albo tak dużo, że już może zaszkodzić. Konie nie mają enzymów rozkładających pewne związki w czosnku i pokrewnych roślinach, które powodują m.in. anemię Heinza (czerwone krwinki się rozpadają). Wiadomo, że żeby poważniej zaszkodzić, trzeba dać czosnku dosyć dużo, ale jeśli ma się wybór między np. jeżówką, która nie powoduje problemów, albo czosnkiem, który może, to ja wiem, co bym wybrała.
Cześć :)Jesteśmy już w okresie jesiennym, nieubłaganie zbliża się zima i z tej okazji chciałabym Was prosić o poradę w wyborze środka na wzmocnienie odporności dla konia 13 lat, kilka razy w tygodni chodzącego treningi, ale nie startującego - jeździmy razem dla przyjemności :)Koń ma dość wrażliwy układ pokarmowy, ale nie jest bardzo chorujący z tego powodu, po prostu trzeba ostrożnie podawać mu nowości.Możecie mi coś polecić?
Hej, nie wiem czy słyszałaś o drożdżach dla koni... Najpierw wydawało mi się to trochę dziwne, ale poczytałam trochę na ten temat i rozmawiałam na Cavaliadzie z przedstawicielami firmy sprzedającej suplementy zawierające drożdże. Dostałam próbki i muszę stwierdzić, że pomimo sceptycznego nastawienia postanowiłam spróbować. Podawałam wcześniej różne witaminy, czosnek itp, a jak tylko robiło się troche zimniej, mój koń "wszystko łapał". Podaję mu drożdże od prawie roku i od tamtej pory (nie chcę zapeszać), zero infekcji!!!! A do tego sierść i kopyta - super! Preparat nazywa się Yarrowia equinox. Szczerze polecam, cena też jest spoko w porównaniu do innych "specyfików". No i najważniejsze, wypróbowałam,więc wiem, że działa.No i oczywiście w okresie chłodniejszych dni, niezastąpiony mash:) Można podawać też czosnek, ale zapach z paszczy nieco odstraszający;)
Czosnku lepiej nie dawać. Albo dasz go tak mało, że nie zadziała, albo tak dużo, że już może zaszkodzić. Konie nie mają enzymów rozkładających pewne związki w czosnku i pokrewnych roślinach, które powodują m.in. anemię Heinza (czerwone krwinki się rozpadają). Wiadomo, że żeby poważniej zaszkodzić, trzeba dać czosnku dosyć dużo, ale jeśli ma się wybór między np. jeżówką, która nie powoduje problemów, albo czosnkiem, który może, to ja wiem, co bym wybrała.
Czy ktos jeszcze oprócz pauli-gniady stosowal u swojego konia te drozdze yarrowia? widzialam ostatnio ich reklamy i tak sie zastanawiam czy warto...?
Zapytaj się weterynarza.
Polecam produkty firmy Green Horse. W ofercie między innymi mieszanki na odporność.